olenka12
16.09.03, 00:15
Witam panią serdecznie,
Jestem załamana bo mój synek zaczął 5 miesiąc a ja tracę mleczko. Nie wiem co
się dzieje. Mały od urodzenia je co 2, 3 godziny również w nocy. Z saniem
raczej nie mieliśmy problemu bo dziecko przyczepia się prawidłowo, mieliśmy
za to problem z okropnymi kolkami. Synek rzucał się w tedy przy piersi z bólu
i często wypuszczał sutkę. Czasem nawet płakał podczas karmienia. Mimo to
zawsze miałam pokarm. Teraz kolki trafiają się sporadycznie a ja od 2 tygodni
mam miękkie persi i stopniowo zmniejsza mi się ilość pokarmu. Daniel
potrzebuje czasem nawet 2 minut pustego ssania żeby w ogóle coś zaczęło
lecieć, potem je szybko około 5 minut z obu piersi i ja czuję, że tam znów
nic nie ma. Z każdym dniem jest gorzej. Dziś w nocy zapychałam synka
smoczkiem bo budził się jak zwykle i nic nie wskórał. Całkowicie rozkleiłam
się rano kiedy kolejna próba zakończyła się niepowodzeniem. Synek zaczyna
zniechęcać się do piersi i boję się o rezultat końcowy (butla). Piję do 3
litrów płynów dziennie, staram się relaksować, masuję piersi i nie wiem co
jeszcze mogę zrobić. Jest mi naprawdę przykro, że mój organizm nie jest w
stanie sprostać potrzebą mojego dziecka :-(
Ps: Od tygodnia prubuję dokarmiać synka kleikiem ryżowym ale tego nie lubi.
Próbowałam raz podać butelkę, nie chce ssać. Wczoraj dostał zupkę warzywną i
zjadł nawet łyżeczkę. On kocha cycusia!
Pozdrawiam cieplutko. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Ola mama Daniela
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=6863631&a=6863631