laktacja na laktatorze

14.08.08, 20:56
Jestem mamą 7-miesięcznego chłopca, który postanowił uatrakcyjnić
sobie picie mleczka podgryzaniem. Mały ma 2 ząbki na dole i idą
kolejne. Robi z nich świetny użytek. Gryzie ile wlezie, co
uniemożliwia karmienie, bo ból jest nieziemski. Bardzo mi zależy na
tym żeby jeszcze pokarmić, ale obecnie zostaje mi odciąganie mleka i
podawanie z butli. Czasem się uda na śpiocha, ale i tak kończy
capnięciem. To wszystko mega stresujące i aż boję się podawać pierś.
Wiecie moze, drogie mamy, jak długo można utrzymac laktację samym
odciąganiem laktatorem? Może na gryzienie macie jakieś wypróbowane
sposoby? Wypróbowałam tłumaczenie, zabieranie piersi, pukanie palcem
w policzek, a nawet lekkiej persfazji ;) i nic!
    • linda50 Re: laktacja na laktatorze 14.08.08, 22:39
      Ja przy swoim po prostu stosowałam "przestraszenie się". Może ktoś powie, że to drastyczne, ale skutkowało. Po kilku razach problem znikł. To przestraszenie było zwykłą reakcją na ból: syk, ruch ciałem i dzieckiem. Oczywiście bez przesady, ale raczej adekwatne do prawdziwych odczuć np tak jak reakcja, kiedy ktoś nas niespodziewanie uszczypnie.
      • edytadk Re: laktacja na laktatorze 15.08.08, 12:44
        Aaa, to w dobrym kierunku podazam;-). Moj 11-mies synek dopiero od niedawna ma dwie dolne jedynki i zdarza mu sie, ze po zaspokojeniu pierwszego glodu testuje swoje siekacze... Odruchowe glosne "auu" z mojej strony i szybkie odsuniecie od piersi faktycznie robi na nim spore wrazenie. Na razie zdarzylo sie to na szczescie tylko kilkukrotnie, wiec chyba nie mial okazji zalapac, o co chodzi, ale milo uslyszec, ze metoda na dluzsza mete zdaje egzamin:-)
        • m_laczynska Re: laktacja na laktatorze 15.08.08, 18:59
          a u mnie podgryzanie było etapem przejściowym. rzeczywiście koszmar. Było to w
          okolicach 4,5 miesiąca i byłam załamana. Ale u nas chodziło o powietrze w
          brzuszku - po odbiciu nie podgryzał, no może trochę...a na to też znalazłam
          sposób. Po pierwsze spróbuj wyczuć moment "ataku", młody wtedy cofa język (sam
          się przecie nie ugryzie, głupi nie jest) i szybko zabrać cyca, a potem na
          minutkę, dwie odstawić, ale będąc z dzieckiem,żeby to nie była jaka kara. chodzi
          o to żeby skojarzył - gryzienie = nie ma cycka. Mój to skumał po jakimś tyg., 2
          i od tej pory nie ugryzł mnie ani razu, mimo, że zaraz stuknie 7 miesiąc i idą
          na raz 2 górne jedynki.
          może się uda i wam, powodzenia życzę
    • aggasz82 Re: laktacja na laktatorze 15.08.08, 20:34
      Witam! Ja mogę dodać w sprawie laktatora, że odciągam i podaję swój pokarm już
      piaty miesiąc. Nie dokarmiam sztucznie- mojego pokarmu w zupełności wystarczy.
      Wiem, że są mamy, które odciągają jeszcze dłużej.
      Pozdrawiam
      • rmarzenak Re: laktacja na laktatorze 15.08.08, 20:59
        Zaczęłam obserwować małego jak ssie i próbuję wyczuć moment kiedy
        przymierza się do ataku, wtedy zabieram cyca. Poza tym karmię go
        raczej na śpiocha kiedy nie bardzo ma już ochotę gryźć. Mam
        nadzieję, że uda mi się pociągnać laktację jak najdłużej. Mleko,
        które teraz odciągam zamrażam na wypadek (odpukać) jakiegoś
        przeziębienia, kiedy nie będę już karmić. Szkoda tylko, że dawanie
        dziecku, tego, co dla niego najlepsze musi być okupione tyloma
        zmartwieniami. Pozdrawiam mamy gryzoni!
Pełna wersja