płacze przy jedzeniu, proszę o radę!

19.04.08, 14:25
To będzie esej:-)
Moj prawie 2 miesięczny synek bardzo płacze przy ssaniu piersi, nie
wiem już w czym tkwi problem. Ale zacznę od początku. Malutki bardzo
ładnie ssał i opróżniał pierś od pierwszych godzin po porodzie.
Wprawdzie przechodziłam 2 kryzysy laktacyjne ale zawsze jakoś to
przetrzymałam i nie podałam sztucznego pokarmu. Wszystko było dobrze
do końca 4 tygodnia, kiedy to babcia (moja mama) stwierdziła,że
muszę dać dziecku smoczka uspokajacza,żeby zaspokoić potrzebę ssania
u dziecka oraz żebym uczyła go ssać z butelki bo ona sobie później
nie da rady jak ja pójdę do pracy. Uległam namową i kupiłam
specjalny smoczek imitujący pierś i zaczęłam podawać małemu
herbatkę i uspokajacza. Butelkę z herbatką dałam coś ze trzy razy a
uspokajacza też raz/dwa razy dziennie. Myślałam,że nic nie zaszkodzi
skoro laktację miałam odpowiednio rozkręconą a mały ładnie ssie. No
i się zaczęło. Synek zaczął "cyrkować" przy piersi tzn. na początku
2-3 min ssie spokojnie a później jak mi zaczyna pokarm sam lecieć to
się krztusi i wpada w histerię, ja go biorę na ręce i chodzę z nim
żeby go uspokoić,ponownie przystawiam ale scenariusz się powtarza.
Trwa to tak nieraz z półtorej godzin aż mały padnie z wycięczenia.
Jak to wszystko się zaczęło to ja myślałam, że on poprostu nie nie
może nadążyć z połykaniem. Ale karmienie na brzuchu też nie pomogło.
Potem miałam kryzys - pewnie dlatego,że mały przestał opróżniać
piersi, i zaczęłam produkowac mniej pokarmu,no ale ja z kolei
myślałam,że to brak pokarmu powoduje takie ekscesy. Podkręciłam
laktacje laktatorem, herbatkami i kawą zbożową a problem dalej
został. Dziecko zaczęło mi mało przybywać na wadze. Przez pierwsze 4
tyg. z 3070 g przybrał do ok. 4300 a początkiem 7 tyg. ważył tylko
4560 g. Wykluczyłam zapalenie ucha środkowego, refluks i
pleśniawki. Na ostatnie to go nawet leczyłam bo myślałam że go boli
przy ssaniu i połykaniu. Kolki mały miewa ale Debridat mu załagodził
a na efektywne ssanie to nie wpłynęło, wcześniej miał większe i jadł
ładnie. Podejrzewałam już że problem mógł spowodować smoczek, gdy
odstawiłam była mała poprawa. 4 dni temu jechałam z małym na
kompleksowe USG i znowu podalam mu uspokajacza bo z kolei wtrąciła
się teściowa, że mały bedzie rozdrażniony i trzeba mu dać smoczek.
Karmienie tej wizycie było koszmarem. Bardzo sie rozpisałam,ale
musiałam Wam wszystko opisac,żeby wykluczyć Wasze sugestie dotyczące
ucha kolki itd.
Proszę więc o radę Was Forowiczki i Panią Monikę. Czy to
możliwe,żeby kilkakrotnie podany smoczek (w tym tygodniu tylko raz)
mógł tak zaburzyć ssanie? Czy jest jeszcze szansa na ulepszenie
techniki ssania? Może są jakieś metody żeby mały zaczął ładnie jeść?
Dodam, że mam już serdecznie dosyć, puszczają mi nerwy, ale soro mam
pokarm to chciałabym synka jeszcze trochę pokarmić.
Pozdrawiam
Acha, Synek ładnie je w nocy, chyba jak jest w wpół śnie. Co to
znaczy?
    • basiak36 Re: płacze przy jedzeniu, proszę o radę! 19.04.08, 17:53
      Moja coreczka wyraznie gorzej ssala kiedy dostawala raz w tygodniu butelke z
      odciagnietym pokarmem, wiec tak juz jest ze u niektorych dzieci podanie smoczka
      kilka razy tez moze zaburzyc technike ssania.
      I lepiej nie wierzyc w to ze smoczki 'imituja piers' bo takowych nie ma.
      Najlepiej byloby niczym nie dopajac, smoczki odstawic i pozwolic dziecku ssac
      tylko piers, powinno sie unormowac.
      Karmic jak najdluzej z jednej piersi zanim podasz druga i zawsze podawac druga,
      mozesz tez zwiekszyc liczbe karmien nocnych.
    • kasia5583 Re: płacze przy jedzeniu, proszę o radę! 19.04.08, 17:54
      Witaj,
      Ja całkiem niedawno wyszłam z takiej historii jak twoja. Płacz i wierzganie
      podczas karmienia. Synek mi płakał a my śmialiśmy się że ma focha na cyca.
      PO PIERWSZE I NAJWAżNIEJSZE: jak teściowa i babcia są zwolenniczkami smoka to
      niech same sobie possą. Mój synek skończył 2 miesiące i zaczął ssać paluszki i
      mi babcia też kazała podać smoczek, więc jej powiedziałam to co napisałam Tobie;-)
      Mały płakał przy każdym przystawieniu do piersi więc nie przystawiałam tylko
      kładłam do łóżeczka, poczekałam aż zaczął ssać paluszek i wtedy szybko
      podmieniałam jego palec na mój sutek.
      Przez pierwsze dwa dni takiej kuracji czekania aż sam zassie cuca jadł tylko ze
      2 razy w dzień i nadrabiał w nocy, więc zaczęłam w dzień karmić go na śpiocha
      (za poradą cudownej P.Moniki) Pomogło bardzo szybko.
      Dziś od tamtego focha na cyca minął tydzień i młody znowu ochoczo ssie cycusia
      co dwie godzinki w dzień a w nocy śpi nawet 7-8 godzin.
      Życzę wytrwałości i pozdrawiam.
      • magdalena-2 mam ten sam problem 19.04.08, 19:12
        Mój 7tyg. synek zachowuje się identycznie, też płacze i szarpie sie
        przy jedzeniu, choć płacze też często w dzien, dostaje debridat a
        dziś jest trzeci dzień jak odstawiamy smoka i czekam z
        niecierpliwością poprawy. DZIEWCZYNY POMÓŻCIE, POCIESZCIE - długo
        muszę czekac na efekty, już nie wytrzymuję, mały śpi po 15-20 min,
        potem cyc 2-3 minuty, płacz, usypianie pół godziny i od nowa ten sam
        scenariusz. Czy ktoś tak miał i to się unormowało?
        • agnieszkaa16 Re: mam ten sam problem 19.04.08, 21:48
          tak mieliśmy, ile razy tu pisałam na forum o radę, przeszło samo,
          ale mój mały ma już prawie pół roku. I o dziwo nam smoczek nie
          przeszkadzał ale pomóg, Patryk nauczył się smoka jak miał 4 miesiące
          wcześniej gardził, wcale nam smok w jedzeniu nie przeszkadza, a
          ułatwia zasypianie, bo w sumie tylko do tego go używamy. nie mam
          żadnych cudownych rad, ja próbowałam wszystkiego w okresach
          najwiekszego buntu dawałam łyżeczką moje odciągnięte mleko. poczytaj
          forum bo duzo o tym było. Pozdrawiam
    • asiagull Re: płacze przy jedzeniu, proszę o radę! 19.04.08, 21:45
      dziewczyny doskonale was rozumiem ,miałam ten sam problem z moja 3
      miesieczna niunia-i to była wina smoczka,ale zrobiłam tak:nie
      zaprzestałam na smoczku jak nie chciała mi jesc i płakała dawałam
      jej smoczek,usypiałam ja i na spiocha jej dawałam cyca-w dzien bo w
      nocy tez mi pieknie jadła,tak trwało ze 2 tygodnie i sie wszystko
      unormowało ,zaczeła odrozniac ssanie cycka od smoczka,wiec mnie sie
      udało-zycze wytrwałosci i powodzenia
Pełna wersja