moniamacka
01.08.08, 18:27
Witam,w iem ze ten wątek był poruszany już kilkakrotnie, ale mimo
wszystko chciałabym zapytać Was i Panią MOnikę o opinię w naszym
przypadku.
Czytałam wszystko o karmieniu piersia i przez 4 tygodnie nie
poddawałam się mimo ze mała wisiała na mnie non stop w dzień. Mimo
obaw o zbyt małą ilosć pokarmu przystawiała ją do piersi gdy tylko
chciała (non stop w dzień). odam ze w nocy spała bez problemu,
budziła się co 3-4 a nawet 5 godzin na karmienie i potem zasypiała.
W dzień prawie wcale nie było spania tylko cyc. Myślałam o poczuciu
bliskości, potrzebie przytulania choć podejrzewałam też zbyt małą
ilosć pokarmu. Moja córka urodziła się 4 tygodnie temu z masa 2650
gr, przy wyjściu ze szpitala w 4. dobie miała 2430 gr. Potem przez
tydzień przybyła jedynie 70 gr (miała 2500 gr) - w 13.dobie byliśmy
u naszej pediatry, która uznała ze wszystko ok. zebym się nie
martwiła tylko przystawiała dziecko jak najczęściej. Więc nadal cały
dzień mała wisiała mi na piersi - raz ssała efektywnie, raz tylko
bawiła się piersią, ale zaufałam jej instynktowi. W tydzień później -
w 21 dobie po urodzeniu miała już 2650 gr (w ciagu tygodnia
przybrała 120 gr). Dziś jest 29. doba i Córka waży 2720 gr
(przybrała 100 gram w ciagu 8 dni). Nie było naszej pediatry, a ta
która była stwierdziła że to jednak za mały przyrost - w sumie od
wagi urodzeniowej w ciagu miesiaca przybyło jedynie 70 gr. i
zaleciłą dokarmianie. Walczyłam o laktacje jak lwica ale chyba
jednak nie udało się :(