Niestety, kończę karmienie piersią bo...

13.08.08, 15:22
... mała skończyła 6 miesięcy i zeszła mi poniżej 3 centyla będąc na piersi :(
Urodziła się 3400g, do 2,5 miesiąca była na 25 centylu a później w dół i w dół
aż do teraz; waży niecałe 6 kg. Chętnie bym jeszcze pokarmiła ale niedługo mi
dzieciak zniknie. Dodam, że mała zjada mało objętościowo - 50-80 ml, czasem
150 z wyjątkiem wieczora kiedy zjada 210 ml kaszki (oczywiście już na
sztucznym mleku, bo sama mam za mało). Ogólnie jest pogodnym dzieckiem i nie
wygląda na chorą ale ja już w głowę od jakiegoś czasu zachodzę, co jest nie
tak. Może jakieś pomysły na tę sytuację ?
Iwona
    • mad_die Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 15:36
      A jak często i jak długo dziecię je?
      Nie jest chora?
      Nie podajesz smoczka?
      Nie dopajasz?
      • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 21:51
        > A jak często i jak długo dziecię je?
        Je co 3 - 3,5 godziny, krótko, bo ok.5 minut.
        > Nie jest chora?
        Morfologia, 3 mies. temu była dobra, mocz, ostatnio, dobry. Więcej badań nie
        miała. Ogólnie nie sprawia wrażenia chorej. Wręcz jest bardzo "grzeczna" w
        sensie spokojna ale bystra, chętnie się bawi.
        > Nie podajesz smoczka?
        Nie. Nie lubi smoka już od jakiś 2 miesięcy.
        > Nie dopajasz?
        Nie. To znaczy teraz już trochę tak ale w czasie gdy spadała z wagą nie dopajałam.
    • mruwa9 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 15:39
      1. Badanie moczu,
      2.Badanie krwi (morfologia, poziom zelaza), w okolicach 6. miesiaca
      koncza sie plodowe zapasy zelaza i dziecko karmione piersia moze sie
      zanemizowac (karmione sztucznie rzadziej, bo meiszanki sa wzbogacane
      zelazem). Niedobor zelaza moze prowadzic do pogorszenia apetytu i
      slabego przyrostu wagi.
      3. Ewentualnie kontrola uszu,
      ale..dziecko ma 6 miesiecy i byc moze po prostu sam Twoj pokarm mu
      nie wystarcza. Nie koncz karmienia, za to sprobuj wprowadzac kolejne
      posilki bezmleczne (np. puree z ziemniaka i odrobiny Twojego
      pokarmu, marchewka, owoce), stopniowo, ale np. starajac sie
      stosunkowo szybko dojsc do ciemnego miesa, jako naturalnego zrodla
      zelaza, podobnie jest z zoltkiem.
      • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 21:54
        > 1. Badanie moczu,
        Było, OK.
        > 2.Badanie krwi (morfologia, poziom zelaza), w okolicach 6. miesiaca
        No tak, tylko, że to teraz a ona zaczęła spadać z wagą około 2-3 miesiąca.
        > 3. Ewentualnie kontrola uszu,
        To znaczy? Badanie słuchu miała, chyba, że chodzi o co innego.
    • budzik11 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 17:26
      Ale przecież zaczniesz teraz chyba wprowadzać stałe pokarmy - to jeśli z
      jakiegoś powodu dziecko niedojadało na piersi, to nadgoni na zupkach, kaszkach.
      Nie musisz rezygnować z piersi.
      • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 21:56
        No tak, wiem. Mam taką nadzieję, że nadgoni.
    • mad_die Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 18:07
      A tak BTW - skąd wiesz, ile dziecię na prawdę zjada? Chyba nie masz miarki w piersi, nie?
      • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 21:44
        Otóż nie mam miarki w piersi ale raz chciałam sprawdzić ilość wypijanego przez
        nią mleka i podałam jej butlę a sama w porze posiłku ściągnęłam mleko. Było tego
        ok. 50 ml. Wiem, że dziecko potrafi jeszcze więcej "ściągnąć" ale już chyba nie
        byłoby wiele więcej.
        • mad_die Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 22:20
          Widzisz, to ile ściągniesz laktatorem nigdy nie jest wskaźnikiem tego, ile dziecko wypije. To dziecko jest najlepszym laktatorem.

          Jeśli często podawałaś butelkę, mogło stać się tak, ze córka upodobała ją sobie bardziej, niż pierś - w końcu ma już pół roku, wiec wie, z czego lepiej, łatwiej i szybciej leci jedzenie ;) Jeśli nadal chcesz karmić piersią, odstaw butlę i pdawaj pierś częściej i dłużej.
          Jeśli czujesz wewnętrznie, że w ten sposób do niczego nie dojdziesz - zostań przy butelce :)
    • fergie1975 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 20:07
      a moze nie rezygnowac tak z karmienia tylko ewentualnie dokarmiac raz dziennie.
      Sama mam synka, ktory podobnie jak Twoje dziecko najpierw byl na 25 centylu, a
      potem "jechał" po 3. Wprowadzilam wczesnie kasze z mlekiem modyfikowanym 2 razy
      na dobe i szczerze mowiac nie zauwazylam, zeby to pomoglo tzn zwiekszylo jego
      wage. tzn nadal byl 3 centyl (do teraz jest). Mysle ze jak dziecko genetycznie
      jest małe to po prostu jest, ale oczywiscie sama musisz sprobowac czy sztuczne
      mleko cos poprawi czy nie.
      Z drugiej strony wazny jest tez wzrost, jezeli wzrostowo jest na 3 centylu tzn
      ze nalezy do grupy małych dzieci. Wazne tez jest stosunek wagi do wzrostu, zeby
      byl odpowiedni, karmiac nadmiernie dziecko przybedzie wagowo albo ... utuczy sie.
      Tu sa standardy , w tym centyle: waga/wzrost:
      www.who.int/childgrowth/standards/en/
      • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 22:00
        > Z drugiej strony wazny jest tez wzrost, jezeli wzrostowo jest na 3 centylu tzn
        ze nalezy do grupy małych dzieci. Wazne tez jest stosunek wagi do wzrostu, zeby
        byl odpowiedni, karmiac nadmiernie dziecko przybedzie wagowo albo ... utuczy sie

        Z tymi centylami to chyba jeszcze gorzej to wygląda, bo ona jest poniżej 3
        wagowo a w okolicach 75-90 wzrostowo, niestety :(
        To potęguje te wrażenie chudości.
    • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 22:05
      Dziękuję dziewczyny za sugestie. Jakby córeczka była młodsza to szukałabym Por.
      Laktacyjnej ale teraz to już chyba nie ma sensu. Na razie ściągam co 3 godziny
      mleko, żeby chociaż trochę miała mojego. Uzbiera się tego ok. 300 ml + troszkę
      mi w nocy jeszcze cyca pociągnie, chociaż coraz mniej chętnie bo już chyba woli
      butlę. A reszta to mieszanka i nowe jedzonko, które własnie wprowadzam. No i mam
      nadzieję, że te nowe pokarmy może coś tu pomogą.
      • mad_die Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 22:23
        Obawiam się, że nie. Twoje mleko jest bardziej kaloryczne niż marchewka ;) Na marchewce sadełka jej nie przybędzie.
        Problem wg mnie tkwi w butelce, do której już córka przywykła i wie, że z butelki się szybciej i łatwiej zje.
        Masz siłę walczyć o cycka? Nie dawaj butelki. Nie masz? Daj.
        • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 22:31
          Z tą walką to jest tak, że ja od początku walczę o to karmienie piersią.
          Wykarmiłam już 2 synów z którymi nie miałam ŻADNYCH problemów jeżeli chodzi o
          karmienie. A tu od samego początku walka bo mało od urodzenia za płytko się
          przysysała, prawie odpadły mi brodawki. Wyleczyłam. Po 4 dniach na butli pełna
          niepokoju przystawiam do wyleczonych brodawek. Zassała! UFF. No i wszystko
          fajnie, tyle, że do czasu aż okazało się, że mała waży 5920 w 6 miesięcy. Chyba
          nie było mi pisane karmienie córci piersią. Cały czas wspominam z rozrzewnieniem
          jak to mi chłopaki jedli i ile ważyli w jej wieku. Ehh. A takie miałam plany. Że
          nie będę wchodzić z butlą bo pójdę na wychowawczy i będziemy sobie tak fajnie
          cycować. A tu nici. No może nie całkiem, bo jednak do 6 miesięcy była na piersi
          tylko ta waga. Pozdrawiam
    • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 22:36
      Jeszcze jedno. Nie sądzicie, że to dziwne, że matka 2 dzieci wykarmionych z
      powodzeniem piersią przy trzecim już nie odnosi sukcesu? Zazwyczaj jest odwrotnie.
    • mika_p Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 22:36
      A w nocy mała śpi, czy domaga się jedzenia?
      Cos tam przybrała, pewnie, że za mało, ale może własnie w okolicach 3. miesiąca
      zaczęła przesypiać noce i jej brakuje z 1-2 posiłków?

      Poza tym, ty masz chyba jeszcze starsze, małe dziecko, czy w takim razie to
      młodsze ma komfort jedzenia ile chce?
      • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 13.08.08, 23:06
        Mam nawet dwójkę i to chłopców, dość głośnych i rozbrykanych. I nie wiem czy to
        nie ten trop, bo nawet jak zamknę drzwi to słychać ich krzyki i śmiechy. Może
        dlatego je mi tak krótko a więc nie najada się. Hmm. A w nocy śpi dobrze, budzi
        się z 1-2 razy i wtedy też karmię. Tylko, że to wszystko i tak za mało jednak.
        • fergie1975 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 14.08.08, 19:03
          a jak wyglada "dysproporcja" miedzy wzrostem a waga w Twojej rodzinie. Warto
          temu tez sie przyjrzec. Moze dziecko wlasnie odziedziczylo to po dziadku.
          Jezeli moge sie wypowiedziec to zawsze warto karmic piersia chocby raz dziennie,
          tylko kwestia czy Ty nadal chcesz?
          • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 14.08.08, 20:21
            Też tak myślę, żeby jak najdłużej karmić choć trochę piersią bo wiem, że
            niektóre składniki są w ludzkim mleku tylko. Co do dysproporcji w rodzinie to
            fakt, że mój mąż jest horrendalnie szczupły - waży 62 kilo przy 1,81 m. Reszta
            rodzinki raczej przeciętna w budowie. A mała rzeczywiście chyba "poszła po
            tacie". Tym sobie to tłumaczę.
            • patrilla Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 14.08.08, 20:54
              Iwonko nawet te 300 ml jest super Podaj sinlac to super kaszka zrób ja na Twoim
              mleku :) przy 2 starszych urwisach tez pewnie nie masz czasu by ściągać, ale
              jeśli możesz rób to jak najczęściej by troszkę rozkręcić laktacje - powodzenia
              • iwonka50 Re: Niestety, kończę karmienie piersią bo... 15.08.08, 13:18
                Dzięki za dobre słowo patrilla :)
Pełna wersja