melka133
28.07.08, 10:03
mój mały ma 10 miesięcy, budzi się na karmienie raz, w godzinach 3-
5.00, zupełnie nie wiem od czego zależy to, o której się obudzi :(
Problemu nie byłoby, gdyby zjadał, zasypiał i spał dalej do rana,
ale niestety po karmieniu śpi już bardzo niespokojnie, wybudza się z
płaczem co pół godziny, właściwie to najlepiej, żebym przez cały
czas siedziała przy jego łóżeczku. Zabrać go do siebie nie mogę, bo
w naszym łóżku jest tyle ciekawych rzeczy do robienia, a to tata ma
zarost, a to wzorek na piżamie, że o spaniu można całkowicie
zapomnieć.
No i co z nim zrobić? Próbować go jakoś oduczać? Czekać aż samo
przejdzie? Czy w tym wieku dziecko powinno jeszcze jeśc w nocy?