stan piersi karmiących dziecko

30.04.08, 11:14
po jakim czasie piersi "przyzwyczaiły" się wam do karmienia?
u mnie mija miesiąc, smaruję, wietrzę i nadal chce mi się czasem wyć...
    • osa551 Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 11:53
      Przy pierwszym po 4 miesiącach karmienia przez ochraniacze AVENT, teraz na razie
      3 tygodnie też przez ochraniacze.
    • sabciass Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 12:11
      Chyba koło 4 miesiąca nie miała już żadnych dolegliwości, wcześniej
      masakra, pękanie krew i olbrzimi ból, ale karmię już 9 miesięcy i
      jest ok.
    • iv-o Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 13:10
      Może istnieje problem z techniką ssania u dziecka i przystawianiem. Niewłaściwe ssanie daje obrażenia brodawki. Pewnie mile widziana byłaby wizyta u specjalisty (poradnia laktacyjna).
      Polecam forum Karmienie piersią
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      • osa551 Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 15:15
        Taaaa, gdybym się kierowała zdaniem pani z poradni laktacyjnej przy pierwszym
        dziecku, to nigdy nie dokarmiłabym do ponad roku. Najpierw pani stwierdziła, że
        mam takie brodawki, że dziecko w życiu nie złapie (wielkie i płaskie). Potem nie
        rozumiała, dlaczego wyje z bólu przy karmieniu, tak, że żeby nie czuć bólu
        brodawek - kopałam nogą w stół, żeby bolała mnie noga ... Pomijam fakt, że ja
        akurat mam bardzo niski próg bólu, tzn wszystko mnie boli, oraz uczulenie na
        własne dzieci, więc nie dość, że mnie boli to jeszcze swędzi.
    • tygrysiatko1 Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 13:26
      jeżeli dalej tak boleśnie odczuwasz karmienie to znaczy, że jest
      jakiś błąd w przystawianiu dziecka do piersi... spróbuj w innej
      pozycji... karmienie nie może być dla Ciebie przykre...
      • margo_kozak Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 13:31
        zgadzam sie z tym co wyzej.
        jesli bola cie piersi to znaczyu ze zle przystawiasz dziecko.
        ja mialam masakrowana lewa piers. okazalo sie ze jasiek za plytko
        ja wsadzal.
        po miesiacy wszystko bylo juz ok.
        • lubie_rolmopsy Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 13:36
          U mnie około 4 tygodni. Smarowałam bepanthenem maścią, wietrzyłam i
          się jakoś przyzwyczaiły-teraz nawet lubię karmić :)
    • agata688 Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 14:23
      ja nie mialam ZADNYCH dolegliwosci spowodowanych karmieniem,nawet na samym
      poczatku.jedyna roznica w piersiach to taka,ze bylo w nich mleko no i brodawki
      bardziej brazowe.
      nigdy specjalnie nie dbalam,zeby piersi nie przemrozic(malego urodzilam
      zima)-bardzo mnie na to mama i tesciowa uczulaly.
      przyznam szczerze,ze nie wiem nawet co to bol brodawki spowodowany np.
      ugryzieniem przez malego.narazie sie nie przekonam,bo juz nie karmie(karmilam 2
      mies.),ale kto wie moze przy nastepnym maluszku(choc oczywiscie wolalabym nigdy
      nie poznac tego uczucia).
      pozdrawiam
      • ok_ate Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 17:21
        mam dokładnie to samo.

        jutro synek kończy 4 tygodnie, a ja nadal wyję z bólu. nie kopię w stół, ale
        wbijam paznokcie w nogę, albo rękę - też, żeby nie czuć bólu piersi... :(

        myślę, że powodem są (między innymi) kapturki (miałam popękane i obolałe
        brodawki) i smoczek, którego od jakiegoś czasu używamy (za namową położnej,
        zresztą - bo odruch ssania ma mocny..)
        ja czuję, że synek nie ssie jak wcześniej, robi to o wiele płycej (a przez jakiś
        czas było już całkiem całkiem)

        no i czekam aż przejdzie - na razie wietrzenie, bepanthen i wycie...
    • orgellaa Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 21:25
      hm. to nie to, że zbyt płytko chwyta. boli mnie po prostu jak dziecko ciągnie
      (bo "cug" niestety ma ostry) i to ból przypominający wbijanie lodowatych szpilek
      w środku.
      smaruję maścią purelan 100 i polecam ją- zdecydowanie lepsza niż bepanten i nie
      trzeba jej zmywać do karmienia.
      • monikaa13 Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 21:28
        maść masz najlepszą z możliwych, ale sam ból jest przynajmniej dziwny
        ja też karmiłam piersią, krótko bo krótko ale jednak, potem
        odciągałam i nigdy, nawet na samym początku nie czułam żadnego bólu,
        na początku miałam tylko trochę popękane brodawki, ale nie czułam z
        tego powodu bólu, nie mówiąc już o jakimś bólu w środku
    • koza_w_rajtuzach Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 22:55
      U mnie ból trwał ok 1,5 miesiąca.
      Zawsze miałam bardzo wrażliwe brodawki. Ale potem przyzwyczaiły się i karmiłam
      córkę bez żadnych problemów przez 20 mc :)
    • kasia236 Re: stan piersi karmiących dziecko 30.04.08, 23:13
      Ja dokładnie tak jak agata688,najpierw karmiłam synka,od samego
      początku bez żadnego bólu,sama przyjemność,delikatne kamienie w
      piersiach mi sie robiły ale dziecko mi zaraz ściągało,i było
      ok.Teraz karmię córcię 4,5m-ca i również od pocżątku żadnych
      problemów z piersiami,i od początku też nic z nimi nie robię,poza
      myciem oczywiście :)
    • daga_j Re: stan piersi karmiących dziecko 01.05.08, 10:50
      Też bym stawiała na złą technikę ssania, bo karmienie nie powinno boleć! Współczuję Wam, które boli, sama tego nie doświadczam (karmiłam dwoje dzieci, drugie ciągle karmię i żadnych problemów poza jednodniowymi przy nawale pokarmu na początku). Owszem jak dziecko chwyta pierś to po chwili gdy to mleko napływa to czuje się takie mrowienie jakby, (ktoś określił to "cug" nie znam tego słowa ale powiem, że mi pasuje ;-) ale nie ból. Wyobrażam sobie, że kopanie w stół lub szczypanie się - jako konieczne by wyeliminować ból piersi musi Was zniechęcać do karmienia, ale zamiast wyć może postarajcie się znaleźć rozwiązanie problemu? Na płaskie brodawki są takie "wyciągacze", słyszałam o tym, a jak brodawki ok to koniecznie technika ssania - spróbujcie przystawiać inaczej to dziecko inaczej chwyci (np. spod pachy), poprawcie mu usteczka jak już trzyma pierś, by były ładnie wygięte, a nie wciągnięte do środka.
      Karmienie ma nie boleć, to ma być przyjemność!
      • kra123snal Re: stan piersi karmiących dziecko 01.05.08, 11:23
        Teoria teorią a rzeczywistość jest czasami straszna!!! Moja mała też
        ciągnie bardzo mocno - ciekawe jak to skorygować? - ma wiecznie
        pęcherzyk na ustach (w sumie to miała, widocznie jej usta jak i moje
        brodawki przyzwyczaiły się do wytwarzania próżni :) ). Na początku
        tak mnie bolało, że ryczałam na samą myśl, że bąbel będzie zaraz
        jadł. Nauczyłam się krzyżować palce u stóp :) Nie miałam jakoś
        naturalnie szczególnie wrażliwych brodawek, ale na początku
        karmienia nawet delikatne muśnięcia ręcznikiem po myciu powodowały
        skręcanie z bólu (wycieram nogi a tu recznik niezdyscyplinowany
        smyra moje źródła bólu). Technika ssania ssaka poprawiona,
        wietrzenie popękanych brodawek uskutecznione, smarowanie maścią
        Bepanthen (broń Boże kremem!!!) i co? Kupa! Teraz po czasie widzę
        (11 m-cy), że to kwestia przyzwyczajenia :) Jak mnie mała przygryza,
        to nie czuję, dopiero jak zagryzie :) Mam ślady zębów!!! W karmieniu
        nie widzę nic metafizycznego, ale też nie myślę o nim z
        przerażeniem :) Już nie myślę.
      • ok_ate Re: stan piersi karmiących dziecko 01.05.08, 11:27
        no właśnie od kilku dni mocno walczę o poprawę ssania - wyeliminowałam kapturki
        i smoczek na dobre; poprawiam usteczka na karpika; jak źle uchwyci, to go
        odstawiam i przystawiam na nowo; wybudzam jak przysypia, żeby ssanie było
        aktywne; przed karmieniem delikatnie masuję pierś i "stawiam" brodawki; po
        karmieniu smaruję brodawki mlekiem, albo bepanthenem...

        zobaczymy czy będą efekty.
        jeśli w ciągu tygodnia nic się nie zmieni, to zgłoszę się do poradni
        laktacyjnej, bo tak to można się nabawić zaburzenia laktacji, a ja nie chcę
        przez jakiś lichy błąd, który może łatwo wyeliminować, narażać dziecka na
        męczenie się i cierpieć sama...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja