dziecko, karmienie i duży biust

12.07.08, 20:02
Witam
od 4 dni jestem świeżo upieczoną mamą. miało być naturalnie, ale skończyło się
niespodziewanym i szybkim cc. 24 h nie dostawiałam małego do piersi, a później
nie było pokarmu, tak że mały musiał być dokarmiany.
dodatkowo mam biust spory, ale z mlekiem były
problemy (piję herbatkę, staram się pić więcej niż 2,5 litra wody), no i z
sutkiem, a raczej jego brakiem.
czy ktoś mógłby mi doradzić jak radzić sobie z karmieniem.?
młody jest leniwą bestią, więc oczywistym jest, że woli
butlę, niż męczyć się z cyckiem, zwłaszcza, gdy nie ma za co złapać.
próbujemy, ale jest trudno. histeria u młodego, nerwy i łzy u mnie. wbrew
regułom daję mu trochę mieszanki i dopiero później przystawiam do piersi.
czasem skutkuje. laktator będę mieć dopiero w poniedziałek.
no i jest jeszcze kwestia pozycji. na leżąco nie idzie nam wcale. zdecydowanie
lepiej idzie nam karmienie na siedząco, ale może można coś zmienić?
    • basiak36 Re: dziecko, karmienie i duży biust 12.07.08, 22:16
      Pokarm pojawia sie juz w polowie ciazy i na pewno caly czas byl i jest, tyle ze
      na poczatku jest siara ktorej jest malutko -akurat tyle ile dziecku trzeba. Z
      tym ze musi wtedy ssac czesto, a jesli do piersi nie jest przystawiane, nie
      bardzo ma jak. W szpitalu niestety niezbyt pomogli, bo po cc rowniez powinno sie
      przystawiac dziecko od razu po zakonczeniu porodu (tzn po skonczeniu szycia).
      Co do picia, powinno sie pic tyle na ile sie ma pragnienie, nie wiecej.
      Wypijanie nadmiaru plynow ma wrecz negatywny wplyw na laktacje. Mleko syntezuje
      sie z krwi, nie z tego co pijemy.
      Pokarm jest na pewno, trzeba tylko maluszka przystawiac do piersi caly czas, bez
      uzywania butelek. 4 dniowe dziecko dopiero uczy sie ssac, ma prawo sie
      denerwowac przy piersi. Jesli juz to odciagaj troche pokarmu reka, mozna podawac
      kroplomierzem i od razu na piers. Bez butelek czy smoczkow bo te utrudnia nauke
      ssania.
      Dobrze byloby umowic sie ze specem od laktacji zeby pokazal jak nauczyc maluszka
      ssac.
      • agatar-m Re: dziecko, karmienie i duży biust 12.07.08, 22:58
        popieram, ja nie miałam zadnych problemów z karmieniem (biust E),
        ale jak u nas w szpitalu kobitki miały to najpierw położne kazały do
        piersi, nawet jak godzine dziecko wisiało i tylko w skrajnych
        przypadkach butelka, a widze,ze szpital poszedł na łatwiznę, oj nie
        chciało sie połoznym siedzieć przy pacjentce po nocach tylko pewnie
        kawusie sączyć z koleżanką :(
      • bird-dogging Re: dziecko, karmienie i duży biust 13.07.08, 08:22
        hmm, no właśnie pojawił się pokarm, a młody nie chce piersi.
        wpada w histerię, strasznie płacze, nie chce wcale chwytać piersi.
        a położnym w szpitalu się nie dziwię. śniadanie jadły na obiad, jeśli miały
        wolną chwilę. w nocy też miały co robić, po prostu przy tej ilości dzieci
        podejście indywidualne jest, obawiam się, niemożliwe.
        czy znacie namiary na sprawdzoną położną laktacyjną? najlepiej, pracującą w
        niedziele;-)
        --następnym razem będę ostrożniejsza,
        co nie znaczy, że nie zrobię tak samo
    • kasia236 Re: dziecko, karmienie i duży biust 13.07.08, 11:18
      Ja mam biust E i jestem po dwóch cesarkach,i po obu karmiłam piersią.
      Faktycznie piguły poszły na łatwiznę,ja po pierwszej cesarce nie
      mogłam karmić synka bo był na noworodkach przez kilka dni,i zanim
      mogłam Go przystawić do piersi,karmiony był strzykawką po
      palcu,najpierw mieszankami,a kiedy po 4 dobach rozchulał mi się
      pokarm,to dostawał juz tylko moje mleczko.
      Ja bym chyba na Twoim miejscu jednak próbowała najpierw dać pierś
      jak jest głodny.
      Tak mi teraz przyszło do głowy,że może jak On tak pokochał tę
      butelkę to ją zlikwiduj na dwa trzy dni wogóle,i podawaj mu mleczko
      właśnie ze strzykawki albo takiej miarki od syropków,po palcu żeby
      się nie zakrztusił,a jak trońku chłopczyk zapomni o butli to wtedy
      spróbuj podawać znów pierś,może to brzmi dziwnie ale ja bym chyba
      tak spróbowała.
    • wielebnna Re: dziecko, karmienie i duży biust 13.07.08, 23:18
      a skąd jesteś?
      • bird-dogging Re: dziecko, karmienie i duży biust 14.07.08, 05:35
        z Warszawy
        • agatar-m Re: dziecko, karmienie i duży biust 14.07.08, 08:30
          co do połoznych to po prostu zależy jakie, taki ich zawód, ja tez
          jestem z dużego miasta z wrocławia, i rodziłam z wjednym z
          najlepszych) to potrafiły kazdej z nas doradzić. mam nadzieje,ze
          twoj problem pozytywnie sie rozwiaze i moze fakt poszukać doradcy
          laktacyjnego, na pewno w internecie polecają kogoś dobrego :)
    • wielebnna poradnia laktacyjna 15.07.08, 16:24
      www.profamilia2000.yoyo.pl/onas.html
    • kamilactk Re: dziecko, karmienie i duży biust 15.07.08, 20:50
      No to moze ja cie pociesze - rodziłam sn, ale swoją córę dostałam
      dopiero w trzeciej dobie, pokarmu miałam od początku sporo i co z
      tego, jak małą karmiono butlą z mlekiem modyfikowanym. Nikt nawet
      nie spytał czymam pokarm, zresztą to pierwsze dziecko, byłam w szoku
      i sama nie upomniałam się o mozliwość karmienie lub choć podania
      mojego pokarmu.
      Skutek - dostałam dziecko, kazali karmić, po 7 godzinach bez
      jedzenia (Zuza nie wiedziała do czego służy pierś, miałam pochowane
      brodawki, mała darła się z głodu)zjawiła się pielęgniarka, która
      stwierdziła, że dziecko nie umie ssać i dali mi butle. Karmiłam,
      ryczałam a mleko ciekło mi po kolanach.

      Nastepnego dnia w domu zaczęlam odciągać pokarm i dawałam w butelce
      jednocześnie próbując przystawić małą i karmić przez kapturki. Mała
      ryczała a ja razem z nią. To wszystko trwało prawie dwa tygodnie -
      próbowałam dawać piers przed butla po butli w trakcie karmienia
      butlą i nic. Az któregos pięknego ranka przystawiłam małą chyba
      tylko dla zasady, bo byłam już nastawiona na ściąganie i karmienie
      butlą, i ona po prosty zaskoczyła!!! Zuza ma 4,5 miesiąca i od
      tamtej pory nie miałyśmy żadnych problemów z karmieniem.

      Nie rezygnuj, przystawiaj synka jak najczęściej i przede wszystkim
      nie denerwuj się. Ja wiem co to za stres, ale jeśli ty w czasie
      karmienie bedziesz spieta dziecko to wyczuje i karmienie piersią z
      niczym miłym mu sie kojarzyć nie bedzie.
      a co do pozycji - wybiarz te która tobie pasuje najbardziej - ja na
      poczatku karmiłam z pod pachy (mała miała peknięty obojczyk, poza
      tym dobra pozycja przy niewielkiej ilości mlekja bo pierś "spływa"
      na dziecko i grawitacja pomaga)ale póżniej super sprawdziło się
      karmienie na leżąco - ja na plecach a mała na moim brzuchu (dobre
      przy dużej ilośći pokarmu).

      I jeszcze raz - nie denerwuj się! To nie tylko przeszkadza tobie,
      maluszkowi ale i wpływa negatywnie na laktację. Moje dziecko 3 dni
      nie widziało piersi, 2 tygodnie sie do niej przyzwyczajało i dąło
      rade :) Wierzę, ze twój synek też zaskoczy, tylko więcej spokoju :)
Pełna wersja