kasiunki
27.07.08, 19:17
Mojacorka urodzila sie 6 dni temu, jest to moje drugie dzieco i przy pierwszym
rowniez mialam problemy z piersiami ale teraz jest chyba nieco powazniejsza
sytuacja.
Prawa piers ma spora czerwona plame i bardzo mnie boli nawet gdy nie dotykam
jej a jedynie np sie pochyle. Przy czym mleko wyplywa z niej i z drugiej w
duzej ilosci- mala ssie krotko i piers staje sie lzejsza ale nadal obolala. Od
wczoraj mam temp 37.7 i w nocy mialam dreszcze i ogolnie wszystko mnie boli i
czuje sie fatalanie. Pzykladam liscie kapusty i glaskam delikatnie to miejsce
podczas karmienia (ale wczesniej masowalam dosc mocno i rozgrzewalam-
prawdopodobnie dlatego tak sie urzadzilam ale takie rady dawala mi moja
polozna przy pierwszym dziecku wiec stosowalam je zanim trafilam na to forum i
poczytalam co nieco; teraz poloznej nie mam bo tu gdzie mieszkam nie ma
takiego zwyczaju)
Karmie caly czas ta pierscia a z drugiej odciagam 20-40 ml odciagaczem aventu
tak zeby zmniejszyc cisnienie i aby w lewej piersi mleko nie zaniklo. Ta piers
ma kilka grudek ale cogorsza mam przy niej tzw ogon Spence'a i on jest twardy
i w jednym miejscu zaczerwienione jest zgrubienie. BArdzo ciezko go
rozmasowac, staram sie glaskac go podczas odciagania pokarmu ale nie moge
wyczuc kalanikow laczacych go z reszta piersi. Raz na kilka karmien jesli mala
domaga sie wiecej po zjedzeniu z zaczerwienionej piersi przystawiam ja do
drugiej. Ale ona ssie ardzo krotko i intensywanie. Moja pierwsza corka ssala
tylko po 5 min z jednej piersi, najadala sie i pieknie przybierala na wadze.
Dziewczyny i Pani Moniko prose o pomoc! Czy udac sie do poradni laktacyjnej
czy przy takim stanie rzeczy juz bezposrednio do lekarza? I do jakiego?
Bardzo prosze o komentarze.
Pozdrawiam