karmienie małego alergika

14.06.08, 08:47
Dlaczego zaleca się jak najdłuższe karmienie piersią małego alergika?
Mój mały ma już ponad 5 miesięcy, a ja jestem już umęczona dietą eliminacyjną. Koleżanki mówią, że alergię mają głównie dzieci na piersi, a rzadziej butelkowe. Proszę napisać mi czy karmienie piersią takiego dziecka spowoduje , że szybciej wyrośnie z alergii. Jeśli tak będę miała siłę się nie poddawać.
    • wielebnna Re: karmienie małego alergika 14.06.08, 20:47
      bo mleko matki najmniej alergizuje i działa ochronnie na przewód pokarmowy;
      a jesli chodzi o dietę to ustaliłaś ja metodą eliminacji czy odgórnie załozyłaś
      tylko gotowanego indyka, ryz i jabłka?
      • mamapib Re: karmienie małego alergika 15.06.08, 11:58
        Do czwartego miesiąca mogłam jeść wszystko. Potem nagle małego wysypało. Lekarka zaleciła wyeliminowanie nabiału i też tak zrobiłam. Niestety mimo to synek nadal wysypany tzn. gdy posmaruję wysypkę elidelem - zmiany znikają, ale gdy przestanę smarować na drugi dzień znowu się pojawiają. Dodatkowo zrezygnowałam z jajek i wszystkiego co je zawiera. Generalnie jem tylko ryż, kaszę, gotowanego indyka i wieprzowinę oraz jabłka. Ze słodyczy to tylko chrupki kukurydziane. Skręca mnie na widok czereśni, truskawek, rzodkiewki nie wspominając o lodach i ciastach. Boję się wprowadzać nowy produkt do mojej diety dopóki ta wysypka powraca. Dodam że z polecenia lekarki podaję synkowi 2 x dziennie 3 ml wapnia. Ostatnio zaczęło ropieć mu oczko. Też się zastanawiam, że może ta moja dieta nie ma sensu, bo może to nie jest alergia pokarmowa, ale np. na pyłki. Czuję, że niedługo zwariuję. Żebym miała choć pewność, że tą dietą pomagam dziecku.
        • myszka60051 Re: karmienie małego alergika 19.06.08, 05:47
          Moj maly za tydzien konczy 9 miesiecy, teraz juz zaczynam go odstawiac od
          piersi, bo nie mam juz sily, ciagle wykluczlam cos z mego jedzenia, az zostal
          tylko ryz, indyk, marchew, ziemniak. Synek mial bardzo wysypana twarz i na caly
          ciele atopowe zapalenie skory. Teraz jak stosuje Mustele jeste poprawa, tylko na
          twarzy sa jescze krosty. Mysle, ze warto pocierpiec, choc czytalam opinie
          lekarzy sa rozne.
    • kra123snal Re: karmienie małego alergika 14.06.08, 22:40
      Niestety nie zostało udowodnione ochronne działanie
      przeciwalergiczne podczas karmienia piersią, ale za to ma tyle
      innych zalet, że jak możesz i chcesz, to karm dalej (łagodzi AZS
      podobno np.). Jezeli nie wystąpiły objawy uczulenia u syna a Ty
      stosujesz dietę eliminacyjną, to jest to bezsens do kawadratu, bo
      sama siebie i jego pozbawiasz składników odżywczych. Wtedy może
      rzeczywiście przejdź na mieszankę, bo przynajmniej syn będzie
      otrzymywał co potrzebuje a matka niech się już katuje dietą na swoją
      odpowiedzialność. Jeżeli miał objawy alergii na jakiś produkt, to
      czas na ekspozycję, żeby sprawdzić, czy już nie reaguje.
      • bel.canto Re: karmienie małego alergika 14.06.08, 23:30
        Jestem mama 4 miesiecznego alergika. Wlasciwie jem tylko 7 produktow, a maly nadal wysypany. Zastanawiam sie czy to na pewno tylko alrgia pokarmowa. W mleku matki sa skladniki, ktore sprawiaja, ze uklad pokarmowy malego dziecka szybciej dojrzewa. Nie jest tez powiedziane, ze przejscie na mieszanke rozwiaze problem. Rowniez na sztuczne mleko moze byc dziecko uczulone (nawet Nutramigen). Znam przypadki mam, ktore myslac ze ulza dziecku w alergii podaly mieszanke, teraz musza sprowadzac mleko z Niemiec, bo w Polsce nie ma odpowiedniego (chodzi chyba o wycofanie Bebilonu Amino - najbardziej "neutralnego" mleka). Jest mi ciezko z ta cala dieta, ale wierze, ze dzieki temu synek bedzie mial w przyszlosci mniejsza alergie. Z ciekawostek dowiedzialam sie ostatnio od lekarza gasroenterologa, ze alergikom wprowadza sie wczesniej pokarmy stale. Chodzi o to zeby ukl.pokarm. zaczal szybciej wytwarzac pewne enzymy. Mi kazala pani dr podac w okolicach piatego miesiaca juz jakas kaszke. Na poczatek oczywiscie malutkie ilosci (nawet do polizania tylko). Cos na zasadzie odczulania (tj. dawkowanie w minimalnej ilosci alergenu i stopniowe zwiekszanie go). Tak chyba zrobie.
        pozdrawiam
        • kejzi-mejzi Re: karmienie małego alergika 15.06.08, 22:39
          A czy Twojego synka nie wysypało czasem po szczepionce?
          • mamapib Re: karmienie małego alergika 15.06.08, 23:00
            Też się nad tym zastanawiałam. Ostatnio szczepiłam go szczepioną skojarzoną
            15.04 i otrzymał drugą dawkę Rotarixa 15.05. Wysypka zaczęła sie pojawiać na
            początku maja, ok tydzień przed drugim Rotarixem. Ale myślę, że jeśli wysypce
            winna byłaby szczepionka to chyba miesiąc po ostatnim szczepieniu powinna
            zniknąć. We wtorek idę na trzecią dawkę skojarzoną
    • mika_p Re: karmienie małego alergika 15.06.08, 23:22
      Elidel to bardzo mocny środek.

      Czy to nie ejst alergia kontaktowa? NIe zmieniłas proszku do prania lub oliwki?
      • mamapib Re: karmienie małego alergika 16.06.08, 09:43
        Od początku używam tych samych kosmetyków. Parafinę w płynie i alantan. Ubranka
        prałam w Lovela ale od czasu tej wysypki piorę w płatkach mydlanych. Dzisiaj
        zamiast mydła bambino kupiłam Biała jeleń. Może to mydło mu zaszkodziło, bo po
        oliwce bambino, którą używałam ok dwa tyg. miał ciemieniuchę, gdy przestałam ją
        stosować ciemieniucha znikła. Na wszelki wypadek jestem jeszcze na diecie.
        Może ktoś wie, ile czasu musi upłynąć od usunięcia alergenu do zniknięcia
        wysypki? 9takiego zniknięcia bez powrotów)
        Mnie cały czas ta jego alergia zastanawia, że do 4 miesiąca mogłam wszystko jeść
        żadnych wysypek i kolek. Jadłam czekoladę, ciasta z kremem, lody, 2 x w tyg zupę
        mleczną. Unikałam tylko owoców cytrusowych i kapusty i nagle ta wysypka, która
        ciągle powraca gdy przestanę smarować kremem.
        • mama_frania1 Re: karmienie małego alergika 16.06.08, 12:03
          u nas alerge tez zaczely sie po skonczeniu przez malego prawie 4 miesiecy - tzn. takie wieksze, wczesniej nie moglam tylko cytrusow i pomidorow, a teraz latwiej mi wymienic co moge niz czego nie... ostatnio probowalam cukinie - bo dynia jest ok - i niestety - cukinia tez uczula :( jak nam sie alergie zaczely to p. Monika powiedziala, ze na calkowite znikniecie objawow mozna czekac i 6 tygodni. faktycznie - po odstawieniu nabialu i jaj prawie tyle czekalam, jak teraz cos uczula z tego co wprowadzam - to tak do 2 tygodni po odstawieniu na ogol objawy znikaja.
    • izydorek70 Re: karmienie małego alergika 16.06.08, 14:53
      Może w twojej diecie ciągle pozostaje coś co alergizuje.U mnie tak
      było-wykluczyłam juz wszystko co stanowiło potencjalne zagrożenie a
      córeczkę wysypywało nadal.Winowajcą okazało się jabłko-w każdej
      postaci.Taki niby bezpieczny owoc.Jak widać alergia to sprawa
      indywidualna-musisz szukać winowajcy.Dopiero jak wyrzuciłam jabłko z
      mojego jadłospisu po 2-3tyg. stan skóry znacznie się poprawił.Może u
      ciebie też jabłko?
      • mamapib Re: karmienie małego alergika 16.06.08, 16:12
        Będę szukać. Nie wiedziałam, że to takie skomplikowane. Nabiału nie jem już ponad 5 tyg., produktów nie zawierających jajek dopiero od dwóch tygodni. A wysypka ciągle powraca, ale jak ktoś podał za p. Moniką objawy znikają do 6 tyg. Moja nadzieja, na to że to nie jest alergia pokarmowa została rozmazana.
        Co robić, żeby dziecko z tych alergii wyrosło, czy karmienie piersią w tym pomaga?
        • izydorek70 Re: karmienie małego alergika 17.06.08, 22:52
          Ja wierzę,że pomaga-tylko musimy wykluczyć alergeny ze swojej
          diety.Zresztą dziewczyny już o tym pisały.Jak nastąpi poprawa stanu
          skóry( u nas po 3tyg. już było lepiej) to wyjdziesz na prostą i
          uwierzysz ,że ta walka miała sens.Wiele dzieci już po skończeniu
          roku "wyrasta" z alergii,u innych trwa to dłużej.Synek mojej
          koleżanki był tak bardzo uczulony na jajko,że gdy przypadkiem wylał
          na siebie miskę z rozrobionym ciastem zawierajacym jajka-dostał
          pokrzywki na całym ciele.Dziś ma 7lat ale może już zajadać
          jajecznicę bez żadnych konsekwencji.Oby u nas trwało to najwyżej do
          roku:-))Dzięki karmieniu mamy szansę na taki wynik.
          Sprawdz też skład wszelkich preparatów
          witaminowych,mineralnych ,które podajesz dziecku-
          cebionmulti,vigantol,wapno w syropie-moga uczulać.Napisz co u was.
          • mocpytan Re: karmienie małego alergika 18.06.08, 12:59
            ja jestem na diecie prawie 3 miesiące i nie ma poprawy.
            jem podobnie - wafle ryżowe, ziemniaki, kalafiora, brokuły [ale przez ponad mc
            jadłam tylko 4 rzeczy], wieprzowinę.
            alergolog po ponad mcu ścisłej diety dopuściła pieczywo i trochę warzyw, ale
            córeczka jest dalej wysypana.
            próbuję jeszcze raz z bardzo ścisłą dietą, ale nawet nie mam pomysłu co i jak
            gotować.
            trochę mnie to załamuje.
            • izydorek70 Re: karmienie małego alergika 18.06.08, 17:13
              Chciałabym pomóc-ale alergia to sprawa tak indywidualna,że to co u
              mnie było "bezpieczne",u ciebie może uczulać
              Ja też długo szukałam,poprawę uzyskałam dopiero przy zestawie:Chleb
              baltonowski,ziemniaki,ryż,kasze(polecam jaglaną),buraki,margaryna
              Rama olivio,dżem wiśniowy,powidła śliwkowe,mrożone wiśnie,które
              gotowałam i jadłam z makaronem bezjajecznym,wieprzowina pieczina w
              domu.I tylko tyle.Uczulało natomiast mnóstwo rzeczy uznanych za
              bezpieczne:np.brokuły,kalafior,kapusta,indyk.Teraz małymi kroczkami
              poszerzam zestaw-jest o niebo łatwiej niż na początku.Trzymam za was
              kciuki.A w czym kąpiecie maluchy?Bo nawet oilatum niektórych
              uczula.Pozdrawiam serdecznie.
              • mamapib Re: karmienie małego alergika 19.06.08, 08:10
                Dziękuję za wsparcie. Muszę się wam przyznać, że miałam już takiego doła, że
                dzisiaj na szczepieniu miałam lekarkę poprosić o mleko zastępcze. Na szczęście
                dałyście mi siłę żeby się nie poddawać. Od niedzieli nie jem kurczaka i wysypki
                nie było przez dwa dni, niestety znowu wczoraj po kąpieli sie pojawiła na szyi.
                Posmarowałam szyję elidelem i dziś rano ani śladu wysypki. Oilatum stosuję od
                czasu pojawienia się wysypek. Wcześniej kąpałam od czasu do czasu w korze dębu
                lub w krochmalu, ale to nie pomagało. Czy oilatum pomaga czy szkodzi nie wiem,
                bo wysypka pojawiła się wczesniej
                Naprawdę z ta alergią można zwariować, mama starszego syna (8 lat) i nie miałam
                pojęcia o takich problemach. Za dwa tygodnie maleństwo skończy 6 miesięcy, jak
                tu rozszerzać dietę skoro ta wysypka ciągle powraca po nie wiadomo czym?
                • sonique Re: karmienie małego alergika 19.06.08, 22:39
                  Ja nie wiem dlaczego robi sie taki straszny problem z tej diety.
                  Mowie to ja, ktora przed karmienia piersia mieso jadla z musu raz w
                  tygodniu, a wedline w postaci jednego plastra od czasu do czasu,
                  natomiast podstawe mojego zywienia stanowily produkty nabialowe.
                  Przeszlam na diete i jakos zyje, nie wiem czemu tak duzo osob robi z
                  siebie jakies cierpietnice, w zwiazku z ta dieta. Przeciez jesc
                  mozna, tylko nie wszystko.
                  Ja jem tak: rano pieczywo z drzemem, oczywiscie bezsensu sa jakies
                  wafle ryzowe, ktore sa nie do zniesienia po krotkim czasie.
                  Wystarczy sprawdzic sklad pieczywa, po czym mozna jesc je do woli,
                  chocby z margaryna. Jesli ktos bardzo glodny, to sie tym tez naje.
                  Na drugie sniadanie jem pieczywo z wedlina. Sprawdzam sklad, zeby
                  nie bylo bialek mleka.
                  Na obiad mozna sie najesc naprawde do syta i trzeba przyznac, ze
                  jest to raczej porzadny obiad, bo jego podstawe stanowi mieso. Np.
                  gulasz wieprzowy, piers z kurczaka na parze, gulasz z piersi,
                  kurczak pieczony, jak ktos nie moze kurczaka, to indyk, gulasz z
                  indyka, pieczona piers z indyka, indyk na parze. schab pieczony,
                  schab duszony, kotlety schabowe opiekane w mące, a jesli ktos moze
                  jesc jajka to normalnie w panierce, karczek pieczony i pewnie
                  jeszcze sto innych miesnych rzeczy. DOdatki to ni etylko ryz, ale
                  przeciez i ziemniaki makaron bezjajeczny, rozne kasze, to, co je sie
                  normalnie i bez diety.
                  Na kolacje jadam ponownie pieczywo z wedlina.
                  Jem tez troche warzyw, ktore akurat mojemu dziecku raczej nie
                  szkodza, ale jesli komus szkodza to polecam ogorki, zwlaszcza
                  kiszone, w ogole ogorki sa dosyc neutralne, a kanapka zaraz lepiej
                  smakuje.
                  Tak wiec na takiej diecie jestem od konca lutego i calkiem dobrze mi
                  sie zyje. Nawet z wagi praktycznie nie zeszlam, nie chodze glodna i
                  jedyne co mi czasem doskwiera, to monotonia produktow i moje
                  zachcianki. Ale sa to zachcianki na same niekoniecznie potrzebne do
                  zycia rzeczy, za to zadowalajace podniebienie, jak ciastka, lody,
                  czekolada.
                  Nie wiem czemu ciagle jest tyle postow od osob narzekajacych na te
                  diete i umeczonych jedzeniem cztrech rzeczy. Zreszta nawet te cztery
                  rzeczy mozna na kilkanascie sposobow przyrzadzic, wiec naprawde nie
                  ma co narzekac.
                  Na jedzenie tego wszystkiego mamy cale zycie, na karmienie piersia
                  niedlugi czas. Dla mnie wciaz wieksza przyjemnoscia jest karmienie,
                  niz zjedzenie czekolady czy lodow. Sama w to uwierzyc ine moge,
                  widac nadmiar oksytocyny mi na mozg bije;-)
                  W kazdym razie u mnie diete ograniczylam nie z poswiecenia dla
                  dziecka, ale dla przyjemnosci karmienia.
                  A i jeszcze jedno, jesli dlugotrwala dieta ni eprzynosi efektow, a
                  wysypki sa nadal, to nie jest to wina diety i winowajcy trzeba
                  szukac gdzie indziej.
                  • izydorek70 Re: karmienie małego alergika 20.06.08, 14:56
                    wybacz-ale twoja dieta nie jest na tyle ostra by dać podstawę do
                    krytykowania innych za ich odczucia.Ty jesz prawie wszystko-z
                    wyjątkiem białka mleka krowiego-a są takie mamy,które od pół roku
                    nie spróbowały wędliny(bo zawiera b. sojowe i b.
                    mleka),kurczaka ,indyka,owoców,prawie warzyw.Wiele osób odczuwa
                    negatywny wpływ takiej diety na swoje zdrowie-wystarczy poczytać
                    posty.I każda z nas robi to dla swojego dziecka i jesli widzi efekty
                    to tym bardziej wie,że robi dobrze.Ale początek tej drogi-jest
                    bardzo trudny.A stwierdzenie,że jeżeli dieta nie daje efektu to
                    winowajcy trzeba szukać gdzie indziej-jest poważnym nadużyciem.Życzę
                    nadal takiego optymizmu ale i nieco więcej zrozumienia dla innych.
                  • mocpytan Re: karmienie małego alergika 20.06.08, 16:05
                    droga sonique mnie dobija własnie ta monotonia, bo odstawiłam i
                    kurczaka i indyka więc z mięs została wieprzowina... z warzyw też
                    niewiele, kasz nie znoszę, podobnie jak kleików
                    i na dodatek jestem beznadziejną kucharką! i świetnie to mi wychodzą
                    własnie mielone, schabowe i niewiele poza tym.
                    musiałam tez odstawić wędliny sklepowe a ile można jesc duszony
                    schab?
                • izydorek70 Re: karmienie małego alergika 20.06.08, 15:01
                  Mam taki pomysł-jeśli możesz odstaw na jakiś czas ten Elidel-on ci
                  fałszuje cały obraz.Możliwe,że ciągle masz w diecie alergen,a
                  wysypka znika tylko pod wpływem kremu-a potem od nowa gdy przestaje
                  działać.Stosując ten krem będzie trudno dojść co uczula.Pozdrawiam
                  serdecznie :-)))
Pełna wersja