Pani moniko, 3 tygodnie z nystatyną i nic

26.03.08, 21:01
Pędzluję buzię małej nystatyną, brodawki maścia clorimazolum i małej biały nalot
zniknął po 3 dniach, a mnie brodawki bola nadal. Codziennie zjadam ząbek
czosnku, małej daję kroplę witaminy C.
Pani MOniko, smarowac dalej? Czy pojsc do lekarza po antybiotyk?

pozdrawiam
    • monika_staszewska Re: Pani moniko, 3 tygodnie z nystatyną i nic 26.03.08, 23:05
      Małaej do dzioba cały czas PAni zakraplała, czy jak zrobiło sie
      lepiej przestała PAni podawac jej lek? Na razie działamy bez zmian,
      zobaczę co piweiem jak przeczytam PAni odpowiedź.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • asik_cz Re: Pani moniko, 3 tygodnie z nystatyną i nic 27.03.08, 01:42
      Mój młody miał 3 antybiotyki w ciągu miesiąca i po tych kuracjach
      nie mogłam 3 tygodnie wyleczyć pleśniawek. W końcu pomógł Flumycon -
      syrop przepisany przez pediatrę. Już po pierwszej dawce nalot nie
      wrócił, dawałam mu 2,5 ml co drugi dzień , 6 razy (młody ma 2
      miesiące). Dorośli jak sądzę też mogą go pić, poradź się lekarza.
      Czemu chcesz brać antybiotyk na grzyby?
      • zygmundo Re: Pani moniko, 3 tygodnie z nystatyną i nic 27.03.08, 11:34
        Wyglądało to tak:
        Po 3 dniach smarowania małej buzi nalot zniknął, więc stwierdziłam, ze juz po
        plesniawkach. Piersi przy karmieniu nie bolały.
        Ale po kilku dniach pieczenie w sutku zaczęło narastac.
        Kolezanka wyprowadzila mnie z błędu, ze musze smarowac i małej buzię i brodawki
        przez 3 tygodnie, wiec smaruje.
        Mała ma biały nalot na podniebieniu po bokach, a mnie jedna brodawka piecze,
        najbardziejj przy przystawieniu małej, jakby ją gryzła.
        Smaruję clotrimazolem, ale boli nawet po posmarowaniu.

        Syrop? Poczekam na odpowiedz Pani Moniki
    • monika_staszewska Re: Pani moniko, 3 tygodnie z nystatyną i nic 28.03.08, 16:02
      Jeśli minęły pełne trzy tygodnie nie przerwanego leczenia trzeba by
      chyba pomyśleć nad zmianą leku (wizyta u lekarza wydaje się
      potrezbna), a może również przyjrzeć kwestii "rygoru sanitarnego",
      bo bywa, że sami zapominamy o jakimś drobiazgu i problem się
      ciągnie. Pamiętam jak kiedyś przyczyną był urzędujący (w pobliżu
      innych przyborów toaletowych) w łazience pumeks.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja