muszę wyjechać prośba o radę p. Moniki

20.03.08, 12:51
Jestem w rozpaczy, wkrótce będę musiała wyjechać na dwa tygodie, a
nadal karmię piersią córeczkę, która ma 16 miesięcy. Planowałam
karmić dopóty dopóki Michalina zechce. Samo rozstanie (niestety na
tle służbowym i nie mogę tego odwołać) jest przyczyną mojej
frustracji, boję się jak dziecko to zniesie, czy nie odbije się to
źle na jej rozwoju. A dodatkowo zastanawiam się jak będzie z
karmieniem. Chcę przez te dwa tygodnie ściągać mleko laktatorem, ale
czy po powrocie Michalina zechce jeszcze ssać? Proszę o radę i jakąś
podpowiedź.
    • druuna Re: muszę wyjechać prośba o radę p. Moniki 20.03.08, 13:01
      Jeśli chodzi o rozstanie to .... hmmm na pewno Michasi nie będzie łatwo. Tobie
      też nie. Ale jak ja byłam mała moja mama wyjechała do pracy w Szwecji a ja
      zostałam u babci. Nie było jej 3 miesiące! Jakoś nie czuje sie skrzywiona przez
      to. Jeśli chodzi o karmienie to nie wiem co ci poradzić ... sama zastanawiam się
      jak to będzie jak będę w szpitalu przez 1-2 noce (TYLKO!!) - operacja na kolano
      i czy Zuzia i jej tata sobie poradzą beze mnie ;) Może ten wyjazd to dobry czas
      na odstawienie? A jak Michalina zechce jeszcze pierś po twoim powrocie to
      super!! 3mam kciuki!
      PS: Pani Monika niestety na urlopie świątecznym!
      • malgorzata353 Re: muszę wyjechać prośba o radę p. Moniki 20.03.08, 14:30
        Dzięki za odpowiedź, wiem, że pani Monika na urlopie, ale do mojego
        wyjazdu jest jeszcze trochę, więc postanowiłam wcześniej oczyścić
        umysł z tych myśli, które mnie stresują i opisać je na forum.
        Pocieszyłaś mnie swoimi wspomnieniami. Z odstawianiem to było tak:
        najpierw założyłam sobie, że chcę karmić tak do roku. Ale gdy minęła
        ta magiczna data poczułam, że Michalina nie jest jeszcze gotowa na
        odstawienie. Karmię ją rano i wieczorem (niestety dość długo
        pracuję), ona nie budzi się w nocy, więc to karmienie nie jest dla
        mnei zbyt uciążliwe. Nawet w weekendy kiedy jesteśmy cały czas
        razem, nie domaga się tego. Dlatego pomyślałam, że będę ją karmić
        jak długo ona sama tego zechce. A tu masz babo placek. Muszę jechać
        i zostawić ją na dwa tygodnie! Bardzo przeraża mnie ta myśl.
    • monika_staszewska Re: muszę wyjechać prośba o radę p. Moniki 26.03.08, 22:42
      Oj, obawiam się, że nic nie podpowiem, wszak nie sposób przewidzieć
      czy Michalina zechce ssać pierś po Pani powrocie z wyjazdu czy nie
      zechce. Różnie bywa.
      Stres, że mama znikła pewnie będzie, ale jeśli z Michaliną zostanie
      ktoś bliski, kogo ona dobrze zna, nie będzie to stres zaburzający
      rozwój, tylko taki, który przynosi dziecku przećwiczenie, w
      bezpiecznym otoczeniu, trudnej sytuacji.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • malgorzata353 Re: muszę wyjechać prośba o radę p. Moniki 01.04.08, 10:04
        Bardzo dziękuję, nawet Pani nie wie, jak podnoszą mnie na duchu
        słowa o tym, że moje zniknięcie nie odbije się aż tak źle na
        dziecku. A co do karmienia, mam takie wewnętrzne przeświadczenie,
        graniczące z pewnością, że po powrocie znowu będę ją karmić.
        Zobaczymy, pozdrawiam
        • monika_staszewska Re: muszę wyjechać prośba o radę p. Moniki 04.04.08, 21:09
          Jeśli udało mi się podnieść Panią na duchu to się niezmiernie cieszę!
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Pełna wersja