panixx
25.03.08, 17:40
Synek ma juz 6 tygodni, przybiera na wadze, ale slabo, urodziny-
3200g, dzisiaj 3700g (wg tej nieszczesnej siatki centylowej powinien
miec juz okolo 4500 ?).
Karmie piersia na zadanie, czestotliwosc nieregularna, czasami nawet
co godzine, a czasami co 3, bo jak spi i probuje go wybudzac do
jedzenia to possie minute i znowu zasypia, w nocy co 3-4 godz.
Ogolnie z niego leniuszek, bo kazdy posilek przerywa sobie
drzemkami, karmienie trwa od 30-60 min.
Co tydzien jest wazony, a kazde wazenie kosztuje mnie duzo nerwow.
Jednego tygodnia przybiera 30-80g a potem w nastepnym 200g, potem
znowu malo, a potem znowu 200g. Osoby wazace - tzw health visitor -
co tydzien proponuja dokarmianie butla, ale ja jeszcze sie opieram.
Dzis lekarz powiedzial mi, ze jest malutki, ale poki przybiera na
wadze i jest zdrowy jest OK. Decyzje o dokarmianiu butla na razie
pozostawia mnie (ale tez juz sugeruje sztuczne mleczko). Za 3 tyg
nastepna kontrola i jezeli tempo przyrostu wagi nie bedzie
zadowalajace, to butla na mus.
Chcialam karmic synka tylko piersia przez pierwsze mies jego zycia i
o butli mysle z niechecia. Z drugiej strony chce jednak, by zdrowo
rosl i moze powinnam juz zgodzic sie na dokarmianie butla?
Jakie jest Wasze zdanie i Pani Moniki?
Czy dalej walczyc tylko z piersia, czy zgodzic sie na dokarmianie
butla? Boje sie, ze jak juz zaczne ze sztucznym mlekiem, to piers
szybko pojdzie 'w kat' i zostanie tylko karmienie butla, czy
sluznie? A czy moze byc tak, ze po kilku tygodniach dokarmiania
butla mozna powrocic do 100% karmienia piersia?
Jak to u Was bylo? Prosze o rady i dziekuje!