Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią?

    • marsupilami25 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 29.07.08, 16:10
      Moj chlop: od razu w zasadzie niebieskie mleko "bo nie bylo pokarmu", dzis nadwaga 20 kilo i problemy natury biegunkowej. Ehhh ...
    • ewellore Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 30.07.08, 13:54
      ja też nie byłam karmiona piersią (urodzona 1980) bo jakaś położna
      wmówiłam mami, że ma "za lichy" pokarm. Nie wiem, co chciano przed
      tem dzięki temu osiągnąć.
      Pozdrawiam,
    • szmytka1 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 03.08.08, 14:22
      '81
      4 m-ce mama miała ropień piersi i założono jej dren, dostała leki po których
      przestała karmić.
      • amelllia Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 05.08.08, 13:38
        Po porodzie 3 miesiące spędziłam w szpitalu. Rocznik 79 o pobycie
        matki nie było mowy. Wykarmiona niebieskim żyję i mam się dobrze.
        Problemów z alergiami i układem pokarmowym brak.
    • amelllia Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 05.08.08, 14:00
      Mój mąż - wykarmiony piersią ale mamusia paliła papierosy. Każdy
      katar kończy się zapaleniem oskrzeli i antybiotykiem.

      Moja siostra - karmiona piersią 10 dni. Mama straciła pokarm w
      jednej chwili pod wpływem bardzo silnego stresu.
      • dzejzi Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 06.08.08, 21:34
        Czytam ten watek i jakoś mi się smutno robi:( Szkoda mi siebie samej chyba, że
        mama mnie nie karmiła piersią.. A nie karmiła, bo miała od razu po porodzie
        wysoką gorączkę i jej powiedzieli, że nie można karmić. No, może kilka dni
        karmiła, potem przeszła na bebiko, a babcia jej piersi obwiązywała bandażami z
        octem, żeby zatrzymać laktację brrr...Nie byłam specjalnie chorowita, zaczęłam
        chorować jak poszłam do przedszkola, czyli w normie;) Alergii właściwie zero.
    • zorkaaa Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 06.08.08, 23:34
      ja, '78 karmiona piersia przez 3 tygodnie, potem rzekomo skonczyl
      sie pokarm
      moja siostra '81 w ogole nie karmiona piersia, bo przeciez nie ma
      pokarmu
      moj maz '78 przez miesiac na cycu, a potem, poniewaz przybral w
      miesiac TYLKO 800g (a powinien 1000), przerzutka na butelke, bo sie
      nie najadal
      :))))
      • aldakra Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 10.08.08, 12:58
        Wiecie co przeczytałam w starej książeczce zdrowia dziecka mojego
        meża - przy wypisie ze szpitala po narodzinach, zalecenie: "7 razy
        pierś w ciągu doby + herbatka". No i się nie dziwnię że nie był
        długo karmiony piersią.
        • emiliah Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 12.08.08, 19:44
          W mojej starej książeczce jest to samo zalecenie, a dokładnie: "7 razy pierś,
          częste przepajanie herbatką" (1982 rok). A z tego co słyszałam to był bardzo
          fajny szpital jak na tamte czasy.
      • ola_motocyklistka Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 22.09.08, 22:39
        Ja rocznik 77 nie karmiona bo nie chciałam ssać??!!. Koszmarna, nie leczona wada
        zgryzu. Do dziś plączę się po dentystach...Poza tym nie mam problemu ze
        zdrowiem, na niski poziom inteligencji też nie narzekam,nie mam alergii ale
        powalają mnie ówczesne podejście do karmienia i wytworzone mity, które pokutują
        do dziś i mącą głowie młodym matkom...:)
    • kitri79 Jestem dumna z mojej mamy :) 13.08.08, 11:30
      Moja mama jak na tamte czasy była bardzo wyedukowana :) Chodziła do szkoły rodzenia (1979) i liznęła zachodnich trendów powrotu do karmienia piersią. Karmiła wszystkie swoje dzieci (piątkę ;) ), najkrócej najstarszą czyli mnie, bo 7 miesięcy (nie bez żalu odstawiła ze względu na kolejną ciążę - takie były zalecenia ginekologa), najdłużej najmłodszego - niespełna 3 lata czy jakoś tak. Oczywiście nie wyglądało to tak jak teraz: przed każdym karmieniem myła piersi a po odciągała resztę żeby utrzymać laktację, czego ja już na przykład nie robiłam. Poza tym inne pokarmy były wprowadzane wcześniej, zgodnie z zaleceniami pediatrów. Niemniej jednak jak na swoje czasy mama była prawdziwym wyjątkiem :) Miała też trochę szczęścia, bo ja byłam bardzo regularna i budziłam się co 3 godz. na karmienie, więc nie miała dylematu czy karmić co 3h czy na żądanie ;) A po pierwszym karmieniu zakończonym sukcesem dużo łatwiej jej było walczyć o kolejne. Choć np. po drugim porodzie usłyszała od położnej, że ma złe brodawki (czy coś w tym stylu) i że z takimi piersiami na karmienie nie ma szans ;)

      Teściowa karmiła synów po 3 miesiące odciąganym mlekiem, potem się poddała, czego do dziś żałuje. Niestety, takie były czasy, że nikt nie wspierał w karmieniu matek...
      • paulawr do tej pory... 09.09.08, 09:45
        zostaly rozne dziwne pomyslyna ktore niektore matki sie nabieraja i
        po tygodniu karmienai piersia przestaja bo bola je piersi albo
        dziecko ma problemy z przyssaniem.
        ciocie babcie namawiaja do pojenia dziecka od pierwszych miesiecy,
        karmienia co 3godz i zaprzestania karmienia przy jakichkolwiek
        problemach.
        Jak dobrze że est Internet i mozemy sie wyedukowac i podyskutowac na
        temat karmienia piersia :)
    • delfina77 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 14.08.08, 02:08
      Moja mama miala malo pokarmu i zaczela nas dokarmiac butelka a potem juz nie
      chcielismy piersi. Ja mialam podobnie z cora. Ale chowamy sie dobrze:)
    • patka05 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 23.08.08, 13:51
      Ja i moje dwie młodsze siostry, karmione "piersią" tylko przez kilka dni. Za
      każdym razem ten sam scenariusz, po kilku dniach nawał pokarmu, zastój, wysoka
      gorączka i leczenie polegało na podaniu leków na zatrzymanie laktacji.
      Moim zdaniem zawiniła moja mama, której nie zależało na karmieniu i nie chiało
      się chodzić na oddział noworodków w celu podania dziecku regularnie piesi.

      Wszystkie trzy mamy różne problemy ze zdrowiem, dwie młodsze siostry są silnymi
      alergikami.
      • lamarea Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 26.08.08, 16:48
        ja bylam karmiona przez miesiac-potem mama wrocila na studia i bylam karmiona
        piersia"sporadycznie".Byl za to zloty standard-butla z mlekiem i wbitym surowym
        zoltkiem(super zachwalany przez moja mame do dzis!).Gdy mialam 3miesiace,dziadek
        nakarmil mnie bigosem :))))
        pozdrawiam.
        • landri83 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 27.08.08, 11:41
          Ja bylam karmiona przez miesiac, potem mama stracila pokarm w wyniku stresu. Pewnie dzis by sie dalo uratowac laktacje, ale wtedy widocznie nikt jej madrze nie doradzil. O lenistwo nie podejrzewam, bo karmila piersia pozniej przez chyba 8 miesiecy moje rodzenstwo - blizniaki :-) Alergii nie mam, za to problemy z waga owszem, ale na pewno nie tylko od sztucznego karmienia...
        • emiliah Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 29.08.08, 09:55
          Te surowe jajko zachwala do dziś moja teściowa i stosowała to jeszcze parę lat
          temu dla swojej wnuczki, którą miała pod opieką (dziecko szwagierki, nie wiem,
          czy ona o tym wiedziała). Była wielce zdziwiona dlaczego ja swoim dzieciom tak
          nie daję tylko gotuję jajka (bo są ciężkie na żołądek jak twierdzi). Kiedy
          powiedziałam o salmonelli stwierdziła, że tylko wiejskie jaja ją mają a takie
          jajko ze sklepu umyte i potrzymane kilka dni w lodówce nie ma salmonelii. Mówiła
          też, że ja też tak jadłam w dzieciństwie (bo wszyscy tak karmili podobno).
          Myliła się jednak, moja mama ma takie same zdanie jak ja na temat surowych jaj
          (u mnie w domu nigdy się takich nie jadło). I jeszcze te jej historyjki o
          męszczyznach, którzy pili surowe jajka "i takie chłopy jak dęby";-D. Na
          szczęście nie próbowała tak karmić moich dzieci. A zresztą one z butelki nigdy
          nie jadły więc i nie miała do czego dodawać tego świństwa;-P.
          • lubie.garfielda Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 29.08.08, 23:33
            Jak ja luuuuubię tekst: "kiedyś się tak robiło to znaczy że to zdrowe!!!"
            • id.kulka Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 31.08.08, 20:28
              lubie.garfielda napisała:

              > Jak ja luuuuubię tekst: "kiedyś się tak robiło to znaczy że to
              zdrowe!!!"

              Heh, ciekawe czy my za 20 lat będziemy kłaść innym do głowy, że
              karmienie piersią na żądanie jst najlepsze, bo przecież za naszych
              czasów...
              ;-)
    • okri2 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 13.09.08, 21:31
      Moja siostra ('71) tylko na cycu, płakała wniebogłosy do 1,5roku. Mama mieszkała
      u mojej Babci-swojej Teściowej, która nie pozwalała dokarmiać /dobra kobieta/.
      Kiedy rodzice dorobili się własnego mieszkania pojawił się brat. Od razu poszła
      w ruch butelka /teściowa nie pilnowała/. Och jaka była radość mojej Mamy, że
      "miała rację": jej najstarsza córka płakała, bo była głodna! Ja '80 już chyba
      tylko na butli. Ponoć spałam i jadłam. Kolejny raz mojej Mamy teza się
      sprawdziła: siostra płakała, bo była wiecznie głodna!! A na zdjęciach jest
      najgrubsza z nas wszystkich.
      Chociaż moje dziecko często płacze nie pozwalam sobie wmówić, że głodna. Mama
      walczy ze mną tylko w kwestii dopajania - dziecku trzeba dawać wodę! :))
      Oj kochana moja Mama..
      • fizula Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 19.09.08, 10:55
        To i tak miałyście prawie wszystkie większe "szczęście" do karmienia
        niż ja i mój brat. Personel powiedział mojej mamie po urodzeniu
        mojego brata, że ma za płaskie brodawki i że nie będzie karmić. Stąd
        nawet prób karmienia piersią nie czyniono, pomimo że byliśmy bardzo
        duzi i silni (brat 4000g, ja-4150g). Nie wiem, czy jest to tym
        spowodowane, ale nie miałam nigdy bliskiej relacji ze swoją mamą,
        bliższy emocjonalnie jest dla mnie mój tato.
        Ciekawe, że ja mając takie same "płaskie" brodawki nie miałam
        najmniejszych problemów z przystawianiem moich dzieci do piersi. No
        i pracując na położnictwie często skutecznie pomagałam w
        przystawianiu do piersi z płaskimi, nawet wklęsłymi brodawkami. Ech,
        ironia losu...

        >Wmawiali matkom że ich pokarm jest gorszy od mleka
        >modyfikowanego...

        Teraz też wmawiają: to się nazywa reklama. I co najdziwniejsze mamy
        w to wierzą. Karmienie mieszankami następnymi (2) i Junior ma się
        dobrze, a długie karmienie piersią dalej zazwyczaj jest niedoceniane.
    • mammajowa Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 19.09.08, 23:03
      ja nie byłam, bo byłam hipotrofikiem z takim onm, ze nie umiałam ssac. po
      tygodniu mąk wszelakich mama stwierdziła, ze ma dosć i dała butle. przespałam
      cięgiem cała noc.
      młodszego brata karmiła przez 9 miesiecy. sam sie ponoc odstawił.
      • aga_sama Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 15.10.08, 00:13
        Ja rocznik 77, siostra 82, obydwie na piersi po ok. pół roku, potem mama musiała
        wracać do pracy.
        Ja jeszcze byłam na początku karmiona na godziny, ale leniwa rodzicielka dość
        szybko olała sprawę nocnego wstawania i zgodnie z zaleceniami na noc dostawałam
        butlę.
        Jestem z niej dumna, że dała radę te pół roku. Większość jej znajomych nie
        karmiła wcale.
        Ja karmiłam 14 m-cy. Pierwsze 3 z ogromnymi problemami. Mama zawsze mnie
        wspierała, w przeciwieństwie do teściowej, która ani razu nie przystawiła
        dziecka do piersi.
        • id.kulka Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 20.10.08, 12:29
          Tak sobie czytam ten wątek i trochę mi smutno. I nie dlatego, że
          takie biedne to nasze pokolenie, piersią nie karmione. Dlatego, że
          mam wrażenie, iż wiele z was ma żal do swoich mam za zbyt wczesne
          podanie butelki. Dziewczyny, opamiętajcie się trochę. To były inne
          czasy, inne mody (również w medycynie), pan doktor i wszyscy wokół
          mówili, że lepiej tak, a nie inaczej, i tak kobiety często robiły.
          Brakło wiedzy, wsparcia, pomocnej dłoni. A niektórym się pewnie nie
          chciało...to też jakis wybór jest.
          Zresztą... trochę dystansu. Jestem niemal pewna, że pokolenie
          naszych wnuków będzie już chowane w inny sposób. Inne będą teorie,
          to my będziemy w pewnych sferach przestarzałe i nie na czasie.
          Chciałybyście wtedy usłyszeć od swojego dziecka: żal mi siebie
          samej, mamo, że tak źle ze mną postępowałaś? Ech, i to na pewno z
          lenistwa, jakżeby inaczej...
    • nglka Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 29.10.08, 17:33
      Przez miesiąc na piersi przybrałam 60 gram. Lekarz przerażony wizją zagłodzenia
      dziecka zalecił dokarmianie.
      Po 2 miesiącach dokarmiania (raz pierś, raz butelka) - wiadomo, wybrałam butlę.
    • Gość: daria85 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? IP: *.centertel.pl 28.08.16, 23:27
      Byłam karmiona piersią przez 3 miesiące ('85, poród siłami natury). Podobno moja mama miała bardzo dużo pokarmu, ale bardzo ulewałam, więc zaczęto mnie karmić mlekiem w proszku, tzw "niebieskim" i mamie pokarm zanikł. Później mlekiem od własnej krowy zagęszczanym manną. Ja karmię moją córkę 13 miesięcy po cięciu cesarskim
    • vinca Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 30.08.16, 00:00
      Ja karmiona byłam 3 miesiaca i nigdy nie chorowalam. Moj brat karmiony duzo dluzej (niestety nie wiem dokladnie ile) byl bardzo chorowitym dzieckiem (wieczne zapalenia oskrzeli, antybiotyki).

      Ja sama karmilam 15,5 miesiąca, bylam bardzo zdeterminowana choc poczatki byly bardzo trudne. Moje dziecko ma 19 miesiecy, ma azs, co chwila zapalenia oskrzeli, wszystko zmierza wg naszej alergolog ku astmie oskrzelowej.
      Uwazam, ze w naszym przypadku sam fakt kp ma sie nijak niestety do chorowitosci dziecka i do alergii:/
      • cricetus Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 30.08.16, 12:54
        Pewnie nie ma, bo to indywidualna sprawa organizmu. Moja córka karmiona 22 miesiące - chorowitość standardowa, odporność w normie. Syn póki co prawie 20 miesięcy i od momentu pójścia do żłobka (od stycznia) choroby non stop :( Pocieszam się jedynie tym, że może dzięki karmieniu te infekcje nie rozwijają się jakoś mocniej. Tzn. przeważnie kończy się na krtani, na oskrzela na szczęście nic nie schodzi. Aczkolwiek chyba wierzę w mniejsze ryzyko zapaleń uszu u dzieci karmionych piersią. Ja - karmiona 2 tygodnie - w dziecinstwie miałam koszmarne i częste zapalenia uszu (skutkujące niedosłuchem w jednym uchu), moje dzieciaki KP - nigdy w życiu zapalenia ucha.
        A z ciekawostek - powodem odstawienia mnie od piersi było zapalenie piersi i wysoka gorączka u mojej matki. Cytuję: "bo mi się od gorączki mleko zwarzyło i nie chciałaś pić". Bez komentarza...
        • ela.dzi Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 30.08.16, 22:06
          Mój syn był karmiony prawie dwa lata, a jak poszedł do żłobka na 13 m to zapalenie uszu za zapaleniem aż skończyło się na drenażu. Niedługo wycinamy migdałki, syn będzie miał ponad 3 lata. Ja również się pocieszam, że gdyby nie kp, to byłaby tragedia, ale tak naprawdę było niewiele lepiej, jeśli chodzi o odporność. Ja byłam karmiona rok i tak samo chorowałam jak syn.
        • vinca Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 30.08.16, 23:27
          U nas 0 zapalen ucha. Tylko ten cholerny kaszel:/ chodzi do zlobka ale aktualnie w zlobku wszyscy zdrowi. Wszyscy oprócz mojej cory:(
    • nunia01 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 30.08.16, 22:32
      Jak na ówczesne standardy byłyśmy z siostrą (roczniki 76 i 82) karmione całkiem długo (ja 9 miesięcy, siostra około roku). Ale mama mówi, że to jednak było inne karminie: z przepajaniem, wczesnym wprowadzaniem pokarmów uzupełniających. Ja karmię 14 miesiąc i widzę, że mama czasami żałuje, że nie karmiła nas dłużej i zgodnie z dzisiejszymi zaleceniami. Jeszcze większym kibicem i promotorem mojego karmienia jest mój ojciec:) Niestety pomimo całkiem długiego karmienia mamy z siostrą problemy z alergiami i nadwagą.
      Za to mój teść wychował się na mleku od swojej krowy. Piersi nie chciał a jego mamie chyba nikt nie potrafił pomóc. Teść jest zaprzeczeniem teorii o problemach wynikających z niekarmienia: zero problemów zdrowotnych, świetne zęby, zero nadwagi. pozostałe dzieci babcia męża wykarmiła piersią i są w zdecydowanie gorszej formie.
      • Gość: nunia01 Dlaczego nie karmiły piersią - zaskoczenie IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.16, 22:12
        Ostatnio zostałam zaskoczona dwoma historiami zakończenia karmienia - pewnie dlatego, że karmię ponad roczną pannę i robię to publicznie, co prowokuje zwierzenia.
        Pierwsze zaskoczenie to osoba niewiele ode mnie starsza, co do której byłam przekonana, że karmiła długo (życie blisko natury i takie tam:)). Powiedziała, że wytrzymała tylko dwa miesiące bo była za bardzo zmęczona. Butelka i mieszanka były wybawieniem i umożliwiły wysypianie się. Co gorsza widząc jak moja córka cieszy się do piersi powiedziała, że nigdy czegoś takiego nie widziała - co interpretuję jako brak mam karmiących po roku w jej otoczeniu.
        Drugie zaskoczenie to mama, która przez swoją mamę była karmiona do trzeciego roku życia, później podobnie karmione było jej młodsze rodzeństwo. Zwierzyła się, że z trudem wytrzymała do książkowych 6 miesięcy i przeszła na butelką. Czyli tak rozumie zalecenie 6 miesięcznego karmienia piersią osoba z dobrymi wzorcami z domu i wykształcona około-medycznie.
    • palladium88 Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 02.09.16, 01:07
      Ja ('88) bylam karmiona rok. Probowali mi podawac butelke, ale protestowalam ;) rozszerzanie po 3 miesiacu.
      Moj brat ('90) karmiony 9 miesiecy mieszanie, ostatecznie 'wolal z butelki'. Wiec nawet nie zrezygnowal sam z piersi na rzecz butelki, a towarzystwo uznalo ze tak mu milej. No coz.

      Za to zaskoczyla mnie moja babcia. Wykarmila 6 swoich dzieci. Piatke starszych karmila po okolo 1.5 roku, tak akurat zachodzila w kolejne ciaze, a lekarze mowili ze nie mozna karmic w ciazy. Najmlodsza corke 8 miesiecy, bo juz nie miala czasu ( ze starsza piatka i praca na nocki) ani sily.
      Kiedy byla noca w pracy- dziadek podawal potomstwu w butelce wode lub zwykla czarna herbate, tyle ze slaba. Jak ktores bylo chore i mialo ciezka noc to dziadek biegl po sasiadke, akurat karmiaca, i ona karmila delikwenta.
      Generalnie zaskoczyla mnie cala opowiesc. Przy pierwszym dziecku najbardziej zagral u babci instynkt. Kazali karmic co 3h, ale karmila na zadanie, bo przeciez dziecko plakalo, to trzeba bylo cos zrobic. Krecili nosem, ze za duzo nosi syna na rekach i rozwydrzy bachora, to mowila ze to jej dziecko i skoro chce byc na rekach to bedzie nosila, jej plecy :)
      Najstarszy alergik, ale pewnie po dziadku. Za to najmlodsza cale zycie z nadwaga. A reszta z rodzenstwa szczupla i zdrowa.

      U meza nie wiem. Ale jego mama palaczka nalogowa, cale ciaze palila jak smok, dzieci urodzila malenkie. Pozniej tez na pewno palila. Nie wiem czy karmila.
      Mam nadzieje, ze nasza Cora jak najdluzej.
      :)
      • ofrelka Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 02.09.16, 13:09
        Ja (1987) odstawiłam się w 3 mż, bo "nie chciałam piersi", wypluwałam, a mama "miała mało mleka" (w co wierzyła do niedawna, uświadomiona delikatnie przy okazji pojawienia się wnuków). Od urodzenia dostawałam butlę przynajmniej raz dziennie, co miało ułatwić mamie życie przy starszym dziecku. Dziś mama zazdrości nam dostępu do wiedzy nt kp, ale dkp (u mnie leci 20 mies.) uważa za przesadę.
        • ofrelka Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? 02.09.16, 13:11
          Tzn. mówi, ze uważa za przesadę, ale jednak uśmiecha się, kiedy patrzy jak karmię tak "dużego" synka, więc kto ją tam wie ;)
          • Gość: Lilili Re: Dlaczego nie byłyśmy karmione piersią? IP: *.CNet.Gawex.PL 02.09.16, 13:56
            Moja mama brata(1982) karmila kilka tygodni jakos, szybko butelka, bo sie nie najadal. Do 4 rż jadl w nocy kasze czy mleko, jako dziecko mial koszmarna prochnice, alergik od malenkosci, depresje, uzywki itp. Mnie (1984) mama karmila 14/15 miesiecy, odstawila chyba przez naciski z zewnatrz, akurat byla wtedy u swoich rodzicow. Dieta rozszerzana ksiazkowo, czyli od 3 miesiaca chyba, w kazdym razie jak mialam 5 miesięcy to jadlam zupe z miesem. Od 14 rz borykam sie z alergia, troche sie zmniejszylo jak bylam na diecie bez bmk i soi w zeszlym roku gdy corka miala nietolerancje, w tym roku znow gorzej bo juz restrykcyjnie diety nie stosuje.. Butelki jako niemowle nigdy nie chcialam, mama byla mna umeczona strasznie, jak mowi, dreczylam ja. Stara mi sie wmowic, ze moja corka tezmnie dreczy, nawet czasem jej sie troche udawalo, jak mala miala 10 miesiecy prawie kupilam mm w rosmanie, przyczytawszy sklad, odlozylam na polke... Ja karmie corke 19 miesiecy, konca nie widac, szczegolnie ze ciezko przechodzi ząbkowanie i slabo je inne produkty (je calkiem niezle z niania). Wczoraj mi zakomunikowala (mama nie corka), ze juz czas zakonczyc to karmienie, najwyzej w nicy moge jej piers podawac, a w dzien MUSI jesc normalnie. Plus powinnam dac na noc butle z kasza. Ogolnie to zero pomocy z jej strony przy malej, mimo ze mieszka pol godziny samoxhodem ode mnie, nawet na spacer jej nie wziela beze mnie, zebym mogla sie zdrzemnac czy posprzatac kibel, o randce z mezem nie wspomne ;))) a maz duzo pracuje wiec nie zamierzam sobie w stope strzelac, odstawiajac mala od piersi :) bo dzieki piersi dziecko mi nie choruje i jakos zyjemy we wzglednej harmonii. Poza nocami tzw kumulacji kiedy sie zeby przebijaja.
Pełna wersja