bird-dogging
12.07.08, 20:02
Witam
od 4 dni jestem świeżo upieczoną mamą. miało być naturalnie, ale skończyło się
niespodziewanym i szybkim cc. 24 h nie dostawiałam małego do piersi, a później
nie było pokarmu, tak że mały musiał być dokarmiany.
dodatkowo mam biust spory, ale z mlekiem były
problemy (piję herbatkę, staram się pić więcej niż 2,5 litra wody), no i z
sutkiem, a raczej jego brakiem.
czy ktoś mógłby mi doradzić jak radzić sobie z karmieniem.?
młody jest leniwą bestią, więc oczywistym jest, że woli
butlę, niż męczyć się z cyckiem, zwłaszcza, gdy nie ma za co złapać.
próbujemy, ale jest trudno. histeria u młodego, nerwy i łzy u mnie. wbrew
regułom daję mu trochę mieszanki i dopiero później przystawiam do piersi.
czasem skutkuje. laktator będę mieć dopiero w poniedziałek.
no i jest jeszcze kwestia pozycji. na leżąco nie idzie nam wcale. zdecydowanie
lepiej idzie nam karmienie na siedząco, ale może można coś zmienić?