Do p. Moniki kupy z plasteliny

10.04.08, 14:31
Mój synek jest karmiony piersią, oprócz tego dostaje zupkę i kaszkę
na dobranoc. Kupy konsystencją przypominają plastelinowe, nie wiem
czy to dobrze, czy powinnam się martwić.
    • a.g.g.a Re: Do p. Moniki kupy z plasteliny 10.04.08, 23:33
      Założyłam identyczny wątek,jest teraz tuż nad Twoim
    • monika_staszewska Re: Do p. Moniki kupy z plasteliny 11.04.08, 14:18
      Jeśli są takie, że można je wziąć do ręki i jej nie ubrudzić
      zastanowiłabym się, po której nowości takie się stały i ja bym
      wyeliminowała. Jeśli trudno to odkryć można zabrać z diety typowe
      zapieracze czyli marchew i ryż (o jabłku nie wspominam, bo dziecię
      go nie je.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

      • pati778 Re: Do p. Moniki kupy z plasteliny 11.04.08, 17:04
        Ale plastelinowe brudzące są ok?
        • monika_staszewska Re: Do p. Moniki kupy z plasteliny 16.04.08, 18:55
          Jeśli brudzą ręke znaczy, ze sa niezłe. I raczej nie plastelinowe
          tylko gliniane (no nie wiem czy to dobre porównanie, ale nbiech
          będzie), bo plastelina nawet mocno rozgnieciona rak nie brudzi.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja