szamiran81
04.07.08, 10:56
Witam, moja córka ma już ponad 8 miesięcy. Niestety ciągle męczymy się z
alergią, nie wiem na co. Niby skaza białkowa, jednak wysypkę ma na rączkach,
nóżkach, buzię raczej ma czystą. Nie ma lukrowanych policzków.
Mlek modyfokowanych dla alergików nigdy nie chciała pić, praktycznie to nawet
tych zwykłych nie chciała, bez względu na to jak głodna była. Gdy zachorowałam
wolała nie pić nic niż mleko z butelki. A ja nie byłam tak przezorna, żeby
pomrozić swoje mleko.
Dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy pediatra zapisała mi Isomil i Lilce on
posmakował. Jadła go z kaszką na kolację. Tak poza tym cały czas karmię
piersią. Teraz chętnie nawet wypija go z butli z dodatkiem kleiku ryżowego.
Wypija jedną butelkę na dzień, przed spaniem, lub gdy gdzieś jesteśmy, a
niestety na cycusiu jak jest już ktoś obcy to się moje ruchliwe dziecko skupić
nie może.
Poza tym to obiadek, jakieś owoce i pierś na życzenie.
I teraz jestem w kropce, pediatra mówi, że to nie ma znaczenia czy dziecko
jest alergikiem czy nie jeśli chodzi i optymalną długość karmienia. Mogę
spokojnie odstawiać. A ja ciągle biję sie z myślami, bo z jednej strony to
chciałabym już odpocząć od tego częstego karmienia, a z drugiej to cały czas
myślę, że to ważne, żeby dostawała moje mleko skoro ma alergię. W sumie to tą
jedną butelkę na dzień podaję, żeby mieć zawsze jakąś alternatywę i móc np,
wyjść wieczorem bez strachu, że mała obudzi się i będzie płakać głodna, bo
nie ma cycusia. No i w nocy trochę lepiej śpi.
Czy ja jej tym nie szkodzę?
I czy może dziecko być tylko na Isomilu, jeśli będę chciała zakończyć
karmienie? Bo cały czas się martwię, czy to jest dobre dla niej?