zanik pokarmu w 2 tygodniu? :(

28.05.08, 23:33
Bardzo proszę o pomoc.
Moja córeczka ma 10 dni i dość słabo przybiera na wadze. Lekarz i położna
poradzili dokarmiać ją po każdym karmieniu odciągniętym pokarmem (dokarmiam ją
ze strzykawki po placu, nie z butli). W drugim dniu odciągania zaczynam mieć
chyba coraz mniej pokarmu. Boję się, ze Mała się nie najada i dlatego słabo
przybiera na wadze, a ja nawet o tym nie wiem. Mała zasypia przy piersi, każde
karmienie to dla nas obu dużo pracy, po karmieniu czasem marudzi i wtedy znów
ją dostawiam ale zasypia znowu. Teraz chciałam ją dokarmić i ledwo dałam radę
odciągnąć 30 ml z obu piersi :( Nie wiem co robić, kupiłam na wszelki wypadek
mleko (Bebilon), gdyby okazał się, że pokarm mi zaniknął zupełnie - nie chcę
przechodzić na sztuczne karmienie, ale najważniejsze jest, żeby Mała jadła i
przybierała na wadze. Czy mogę jakoś sobie pomóc z produkcją pokarmu?
    • mika_p Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 28.05.08, 23:41
      Zasypia i wypuszcza brodawkę, czy po prostu zamyka oczy, nie reaguje na bodźce,
      delikatnie ssie? Jesli to drugie, to nie zabieraj piersi, to delikatne ssanie
      skutkuje połknieciem łyka mleka co kilka chwil.
      Trwa to wieki, ale karmienie noworodka zazwyczaj trwa wieki i tak wygląda.
      Bo jesli zabierasz piers, to skracasz karmienie i może stąd te słabsze przyrosty.

      A w ogóle, jakie one? Minimum dla dziecka karmionego piersią zaczyna się od
      około 17 g/dobę, licząc od najniższej poporodowej wagi.
      • sulla Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 00:15
        Mała urodziła się 17 maja, ważyła 3120, w drugiej dobie spadła do 2955, w 3
        dobie na mleku modyfikowanym przybrała 30 g (nie chciała ssać piersi), w 3 dobie
        dostawiła się do piersi -spadła do 2965. Ważyłam ją dziś wieczorem i miała 3020
        (po siku i po kupie, więc powiedzmy że ok. 3030), czyli 55 - 65 g przez tydzień
        - to mało :(
        Staram się ją trzymać przy piersi minimum 25 minut, ale jest to ciężkie - mała
        zamyka oczy i zasypia, trzyma brodawkę lekko w buzi ale nie ssie. Czasem jej się
        udaje dostawić i ssie przez 15 minut sama, ale nie wiem, czy połyka. Zważyłam ją
        przed i po jedzeniu i waga była taka sama, mimo iż sama ssała przez 20 minut -
        tak jakby nic nie zjadła :(.

        Poza tym nie jest apatyczna, zasypia przy jedzeniu ale po jedzeniu się wybudza,
        leży z otwartymi oczkami, bawi się rączkami, czasem marudzi i wtedy znów ją
        dostawiam. Ssie przez 3 minuty i zasypia.

        Nie wiem co ma zrobić, żeby zaczęła przybierać na wadze, rozważam przejście na
        butlę - nie chce tego robić, ale jej zdrowie jest najważniejsze.
        • mad_die Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 10:54
          po pierwsze - nie masz za malo mleka! Twoje piersi sie musza nauczyc produkowac, a Twoj maly ssak musi nauczyc sie ssac i zamawiac sobie co raz to wieksze porcje mleka. wiec musisz mu dawac taka szanse. ale jak on ma ssac i sie uczyc, jak Ty dajesz mu na to tylko 25 minut?
          po drugie - uzbrój sie w cierpliwosc, nastaw sie na siedzenie lub lezenie godzinami z piersia do dyspozycji dziecka - i uwierz mi, to skutkuje.
          mi po porodzie polozna powiedziala, ze 15 minut z jednej piersi, 15 minut z drugiej i koniec karmienia. oj, dobrze ze znalazlam to forum szybko bo tak to bym pewnie na butli skonczyla. przeciez taki maly kotek 10 dniowy, pisklaczek to potrzebuje maminego cycka i ciepla i tulenia non stop! w koncu byl w brzuchu przez 9 mieiscy gdzie jedzonko samo do niego plynelo, a tu teraz nie dosc ze zimno i jasno na swiecie to jeszcze o jedzenie trzeba prosic i samemu sobie wziac ;) zrozum swoje dziecko, pomysl co ono czuje.
          ja tak zrobiłam, fakt, byłam niewyspana, chwilami nieumyta, w domu nic nie zrobione, ale moje dziecko było szczesliwe, przybierało na wadze i to dla mnie bylo najwazniejsze :)
          ja się przez kilka dni wspomagałam jeszcze laktatorem, ale nie zadnym tam recznym, bo to mało wydajny sprzet jest - a elektrycznym (wypozyczonym). po kazdym karmieniu (oprocz nocnych) dostawialam sobie na dwa cycki za jednym razem, tak na 15 minut. po tygodniu miałam mleka w wystarczajacej ilości :) o czym swiadczyly chwilami rekordowe przyrosty wagowe mojej córeczki :D

          takze głowa do góry, dziecko do piersi, Ty się połóż i zrelaksuj, nie mysl o karmieniu, o ilosci mleka itp. tylko karm, karm i jeszcze raz karm. i jesli w pierwszych dniach bedziesz miala wrazenie, ze nic nie robisz, tylko karmisz, to bardzo dobrze!

          a technike karmienia tez mozesz skonsultowac z doradcą laktacyjnym - nie zaszkodzi.

          powodzenia!
          • mad_die Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 10:56
            aha i nie mysl, ze ja traktując piersi laktatorem cokolwiek z nich ściągałam... jesli udalo mi sie "upompować" 20ml z obydwu to sie cieszylam :D
            • sulla Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 16:37
              no przecież ja właśnie dlatego piszę tutaj, że o niczym innym nie myślę, jak
              tylko o tym co czuje moje dziecko i czemu się nie najada. Staram się ją trzymać
              przy piersi jak najdłużej, ale jak już pisałam - zasypia. Nie mogę znieść myśli,
              ze ona jest ciągle głodna, jak dostaje z sondy to je aż miło, a z piersi nie
              daje rady jakoś.
              Za każdym razem ją przystawiam jak tylko zawoła. Ale woła rzadko. Nie trzymam
              jej tylko 25 min dlatego, ze idę sobie potem się opalać, ale dlatego, ze tyle
              ona daje radę a potem zasypia na amen.

              Nie mogę sobie czekać aż ona się sama nauczy i patrzeć, jak nie je i nie
              przybiera na wadze prawda? Muszę coś zrobić, żeby jej pomóc.

              Łatwo jest oceniać innych, jak się ma dziecko które samo woła jeść, a moja Mała
              musi być wybudzana regularnie na każde jedzenie i potem zmuszam ja jak mogę do
              tej piersi.
    • m_laczynska Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 00:21
      a jak rodziłaś? naturalnie czy przez cesarkę? ja np przez cc i potem mój
      chłopczyk też tak zasypiał nie najadłszy się. A to dlatego, że po odśluzowaniu
      ma uraz i cofa języczek - wtedy spija tylko troszkę (tą wodnistą część mleka a
      nie dosysa się do tego mleka, którym można sie najeść (i nie rozbudza laktacji u
      mamy).
      • sulla Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 00:29
        przez cc, bo mała źle się wstawiła i wyjść nie mogła.
        domyślam się, ze te problemy z jedzeniem mogą być spowodowane przez cc, nie wiem
        tylko co zrobić, żeby ona zaczęła jeść.
        a Ty co robisz żeby Twój synek jadł?
        • m_laczynska Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 00:58
          uhhh to długa historia...no najpierw się udałam do poradni laktacyjnej w
          IMiDzie(bo mój nie tyle co nie przybierał co dramatycznie spadł z wagi
          wypisowej). Tam mi dali taki zestaw do dokarmiania medeli (sns) i powiedzieli
          żeby odciągać pokarm 6, 7 razy na dobę po 15 minut z każdej piersi (dokarmiać
          tym, a jak za mało to mieszanką). A z dzieckiem ćwiczyłam ssanie. to ćwiczenie
          jest dość dziwne ale pomaga - wkładasz dziecku bardzo ostrożnie paluch
          wskazujący do buzi, na dwa paliczki tak aby dotknąć miękkiego podniebienia.
          Wtedy on go na początku wypluwa, albo ma lekki odruch wymiotny, wtedy cofasz
          paluch i znów próbujesz aż w końcu go zaakceptuje i zacznie ssać kiedy będzie
          miał te 2 paliczki w buzi (wiem brzmi okropnie i ja się strasznie bałam, że
          dzieciakowi krzywdę zrobię, ale pomogło). Te ćwiczenia koniecznie przed
          karmieniem bo inaczej ci dziecię rzygnie. A w tej poradni oprócz tego karmili go
          z takiej rureczki i dawali mu jedzenie tylko wtedy gdy prawidłowo
          zassał...wzmocnienie pozytywne
          U mnie niestety happy end był taki połowiczny, bo mimo odciągania 7 razy na dobę
          tego mleka nie jest nadal trochę za mało dla żarłoka(ale podobno jestem tu
          wyjątkiem i innym się udaje). Teraz mały ma 4 miesiące a ja się uparłam aby go
          karmić choć trochę piersią i tak ściągam codziennie już 4 miesiąc (co właśnie
          czynię). A jak już zje najpierw pierś potem to co odessam i dalej się rzuca ( a
          z cycka mało leci) to daje mieszankę.
          powodzenia życzę, mam nadzieję że Tobie się uda w 100%
    • monika_staszewska Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 13:52
      Myślę, że warto by było spotkać się ze specem od laktacji, bo skoro
      rodziła Pani przez cc dziecię pewnie było odśluzowane po urodzeniu i
      jeszcze pojawiło się dokarmianie od razu w pierwszej dobie, więc
      niestety przypuszczam, że problem z przyrostem masy ciała może mieć
      związek z nienajlepszą techniką ssania, a być może też z
      nieefektywnym ssaniem.
      Ilością odciągniętego (i to jednorazowo, i w stresie) mleka proszę
      się nie martwić, bo to w żaden sposób nie świadczy o poziomie
      laktacji. Bywa i tak, że choć karmienie udane trwa dłuuugie miesiące
      kobieta nie jest w stanie odciągnąć więcej niż kilka kropli mleka, a
      i te odciąga z wielkim trudem.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • sulla Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 16:32
        umówiłam się do poradni laktacyjnej, ale pierwszy wolny termin mają we wtorek ;/ obawiam się , że do tego czasu Mała przyzywczai się już na amen do sondy lub butli.
        to raczej na pewno jest problem z techniką ssania bo czuję jak ją karmię sondą, ze ona cofa język - i pewnie dlatego nie może się efektywnie zassać. czy na to można coś poradzić?

        przy każdym karmieniu dostawiam ją do piersi na tak długo, na ile ona daje radę ssać, czasem nawet do 40 minut uda nam się dociągnąć ale potem koniec. I muszę dokarmiać. Strasznie się martwię.
      • kasia5583 Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 16:38
        Tak, zgadzam się z panią Moniką, ja karmię synka 5 miesiąc zaraz, a okropny
        problem mam z odciągnięciem pokarmu na łyżeczkę do podania witaminki. Malec
        przybiera prawidłowo może nawet troszkę ponad, więc nie sugeruj się ilością
        odciągniętego pokarmu. Najlepiej tak jak radziła jedna z pań wcześniej, często
        prawie non stop przestawiaj ssaka do cycusia niech chociaż oblizuje brodawkę bo
        to też ją stymuluje do wydzielania mleczka. Znam przypadek, koleżankę mojej
        cioci która zaadoptowała noworodka i przystawiała go do piersi co zaowocowało
        laktacją. Więc raczej cc nie przeszkadza w karmieniu tylko podejście do tego .
        Jak dziecię płacze przy cycusiu bo mało leci to podaj drugiego i tak dalej
        napewno pokarm tam jest. Nie zawsze dzieci płaczą z głodu. Szczęśliwe dziecko to
        szczęśliwa mama więc głowa do góry, cycuś na wierzch i karmić. Pozytywne
        myślenie czyni cuda.
      • m_laczynska Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 17:53
        Sulla dasz rade! wytrzymaj do wtorku! podobno na poczatku zycia dziecie jest
        bardzo podatne na zmiany i nauczy się dobrze ssać (o ile ma z tym kłopot). A jak
        się nauczy to tak jak tutaj Ci piszą przystawiaj i przystawiaj. Dla mnie np.
        nowinka, że w piersi moze byc wiecej niz laktator sciagnie (a przeczytałam ja
        tydzien temu na tym forum) była przełomowa. teraz zamiast tylko ściągac daje
        dziecku czesciej possać i (nie chce zapeszać) ale na prawde wydaje mi sie ze mam
        wiecej pokarmu, co jest dla mnie cudem bo mi już nawet fachowcy od laktacji
        powiedzieli, ze nie da się dziecka wykarmić (a ja im prawie uwierzyłam).
        No i najważniejsze (co mnie chyba załatwiło) to stres - spróbuj być w tym
        wszystkim spokojna (oj wiem jak trudno bo ja np codziennie ryczałam z powodu
        braku mleka). Funduj sobie jakies małe przyjemnosci . No i wsparcie - jak nie
        masz w rodzinie (a o to też nieraz trudno - u mnie tylko wszyscy czekaja kiedy
        dam Mikołajowi butle i sie przestane wygłupiać) to pisz tu!!! Ja np dalej oprócz
        przystawiania ściągam, a jak ściągam to sie bawie komputerem, mimo że kiepski ze
        mnie model matki karmiacej, to wiem przez co przechodzisz i trzymam kciuki (za
        nas obie i inne mamy, którym karmienie nie przychodzi tak łatwo jak miało przyjść.
        powodzenia dziewczyno
        • aldonakatarzyna Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 29.05.08, 21:42
          tez kibicuje
          mozesz sprobowac masowac taki punkt pod brodka, palec powinien wyczuc taki
          doleczek, wybudzac ja delikatnie takim masazem
          coreczka pewnie jest z rodzaju spiacych noworodkow, takie cos przydaza sie po
          cesarce
          • m_laczynska Re: zanik pokarmu w 2 tygodniu? :( 30.05.08, 00:22
            albo za uszkiem, a jak tatuś będzie kibicował, albo inna osoba to w stopkę może
            połaskotać - to sprawia, że mały śpioch troszkę possie...
Pełna wersja