Powrot do pracy a karmienia (9-10mcy)

20.06.08, 23:28
Zastanawiam sie jak zorganizowac karmienia wokol powrotu do pracy. Mala ssie
czesto i chetnie, i nie bardzo wiem jak to zrobic zeby wytrzymala caly dzien
bez mleka. Wracam za 1-2 miesiace, bedzie miala 9-10 miesiecy. Na razie ssie
regularnie w nocy, i rano, tak do 11 czasem zje odrobine owsianki na
sniadanie na moim mleku, potem je obiad okolo 12, potem znow mleko pare razy i
o 17 kolacja, warzywa i owoce. O 19 spanie i mleko. Chetnie pije wode, az za
chetnie:) Karmienia w nocy czasem okolo 23, 2, 4 i rano o 7. Czasem spi od 19
do 4 rano bez przerwy.
Do pracy wracam na 3 dni w tygodniu, wychodze z domu o 5.30, wracam o 17.30.
Pozostale 4 dni jestem w domu i moge karmic normalnie.
Gdybym miala jej dawac mleko w dzien, musialabym zaczac odciagac teraz, bo dla
mnie odciaganie to nielatwa sprawa, musze sie sporo napracowac. I wtedy
pytanie ile dobrze byloby odciagnac, czy na sniadanie by wystarczylo, czy
dobrze zeby jeszcze bylo na karmienie jedno w ciagu dnia? Czy wystarcza te
karmienia nocne, i to ze bedzie karmiona na zadanie w pozostale dni.
Chetnie zabiore sie za to odciaganie, bo zalezy mi na tym zeby mala nadal nie
dostawala innego mleka, pytanie czy odciaganie bedzie konieczne (poza tym ze w
pracy bede musiala ale nie bedzie to latwe, raczej tylko tak zeby nie zrobily
sie zastoje).
Czy ktoras z was miala podobna sytuacje?
    • fergie1975 Re: Powrot do pracy a karmienia (9-10mcy) 21.06.08, 01:15
      dla 9 i 10 miesięcy wystarczy porządnych karmien na dobe 4-3 (odpowiednio) :).
      Skoro karmisz w nocy to spokojnie nadrobisz.

      Ja liczylam tak, ze dziecko piersiowe musi dostac co nieco co okolo 2,5 godziny
      (zalezy od porcji, wiadomo obiadek bardziej syci i moze wytrzyma 3 godziny).

      Karmisz o 5.15 i wychodzisz do pracy i na przyklad:
      7.30 - kasza na wodzie, srednio gesta, lyzeczka
      10.00 - jakis owocek (w pozniejszym wieku jogurcik z owocem, nie pamietam kiedy
      jogurt, moze juz bedzie mozna) lub zapasik mleka
      12.30 - obiadek czyli zupka,
      15 - deser typu banan lub sloiczkowe, lub kaszka (mozna 2 razy dziennie, tym
      bardziej ze dziecko nie przyzwyczajone nie wsuwa od razu 200ml wiec mozna smialo
      na 2x po 100ml podzielic (no chyba ze Twoja wsuwa)
      17.30 - jest mama
      w miedzyczasie wode itp.

      moze bedziesz mogla odciagac w pracy, jednak jak jest przerwa w karmieniu
      odciaga sie latwiej, tylko warunki w pracy musza byc.
      • basiak36 Re: Powrot do pracy a karmienia (9-10mcy) 22.06.08, 21:28
        Dziekuje Ci za pomoc, rzeczywiscie jakos lepiej to wyglada jak sie rozpisze na
        czynniki pierwsze.
        Moja malo zjada na raz, wiec nie powinno byc problemu. Odciagam gora 50ml mleka,
        wiec te ilosc moze dostac do sniadania do owsianki dla dzieci albo do picia ok
        15, plus jakis owoc.
        Nakarmie ja o 5 przed wyjsciem, i potem jak wroce po 17 tej.
        Mam nadzieje ze piersi mi nie zwariuja...
        • fergie1975 Re: Powrot do pracy a karmienia (9-10mcy) 22.06.08, 22:28
          w tym wieku (dziecka oczywiscie) piersi juz nie wariuja, chociaz lekkie
          przybieranie mozna odczuwac. Ja na poczatku (w 5 miesiacu) mialam przepelnione
          balony, a z czasem piersi "wiedziały" ze w pracy sie nie da ;), a przeciez w
          weekendy karmilam na całego i system "przez 5 dni nie, przez kolejne 2 tak",
          jakos sie zapamietal.

          z odciaganiem tez u mnie byl klopot, ale ja robilam zapasy odciagalam po 30 -50
          ml i zbieralam, potem z takich malych porcyjek mąż robił jedną konkretną. Ale
          jak sie okazało Wiktor tez mało jednorazowo doił jakies 90 ml do 120 ml. Ze
          zdziwieniem czytalam ze inne dzieci piersiowe potrafia doic 200ml z butli mleka
          mamy, dla mnie to niepojęte :)
          • basiak36 Re: Powrot do pracy a karmienia (9-10mcy) 22.06.08, 22:44
            Ja na poczatku (w 5 miesiacu) mialam przepelnione
            > balony, a z czasem piersi "wiedziały" ze w pracy sie nie da ;), a przeciez w
            > weekendy karmilam na całego i system "przez 5 dni nie, przez kolejne 2 tak",
            > jakos sie zapamietal.

            A to super. Bo ja na razie bez malej az tyle czasu nie spedzilam, gora 2-3h,
            kiedy przychodzi teraz niania raz w tygodniu zeby coreczka sie przyzwyczajala.
            No ja takie same ilosci potrafie uzbierac, gora 50ml z obu piersi, co jakis czas
            odciagam zeby miec zapasow troche.
            Mala dostala kilka razy butelke z odciagnietym mlekiem i ani razu nie wypila
            wiecej niz 60ml:))
            Bardzo sie boje tej rozlaki. Z synkiem 5 lat temu jakos bylo mi latwiej, teraz
            juz zostawiam dwojke dzieci na raz i jest gorzej.
            • fergie1975 Re: Powrot do pracy a karmienia (9-10mcy) 24.06.08, 23:28
              > Bardzo sie boje tej rozlaki. Z synkiem 5 lat temu jakos bylo mi latwiej, teraz
              > juz zostawiam dwojke dzieci na raz i jest gorzej.

              no niestety podejrzewam ze matkom to rozdarcie bedzie towarzyszylo zawsze
Pełna wersja