fiszki
08.08.08, 12:01
Córka za tydzień skończy 3 miesiące, urodzona o czasie z wagą 3280,
spadkowa 3080. Gdy miała miesiąc, pediatra stwierdziła AZS
(wysypka). Nie jem nabiału i innych alergenów i ze skórą jest już
dobrze. Córka nie dostaje smoczka, karmiona tylko piersią na
żądanie. Waga: 18 dni: 3655, 6 tygodni: 4590, 2,5 miesiąca: 5160. I
tu zaczynają się schody. To było ważenie przed szczepieniem
(infanrix i rotarix), pediatra stwierdziła, że mało przybrała, bo
niby powinna 800 g na miesiąc. Zleciła posiew i ogólne badanie
moczu, pewna, że to ZUM. Ale nie, nie ma żadnych bakterii. Wczoraj,
po tygodniu ważyłam córę znowu. Przybrała tylko 95 g. Lekarka upiera
się przy tych minimalnych 200. Dała nam jeszcze tydzień, a jak waga
nie ruszy, to modyfikowane.
Nie jestem przekonana. Córka rozwija się dobrze, jest radosna,
aktywna, chętnie i chyba dobrze je. W wieku dwóch miesięcy zaczęła
spać w nocy 6 godzin, początkowo nie budziłam, teraz karmię ją przez
sen. Karmię zawsze w tym samym miejscu, ograniczam bodźce, bo
malutka łatwo się rozprasza, wszystko ją teraz ciekawi. Robi ładne
kupki, pieluszek moczy 8-10, więc też w normie.
Nie jestem lekarzem, trudno dyskutować z panią doktor. Ale nie chcę
czegoś przeoczyć i potem pluć sobie w brodę.
Co robić? Czy niski przyrost w ostatnim tygodniu można wiązać z
reakcją na szczepienie?
Wcześniejsze, wbrew opinii lekarki, wydają mi się OK.
Poradźcie.