krztuszenie przy każdym karmieniu- p.Moniko,pomocy

26.06.08, 09:49
Mój synek od kilku tygodni krztusi się na początku każdego
karmienia. Pediatra powiedziała, żeby przed karmieniem, gdy pierś
jest pełna mleka odciągać trochę. Odciągam rano, gdy po nocy jest
mnóstwo pokarmu i w pół minuty odciągam czasem nawet 50-100ml! a on
i tak się krztusi.
Co robić, okropnie martwię się, że wpadnie mu pokarm do płuc i zrobi
sobie krzywdę!
    • monika_staszewska Re: krztuszenie przy każdym karmieniu- p.Moniko,p 27.06.08, 17:46
      Odciąganie radziłabym przerwać, bo to prowadzi tylko do zwiększenia
      produkcji, a co za tym idzie do zwiększenia problemu z krztuszeniem,
      bo nadmiar szybciej wypływa. Myślę, że pomóc powinno karmienie w
      pozycji "pod górkę" czyli Pani leży na plecach (głowę i ramiona
      wspierając na poduszce), a maluch na Pani na brzuszku. Można
      dodatkowo przez minutę wciskać brodawkę w głąb piersi czy przetrzeć
      ją kostką lodu tuż przed karmieniem.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • superwakacje Re: krztuszenie przy każdym karmieniu- p.Moniko,p 29.06.08, 19:41
        miałam ten sam problem - to był horror. Polecam tylko karmienie na siedząco tzn mama zawsze siedzi trzymając dziecko a jego główka uniesiona wyżej (taka normalna pozycja matki na siedzaco. W 11 miesiącu znowu próbowałam na leżąo i problem z krztuszeniem (czy zachłystywaniem) wrócił. Polecam TYLKO MAMA NA SIEDZACO
    • kacpercio1 Re: krztuszenie przy każdym karmieniu- p.Moniko,p 29.06.08, 21:37
      Witam U mnie też był taki problem- jest. Maluszek ksztusi się
      mleczkiem, bo leci go za dużo i nienadąza łykać, a przecież w
      przerwach też łapie powietrze i wtedy napływa mu i napływa i w
      efekcie się ksztusi. Z
      • kacpercio1 Re: krztuszenie przy każdym karmieniu- p.Moniko,p 29.06.08, 21:47
        O przepraszam przez pomyłkę wysłałam już.Czyli tak jak napisałam
        wyżej maluszek ksztusi się mleczkiem, bo leci go za dużo i nienadąza
        łykać, a przecież w przerwach też łapie powietrze i wtedy napływa mu
        i napływa i w efekcie się ksztusi. Zauważyłam też, że kiedy go
        karmię a czuję "napływ" pokarmu - takie mrowienie i ból piersi jakby
        pod pachą to mleko dosłowie tryska z piersi i jak mocniej nacisnę to
        fontanna się robi normalnie z jednej lub kilku dziurek:) więc kiedy
        on ssie to właśnie mu się ta fontanna leje wprost do buzi.
        Ja na to mam taki sposób,że przeczekuję napływ, który czuję że trwa
        około kilkunastu sekund, i wtedy zamiast karmić go to wyciskam
        palcami np w pieluszkę ten nadmiar {fontanna wyleci sobie i jest
        spokój póżniej już tylko kapie) i dopiero podaję pierść i wtedy
        sobie mału ssie już spokojnie bez ksztuszenia:)
        karmię go także pod górkę czyli on leży na mnie, ale to ze względu
        na kolki i bóle brzuszka.
        pozdrawiam:)
Pełna wersja