Niewartościowe mleko?:-/

02.05.08, 12:59
Mam problem.Mianowicie moja dwu i półmiesięczna córeczka od wczoraj
nie zrobiła kupki, niewiem czy to normalne u tak małego dziecka?
Karmię ją piersią i butelką choć od kilku dni nastawiam się z
powrotem na sama pierś ograniczam dziecku sztuczne mleko. Mam
dylemat czy może córcia tak szybko spala moje mleko że nie robi
kupki?Wczesniej dostawała i piers i butelkę i kupki było jedna
dziennie nieraz co drugi dzień. Co zrobić jeśli wciąż jej nie zrobi?
Czy podać dziecku jakąś herbatke?Pomóźcie bo nie wiem co robić.
I jeszcze jedno pomimo że karmię ją piersią około 8 razy na dobę
nieraz po godzinie to mała mimo to marudzi, kwili a jak daje jej
butelke to zjada (niezawsze całą porcję)i wszystko jest w porządku.
Czy to znaczy że mam niewartościowe, wodniste mleko?Czy może jest go
za mało że córcia sie nie najada?Dodam żę staram się by mała ssała
aktywnie wraz z otoczką (choć to mały śpioch i szybko przysypia)
Proszę o jaką podpowiedź inne bardziej doświadczone mamy
    • fergie1975 Re: Niewartościowe mleko?:-/ 02.05.08, 13:08
      izawrcl napisała:

      > Mam problem.Mianowicie moja dwu i półmiesięczna córeczka od wczoraj
      > nie zrobiła kupki, niewiem czy to normalne u tak małego dziecka?

      To nie jest problem, kupka moze nie wystapic nawet 10-14 dni, co przy karmieniu
      piersia jest normą, jak rowniez moze robic kupke 5 razy dziennie. Jest to
      kwestia indywidualna.


      > czy może córcia tak szybko spala moje mleko że nie robi
      > kupki?

      dokladnie tak, pokarm matki jest najlepiej przystoswany dla niemowlaka, czesto
      trawi sie w całosci.


      > Czy podać dziecku jakąś herbatke?

      Nic nie podawac, jezeli po tym czasie kupka sie nie pojawi bedziemy sie martwic
      co dalej.


      > I jeszcze jedno pomimo że karmię ją piersią około 8 razy na dobę
      > nieraz po godzinie to mała mimo to marudzi, kwili a jak daje jej
      > butelke to zjada (niezawsze całą porcję)i wszystko jest w porządku.
      > Czy to znaczy że mam niewartościowe, wodniste mleko?Czy może jest go za mało
      że córcia sie nie najada?

      nic z tych rzeczy, dziecko to spryciarz, skoro poznalo butle to sie jej domaga,
      tu leci duzo i szybko stad bunt przed piersia.
      Jezeli przyrosty sa w dobre, to nie ma problemu.
      nie ma czegos takiego jak niewartosciowe mleko.
      Takie zachowanie jest typowe, karm i przytulaj dziecko jak najczesciej. Poniewaz
      piers to jedzenie ale rowniez picie i rowniez zaspokajanie potrzeb emocjonalnych.
      • izawrcl Re: Niewartościowe mleko?:-/ 02.05.08, 13:44
        Czyli nie mam się co martwić?Mała ur się z wagą 3400, w szpitalu
        spadła do 3220 Przyrosty wyglądają tak:
        12 marca 3590
        18 marca 3800
        3kwietnia 4000
        28 kwietnia 4800
        • lailala Re: Niewartościowe mleko?:-/ 02.05.08, 13:49
          rosnie jak na drozdzach, w szkole rodzenia nie mowili Ci ze to
          totalne bzdury o tym niepelnoartosciowym mleku?
          • mama_mak Re: Niewartościowe mleko?:-/ 02.05.08, 15:24
            Jezu!!! Nie ma niewartosciowego mleka!!! Peczytaj sobie artykul np.
            na naszym blogu o jedzeniu matki karmiacej, nawet niedozywione matki
            maja ekstra pokarm i sa w stanie wykarmic, wyrzuc butle, przybiera
            super, nos ile mozesz, trzymaj przy sobie, glaszcz, kochaj, daj
            cycusia na rzadanie i bedzie ok. A na butli moja tez jak bla
            dokarmiana robila kupy nawet jak byla juz duza i chora i brala tyko
            piers, to kup nie bylo, bo pokarm matki jest tak idealny, ze sie
            wchlania w calosci, malo jest odrzutow w postaci kupy.
            • maff1 Re: Niewartościowe mleko?:-/ 02.05.08, 20:32
              no to jak tylko dodam ze z butelki "wleje" sie w dziecko wiecej niż
              z piersi. Próg sytosci pojawia sie w okreslonym czasie bez względu
              na wypełnienie brzuszka. Z piersi dziecko zje mniej i bedzie przez
              chwilę syte. Z butelki zje wiecej i póżniej długo musi strawić to co
              zjadło.
Pełna wersja