m_yszore_k
24.06.08, 14:32
Mój prawie 9-tyg synek (jutro kończy 9 tygodni) waży 5400 g przy
wzroście około 66-68 cm. Ciężko mi powiedzieć ile ma cm dokładnie, w
każdym razie nosi rozmiar 68. Stąd moje obawy - mam dziecię dłuuugie
(nie mieści się na siatce centylowej) i chude (to chyba będzie
gdzieś 30 centyl). Czy taka rozbieżność pomiędzy wagą i wzrostem nie
jest za duża?
Karmię przy każdym posiłku z obu piersi, tylko w nocy i wcześnie
rano ciągnie pięknie i bez protestów po odbiciu usypia. W dzień są
cyrki - po zjedzeniu płacz, że chce jeszcze, ale przystawiony do
piersi nie je. Próbuję dokarmiać z butelki, wypije ok. 40-50 ml i z
płaczem rezygnuje. Do tego dochodzą późnopopołudniowe rozpaczliwe
wrzaski natychmiast po jedzeniu takie, że aż się zanosi płaczem,
mniemam, że to chyba kolki. Waga urodzeniowa synka to 3800, wzrost
61 cm. Pani Moniko co robić? Czy ten płacz po karmieniu może być
wynikiem jakiegoś uczulenia na składnik mojego pokarmu, czy takie
zachowanie może jest normalne? Zawsze płacze bardzo, ale po jakichś
10 minutach uspokaja się.