bel.canto
13.08.08, 10:48
Witam karmiące mamy,
znalazlam sie w trudnej sytuacji i nie wiem jak sobie z tym
poradzic. Od wrzesnia zaczynam magisterke. Na szczescie beda to
studia zaoczne wiec tylko raz na dwa tygodnie pt, sob i nd. Mimo
wszytsko nie wiem jak rozwiazac problem karmienia i chodzenia na
wyklady. Oczywiscie na 100% nie bede chodzic na wszytskie wyklady,
ale mimo to czasem bede musiala siedziec na zajeciach przez 3-5
godzin. Jak w takich momentach pogodzic to z karmieniem? Zeby sie
laktacja nie zaburzala? Maly ma teraz 6 m-cy, jest alergikiem i nie
jada jeszcze stalych pokarmow. Dopiero zaczynam wprowadzanie
nowosci. Nie mam sie kogo poradzic bo jestem jedyna w swoim kregu
znajomych z takim "problemem". Moze ktoras z Was bedzie potrafila mi
poradzic jak do tego podejsc? W gre wchodzi dowozenie mi synka przez
meza, ale przeciez nie bedzie jezdzil co 1,5 h do miasta i z
powrotem. Mieszkamy w P-niu wiec jesli wezmie sie pd uwage korki to
nie zdaza dojechac do domu a juz beda musieli do mnie wracac :/
jestem tym troche podlamana. Bede wdzieczna za wszelkie odp.
pozdrawiam