ingebjorg
13.05.08, 08:24
Mam ogromny problem z jedzeniem mojej 6 tygodniowej córeczki. Karmie ją piersią i od początku było wszystko super - mała jadła wspaniale. Niestety od około tygodnia jest dramat. Córka zaczyna jeść - je łapczywie (mam bardzo szybki wypływ pokarmu) gdy pokarm przestaje płynąć to zaczyna się płacz - pręży się odgina głowę. Nie daje się ponownie przystawić do pierśi. Dodam, że staram się karmić na leżąco i zazwyczaj w tej pozycji mała sama odbija. Najgożej jest rano i około 18 - w nocy i w środku dnia zjada ładnie. Wczoraj się poddałam i ściągnełam pokarm laktatorem i podałam butelką - odziwo zjadła ale też z płaczem (mniejszym). Podejzewam, że mogą to być kolki wiec daje jej Lefax ale nic się nie zmienia. Przyznam się, że niestety daje małej smoczek wiec może on jest winowajcą - tylko jak ją odzwyczaić od tego smoka??? Z góry dziękuję za rady.
Ps. napisałam jeszcze na forum niemowlak - może ktoś tam pomoże
--