piers czy buteka?

16.04.08, 17:11
Wiem ze to jest forum pro-karmieniu piersia, ale mimo tego mam
nadzieje na zroznicowane opinie:)
Wiec, dziewczyny, jak to jest? Piers czy butelka? Jak to wyglada w
praktyce jesli chodzi o zycie codzienne, relacje z mezem, swobode
itp? Czy ktoras z Was wybrala karmienie butelka by szybciej dojsc do
swojej wagi przed porodem, lub z wygody? Ktora mimo problemow,
zastojow, czasem dalszego tycia wybrala karmienie piersia, by dac
dziecku to co najlepsze?:)
Prosze o szczere wypowiedzi
ps. ja sama nie dosc ze jestem niedojrzala, nie czuje jeszcze
instynktu macierzynskiego to do tego wydaje mi sie, ze zdecyduje sie
na cesarke na zadanie i butelke. I do tego osobne lozko dla dziecka
od pierwszego dnia w domu;) ale prosze mnie nie linczowac...
    • kaeira Re: piers czy buteka? 16.04.08, 17:26
      Ehm, akurat tych które wybrały karmienie butelką to tutaj raczej nie
      znajdziesz... co nie znaczy, że niektóre z nas nie karmiły również butelką.
      Ja bym ci proponowała odwrotnie: napisz, jakie masz wątpliwości co do karmienia
      piersią, co wydaje ci się w nim trudne, nieprzyjemne, niewygodne, negatywne, a
      my ci postaramy się odpowiedzieć. :-)

      Tymczasem na początek polecam te wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=77113959
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=77442486&a=77442486
      PS. Ale na jedno odpowiem od razu:
      "Czy ktoras z Was wybrala karmienie butelka by szybciej dojsc do swojej wagi"

      Coś ci się pomyliło. Przecież to właśnie karmienie piersią ułatwia chudnięcie!
      (Produkcja mleka spala sporo kalorii). Oczywiście nie wszystkie kobiety szybciej
      chudną, niektóre nawet przybierają na wadze karmiąc, ale statystycznie karmienie
      ułatwia powrót do wagi.
      • kaeira Re: piers czy buteka? 16.04.08, 17:31
        Aha, bo nie do końca rozumiem: ty na razie nie jesteś w ciąży?
    • mpogus Re: piers czy buteka? 16.04.08, 17:30
      Jeżeli nie czujesz jeszcze instynktu i jesteś niedojrzała(jak napisałaś)to nie
      dziwię się, że tak myślisz o macierzyństwie, po co więc dyskusja ??
      Czy ktoras z Was wybrala karmienie butelka by szybciej dojsc do
      > swojej wagi przed porodem, lub z wygody? Ktora mimo problemow,
      > zastojow, czasem dalszego tycia wybrała karmienie piersia, by dac
      > dziecku to co najlepsze?:)---powszechnie wiadomo, że karmiąc szybciej wraca
      się do wagi,nie wiem skąd ta kwestia, ja już jestem
      nawet na minusie 2 kilo.
      Ja wybrałam karmienie piersią dla dziecka, siebie , z wygody, chęci powrotu do
      wagi, rozsądku, miłości,i i i .....itd pozdrawiam
    • kam.xt Re: piers czy buteka? 16.04.08, 19:06
      racy_red napisała:

      >Czy ktoras z Was wybrala karmienie butelka by szybciej dojsc do
      > swojej wagi przed porodem
      Nie wiem jak można sie odchudzać nie karmiąc, jakaś drastyczna dieta
      przy małym dziecku, przy tylu obowiązkach? Nie dałabym rady. Ja po
      5mies karmienia schudłam 14kg bez żadnej diety.

      >lub z wygody?
      Matka która rezygnuje z karmienia ze względu na swoją wygodę nie
      jest dla mnie dobrą matką

      >Ktora mimo problemow,
      > zastojow, czasem dalszego tycia wybrala karmienie piersia, by dac
      > dziecku to co najlepsze?:)
      Pewnie każda z nas na tym forum w miała problemy na jakimś etapie
      karmienia, mnie żeby przetrwac wszystkie trudności wystarczyło jedno
      zdanie które przeczytałam w jakimś czasopiśmie dla ciężarnych :"
      wśród dzieci karmionych sztucznie 97% choruje w pierwszym roku
      życia, wśród dzieci karmionych piersią- tylko 25%".

      "mimo dalszego tycia"? Od karmienia piersią się nie tyje:)

      > ps. ja sama nie dosc ze jestem niedojrzala, nie czuje jeszcze
      > instynktu macierzynskiego
      Ja tak naprawde poczułam dopiero pare tygodni po porodzie

      > na cesarke na zadanie
      Oj niech Ci się nie wydaje że to takie lekkie łatwe i przyjemne. A
      ból przy zakładaniu i wyjmowaniu cewnika? (po wyjęciu tez boli!) ból
      rany operacyjnej przez wiele godzin (środki przeciwbólowe nie bardzo
      pomogły) Bole pociętych mięśni przy wstawaniu i schylaniu przez
      wiele dni, paskudna blizna na całe życie, ryzyko "rozejścia się"
      blizny na macicy przy następnej ciąży i tzw. "porodu do brzucha"?
      brrrr!

      > I do tego osobne lozko dla dziecka
      > od pierwszego dnia w domu;)
      U mnie miało być osobne łóżeczko w osobnym pokoju:) Zawsze się tak
      mówi a potem sie okazuje ze chcesz być jak najbliżej dziecka przez
      całą dobę
      Teraz łozeczko stoi tuż przy naszym łózku a ja spie z głowa przy
      szczebelkach:)
    • manala Re: piers czy buteka? 16.04.08, 19:32
      nie powiem Ci jak wygląda karmienie butelką ale za to mogę napisac
      jak wygląda karmienie piersią :P
      więc kochana zapomnij o swobodzie i wolności - od 6 tygodni udało mi
      się dosłownie kilka razy wyjść do spożywczaka, którego mam tuż przed
      blokiem...
      ogólnie jest tak, że dziecię ssie całymi dniami z krótkim przerwami
      (lub dłuższymi jeśli nieopatrznie zaśnie ;) ) - siedzisz sobie z
      cyckami na wierzchu cały dzień i pozwalasz tarmosić brodawy (u mnie
      dziś tarmoszenie od 14-19 trawało a to pewnie nie koniec choć teraz
      ssak śpi)
      czasem te tarmoszenie wyzwala w Tobie pokłady agresji...bo ile
      można...
      na dodatek niby tak ma być z tym wiszeniem u cycka...

      wybrałam karmienie piersią bo podobno lepiej dla dziecka...traktuję
      to jednak jako poświęcenie a nie przyjemność (jak niektórzy chcą ci
      wmówić) nie lubię tego, męczy mnie to bo trwa godzinami i nie wiem
      jak długo wytrzymam jeśli coś się nie zmieni...

      jeśli chodzi o cesarkę to wiesz trakcie nie boli..ale potem boli jak
      cholera, położne muszą ci podkłady zmieniać..zero
      intymności...słowem nic fajnego :P
      • midla do manala 16.04.08, 19:54
        nie chcą nic wmawiać, to potem się robi naprawdę przyjemne :-) Ale
        grubo potem...
      • midla Re: piers czy buteka? 16.04.08, 19:57
        Wiecie co - przepraszam z góry, jako miłośniczka teorii spiskowych
        wykazałam się nadmierną podejrzliwością ;-), ale... jakiś mi się ten
        post wydaje zbyt na zimno wykoncypowany. Bo to i butelka, i cesarka
        na życzenie, i instynktu macierzyńskiego brak, i łóżeczko osobne...
        Jakby autorka chciała sobie łatwym sposobem zebrać materiały do
        artykułu??? Jeśli tak, to polecam wyszukiwarkę - tam odpowiedzi na
        te wszystkie pytania są :-)
      • fasola_111 Re: piers czy buteka? 16.04.08, 20:53
        Ja dokarmiałam małego od 2 tyg życia do 2 m-ca. Uparłam się, zeby
        karmić tylko piersią, gdyż to właśnie butelka była dla mnie
        kłopotliwa, a to wyparzyć, a to za gorące a to za zimne, dużo czasu
        zajmuje przygotowanie mieszanki. Jestem z siebie bardzo dumna, ze
        udało mi się wzmozyć laktacje. Mialam cesarkę, choć bardzo chciałam
        urodzić naturalnie o jej bolu zapomina się tak szybko jak o
        naturalnym. Najbardziej podoba mi sie bliskość z moim maleństwem,
        chwile czułości i świadomość, że daje mu to co najlepsze. Fakt
        jestem trochę uwiązana do synka, ale ja tego własnie chciałam. I
        cieszę się każdą chwilą spędzoną z tą cudowną istostką.
    • naughty-angel Re: piers czy buteka? 22.04.08, 15:05
      Myślę, że najpierw powinnaś się pogodzić z myślą, że w żadnej z
      poruszonych przez Ciebie kwestii nie ma łatwiejszych rozwiązań. Po
      pierwsze- poród BOLI. Naturalnie- wiadomo-skurcze, często rana
      krocza itp. Cesarka- do "atrakcji" poporodowych dochodzi ból rany po
      operacji, ale też ból po cewniku, jak tu ktoś trafnie zauważył,
      zawroty głowy. Po drugie- karmienie jest uciążliwe. Czy to piersią,
      gdy musisz zmagać się z bolącymi brodawkami, nawałem
      pokarmu, "uwiązaniem" do dziecka, czy butelką- w środku nocy musisz
      przygotować mleko, gdy dziecko drze się z głodu niemiłsiernie,
      trudniej Ci zrzucić kilogramy (bo rzeczywiście Ci się pomyliło z tym
      chudnięciem), poza tym to kolejny wydatek, podczas gdy swoje mleko
      masz za darmo. Po trzecie- łóżeczko. Albo będziesz latać z pokoju do
      pokoju, co dodatkowo zabiera Ci tak cenny czas w nocy albo
      odzwyczajać później dziecko do spania samemu. Macierzyństwo to
      bardzo trudne zadanie, gdzie, jak już wspomniałam, nie ma łatwych
      rozwiązań.
Pełna wersja