Powrót do pracy, prośba o radę.

18.08.08, 12:54
Za 3 tygodnie wracam do pracy. Niestety, moja córka kategorycznie odmawia
picia z butli, butli treningowej Aventu, kubka z dzióbkiem, łyżeczki. Nie wiem
już w jaki sposób ją przekonać, że mleko można pić również z czegoś innego niż
cyc.

Proszę o pomoc i radę, bo mam na razie czarne wizje głodującej Młodej.

Tuulla
    • jolkazz Re: Powrót do pracy, prośba o radę. 18.08.08, 21:11
      Witam!!!
      A ile miesięcy ma Twoja córeczka?
      Moja też jest piersiowa i jeszcze miesiąc temu (w niedzielę kończy 7 miesiąc)
      nie uznawała nic innego oprócz piersi. Miałam czarne wizje to do żywienia mojego
      dziecka nawet podjęłam decyzję by iść na wychowawczy lecz któregoś pięknego dnia
      córka zakumała że to co jej daję to jest jedzenie. I teraz czyli od 2 tygodni
      wcina tak jedzenie podane łyżeczką że szok. Też nie toleruje butelki, ale przez
      to że ładnie je łyżeczką butelka jest już niepotrzebna. Do pracy wracam w
      październiku czyli córka będzie miała skończone 8 miesięcy i myślę że do tego
      czasu zacznie mi pić z kubeczka wodę lub herbatkę. Teraz dzień wygląda tak.
      8-cycuś, 11-sinlac+pól słoiczka owoców, 14:30 obiadek, przed 17 cycuś a przed
      snem kaszka ryżowo-kukurydziana i jeszcze cycuś. Miesiąc temu o czymś takim nie
      śniłam. Jak widać dzieci potrzebują czasu, same muszą dorosnąć do innego
      jedzenia. Nic na siłę, tylko codziennie próbować aż to skutku.
      Jeśli Twoja córka jest młodsza a ty musisz wracać do pracy to widzę tylko jedno
      rozwiązanie - przetrzymać cały dzień bez piersi i pod wieczór już z głodu sama
      zje z butelki. Metoda się sprawdza, jednak nie każda mama ma się by ją
      zastosować. Moja koleżanka walczyła tak aż 3 dni!!! Ale ponoć u większości
      dzieci już po jednym dniu skutkuje. Najlepiej by butelkę podawał tata lub ktoś
      inny z rodziny.
      Ja całe szczęście nie musiałam tego robić.
      Powodzenia, będzie dobrze:)
      • tuulla Re: Powrót do pracy, prośba o radę. 19.08.08, 08:21
        Młoda ma 5,5 miesiąca. Do pracy wrócić muszę więc zostaje przetrzymanie Młodej.

        Dzięki za radę, mam nadzieję, że coś jednak ruszy:)
        • aldakra Re: Powrót do pracy, prośba o radę. 19.08.08, 11:52
          A próbowałaś kubka Doidy cup, albo Nuk-a (ale nie z końcówką
          treningową tylko normalną!) - ja właśnie z Nuka nauczyłam dziecko
          pić jak miało 3,5 miesiąca - z treningowej końcówki jej nie szło bo
          się zalewała, a z tej niekapkowej załapała, bo ciągnie tak samo jak
          cyc. A wiem że ten kubek Doidy cup też sobie chwalą....Spróbuj,
          chyba że nie chcesz wywalać kasy na kolejne kubki to pewnie metoda
          przetrzymania zda egzamin.
        • marsupilami25 Re: Powrót do pracy, prośba o radę. 19.08.08, 13:00
          Moj syn mial 4 miesiace jak wrocilam do pracy. Zaczelam dwa tygodnie wczesniej przyzwyczajac do butelki Tommee Tippee, szlo opornie. Przez pierwsze dwa dni u niani praktycznie nic nie jadl, a ze nie nalezy do takich, ktorzy lubia byc glodni, trzeciego dnia zalapal o co chodzi i zjada az milo. Brzmi brutalnie, ale podzialalo. Wazna rzecz: nie karm dziecka na kolanach, tylko posadz np w foteliku.
    • siagabry Re: Powrót do pracy, prośba o radę. 24.08.08, 12:47
      Witam,
      Ponieważ jest tu tyle doświadczonych Mam i ja poproszę o poradę jak
      Autorka wątku. Moja córcia skończyła 4 miesiące. W dzień cyca co 2 -
      2,5 godziny, w nocy od kilku dni też (a jeszcze niedawno budziła się
      w nocy tylko raz albo dwa). Za 2 miesiące muszę wrócić do pracy. Od
      3 dni próbuję jej rano zamiast jednego karmienia podać mleko Bebiko
      z butelki - za żadne skarby nie chce pić. Płacze wniebogłosy, wije
      się, zaciska usteczka. Nie pomaga karmienie przez tatę, nie pomaga
      karmienie w bujaczku, przez kubeczek, łyżeczką - nic. Zaczynam mieć
      czarne wizje...Dzisiaj spróbowałam dać jej kaszkę ryżową łyżeczką
      (wcześniej dałam jej troszkę cycusia) - generalnie pluła nią ;) I
      teraz mam kilka pomysłów - poradźcie proszę:
      1) Nadal próbować rano dawać kaszkę licząc na to, że szybko nauczy
      sie jeść z łyżeczki. Takie rozwiązanie zaproponowała pediatra po
      informacji o konieczności rozszerzenia diety Małej. Tylko czy słodki
      smak kaszki nie zniechęci jej do jedzenia zupek warzywnych ?

      2) Odpuścić wprowadzanie pokarmów jeszcze na jakiś czas, powrócić do
      tego za jakieś 2-3 tygodnie.

      Nie wiem co robić, po powrocie do pracy nie będzie mnie w domu od
      7:30 do 15:30. Odciaganie pokarmu w pracy jest niemożliwe. A może za
      bardzo panikuję i wszystko się jakoś ułoży? Proszę podzielcie się
      Waszymi doświadczeniami.
      Pozdrawiam
Pełna wersja