bruno.2
04.07.08, 08:21
Wątek odstawiania od piersi pojawia sie często, śledziłam je uwaznie
czekająć az ktoś w końcu powie o jakimś cudownym sposobie:)Niestety
trzeba to przerobić samemu. Mój roczny syn tak przyzwyczaił sie do
piersi że budził sie w nocy czsami nawet co 40 minut,zasypiał
wyłacznie przy piersi i w nocny chcial ją mieć co chwila. Byłam na
skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Próbowałam odzwyczajać
go stopniowo tzn. nie dawać mu w ciągu dnia ale on to sobie
nadrabiał w nocy. Po jednej z takich hardcorowych nocy powiedziałam
stanowczo KONIEC. Po pierwsze zmeniłam sposób ubrania. Może sie to
komuś wyda dziwne ale moim zdaniem to odgrywało kluczową rolę. Do
tej pory szwendałam sie po domu bez niustonosza w koszulkach na
ramiączkach żeby było łatwo i szybko wyjąć na zawołanaie pierś.
Efekt tego był taki, że synek jak tylko zobaczył wysuniętą pierś od
razu się przystawiał i tak w kółku cały dzień. Więc
trochę "zabudowałąm" dekolt żeby go nie kusić. Po drugie- trzeba
mieć wsparcie rodziny tzn osób które z Wami mieszkają. Ja dwa razy
skapitulowałam i dałam pierś bo mama po pół godzinnym ryku małego
nakrzyczała na mnie że zmarnuje dziecko że nabawi sie przepukliny
itd. Po trzecie trzeba byćz dzieckiem cały czas tzn nie wydaje mi
sie żeby pomysł z pozostawieniem dziecka samego np w łóżeczku czy
tylko z mężem jest dobry, dziecko jest i tak ciężko przerazone
odcięciem czegoś co miało do tej pory żeby mu jeszcze fundować brak
mamy. ja nosiłam synka tuliłam głaskałam i orzezywąłam katusze jak
sie darł ale dałam radę. Nie jest łatwo to nie będę nikogo oszukiwać
ale ja widzę efekty- syn budzi sie teraz 1-2 w nocy a nie
kilkanaście. W nocy daję mu do picia mleko. Z czasem będę oduczaći
tego oraz zasypiania samodzielnie a nie na ręach bo naraz z
odstawieniem od piersi nie chciałam.
Pozdrawiam wszystkie mamy karmiace i życzę powodzenia