Rady na kłopoty z piersiami

21.03.08, 14:02
świetnie...

ale nadal nie ma żadnego konkretnego rozwiązania, co zrobić, kiedy
dziecko w ogóle nie opróżnia piersi.

nie potrafię sobie wyobrazić jak w rzeczywistości można zmusić
dziecko do szerokiego otwierania buzi podczas przystawiania do
piersi, ma się rozumieć.
stąd poradę "dbanie o szeroko otwartą buzię dziecko" uważam za
śmieszną.

Pozostałe informacie, co robić w razie nawału, jak poznać, że pierś
jest pusta, jak przystawiać, itp. itd. uzyskałam jeszcze w szpitalu
tuż po porodzie.
Mimo wszystko moje karmienie piersią skończyło się fiaskiem.
    • menadzerka Rady na kłopoty z piersiami 30.06.08, 20:01
      Kilka moich znajomych doświadczało pękania brodawek, potwornego bólu
      brodawek i krwawień. Z doświadczenia mogę poradzić, że warto
      konsultować wszystkie możliwe kwestie z lekarzem i położną. Moja
      pani połozna już za wczesu zaopatrzyła mnie w maść maltan na
      brodawki (miałam bardzo delikatne, co mogło spowodować u mnie
      problemyu podczas karmienia), uprzedziła o wszelkich problemach,
      które mogą wystąpić i za wczasu poradziła jak sobie z nimi radzić.
      Korzystajmy z doświadczenia bardziej doświadczonych!
    • kri-kri Rady na kłopoty z piersiami 09.10.08, 00:08
      Tuz po porodzie nie przystawilam, bo dziecko zostalo wyslane do
      inkubatora na noc. W nastepnych dniach mijaly pielegniarki i
      patrzyly czy ssie, mi sie wydawalo ze tak, ale zaczal mi sie zator,
      bo dziecko nie ssalo jak trzeba. Dziecko tracilo na wadze, piersi mi
      odpadaly, a mojemu dziecku juz chcieli dac sztuczna mieszanke, bo za
      duzo stracilo... Uparlam sie ze bede karmic, na szczescie spotkalam
      akuszerke, z ktora rodzilam, potem, jak jej powiedzialam, ze mam
      problem karmic, zapytala mnie czy probowalam na lezaco, ja juz bylam
      w desperacji, ale stwierdzilam ze sprobuje....i stal sie cud!!!
      dziecko zaczelo ssac...
      Po prostu nie wiedzialam, ze mozna karmic na lezaco, a do innych
      pielegniarek nie docieralo, ze po porodzie naturalnym, cala
      pozaszywana, po prostu NIE MOGLAM wygodnie usiasc...
      Moje karmienie tak sie zaczelo, miewalam strach ze mleko sie konczy,
      ale takie asystentki od karmienia mowily mi, ze czasem sa takie
      fazy, kiedy sie zmienia sie troche sklad mleka, wtedy jest go troche
      mniej przez zare dni, i wytrwale karmilam.
      Zawsze uwazalam, zeby mialo szeroko buzie (otwieralam szerzej za
      podbrodek, bo leniuszek nie chcial otwierac za pardzo), a pozniej
      samo zajarzylo o co chodzi :)
      Wykarmilam wylacznie moim mlekem i ani kropelka niczego innego przez
      6 miesiecy, teraz moje malenstwo ma 8 i pol miesiecy, je 2 kaszki,
      owoc a reszta moje mleko.
      Po wstepnych perypetiach maly nabral przez pierwszy tydzien 400
      gram, a i nastepnie nabieral ok. 1 kg w miesiac. teraz ma 8 i pol
      miesiace -wazy prawie 10 kg (ale nie jest grubasek, jest wysoki).
      Jedyne, ze dotychczas sie nie wysypiam, ciagle nocne pobudki , ponoc
      na sztucznym lepiej spia. No i musze uwazac na to co jem, bo maly ma
      delikatna skore, problem z egzema, zeby jakos ten problem
      zmniejszyc, mniej pije mleka i jem przetworow mlecznych, pomidoru i
      niektorych innych rzeczy - w sumie poswiecenie... W kazdym badz
      razie, jezeli sie zdecyduje na drugie, nie ma takiej innej wygody,
      niz piers, zawsze gotowe cieple mleko przy sobie ;) i dziecko
      swietnie mi na nim uroslo :)
      Uwazam , ze trzeba byc przede wszystkim wytrwalym. P.S. moja
      kolezanka z braku cierpliwosci na poczatku teraz sie meczy z
      laktatorem, a innej z kolei juz zniklo mleko, bo zaczela dokarmiac
      butelka, az dziecko juz nie chcialo jej piersi.
    • monika_staszewska Re: Rady na kłopoty z piersiami 09.10.08, 00:55
      Dopisuje zatem to czego zabrakło.
      1. Niestety, rózne bywaja przyczyny problemów z opróżnianiem piersi,
      wiec rozwiazan jest kilka przynajmniej różnych, stosowanych w
      różnych sytuacjach. To co działa w jednej w innej moze nie zadziłać.
      Wiec trudno o jedną, jedynie słuszną rade. jesli jest kłopot z
      przepełnieniem czy inny problem z "zalegajacym" w piersiuach
      mlekiem, zwykle poleca sie odicganie po odrobinie, często jesli sie
      karmi, rzadko jeśli karmienie sie kończy.
      2. Zmusic dziecka nie mozna, ale mozna je zachecać, na przykład
      łaskocząc palcem wokół ust.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • ania198125 Rady na kłopoty z piersiami 22.03.09, 15:07
      witam. nie wiem co mam zrobić, dzisiaj zauważyłam że mam powiększony węzeł
      chłonny. Jestem 6 dni po porodzie i mam strasznie dużo pokarmu.Czy powinnam
      odciągnąć nadmiar pokarmu ??
      • monika_staszewska Re: Rady na kłopoty z piersiami 25.03.09, 21:47
        Nie wiem jak sytuacja wygląda dzisiaj, ale na wszelki wypadek
        napiszę, że jeśli powiększenie dotyczyło okolicy pachy
        najprawdopodobniej był to powiększony fragment gruczołu sutkowego
        (bo aż tam sięga). A wówczas najlepiej jest częściej proponować
        dziecięciu ssanie z tej piersi, najlepiej w pozycji spod pachy,
        pamiętając jednocześnie o zdjęciu bluzki i stanika na czas
        karmienia. Przydaje się też przykładanie okładów z lekko
        zgniecionych liści białej kapusty przez całą przerwę miedzy
        karmieniami - pierwszy liść powinien być chłodny, każdy następny na
        wymianę już raczej o pokojowej temperaturze.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
Pełna wersja