odstawienie od piersi, a córcia nie je...

14.06.08, 22:27
witam
nie wiem co ztym robić. córk ama 14 mies. zdecydowałm kilka dni temu
odtstawić ja od piersi. decyzje podjęłam ponieważ musz e wracac do
pracy i podjąc leczenie...a wprowadzanie nowości jako raegularnych
posiłków-stałych cały czas zaburzała piers. bardzo to przeżywam bo
chciałm karmic ją długo. bardzo walczyłam o to karmienie piersia...i
tak raz dziecko zjadło zupke a raz nie raz kaszka była a poóżniej
znowu nie. i taka kołomyja córka cały czas wybierała pierś. takze w
nocy. w zwiazku z tym zastosowałm ciecie...tak to nazwę. już
czwarty dzień nie karmię. ale dziecko nie wyraza wogole chęci
jedzenia. zawsze był z tym problem a teraz jada abslutnie marnie. i
to wszystko dzieki licznym moim kombinacjom . mleka nie chce
wcale , kaszek nie...w zasadzie 2 posiłki( deserek i zupka). i słabo
dziecko pije cokolwiek. podsuwam jej często a ona ble! jedynie na
spacerze liżnie deserek. martwie sie , bo tu taka decyzja pokarm
zaczyna juz zanikać, a ja głodzę dziecko. waga córki bez zmian od 3
mies. 9kg no i cóz co tu robic ...czy zacznie jęść . czy to
osdtawienie to mój straszliwy bład , w momencie gdy dziecko do końca
nie polubiło nowości... już sama nie wiem . prosze o
wsparcie...jestem zdesperowana i mam cały czas ochote dać jej tą
pierś , ale gdzie konsekwencja moja ....
    • fergie1975 Re: odstawienie od piersi, a córcia nie je... 14.06.08, 22:45
      nie bardzo wiem co Ci napisac, moze to 'ciecie' i było zbyt drastyczne, ale
      niektorzy tak postepują.
      moze dziecko potrzebuje wiecej czasu na przestawienie sie (to dopiero kilka
      dni), przytulaj ja mocno gdy chce piersi i probuj podawac posilki, ale nie skacz
      po posilkach, tzn gdy zje 2 lyzki zupki i nie chce to nie lec po np owoce, tylko
      odczekaj godzine i znowu podaj te zupkę, itd, w porze deseru probuj z owocami
      itp. Dziecko jest na tyle sprytne, ze w pewnym momencie bedzie musiało jesc, bo
      po prostu bedzie glodne.
      Ja zastosowalam stopniowe odstawianie, najpierw w dzien eliminowalam kolejne
      karmienia i nie było ze sie lamalam i podawalam piers, pozniej wieczorne, nocne
      (dawalam wode, nie obylo sie bez placzow), najdluzej trwało karmienie o 5 rano
      (ostatnie ktore wyeliminowalam). wszystko to było rozlozone w bardzo dlugim
      czasie, nie z dnia na dzien, raczej bym powiedziala ze 7-8 miesiecy.
      Nie karmie juz prawie pol roku (synek ma prawie 2 lata) a wciaz lubi !! wetknac
      nos w piersi i wąchać :), albo ustami dotknac skory, przytulam go wtedy mocno
      :), a czasami jak mnie przylapie w lazience to cala buzia mu sie smieje hehe.
      Musisz uzbroic sie w cierpliwosc, dziecko sie szybko przestawi, ale Tobie zajmie
      to dluzej, to nawet mozna nazwac wspołcierpieniem ;). Gdy bedzie domagalo sie
      piersi przytulaj, bierz na rece, bo piers to równiez silny zwiazek emocjonalny i
      to wlasnie tego chyba w tym brakuje najbardziej juz po skonczeniu karmienia obu
      stronom.
      Jezeli juz przestalas karmic to raczej nie powinno sie wracac do tego.
      pozdr.
    • asia889 Re: odstawienie od piersi, a córcia nie je... 15.06.08, 08:21
      No kochana, jakby Ci mąż nagle zniknął z domu (cięcie) też byś nie jadła ze
      stresu. Pierś to nie tylko posiłek. Ja jestem zdania, że jak odstawiać to
      stopniowo, eliminując karmienia począwszy od tych najmniej ważnych.
      Moim zdaniem pierś niczego nie zaburza. Albo dziecko jest niejadkiem nieskorym
      do nowości, albo żarłokiem. A może być tak, że dziecko intuicyjnie wybiera Twoje
      mleko jako pokarm lepiej mu służący. Może ma anemię albo inną dolegliwość i
      dlatego nie ma apetytu. Kompletnie nie rozumiem dlaczego o wszystko złe _zawsze_
      obwinia się mleko matki.
      Ja bym wróciła do zmniejszonej liczby karmień (skoro chcesz jednak odstawiać) i
      szukała czegoś w czym dziecko zasmakuje.
      • anaj75 Re: odstawienie od piersi, a córcia nie je... 15.06.08, 10:16
        eMój synek był niejadkiem. Gdy miał około 2 lat chciałam go
        odstawić. Przestał wtedy cokolwiek jeść. Jeszcze trochę i by się
        odwodnił. Złamałam się i wróciłam do piersi. Do dziś uważam, że była
        to najlepsza niekonsekwencja w wychowaniu jaką popełniłam. Dziecko
        odetchnęło, przez 10 tygodni żywiło się niemal tylko piersią a kilka
        miesięcy potem bez żadnego trudu, za moja delikatną zachętą, samo
        zrezygnowało ze ssania.
        Jak się nieco później okazało syn miał duże skłonności do alergii,
        która jednak w czasie karmienia słabo się ujawniała. Nie chciał jeść
        stałych pokarmów, bo nie mógł - jego układ pokarmowy nie był gotowy.
        Potem ujawniła się nietolerancja glutenu, przyhamował wzrost.
        Dopiero około 4 roku życia zaczął sobie lepiej radzić, znacząco
        więcej jeść. Podejrzewam nawet, że choć psychicznie gotowy był do
        zakoczenia karmienia, to jego organizm potrzebował go dłużej,
        właśnie nawet do wieku 3,5 - 4 lata. Niestety, mnie zabrakło
        cierpliwości, by tak długo karmić.
        Dlatego wydaje mi się sensowna wskazówka mojej przedmówczyni, że
        można do karmienia wrócić i po prostu zacząć zmniejszać ilość
        karmień stopniowo. Znam parę mam, które karmiły dzieci nadal, mimo
        powrotu do pracy.
        A najlepiej byś posłuchała swej intuicji, przyjrzała się potrzebom
        dziecka i swoim. Bo w razie ewentualnego powrotu do piersi to Ty
        poniesiesz niewątpliwy trud dłuższego karmienia.
        • fergie1975 Re: odstawienie od piersi, a córcia nie je... 15.06.08, 10:30
          jezeli jest mozliwosc, a widac ze jest, bo mozna taka "niekonsekwencje"
          popelnic, jak piszą dziewczyny, to dobrze. Wlasnie nie bylam pewna.
          ale skoro mozna to mozna :).
          Ja karmilam a pracowalam od 5 miesiaca zycia mojego synka, wiec praca na pewno
          nie stanowi problemu.
Pełna wersja