basiak36
20.06.08, 23:28
Zastanawiam sie jak zorganizowac karmienia wokol powrotu do pracy. Mala ssie
czesto i chetnie, i nie bardzo wiem jak to zrobic zeby wytrzymala caly dzien
bez mleka. Wracam za 1-2 miesiace, bedzie miala 9-10 miesiecy. Na razie ssie
regularnie w nocy, i rano, tak do 11 czasem zje odrobine owsianki na
sniadanie na moim mleku, potem je obiad okolo 12, potem znow mleko pare razy i
o 17 kolacja, warzywa i owoce. O 19 spanie i mleko. Chetnie pije wode, az za
chetnie:) Karmienia w nocy czasem okolo 23, 2, 4 i rano o 7. Czasem spi od 19
do 4 rano bez przerwy.
Do pracy wracam na 3 dni w tygodniu, wychodze z domu o 5.30, wracam o 17.30.
Pozostale 4 dni jestem w domu i moge karmic normalnie.
Gdybym miala jej dawac mleko w dzien, musialabym zaczac odciagac teraz, bo dla
mnie odciaganie to nielatwa sprawa, musze sie sporo napracowac. I wtedy
pytanie ile dobrze byloby odciagnac, czy na sniadanie by wystarczylo, czy
dobrze zeby jeszcze bylo na karmienie jedno w ciagu dnia? Czy wystarcza te
karmienia nocne, i to ze bedzie karmiona na zadanie w pozostale dni.
Chetnie zabiore sie za to odciaganie, bo zalezy mi na tym zeby mala nadal nie
dostawala innego mleka, pytanie czy odciaganie bedzie konieczne (poza tym ze w
pracy bede musiala ale nie bedzie to latwe, raczej tylko tak zeby nie zrobily
sie zastoje).
Czy ktoras z was miala podobna sytuacje?