dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady

25.04.08, 21:41
Może to kolejny podobny post, ale już nie mam siły - muszę napisać. Synek ma 7
tygodni, przybiera na wadze (wyszliśmy ze szpitala z wagą 2840, urodzeniowa
3100, 22 kwietnia ważył 4680). Wydawało się, że wszystko idziemy ku dobremu. A
ja się czuję coraz gorzej. Teraz po każdym karmieniu mam ochotę walnąć głową o
ścianę. Bolą brodawki, ale najbardziej boli po karmieniu - cała pierś! Ból
jest kłujący, ostry, strasznie dotkliwy, raz dłuższy, innym razem krótszy.
Pilnuję, żeby mały dobrze się przystawiał. Inna sprawa, że ssie bardzo
pracowicie, mocno. Wyczytałam w książe "Pierwszy rok z...", że to bóle
związane z wytwarzaniem pokarmu. Jeśli tak, to czemu wcześniej tak cholernie
nie bolało?? Teraz to jakiś dramat:(
Proszę o poradę, wskazówki, cokolwiek.
    • dominikam29 Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 25.04.08, 22:34
      Taki kłujący, bardzo silny ból może być spowodowany przez grzybicę
      brodawek/piersi. Słyszałam nawet określenie - "jakby przeciągano
      przez pierś drut kolczasty". Brodawka jest wtedy rozpulchniona i
      rozwarstwiona.

      Nie słyszałam o żadnych bólach związanych z wytwarzaniem pokarmu...
      • shiva772 Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 25.04.08, 22:47
        Żeby wykluczyć grzyby na piersi niezwłocznie nasmaruj sobie sutki i
        okolice zwykłym Aphtinem! A dziecko ma pleśniawki? U mnie było tak,
        że u małego pleśniawki wyleczyliśmy a ja myślałam, że zejdę z
        bólu...Tyle, że mnie bolało tylko podczas zasysania i w trakcie
        karmienia. Smaruj aphtinem szybko i nie cierp. Trzymam kciuki żeby
        to szybko przeszło!
        • ola_c Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 25.04.08, 23:14
          Dzięki serdeczne za odpowiedź.
          Podczas ostatniej wizyty u pediatry (wtorek), Mały miał oglądaną buzię - doktor
          orzekła, że czysta. Ale spróbuję - czy Aphtin trzeba zmyć przed karmieniem? No i
          czy smarować przed każdym? Brodawki są rozpulchnione, ale nie wiem, czy
          patologicznie (częste karmienia, dość długie etc).
          Mnie też boli podczas zasysania, ale jak jest porządny karpik, to później już
          trochę mniej. W dodatku Mały je żarłocznie i po większości karmień moje brodawki
          robią się żółte, fioletowe i na końcu wracają do normalnego koloru:(
          Teraz jesteśmy po jedzeniu, ja z cyckiem na wierzchu, wietrzę, no i aż się
          popłakałam. A przecież nie tak powinno być:(
          • kaeira Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 25.04.08, 23:21
            Hmm, zastanawia mnie ta zmiana koloru.
            A może to coś jak w tym wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=61819090&a=61819090
            • ola_c Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 25.04.08, 23:43
              Dzięki:) To rzeczywiście wygląda podobnie. Chociaż zastanawiam się, czy to jest
              spowodowane siłą ssania (bo Mały rzeczywiście nie próżnuje, a jeśli zasypia, to
              już pod sam koniec). Spróbuję z tym chowaniem piersi od razu (ale czy to się nie
              kłóci z tym, że warto wietrzyć??, zwariować można).
          • shiva772 Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 25.04.08, 23:25
            Olu! Aphtin zawiera ten nieszczęsny kwas borowy którego nie można
            dzieciom podawać ale nie można doustnie. Ty nie będziesz przecie
            smarować przed samym karmieniem. Nie zmywaj bo to podrażni sutki
            jeszcze bardziej. Zanim dojdzie do następnego karmienia nie będzie
            tam pewnie śladu po kwasie borowym bo cały się zużyje na zabicie
            grzyba!
            Te objawy pt. kolory tęczy na piersiach są mi całkowicie nieznane,
            czekaj cierpliwie, napewno ktoś Ci odpowie! Na tym forum są
            naprawdę "obcykane" dziewczyny, no i nasza kochana ekspertka!
            Trzymaj się bo i tak jesteś bardzo dzielna! Już szybko się
            przekonasz, że karmienie może być czystą atrakcją i przyjemnością.
            • ola_c Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 25.04.08, 23:50
              Aż nie wierzę, że to kiedykolwiek stanie się przyjemnością. Często na myśl o
              kolejnym karmieniu chce mi się płakać. Mały grzecznie otwiera szeroko buziaka
              (żeby potem zaatakować żarłocznie), a ja siedzę cała spocona:(
              Od początku podeszłam do sprawy (chyba profesjonalnie). W szpitalu nie można
              było liczyć na pomoc, więc poprosiliśmy o wsparcie poleconą przez znajomych
              położną. Przyjechała do domu, pokazała jak przystawiać, opowiedziała o
              mechanizmach laktacji itp. Mały od razu załapał o co chodzi, nie było problemów
              z ssaniem. Super przybiera na wadze, powinnam się cieszyć, ale teraz to mnie
              przerasta:( Jak się można cieszyć, skoro przez większość doby coś cholernie boli...
              • rena31 Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 26.04.08, 00:49
                Ja miałam identyczne odczucia. Też bardzo bolało i myślałam ze to się nie
                skończy. Trwało to dość długo, aż w końcu kiedyś przestało, ok 8 tygodnia. Teraz
                karmienie to czyta przyjemność, choć jeszcze niedawno nie uwierzyłabym że tak
                będzie.
              • zaisa Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 26.04.08, 04:54
                U mnie też długo trwało - ponad trzy miesiące, zwłaszcza przy zasysaniu i
                odsysaniu. Aż nagle złapałam się na tym, że piszę post: "czy Was też usypia
                ssanie dziecka?" W pewnym momencie po prostu przeszło - mały urósł, mógł
                porządniej złapać pierś i wreszcie chyba się w jednej odetkały kanaliki.
                • ola_c Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 26.04.08, 11:10
                  Ponad trzy miesiące?? Jezu... Wiadomo, czego się nie robi dla juniora, ale chyba
                  osiwieję:( Przez większość dnia chodzę skrzywiona, a pod koniec dnia/wieczorem
                  prawie płaczę przy karmieniach (albo po prostu płaczę). Dzisiaj jeszcze na
                  dodatek zrobiła mi się ranka na lewej brodawce - wyglądało tak, jakby mały
                  ściągnął kawałeczek naskórka, który zrobił się biały, odstawał, a później odpadł.
                  TO, co piszecie, jest dużym pocieszeniem, ale mega trudno uwierzyć:(
                  • kaeira Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 26.04.08, 11:36
                    Wiesz co, zadzwoń koniecznie do p. Moniki na dyżur. Ona ci najlepiej poradzi.
                    Przecież nie możesz się możesz tak męczyć - tzn czasami pomęczyć się trzeba, ja
                    też płakałam z bólu, ale trzeba mieć diagnozę (np. wykluczenie grzybicy), plan
                    działania (np. poprawa ssania), no nadzieję na lepsze czasy (wierz mi, że
                    przychodzą)
                    Aha, pamiętaj, że jak najbardziej możesz brać środki przeciwbólowe - paracetamol
                    albo ibuprofen
    • magaka3 Re: dlaczego to wciąż tak boli? już nie daję rady 26.04.08, 21:31
      Wiem jak sie czujesz. Jak karmilam pierwszego synka plakalam przez 3 miesiace przy kazdym karmieniu, juz bylam bliska poddania sie. Mnie najbardziej bolalo, jak maly sie zasysal, ale po karmieniu tez. Na zczescie po 3 mies bylo juz lepiej, a mlodszego synka karmie juz bez wiekszych problemow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja