kasi.ek
17.08.08, 12:23
karmię mojego ssaka piersią już 9 mies.zaczynam się buntować,bo nocne pobudki
co 1,5 godz mnie wykańczają a spanie razem odpada, nie chcę, bo i tak cały
czas sie budzę(próbowałam, więc wiem co mówię.dlatego postanowiłam na noc
dawać kaszę.dawałam najpierw przed kąpaniem łyżeczką ok 150ml, gęsta była.ale
od karmienia do spania mijały jakieś 2,5-3h.bezpośrednio przed spaniem jeszcze
cyc na uspanie i do łóżka.i po 2 h pobudka.i tak przez całą noc.wczoraj dałam
mu kasze z butelki.spał 5h!ale tu pojawiają się moje wyrzuty, bo wiem że jak
już umie pić z kubka, a umie, i umie jeść łyżeczką to nie powinnam wprowadzać
butli.no i taka rozterka, czy się męczyć i karmić łyżeczką 3h przed spaniem,
czy odpuścić, wyspać się i dawać butelkę?może jestem trochę egoistką co?ale
smoczka uspokajacza nie daję...:)wesprzyjcie...