coś nie tak z tym laktatorem?

03.06.08, 20:14
od 4 dni odciągałam ręcznym lovi mleczko po karmieniu młodego (bo zbyt leniwy
jest i się nie najada, no i z techniką jedzenia nie jest najlepiej, do tego
laktacja siada... długa historia) około 15 minut z tej "jedzonej" piersi.
nie udawało mi się zbyt dużo odciągnąć (10-20m) i ręka mi już siadała, więc
zakupiłam medelę mini electric (taką, jakiej używała doradca z poradni
laktacyjnej, gdzie wszystko było ok) i coś nie halo z tym laktatorem. używałam
dziś pierwszy dzień i za pierwszym razem udało mi się 30ml odciągnąć, ale
teraz 3 pod rząd odciągania skończyły się totalną klapą - po 15 minutach
odciągania ilość - dosłownie jedna łyżeczka... wyciągnęłam więc swój ręczny
lovi, i mleko za chwilę poleciało (nie w zachwycającej ilości, ale coś tam
psiknęło...).
no i teraz pytanie - coś nie tak z tym laktatorem, czy potrzebuję lejka o
mniejszej średnicy, czy jak?
jeśli tak, to dlaczego wcześniej udało mi się nim odciągnąć te 30ml (tyle to i
ręcznym nie odciągałam wcześniej)? a może to piersi się muszą "przyzwyczaić"?...
    • katia8 Re: coś nie tak z tym laktatorem? 03.06.08, 21:37
      Też mam mini electric z Medeli i jestem w stanie odciągnąć tylko, jak córeczka
      wisi przy jednej piersi, a ja w tym czasie odciągam z drugiej. I wtedy uciągnę
      około 50 ml. Jeżeli chcę to samo zrobić po karmieniu, to mogę odciągnąć góra
      10ml. Problem zaczyna się w głowie. Na początku było łatwiej, teraz po siedmiu
      miesiącach karmienia mam tak ustabilizowaną laktację, że produkuję mleka
      dosłownie tyle ile zjada mała i ani mililitra więcej. Może przy ręcznym jesteś
      bardziej wyluzowana? Może spróbuj moim sposobem, albo chociaż oglądaj zdjęcia
      dziecka (mi kiedyś pomagało).
      • maff1 Re: coś nie tak z tym laktatorem? 04.06.08, 07:23
        być moze przyczyną jest "myslenie zadaniowe" - czyli to co nam
        wmawiają na róznego rodzaju szkoleniach itp. - ze jak będziemy
        mintensywnie mysleć ze postawione zadanie uda sie zrealizować, to z
        cała pewnością uda sie.
        Wg mnie jest to mit, a nawet kłamstwo wmawiane przez szkoleniowców.
        W przypadku laktacji - takie myslenie powoduje skutek dokładnie
        odwrotny.
        Przy odciąganiu najlepiej mysleć o czymś abstrakcyjnym - np. starać
        sie przypomnieć nr dowodu osobistego, posurfować w necie...

        być może to jest ta przyczyna.
        • asiunia555 Re: coś nie tak z tym laktatorem? 04.06.08, 10:11
          dokladnie, jak widzisz ze nie leci i myslisz..o kurcze nic mi nie
          leci, to za chiny ludowe nie zacznie leciec
          wlacz tv, zacznij gadac z kims o czyms innym i wtedy moze zaczac
          leciec
          • magdowi Re: coś nie tak z tym laktatorem? 04.06.08, 10:57
            Raz użyłam elektrycznego laktatora w szpitalu. Konieczna była taka wkładka do
            wnętrza lejka, bez tego nie chciało nic zassać. A zatem problemem może być
            średnica lejka.
            • m_laczynska Re: coś nie tak z tym laktatorem? 04.06.08, 11:07
              ja już trochę odciągam, i nawet wymyśliłam takie powiedzenie, że z odciąganiem
              jest jak z przechodzeniem nad przepaścią - nie wolno patrzeć w dół (na ilość
              mleka które leci do butelki). Sama mam też mini elektrica i strasznie toporny to
              sprzęt - mam też drugi z poradni laktacyjnej spektrę i z nią radzę sobie lepiej.
              No i ten warkot - telewizji nie można pooglądać...
              • katia8 Re: coś nie tak z tym laktatorem? 12.06.08, 21:00
                He he, właśnie. Może problem stanowi ten warkot. Jak tu myśleć o czymś innym
                przy takim hałasie? ;) I jak dziecko śpi, to muszę się wynosić do łazienki, a na
                zimnych kaflach też ciężko się wyluzować.
    • dominikam29 Re: coś nie tak z tym laktatorem? 12.06.08, 21:15
      Ja mini electrikiem Medeli ściągam nawet do 150 ml z obu piersi (ale
      to raczej po długiej przerwie nocnej, gdy piersi "pękają w szwach").
      Jak dla mnie jest ok, nie wydaje mi się nawet toporny. Jak na
      elektryczny to raczej faktycznie jest "mini".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja