Pani Moniko-bunt piersiowy?

12.06.08, 09:50
No wlasnie. Maly ma juz prawie 4,5 miesiaca i zbuntowal sie na
jedzenie. Dodam, ze niczym go nie dokarmiam, ze smoczkiem tez sie
nie znaja. Dotad jadl normalnie, no, moze czasem byly problemy;),
ale teraz juz przesadza. Mam wrazenie, ze ciagle jest glodny, bo
ssie piastki, mruczy(bo nie placze), ale jak podaje mu piers to
zaczyna plakac, prezy sie jakby mu mleczko nie smakowalo... Trace
glowe, to przerasta moja wiedze dot. karmienia. Boje sie, ze spadnie
na wadze, choc jak na razie wszystko bylo ok. Prosze o pomoc, bo nie
wiem co robic.
Pozdrawiam, agness
    • iv-o Re: Pani Moniko-bunt piersiowy? 12.06.08, 10:22
      Na moje oko to zęby, u nas tez tak było, a pierwsze dolne jedynki wyrosły w 4,5
      m-ca, już wyrznęły się górne 4 zęby. Po prosty boli, dziecko jest niespokojne.
      Kup żel, czopki przeciwbólowe/przeciwgorączkowe (jak będzie konieczność), dawaj
      różne rzeczy to gryzienia, sam musi zobaczyć co przynosi ulgę, u nas sprawdziły
      się elementy z puzzli piankowych, wodne gryzaki. Więcej o zębach poczytasz na
      forum niemowlę.
      • 3_agness Re: Pani Moniko-bunt piersiowy? 12.06.08, 10:36
        Ja tez podejrzewam zabki, nawet jak sie przyjrzec to widac na dole
        dwie przezroczyste kreseczki... Ale czy to napewno to?
        • iv-o Re: Pani Moniko-bunt piersiowy? 12.06.08, 10:49
          Oj, na pewno to nikt nie powie. Ale skoro widać kreski to 99%. Gratulacje!!
          Jak zastosujesz jakieś środki zaradcze, to zobaczysz czy jest poprawa. Jak się
          wyrzną to już nie będzie tak cierpiał.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko-bunt piersiowy? 14.06.08, 00:38
      Ciekawe czy w nocy też trwa bunt. jeśli nie, to bym chyba obstawała
      typowy problem Ludków, w tym atrakcyjnym wieku czyli większą chęć do
      rozglądania się po świecie, niż do ssania piersi. Generalnie,
      karmienie może owszem być, ale tylko wtedy gdy nie przeszkadza w
      poznawaniu i uczeniu się otaczającego, ze wszech stron, ciekawego
      życia Czyli tak żeby rzec po prawdzie, najładniejsze karmienia to te
      nocne, a dzienne tylko tuz po obudzeniu, albo jeszcze przed pełnym
      wybudzeniem. Jesli tak włsnie jest, moze PAni spokojnie odetchnac bo
      to niewatpliwie zupłenie normalna sytuacja
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja