karmie odciaganym mlekiem i ...

    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 12.07.04, 20:23
      Mój żarłok właśnie zasnął, za moment i ja zaczne dociągać. Też to lubię
      odciągać i łaźić po sieci. Muszę się pochwalić do tej pory mój msluszek zjadł
      820 ml, a przypomnę ma dopiero niecałe 2 m-ce, jest co prawda spory 4kg.
      Zastanawiam się ile będzie jadł później jak będzie większy :-)
      • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 12.07.04, 20:38
        no to rzeczywiście masz małego żarłoczka! Mój ma 4 miesiące a zjada dziennie
        900-1000 ml.Dziś zjadł 920.:)
        • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 12.07.04, 21:51
          Czesc!mój Szymon jak miał niecałe 2 miesiące też jadł 820ml a teraz niecałe 3 i
          jadł do tamtego tygodnia 900ml-920ml ale nie wiem co jest grane przez ostatnie
          4 dni zwolnił i je tylko 800ml ale to i tak w normie!czy wasze dzieciaczki mają
          kolki?mój Szymek ma straszne i to pare razy dziennie a wieczorem mocniejsze mi
          już ręce opadają bo wypróbowałam wszystkiego!i nic nie pomaga!i dlatego też mi
          tak ciężko odciągać bo nie dosć ,że tak długo to u mnie trwa(godz.pompowania)to
          dzidzia ma kolki i ja już prawie nic nie jem a on dalej się męczy .A moja
          rodzinka marudzi mi i mówi;że poco ja się tak męcze,że jak przejde na sztuczne
          to mały nie będzie miał kolek itp.Dobrze ,że chociaż mój mąż mnie podtrzymóje
          na duchu! a tak wogóle to jestesmy tu nowe tylko w trójkę i wszystkie trzy
          mamy chłopców! .Acha Diara jak odciągasz siedząc na necie?jedną ręką?ci się
          udaje?u mnie nie ma szans bo tak ciężko spływa i jedną ręką dociskam a drugą
          pompuje a mleka ci u mnie dostatek!mogłabym pompować bez końca!ale poprzestaje
          na 200ml bo gdybym pompowała więcej mleka byłaby rzeka.No tak inni mają problem
          z małą iloscią a ja się męczę bo mleka za dużo teraz zaczęłam sobie robić
          dłuższe przerwy sciągam co 4 godz od razu 2 butle.pozdrawiam i ide sciągac pa!
          • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 12.07.04, 21:55
            ojej sorry za błędy!ale to dlatego że piszę jednym palcem wstyd się przyznać
            pozdrawiam!
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 13.07.04, 09:49
      Moja kolezanka dawala swojej coreczce na kolki wszystko i nie pomagalo az w
      koncu uslyszala ze debridat pomaga i zeczywiscie pomogl. Jest na recepte, wiec
      popros swoja pediatre.
    • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 13.07.04, 11:14
      Hej!
      Napisałam posta ale go wywaliło. Miałam problem z logowaniem. Mam nadzieje że
      teraz już jest ok.
      Ja właśnie odciągam jedną reką. Od czasu do czesu drugą ręką pomasuję pierś,
      wtedy szybciej leci.
      Mój Wiktor na szczęcie nie miał kolek. Płakał czasem wieczorami, ale bardziej
      mi to wyglądało na zmęczenie nadmiarem wrażeń, bo jak go nosiłam i tuliłam to
      nie płakał. Córeczka mojej szwagierki miała straszne kolki, biduleczka tak sie
      męczyła. Szwagierka próbowała njróżniejsze mieszanki, nawet te na recepty i nic
      nie pomagało. A nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale te kolki zaczęły się
      właśnie jak przestała małą karmić piersią. Więc nie słuchaj takich rad, że jak
      przejdziesz na mieszankę to kolki miną.

      A ja dzisiaj zamierzam dać Wiktorkowi pierwszą kaszkę! Ciekawe jak zareaguje.
      Czy mu posmakuje? Zobaczymy jak sie obudzi.
      Trochę się boję, bo jak mu kiedys dałam bebiko (te czasy kiedy pokarmu nie
      wystarczało) to go strasznie wysypało na twarzy. Tolerował tylko bebilon pepti.
      Teraz kupiłam kaszke ryżową z jabłkami i zrobie mu na swoim mleku. Może nic mu
      nie będzie, w końcu jest już wiekszy i może się trochę uodpornił.
      Pa.
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 13.07.04, 11:53
      Dzwoniłam do poradni laktacyjnej na Glinianej (wrocław) i niestety nie da się
      dokupić koncówki i trójnika do mini electric. Czyli zostaje mi odciąganie po
      staremu. Szkoda bo myslalam, ze da sie to robic troche szybciej.
      • edki16 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 13.07.04, 17:27
        Hej !
        To ciekawe bo sami mi proponowali taką możliwość, jutro zadzwonię i popytam co
        się zmieniło od grudnia. Trzymajcie się cieplutko :) Edyta
        • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 13.07.04, 21:31
          hej!dziewczyny padam własnie niedawno przestałam nosić Szymona bo znowu miał
          kolke Boże żeby po 3 miesiącu to się skończyło!Aspina własnie debridat mam i
          chyba od jutra zacznę stosowac oby pomógł!ja też muszę się nauczyć odciągania
          jedną ręką- będzie łatwiej nie wiem czy tak zdołam coś wyciągnąć spróbuje.Tak
          wogóle to Szymek dostał jakiejś wysypki na posladku i pleckach i nie mam
          pojęcia z czego proszku nie zmieniałam no i nic nowego nie zjadłam?może
          rzeczywiście jest na coś uczulony a ja to jem i niewiem co to jest?i stąd te
          kolki/dobra już się nie zamartwiam.Własnie wszedł mój mąż i marudzi że mam się
          przespć a nie siedzieć na necie.No ale ja muszę jeszcze odciągać teraz i o 12 w
          nocy.Diara i jak się udało z kaszką? smakowała Wiktorkowi?pozdrawiam i jak
          zawsze pędzę odciągać
          • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 14.07.04, 09:23
            hej!
            Wiktorkowi kaszka bardzo smakowała! Dałam mu kilka łyżeczek i jak przestałam to
            się rozpłakał! Ale zaraz dostał butle z mleczkiem i było ok.
            Jeden tylko problem - on nie umie jeść z łyżeczki! Brał do buzi, pociumkał i
            prawie wszystko wypluwał zamiast połknąć. Myślałam ze bedzie umiał, bo
            lekarstwa bardzo ładnie połyka, tyle ze z kieliszka.
            Dzisiaj spróbujemy jeszcze raz.
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 14.07.04, 14:12
      Czesc, macie moze jakis patent na schodzenie z wozkiem po schodach. Mieszkam w
      bloku i jak na razie wychodze tylko z mezem albo jak mi maz zniesie wozek.
      Wozek mam ciezki ale moze macie jakis sposob?
      • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 14.07.04, 15:55
        witam!ja Szymonowi daje lekarstwa na łyżeczce i może się nauczy jak pierwszy
        raz dostanie kaszke chociaż kaszka jest bardziej gęsta no i maluszki muszą
        nauczyc się ją połykać.Powodzenia!Aspinia mam ten sam problem co ty mieszkam na
        drugim piętrze a wózek waży tone!teraz żałuje że nie kupiłam osobno gondoli i
        spacerówki.Na spacer wychodze z babcią Szymka bo inaczej nie ma szans na
        wytarabanienie się z wózkiem...patentów na zniesienie nie mam może jakiś miły
        sąsiad?u mnie w klatce to same gbury.Teraz żałuje że nie mieszkam gdzieś na wsi
        super dzidzia cały dzień na powietrzu..no trudno są plusy i minusy mieszkania w
        centrum miasta.O!za niedługo "godziny kolkowe"już się stresuje.pozdrawiam
    • diara Łyżeczka pokonana! 15.07.04, 18:26
      Słuchajcie dziewczyny! pełny sukces! Wiktor umie jeść z łyżeczki!!!!!
      :)))
      Dzisiaj zjadł 40 ml kaszki, pięknie łyżeczką. Trzy dni były mu potrzebne zeby
      się nauczyć.
      Tak śliczne otwiera buźkę! Kaszka mu bardzo smakuje! W przyszłym tygodniu
      spróbujemy soczek.
      • as09 Re: Łyżeczka pokonana! 15.07.04, 21:18
        czesc!fajnie że maluszkowi się udało! pogratuluj mu ode mnie!ciekawe jak będzie
        u mnie to za niedługo bo niecałe 2 miesiące chyba.Własnie przeczytałam temat
        na forum pt;uwielbiam karmić piersią.No i znowu tak jakoś smutno mi sie zrobiło
        czytając jak dziewczyny piszą jaka to więz i przyjemność a laktatorem to
        nieprzyjemne i błe. tak pisze tam jedna z nich.Ma racje ale ja już się
        przyzwyczajiłam do odciągania.Ech... ale mimo wszystko tak dokońca nigdy się z
        tym nie pogodziłam a karmiłam Szymka tylko 2 tygodnie z piersi I to wystarczyło
        zeby zapamiętać jakie to było cudowne..czasami jeszcze próbuje go przystawiać
        ale jak jest głodny to pocągnie trochę a potem zaczyna się denerwować i niechce
        ssać.Tak wogóle to mam wyniki badań na posiew kału i rotawirusy które nic nie
        wykazały i dalej jestem w kropce skąd tyle śluzu w kupkach Szymona?Pediatra
        kazała mi zrobić jeszcze posiew moczu.pozdrawiam!
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 16.07.04, 10:19
      Gratuluje malemu Wiktorkowi nowej umiejetnosci. Juz sie nie moge doczekac kiedy
      moj maluszek bedzie jadl inne rzeczy niz moje mleczko. Wczoraj wylalo mo sie
      100 ml. mleka :-( . Jakos maly to przezyl dostal mniej pokwekal, ale obeszlo
      sie bez sztucznego. Przedwczoraj zjadl w ciagu calego dnia 885. Zobaczymy ile
      dzis zje.Mam nadzieje ze u Szymonka szybko wykryja co mu jest, Pozdrawiam Was
      • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 16.07.04, 10:59
        Cześć!
        Aspina wiem jaki ból z wylanym mlekiem! Kiedyś też mi się wylało, na szczęście
        tylko 20 ml, ale to było w czasie, kiedy mleka było mało, więc liczyła się
        każda kropla. Ale byłam zła!
        As09 ja tez karmiłam 2 tygodnie i było super. Zdążyłam przez ten czas polubić
        karmienie. Było mi strasznie przykro jak Mały nie chciał piersi. Tyle się
        napłakałam. Ale musiałam się z tym pogodzić, nie było wyjścia. Teraz wymyślam
        korzyści z takiego karmienia. Też można sporo znaleźć i to jest pocieszające.
        Ale do tej pory jak zobaczę matkę karmiącą piersią, to mi tak cholernie
        przykro, że my tak nie możemy. A to przecież takie słodkie się tak poprzytulać:(
        • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 17.07.04, 22:33
          Czesc dziewczyny!przeżyłam horror z piersią!rankiem gdy przewijałam Szymka on
          kopnął mnie w perś- a cyce były maksymalnie pełne po 7godz przerwy.trochę
          zabolało więc się nie przejełam...a po godzinie to miejsce czerwone jak niewiem
          duże bulwy wzdłuż piersi i boli na maxa.zablokował się kaNALIK i co chwile
          rosło.nie wiedziałam co robić i zadzwoniłam na pogotowie laktacyjne z
          gazety "dziecko".Odebrała p.Monika i doradziła żeby co 2 godz odciągać przed
          odciąganiem ciep[ły okład lekko masować i non stop okłady z kapusty.Więc
          wziełam się do "roboty"ze łzami w oczach ,zaciskając zęby ,cały dzień w piżamie
          i ta kapusta tragedia!cała główka poszła!teraz się smieje z moją siostrą bo na
          szczęscie była u mnie .Ale wtedy wcale do smiechu mi nie było...!więc ja tak
          od 9 rano walczyłam i o 21 kiedy ręce mi już opadły na piersi utworzył się
          siniak w desperackiej próbie jeszcze raz pociągnęłam laktatorem i pusciło!jaka
          ulga!tylko ,że ja masowałam trochę mocniej a nie lekko ale i tak dziekuje
          p.Monice. Opisuje bo jak się wam przytrafi będziecie wiedziały co robić. teraz
          przewijam Szymka na palcach bo na nieszczęscie mam przewijak na komodzie na
          wysokości piersi.Diara jak tam Wiktorek rozsmakował się w kaszce?Aspina twój
          mały żarłoczek dalej tyle pochłania?mój znowu zaczął więcej jeść po 160 ml 6 -7
          razy na dobę.A tak wogóle to od jutra wieczór będe polować na jego siuśki już
          kupiłam pojemniki trzy w razie czego gdyby się nie udało mam nadzieję że się
          uda:-)pozdrawiAM
          • katse Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 17.07.04, 22:50
            dziewczynki.

            czytam i widze, że macie Rzeke Mleka!!

            i tak trzymać.

            Fajnie jest karmić piersią, ale pomyślcie jakie przykre może być odstawianie.

            Pomalu możecie też wprowadzać kaszki na swoim mleku.
            Myśmy tak robiły.

            Pozdrawiam

            Kasia z córcia Nisią, która dzisiaj świętowała roczek
            • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 18.07.04, 09:49
              No właśnie mój Wiktor juz cały tydzień rozkoszuje się kaszką. Robię mu na swoim
              mleku. Bardzo mu smakuje. Ale wczorajsze karmienie było straszne. Wiktor nabył
              nową umiejętność - robi 'brrrrr' jak warkot samochodu i cały sie przy tym pluje.
              Przy wczorajszym karmieniu co druga łyżeczka została wypryskana z buzi przez
              brrrrrrr Wiktora! Jedzenie wszędzie, na mnie, na foteliku na podłodze, nie
              wspominając już o samym dziecku!
              Ale coż, takie są uroki macierzyństwa:)
              As09 to miałaś przejścia. Dobrze że tak to się skończyło a nie gorzej. Będę
              teraz bardziej uważać. Jakoś tak zupełnie przestałam uważać na piersi. Nigdy
              nie miałam problemów i zapomniałam, nie myślalam że coś może się stać. Ale po
              Twojej przygodzie....
              Wiesz co, w szpitalu jak pobierali dzieciom mocz, to zakładali im takie
              woreczki i normalnie pieluszkę. Jak się wysikało to zabierali woreczek. Wiem,
              że to były specjalne do tego celu woreczki, ale możesz spytać o taki w aptece.
              Na pewno łatwiej niż łapać pojemnikiem. Ale życzę powodzenia i daj znać jak
              się sprawy mają.
            • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 18.07.04, 09:51
              Najlepsze życzenia urodzinowe dla Nisi!!!!
              Już ma roczek!!!!
              Jest jej zdjęcie na forum "zobaczcie"?
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 18.07.04, 20:52
      Moj maluszek nie schodzi ponizej 810 na dobe, chetnie wciagnal by wiecej.
      Zastanawiam sie czy dawac mu w miare rowne dawki jedzonka np po 120 czy tyle co
      w danej chwili z piersi (kiedys wciagnal w nocy 180 bo tyle bylo w butelce) Nie
      wiem co lepsze. Swoja drogo ciekawe ile ktoras z mam wyciagnela najwiecej
      mleczka. Przegladalam formu ale nie dokladnie i nie wiem.
      Jak pzeczytalam o jedzeniu Wiktorka to pomyslalam ze nas tez to czeka :-). Dzis
      bylismy na wycieczce z malym, nie jest tak zle (odciagam w samochodzie podczas
      jazdy a maly je na powietrzu np w parku na lawce)
      • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 18.07.04, 21:29
        hej!ale dzis upał!aż się zastanawiałam czy dać Szymkowi herbatkę czy nie ?a co
        wy robicie?ojej Aspina te 180ml to chyba rekord!w wieku twojego dzidzi!a tak
        wogóle to jak ma na imię?ja nigdy nie dawałam okreslonej ilości ml.zawsze było
        więcej w butli i albo mały zjadł albo i nie.Tylko że miałam ten komfort tylko
        dlatego bo tyle mleka produkuje! chociaż zaczęłam tak jak większosć od 20 ml z
        obu piersi.A największa ilość sciągniętego mleka ? To w sumie nie wiem bo nigdy
        nie pompowałam tak do końca z obawy o jeszcze większą produkcję.MAM WRAŻE NIE
        ŻE MLEKO U MNIE JEST NON STOP KOŃczę wtedy kiedy lecą dwa strumyczki i jak
        czuje ulgę.HI, HI WIKTOR FAJNIE JE MUSI TO NIEZLE WYGLĄDAĆ JAK TAK PLUJE super!
        no tak ciekawe co będzie potem?a czy ja będę mówiła super gdy Szymon będzie
        mnie tak pluł.WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA DOMINISI!!!!!NO TO W SUMIE KIEDY SIĘ
        PODAJE PIERWSZY RAZ TĄ KASZKĘ...???POZDRAWIAM!
        • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.07.04, 11:32
          cześć
          Ja daję Wiktorowi herbatkę odkąd skonczył miesiąc. Zaczęłam na czkawki, bo
          strasznie płakał, a teraz daję bo jest gorąco. Myślę że możesz dać pic
          Szymkowi. Ciekawe czy mu będzie smakować. Wiktor na początku nie lubił. Teraz
          się przyzwyczaił.

          Kaszki są od 5 miesiąca, czyli jak dzidzi skończy 4. Dajesz najpierw trochę na
          spróbowanie i stopniowo zwiększasz ilość.
          Fajnie masz, że masz tyle mleka! Mój rekord to 270 ml. W sumie dużo, ale
          zdażyło się tylko raz po całej nocy. Teraz ściągam tak po 120-140 a rano jest
          230-250. Czsem muszę się namęczyć żeby ściągnąć 120. Szczególnie po południu.
          Czy wy też tak macie? W nocy i rano dużo mleka, a po południu mniej? Największy
          kryzys jest tak koło 17 - 19.

          Aspina ale masz żarłoczka! :) Mój Bąbelek nigdy tyle nie zjadł na raz! A jest
          starszy. Az ciekawa jestem ile waży? Wiktor waży 6500, a jak się urodził 2930.
          Malutki był :)
          • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.07.04, 13:33
            czesc!własnie mam luz bo babcia z dziadkiem zabrali szymka na spacer! a ja
            głupia zamiast myć głowe ,golić się, wyjsc albo pomasować mój brzuch alboo
            pośladki jakimis cud preparatami(bo tak czasu na to nie ma) to włączyłam
            komputer!ha a o sprzątaniu nie wspomnę!tak wogóle to cały czas wydaje mi się że
            szymek płacze!a przecież jest gdzies w parku i na pewno niemogłabym go usłyszeć!
            ale takie halucynacje na początku to ma chyba każda mama.co do picia herbaty
            to szymon pił ale jak miał 3 tygodnie kiedy to na 5 dni musiałam go odstawić z
            powodu 41 stopniowej gorączki i brania silnego antybiotyku miałam zapalenie
            piersi i sutka no i po tym nie wiem co sie stało szymon nie chciał cyca!ile
            jaięnamęczyłam i napłakałam!a jak się już zasysał to zle łapał sutka no i od
            nowa mi go maltretował ja mu wyciągałam próbowałam włożyć poprawnie on płakał
            koszmar!! ale on od początku niepoprawnie ssał bo zbyt płytko(mnie bolało) i
            jedzenie z cyca zajmowało mu półtorej godziny no i zaczełam odciągać i o ironio!
            odciąganie też zajmowało mi na początku półtorej godz.ale szymon się najadał i
            nie płakał.ale teraz nie pił herbatki 2 miesiące więc zobaczymy?zapakowałam
            babci do termosu i ma mu dać na spacerze.acha dzisiaj próbowała odciągać jak
            najwięcej i przy 350ml zwątpiłam i przestałam ale leciał już tylko jeden
            strumyczek.rzeczywiscie po południu mleka mam mniej tak mi się wydaje bo po
            moich przepisowych 45 min pompuje 190ml a norma to 260mlmnie męczxy taka ilośc
            bo trzeba dłużej pompować chociaż przez ostatnie 3 dni pompowałam po 2 butle i
            tylko 4 razy na dobę imleczka jakby trochę mniej zobaczymy czy tak dłużej będę
            mogła. mój szymon urodził się przez cc.1 maja i ważył 3.300 a mierzył55
            cm .trzy tygodnie temu ważył 5.400kg a teraz? koło 6 chyba tak czuję bo coraz
            to cięższy gdy go noszę.no i ubranka 68 cm są w sam raz jeszcze tydzień i chyba
            za małe będą!ale my z mężem do małych nie należymy ASPINA WŁASNIE A TEN TWÓJ
            ŻARŁOCZEK? TEŻ CIEKAWA JESTEM!A A PRÓBA ŁAPANIA SIUSKÓW ZAWIODŁA IDĘ KUPIĆ TE
            WORECZKI DZIĘKI ZA RADĘ PA!!
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.07.04, 13:25
      jas wzayl 4.860 jak mial 6 tyg nie wiem ile teraz wazy ale pewnie duzo (rece
      bola jak sie go ponosi chwile). Teraz daje mu w nocy 150 a wdzien staram sie
      dawac po 120 albo mniej. Mysle ze tak jest lepiej. Jak mu dawalam wiecej to
      potem wieczorem, kiedy mam tez mleczka mniej i dostawal np 60 plakal i chcial
      wiecej. Dzis jak tak goraco to dajecie swoim dzieciom cos do picia? Ja wczoraj
      maluszkowi dalam wode - zywca. Na poczatku nie chcial potem jednak pil.
      Wieczorem troche plakal i nie wiem czy to przez te wode
      • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.07.04, 13:37
        MÓJ MAŁY TEŻ WCZORAJ PŁAKAŁ WYDAJE MI SIĘ ŻE TO PRZEZ TEN UPAŁ NAM DOKUCZA TO
        DZIECIACZKOM CHYBA TEŻ PA
        • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.07.04, 13:41
          A TO ZNOWU JA DO PICIA DAJĘ HERBATKĘ PLANTEX TEŻ Z ŻYWCEM ALE GO PRZEGOTOWAŁAM
          DZISIAJ NO I ZOBACZYMY ALE JAK SZYMEK MIAŁ TRZY TYGODNIE TEŻ JĄ DOSTAWAŁ I NIC
          NIE BYŁO PA
          • matylda26 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.07.04, 18:29
            Hej dolaczam do mam ktore karmia odciaganym mlekiem. moj Igorek zaczal 6
            tydzien i zjada po 125ml wczesniej zjadal wiecej nawet 170 ale wtedy zaczely
            sie straszne ryki pediatra przepisala nam debridat i powiedziala zeby karmic po
            125-130ml i od tej pory skonczyly sie te straszne ryki. Znaczy sie lekarstwo
            pomoglo i mniejsze ilosci jedzonka tez.
            Pozdrawiam
            Justyna i Igorek (12.06.2004)
            • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.07.04, 10:03
              Witaj Matylda!
              Fajnie że jest nas więcej!
              No widzę że tu sami mali chłopcy, którzy pogardzili cycusiem! Oj oj!!Żadnej
              dziewczynki:)))

              Dziewczyny macie zdjęcia swoich pociech na forum 'zobaczcie'? Jak nie, to
              wstawiajcie! Ciekawe jak wyglądają wasze maluszki! Mój Wiktor jest jak był
              młodszy. Muszę wstawić jakieś aktuane.

              As09 kupiłaś te woreczki na mocz? Udało sie złapać?
              • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 21.07.04, 07:17
                Witaj Matylda!Diara oglądałam Wktorka śliczny!!!ja dzisiaJ SIĘ WEZMĘ za
                umieszczenie zdjęcia Szymona jak będzie czas...jeszcze raz próbowałam do
                pojemnika bo moja pediatra stwierdziła że lepiej w pojemniku i najlepiej tak
                aby pojemnik nie dotykał skóry ale ciężko mi tak złapać w locie..hi hi.a na
                złosc kiedy czekam z pojemnikiem przygotowana na wszystko to Szymon nie sika a
                kiedy rezygnuje to jest i dzisiaj tak miałam że nie zdążyłam złapać
                odpowiedniej ilosci nie ma szans pozostają mi te woreczki.Ateraz mam problem bo
                Szymon od 5 dni nie robi kupki a wczesniej robił kilka dziennie do pókinie
                zaczęły się ze śluzem i lekarka przepisała nifuroksazyd i kupka pojawiała się
                raz dziennie lub raz na dwa dni tylko że dalej był sam śluz.No a teraz 5 dni i
                nic?i nie wiem czy to po tym lekarstwie czy tak ma poprostu być?pediatra kazała
                trzymać nóż ki w górze ale to nie pomaga i widze że szymek się trochę męczy i
                próbuje coś zrobić a tu nic?ojej!ale się rozpisałam na temat kupki!ale martwi
                mnie to troszkę.może pomogą suszone śliwki które jA BĘDĘ JADŁA TRZEBA SPRÓBOWAĆ!
                A NA spacerze kiedy babcia probowała mu dać herbatki to rzucił się jak oszalały
                myśląc że to mleczko i po 2 pierwszych łykach zaczął pluć!wczoraj było już
                lepiej i wypił troszkę bo 30ml ale zawsze coś...jestem cała połamana bo wczoraj
                odciągając zasnęłam na siedząco zbudziłam się dopiero o 3 w nocy i znów
                musiałam odciągać i za nim umyłam ,wyparzyłam laktator i butelki to Szymon
                wstał i musiałam go nakarmić..no cóż taki nasz los.chciałam się położyć ale
                byłam taka głodna że zrobiłam sobie sniadanie i kawe i siedze na necie no i
                chyba już się nie położe bo za chwilę kolejne odciąganie...Pijecie kawe?ja
                wczesniej nie piłam a pije od tygopdnia i nie zauważyłam zmiany w zachowaniu
                Szymka więc pije...a żebym nie zapeszyła SZYMON WCZORAJ NIE MIAŁ KOLKI!!!Boże
                zeby tylko minęły!a może to cisza przed burzą...oby nie. Pozdrawiam !!uf ale
                dziś gorąco!
                • matylda26 Re: Co ile i jak duzo w dzien karmicie malenstwa 21.07.04, 13:56
                  Co ile i jak duzo w dzien karmicie malenstwa bo moj maly 6 tygodni od wczoraj
                  co 1.5 godziny jest glodny i zjada kolo 100 i w przerwach jeszcze dopajam go
                  herbatka koperkowa i w ogole nie chce spac nie wiem to chyba przez te upaly i w
                  dodatku clay dzien marudzil.Jak wasze dzidzie to znosza taki ukrop?
                  Pozdrawiam
                  • as09 Re: Co ile i jak duzo w dzien karmicie malenstwa 21.07.04, 15:23
                    jak mój mały miał 6 tygodni to jadł co 3 godz. 120ml czasami 130ml nie
                    dopajałam wtedy bo nie było takich upałów.teraz je też co 3 g odz ale po 160. i
                    raz dziennie lub 2 daje mu herbatkę no i też dzis wyjątkowo marudny!teraz ma 12
                    tygodni.jak ty wyrabiasz z odciąganiem?!co półtorej godz.!?może twój dzidziuś
                    tyle potrzebuje?bo przecież kazda dzidzia inna.pozdrawiam!
                    • as09 Re: Co ile i jak duzo w dzien karmicie malenstwa 21.07.04, 15:26
                      chociaż dzis i wczoraj Szymek rzeczywiscie jadł częsciej tak co 2.5 godz ale to
                      na pewno twn upał pa
                      • diara Re: Co ile i jak duzo w dzien karmicie malenstwa 22.07.04, 10:47
                        Wiktor jak był w wieku Igorka to jadł mniej więcej po 90 co 2 godziny. Teraz je
                        co 3 po 130, ale daję mu też herbatkę. Ale wczoraj pobił rekord. Zjadł
                        wieczorem 180 ml. Ale wczoraj cos mu się odmieniło. Nie chcial spać. Może za
                        dużo zjadł? Usnął dopiero o 10 wieczór, a zawsze chodzi spać o 8. Nie wiem co
                        mu się stało. Siedział w foteliku. Jak go tylko próbowałam włozyć do łóżeczka
                        to w ryk. Więc musiałam go spowrotem do fotelika. No i tak siedział do 10. Jak
                        mu sie już zaczęły oczka zamykać to go przeniosłam i w końcu usnąl. Może przez
                        upał?
                        Ale straszne są te upały. Ale mamy pogodę, albo zimno, albo upał.
                        Teraz wychodzimy na spacer tylko późnym popołudniem. Kładę też Wiktora na
                        golaska na kocyku. Tym dzieciaczkom musi być nieźle gorąco pod tą pieluchą.
                    • matylda26 Re: Co ile i jak duzo w dzien karmicie malenstwa 23.07.04, 20:59
                      :)jakos daje rade szczerze to siedze prawie caly czas przy laktatorze juz chce
                      zeby maly mial pol roku ;)
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 22.07.04, 11:05
      Wczoraj wyczytalam ze jesli dziecko 3 miesieczne powinno wypijac na jeden raz
      okolo 130 ml, 2 miesieczne 120 itp. A ja mojemu maluszkowi w nocy dawalam 15o :-
      ) dzis sie poprawilam i dalam mu 130 w dzien daje jeszcze po 120 moze w ten
      sposob wieczorem bedzie mial wiecej. No zobaczymy
    • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 22.07.04, 11:31
      A co do kawy to owszem pije i to dwie na dzień(!)
      Aż czasem mam wyrzuty sumienia o)
      Na początku nie piłam w ogóle. Ale padałam z nóg. (Ja zawsze piłam kawę nawet w
      ciąży, tylko że słabszą i zmlekiem.) Później zaczęłam pić małą rozpuszczalną z
      mlekiem, później coraz większą aż doszło do dwóch dziennie. A kiedyś skonzyła
      mi się rozpuszczalna i zrobiłam zwyklą i od tej pory piję już normalna kawę
      tylko że z mlekiem. Ale jestem wyrodna matka!
      Ale Małemu nic nie jest. Spi normalnie, wszystko jest w porządku, a ja
      przynajmniej lepiej funkcjonuje.

      A powiedzcie mi, stosujecie jakąś dietę?
      Bo ja jem dosłownie wszystko. Ostatnio nie mogłam się oprzeć i najadłam się
      bobu. I wiecie co? Nic Wiktorowi nie było.
      • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 22.07.04, 11:33
        Ja kawy nie pije bo nie lubie. Maly ma skaze wiec nie jem mleka, jajek, masla
        itp :-( Ale z warzyw jem chyba wszytskie jakie tylko sa czyli fasolke, kapuste,
        bob tez jadalm i bylo ok,
        • katse do aspina 22.07.04, 13:55
          Aspino,

          laktator już dawno odsprzedałam

          Pozdrawiam wszystkie odciągające mamy

          (moje dziecko jak miało 2 miesiące jadło 120 ml co trzy godzinki, popijało też
          herbatki)
    • olga50 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 22.07.04, 19:39
      W szpitalu po porodzie mój syn stracił dużo na wadzę bo miał problemy ze
      ssaniem cyca.Lekarz powiedział żebym ściągała mleko. Zaczełam ściągać mleko,
      jednak wciąż miałam nadzieję, że synek będzie chciał ssać cyca i próbowałam go
      przystawiać. Na początku było ciężko bo dostawał histeri na widok piersi.
      Postanowiłam więc, że lepiej będzie jak będę go przystawiać jak będzie już
      trochę najedzony, wówczas będzie troszkę spokojniejszy i tak najpierw dawałam
      mu butelkę a pod koniec przystawiałam go do piersi.Ciężko mi było zmuszać go do
      ssania piersi i patrzeć jak płacze i ją odpycha, jednak opłaciło się!Efekt jest
      taki że teraz mogę go karmić i piersią i butelką z odciągniętym mleczkiem!Mój
      synek dostaje więc butle zawsze na noc (wtedy dużo się najada i dłużej śpi) i
      wówczas gdy muszę go zostawić pod opieką męża, a cycusia dostaje na rządanie
      kiedy chce i bardzo ładnie ssie i dobrze przybiera na wadze.
      • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 22.07.04, 21:05
        No to gratulacje że Ci się udało.
        Może ktoś skorzysta z Twoich rad.
        Nam niestety nie wyszło:(
        Nie miałam sumienia, męczyliśmy się i ja i synuś więc skapitulowalam. Zostałam
        przy butli. Zresztą mój Mały miał już prawie 2 miesiące jak wyszedł ze
        szpitala. Ciężko było...
    • mamaidy Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.07.04, 20:25
      Cześć dziewczyny! Nazbierało się Was tu trochę. Też do Was dołączyłam mimo że
      przez 11 m-cy karmiłam jedną piersią(z drugiej nie chciała ssać). Od tygodnia
      moja Ida odstawiła pierś więc karmię ją teraz mlekiem odciąganym. Nie wiem jak
      długo wytrwam ale chciałabym jak najdłużej.Pozdrawiam i podziwiam determinację.
      • katse Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.07.04, 23:09
        A ja Was pozdrawiam i się przyglądam Waszym bohaterskim poczynaniom!!!

        Karmienie odciąganym mlekiem jest super.

        Już kiedyś też była dziewczyna której się udało wrócić do k.piersią.

        Ale wiecie, co ja z teraz to nie żałuje - szczególnie jak patrze na mamy
        wycieńczone karmieniem piersią - moja Nisia sama się odstawiła:)))

        Roczna mama
    • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 26.07.04, 17:02
      Czesc dziewczyny!
      Co tam u Was sychać? Jak dzieciaczki? Wybieracie się gdzieś na wakacje? Bo ja
      nie, a tak bym chciała gdzies pojechać...
      My jesteśmy nadal na etapie rozszerzania diety. Wiktor poznał już soczek
      marchwiowy i zupkę z dyni.
      Soczek uwielbia!
      Z zupką dzisiaj było tak sobie. Ale wydaje mi się że była za gęsta. Kupiłam w
      słoiczku. Ja będę robić trochę rzadsze.
      Zmniejszyłam ilość ściągań na dzień. Wiktor zaczął przesypiać noce, budzi się
      tylko raz. I je rzadziej za to większe porcje. Sciągam teraz 7 razy na dzień i
      mleka jest sporo. Niedługo jeden posiłek całkowicie zastąpię zupką.
      • as09 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 26.07.04, 22:01
        czesć dziewczyny!jestem załamana!znowu kolka!TAK MI SZKODA MALUSZKA!już
        wszystkiego próbowałam i nic nie pomaga!kiedy to się skończy!!!!!Szymek za
        tydzień kończy 3 miesiące a kolki jakby większe!nie wiem co robić mam nadzieje
        że to nie wina mojego mleczka bo już nawet takie myśli mi przychodzą...i mam
        ochotę skończyć odciąganie!!no ale Szymon tak ładnie wszystko zjada że nie
        potrafię!ale mam dół buuuu...a to dlatego że jestem świeżo po kolce. w sumie to
        cały dzień muszę się martwić zeby Szymek puszczał bączki!noiszę go na lotnika
        kładę na brzuszku ,masuję robię rowerki nóżkami itp bo gdybym nic nie robiła to
        kolka trwała by cały dzień chyba!ALE MIMO TEGO ŻE MAŁY PIERDZI to i tak
        wieczorem jest płacz!a w dzień jest niespokojny dopóki nie pomogę mu się
        odgazować .Tyle o kolce..a co do wakacji to też nigdzie nie pojadę!może na
        sobotę i niedziele wybierzemy się w góry ale to dopiero pod koniec sierpnia.a
        Szymon od samego początku przesypia mi noce tzn. jak zasnie o 22 to spi do 5:30
        lub 6 rano dobre i to bo w dzień jest odwrotnie.na razie kończę ucałujcie
        chłopców!pozdrawiam!
        • edki16 Re: do as09 27.07.04, 21:47
          Hej as09
          Uwierz mi kolki naprawdę się skonczą, Mojemu Szymkowi pomagały czopki
          homeopatyczne Spascuprel ( lekarka kazała nam podawć połowę ale przekrojone
          wzdłuż) spróbuj może Twojemu też pomogą. Cieszę się że tak dzielnie karmicie
          swoje maluszki. jestem pełna podziwu dla ilości mleka które macie ja niestety
          nigdy tyle nie miałam i od początko musiałam dokarmiać mieszanką. Pozdrawiam
          Edyta i Szymek ( mam nadzieję że ma już 7500g)
          • as09 Re: do as09 28.07.04, 21:16
            cześć!!dzięki za słowa otuchy...własnie jestem po kolejnej kolce i płakałam już
            razem z małym z bezsilności na szczęscie trwała tylko godzine.Co do czopków to
            Szymon za żadne skarby świata nie pozwala sobie włożyć!!a kiedy już mi się uda
            to on najnormalniej w świecie go wypycha!ja wkładam on wypycha i tak
            wkółko!..dziękuję mimo wszystko spróbuję tych czopków o których napisałaś może
            cos tam zawsze zostanie w jego pupci jak tak z nim walczę.ucałuj swojego
            Szymonka widziałam jego zdjęcie jest sliczniutki no ale każdy Szymon jest
            przystojny!Aspina Diara i inne dziewczyny odezwijcie się bo tak pusto się tu
            robi...całuski pa
    • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 28.07.04, 21:34
      As09 kolki powinny juz niedługo przejsc. A tymczasen chyba musisz się uzbroić w
      cierpliwość. Na pewno już będa krócej niż były.

      A my idziemy w piatek do szczepienia. Pierwszy raz. Tzn. Wiktor był szczepiony
      tylko raz, zaraz po porodzie, a teraz idziemy dopiero na to szczepienie w 6
      tygodniu. Duży poślizg mamy. Aż się trochę boję. A jak Wasze maluszki zniosły
      szczepienia?
      • matylda26 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 29.07.04, 16:44
        Hejka
        Co do szczepienia to z Igorkiem wybieramy sie we wtorek wiec mam nadzieje ze
        opowiesz jak to przezyliscie juz sie boje tego.
        Pozdrawiam.
        • nelka1313 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 30.07.04, 20:22
          Witajcie mamuski.
          Chyba przyłącze sie do was na stałe. Moja mała od trzech miesiecy ładnie piła z
          piersi, tak ale to juz czas przeszły.Po dwóch tygodniach starań, dzis
          całkowicie mnie sterroryzowała i cały dzien dostaje ściagniete mleko.Na dodatek
          pojada sobie co godzine, półtorej!! Cały dzien z laktatorem w rece!!!!!
          Powiedzcie mi kochaniutkie ile powinno zjadac takie trzy miesieczne baby? Jak
          tak dalej pójdzie to nerwowo mnie wezmnie! Mała pojada sobie z butki jak z
          piersi-chodzi mi o pory i ilosc jedzonka. Wipija róznie od 40-80 czasem 120 ml
          na raz, nawet sredniej nie moge wyciagnac. Srednia biorac przybiera kolo 20
          gram na dzien. to mało??? Mam wrażenie,że przez ten laktator mam mniej
          mleka.Jak mała piła z piersi to czułam mrowienie gdy leciało mleko duzym
          strumieniem, terz musze sie niezle namachac.Jednak wasza obecnosc pociesza mnie
          troche,że mozna dac sobie z tym jakos rade.
          pozdrawiamy Ela i Martulinek
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12835706
          • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 30.07.04, 22:09
            Witaj Nelka!
            Mój Wiktor zjadał po jakieś 120 średnio co 3 godziny. Też czasem jadł na raty.
            Starałam się tak odciągać, żeby miał 8 porcji po 120ml na dobę. I tak żeby w
            lodówce stały zawsze 2 porcje. Ale też były tkie dni, że jadł co godzinę po 50
            ml. Wtedy to co było w butelce zostawiałam na później, bo wiedziałam już, że
            zaraz będzie głodny znowu.
            Twoja Mała musi się przyzwyczaić do większych porcji. Ty też musisz się nauczyc
            dnia z laktatorem. Na początku to wydaje się, że cały czas się tylko odciąga.
            Ale musisz sobie ustalić swój rytm. Spróbuj np. odciągać co 3 godziny.
            A dużo masz mleczka? ile odciągniesz na jeden raz? Spróbuj robić takie porcje
            np. po 120 ml. Jeśli nie odciągniesz tyle na raz to musisz częściej. Sama
            niedługo zobaczysz ile zjada córeczka. Zobaczysz, niedługo będzie lepiej.

            Jak się odciąga regularnie to pokarm nie zaniknie. Ja nawet mocno rozbudziłam
            laktację laktatorem. A jaki masz laktator?

            Myślę że Twoja Mala nieźle przybiera na wadze. 140g na tydzień to całkiem sporo!

            Zyczę powodzenia i pisz koniecznie jak Ci idzie!:)

            A my byliśmy dziś do szczepienia. Bałam się trochę, ale wszystko jest w
            porządku. Małemu zupełnie nic się nie dzieje. I mam nadzieję że jutro też mu
            nic nie będzie. Żadnej gorączki ani obrzęku. Ale ja mu kupiłam tą szczepionkę
            skojarzoną. Ona podobno dużo lepsza. I za 6 tygodni następna dawka.
            • nelka1313 dzieki za rady 30.07.04, 22:49
              dzieki!
              dziś w zasadzie mam pierwszy "dzien z laktatorem".Z iloscia mleka to róznie,
              rano potrafie z jednej piersi odciagnac 100 ml a wieczorem z dwóch razem 60
              mal ,max! Na szczescie i nie szczescie małą pije w nocy co 2,5-3godziny z
              piersi-na spiaco.Dzieki temu mam chyba tyle mleka rano. Laktator mam Aventu,
              ale mam wrazenie ze nie umiem jeszcze nim wszystkiego sciagnac!
              Mam małe pytanie techniczne- czy jak odciagne pokarm i włoze do lodówki a potem
              go lekko podgrzeje a mała nie wypije wszystkiego, to czy ta reszta nadaje sie
              do czegos czy tylko do wylania?
              U mnie juz po szczepieniach,mała drugie dostała w poniedziałek-tez skojarzona
              szczepionke. Była dosc senna i troche marudna ale juz jest ok.

              Bardzo sie ciesze ze znalazłam ten watek!!
              pozdrawiam
              • diara Re: dzieki za rady 31.07.04, 10:54
                Hej!
                To bardzo dobrze, że Mała w nocy ssie! To bardzo pobudza laktację. Mój Wiktor
                na początku też pił z piersi w nocy, ale później nawet z tego zrezygnował.
                A mleka zawsze rano jest więcej niz wieczorem, tak że tym sie nie przejmuj.
                Masz dużo mleka. Z czasem pewnie odciągniesz więcej, bo jednak laktator to nie
                to samo to dziecko i nie wyssie tyle co dziecko, ale to sie trzeba troche
                przyzwyczaić.
                Możesz jeszcze próbować prystawiać Małą do piersi w dzień, może akurat się
                przekona. Parę postów wcześnej koleżanka (nie pamiętam nicka) pisała jak jej
                sie udało wrocić do karmienia.
                Ale ja powiem Ci szczerze, że jak zdecydowałam się karmić odciąganym, to mi się
                tak jakoś lżej zrobiło. Pogodziłam się z tym. Wcześniej cały czas miałam
                nadzieję, że może jednak się uda. Bardzo cieszyłam się jak Wiktor zjadł z
                piersi jedno karmienie i sobie POJADŁ! Ale już na następne karmienie nie chciał
                złapać piersi! I tak było ciągle. A ja się męczyłam, dużo płakałam, z resztą
                Mały też się męczył. Nie miałam siły. Szalę chyba przeważyło to, jak przestał
                ssać w nocy. Wtedy nastąpił przełom - zaczęłam wielkie odciąganie.(ups, ale się
                rozpisałam)

                Z tym pokarmem to raczej jak się już raz podgrzeje to nie powinno się go juz
                zostawiać, lepiej wylać. Ale ja zostawiałam. Nie mogłam wylać, jak mleka ciągle
                nie było w nadmiarze. Dietetyczka w szpitalu powiedziala mi, że można raz
                powtórnie podgrzać. Byle nie więcej. I tak robiłam. Nie podgrzewam więcej niż
                dwa razy. Ale jak tak zrobisz to zwróc uwagę czy córeczce nic nie jest. Mojemu
                Małemu nic nie jest, ale on jest odporny na wszystko:)
                Niech się jeszcze dziewczyny wypowiedzą na ten temat.
                Też tak robicie? Czy tylko ja?
                A w ogóle to co tam u Was sychac?
                Aspina, Matylda?
                Jesteście? Długo się nie odzywacie.

                Alez dłużyzny mi wyszły....
                Ja to jak sie czasem rozpisze.....
                :))))
                • diara Re: dzieki za rady 31.07.04, 10:57
                  Matylda, chyba mi się coś pomyliło!:)
                  Ty przeież się odzywałaś nie dawno!
                  :)
                  • as09 znowu zapalenie piersi..:-( 01.08.04, 17:08
                    cześć dziewczyny...u mnie żle...z środy na czwartek o 3 w nocy zbudziłam się z
                    potwornym bólem piersi nie mogłam się ruszyć pierś twarda iczerwona a
                    odciąganie strasznie bolało w sumie bez dotykania ból był nie do znieśienia!w
                    ciągu godz dostałam temperatury 40 stopni.Nauczona doświadczeniem z
                    poprzedniego zapalenia połknęłam paracetamol i zrobiłam okład z kapusty ale
                    niewiele pomogło do godz. 6 temperatura spadła tylko o 5 kresek.Wlodówce miałam
                    zapas na 4 karmienia(i do teraz sobie pluje w brodę że nie zamrażałam
                    mleczka).Zadzwoniłam do mojego gin.Kazał zażyć czopki pyralginę i
                    antybiotyk.temp spadła do 39.wieczorem pojećhałam do ginekologa i on po
                    zrobionym usg powiedział że nie wygląda to dobrze i radzi mi zakoń czyc
                    odciąganie bo to nie fizjologiczne i przy moich częstych problemach z piersiami
                    może to się zle skończyć.rzeczywiście mam kilka torbieli kiedyś miałam jakiś
                    dziwny guzek niewiadomego pochodzenia i mamografie już w wieku 15 lat.Jestem
                    załamana i nie wiem co robić.Do dziś mam gorączkę ,piers dalej boli,mleczko ma
                    jakiś dziwnie żółtawy kolor jak odciągam i dalej połykam antybiotyk.A Szymuś
                    pije mieszankę która wcale mu nie smakuje bo wypija jednorazowo tylko 100-
                    110ml.a potem płacze i wypycha smoka językiem gdy próbuje mu podać
                    więcej.CHCIAŁABYM WRÓCIĆ DO KARMIENIA ale nie wiem jak to będzie i czy nie będe
                    miała dość .To już trzecie zapalenie piersi nie licząc zatkania kanalika.Nie
                    wiedziałam ,że decyzja o przestaniu odciągania jest taka ciężka .Tak samo jak
                    decyzja o dalszym odciąganiu; kiedy już wszystcy lekarz i mój mąż mówią abym
                    dała sobie spokój.Mam problem i muszę sama zdecydować...uff ale się wyżaliłam
                    ale wiem ,że wy mnie zrozumiecie...JAKOŚ TO BĘDZIE MAM
                    NADZIEJĘ.POZDRAWIAM...
                    Asia i Szymonek(01.05.04)
                    • diara Re: znowu zapalenie piersi..:-( 01.08.04, 17:34
                      O jejku, przykro mi, strasznie Ci współczuję.
                      Nie wiem co Ci poradzić. Wydaje mi się że to raczej nie przez odciąganie, bo
                      pewnie gdybyś karmiła normalnie też by się tak mogło zdażyć:(
                      Być może powinnaś już skończyć z odciąganiem. Szymonek już ma 3 miesiące i
                      dostał już bardzo dużo tego co najlepsze! Ale wiem jaka jest to ciężka decyzja.
                      A jaką mieszankę dajesz Szymkowi? I tak nieźle wypija! Może dlatego mniej, bo
                      zazwyczaj mieszanki są bardziej sycące.
                      Musisz podjąć decyzję. Ale jak zdecydujesz się skończyć z karmieniem, to
                      pomyśl, że mieszanka też jest dobra. Że i tak długo karmiłaś Szymona. 3
                      miesiące odciągania to wielki sukces! Nie każdemu by się tak chciało. Niektóre
                      matki nawet tyle nie karmią piersią, chociaż im dużo łatwiej niż nam. Powinnaś
                      być dumna że tak długo Ci się udało karmić mimo trzech zapaleń piersi.
                      Wracaj szybko do zdrowia i daj znać.
                      Trzymaj się!
                      Ps.
                      Ale jak się zdecydujesz przestać to nie opuszczaj nas!:)
                    • nelka1313 Re: znowu zapalenie piersi..:-( 02.08.04, 16:37
                      Witaj
                      bardzo Ci współczuje i podziwiam za te 3 miesiace odciagania. mam nadzieje,że
                      wszystko bedzie dobrze,trzymam kciuki. kazda decyzja jaka podejmiesz bedzie
                      dobra.
                      pozdrawiam
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 02.08.04, 08:09
      Asia tak mi przykro. Daj znac co u Ciebie. Pozdrawiam Was wszystkie. Dawno sie
      nie odzywalam ale juz jestem:-)
      Chyba w koncu moja laktacja dogonila apetyt synka. Udaje mi sie z jednego
      sciagania zostawiac troche jedzonka do nastepnego karmienia. Dziennie moj
      maluszek zjada nawet do 950 ml. Ciekawe ile teraz wazy. We srode bedzie mial
      szczepienie wiec zobaczymy ile wazy.
      • matylda26 Re: szczepienie i rozne 03.08.04, 18:16
        Hej
        Dzisaj byłam z Igim na szczepieniu no i nie bylo tak strasznie troszke poplakal
        ale szybko mu przeszlo. Przy okazji zostal zwazony i ma 5600 w 8 tygodniu
        bedzie wielki chlop.
        I przy okazji mam pytanie czy u Was tez 2 miesieczne dzieci co raz mniej spia w
        dzien? Bo nasz maluch nie chce juz zasypiac po jedzeniu i sie buntuje poszaleje
        godzinke poczym jest spiacy i zmierzly i pozniej w ogole nie da sie uspic i tak
        prawie w kolko.
        Pozdrawiam.
    • monika121975 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 04.08.04, 11:24
      Nasza 7tyg Martusia nie radzi sobie ze ssaniem - wypija tylko mleko I fazy - w
      związku z czym muszę ją dokarmiać sciąganym mlekiem choć nie zawsze (w nocy i 2
      pierwsze poranne karmienia są ok). Mam pytanie - poradźcie co mam zrobić jeśli
      mała przez 1h je najpierw z piersi, później musi sobie odbić co nie zawsze
      następuje zaraz po nakarmieniu, a zanim w końcu da się położyć do łóżeczka mija
      ok 2h od początku karmienia. Czy jest sens wtedy ściągać mleko jeśli znowu
      poleci głównie laktoza? A poza tym leci go po karmieniu naprawdę niewiele -
      jakieś 20-30ml w sumie z obu piersi. Używam mini electric mendeli. Przy
      odciąganiu po karmieniu zauważywłam, że mleko leci nieregularnie i po 3-5
      zassaniach muszę odstawić laktator i przyłożyć go na nowo aby mleko pociekło.
      Niestety - ponieważ mała spadła na wadze a z tym moim pokarmem też coś nie jest
      tak (nie zdążę ściągnąć odpowiedniej ilości czyli ok 100ml na całe karmienie a
      boję się że gdy zacznę z piersi małej braknie a nie będę miała ściągniętehgo na
      dokarmienie raz dziennie podaję jej mleko sztuczne. I wówczas leci mi z piersi
      bardzo dużo - ściągam laktatorem ok 120ml i nie muszę robić tych przerw.
      Poradźcie co jest nie tak.
      Pozdrawiamy:)
      • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 04.08.04, 11:48
        Witaj Moniko!
        Piszesz tak troche chaotycznie i nie bardzo wiem co Ci poradzić.
        Ale
        1. Jest sens ściagac nawet 2h po karmieniu, bo to rozbudzi laktacje, a piszesz,
        ze nie masz zbyt duzo mleka.
        A z tym odbijaniem, to nie zawsze musi sie odbic. Nie ma potrzeby tak długo
        czekac, chyba ze córeczka ma kolki.
        2.Ja uzywam reczny laktator wiec nie wiem jak jest z elektrycznym, ale tez tak
        miałam, ze kiedy mleka było mniej, to jak zrobiłam krótka przerwe to lepiej
        leciało. Wiec chyba wszystko jest w porzadku.
        Chyba musisz trocze rozbudzic laktacje, wiec przystawiał mała czesto i odciagaj
        po karmieniu.
        • monika121975 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 04.08.04, 12:22
          Dziękuję za poradę. Wiem, że powinnam próbować ściągać pokarm co 2h, ale oprócz
          karmienia i sciągania pokarmu mam jeszcze inne obowiązki:( KOlek na szczęście
          Malutka nie ma, bo bardzo uważam na to co jem.
          A z tym ściąganiem mleka po karmieniu to jest tak, że laktator jest w stanie
          wyciągnąć na 3-5 ssań - później nie leci (przy wyciskaniu ręką leci).
          Oczywiście moc ssania mam na max, więc już nie wiem. A panie z ośrodka
          wspierania laktacji powiedziały, że mleka mam dużo...MAm nadzieję, że wytrwam z
          takim karmieniem chociaż do końca 3 miesiąca...Pozdrawiam.
        • matylda26 Re: zmierzly maluch 04.08.04, 12:54
          No jestem ciekawa czy wszystkie maluszki sa takie kochane i spokojne bo nikt mi
          nie odpowiedzial tylko ja mam takie urwanie glowy z moim urwisem nie chcacym
          spac?
          • diara Re: zmierzly maluch 04.08.04, 20:48
            hej Matylda!
            Juz Ci odpowiadam!:)
            Kochana, Igorek juz nie bedzie spał tak jak dawniej. Rosnie i poznaje swiat.
            Czasy kiedy tylko spał i jadł odeszły w niepamięć. Mój Bąbelek tez przestał
            spać mniej więcej w tym wieku. Dla pocieszenia - teraz w ciągu dnia ma dwie
            drzemki. Dzisiaj dwie po 15 minut! Za to w nocy śpi ładnie.
            Zazwyczaj śpi trochę dłużej, tak po godzinie. Raz jest spokojny a raz nie.
            Dzisiaj np cały dzień marudził. Nie wiem co mu się działo. Może mu zęby idą?
            Ale ogólnie Wiktor jest grzeczny.
            Musze sie pochwalic!
            Wiktor dziś pierwszy raz przekręcił się z pleców na brzuszek! Spryciarz mały!
            Swietnie to robi!
    • diara Jak zmniejszyć ilość mleka? 04.08.04, 21:37
      To pytanie kieruję głównie do e-mam bardziej doświadczonych w "karmieniu
      inaczej"
      Wiktorek zaczął już jeść inne rzeczy i coraz mniej mleka wypija. Przesypia
      noce. Zostaje mi tak dużo. Zamrażam, ale już cały zamrażalnik jest pełny.
      Zmniejszyłam już ilość ściągań a dobę do 6 razy, ale wydaje mi się że mleka
      jest coraz więcej zamiast mniej. Z kolei boję się jeszcze bardziej ograniczyć
      ściąganie, że mleko zaniknie zbyt dużo. Tyle się napracowałam nad przywróceniem
      laktacji. To była 2-miesięczna walka! I teraz się boję to stracić. Poradźcie mi
      coś? Jak Wy przez to przeszłyście?
      • nelka1313 Re: Jak zwiększyć ilość mleka? 05.08.04, 18:07
        oj jak ja zazdroszczę tej lodówki pełnej mleka. Ja juz powolij mam dość! Mleka
        coraz mniej!!!!! Mała je jak jej sie podoba ale ogólnie rzecz biorac to prawie
        nie je. Przed południem jak mi sie uda 100 ml ściagnac i próbuje ja nakarmic to
        konczy sie na 40-60 wypitych a reszta do zlewu!!! jak do tej pory to wypija co
        2-3 godziny od 40-60ml. Nie ma żadnych norm i godzin jedzenia, juz nawet nie
        umiem rozpoznac kiedy jest głodna. Np teraz koło 16 pociagneła na spiaco troche
        z piersi ale chyba tam za duzo nie było bo wczesniej odciagnełam, potem znów
        popiła koło 16,30- troche ja zmusiłam bo była marudna i zwymiotowała mi troche.
        Za to teraz gdy udało mi sie sciagnac tylko 60 ml wypiła wszystko i gdyby tego
        było wiecej tez by wypiła. Juz nie daje rady, nie potrafie jej wyczuć!!!!Mam
        wrazenie, ze ostatnio bardzo mało je! jak jeszcze jadła z piersi to
        przestawiałam ja czesto kiedy chciała, teraz jest nawet wojna o butelke- o
        piersi nie wspomnę!!!!
        Moze znacie jakies dobre metody na rozbudzenie laktacji i jak wogóle powinnam
        odciagac pokarm zeby nie zaniknał. Dodam,ze staram sie duzo pic, robie tez
        sobie herbatki na mleko, odciadam tak co 2-3 godziny z roznym skutkiem!!!!
        Cały czas sie łudze ze jakos mi sie wszystko ustabilizuje! Gdyby tego pokarmu
        było wiecej tez było by inaczej!!!
        • diara Re: Jak zwiększyć ilość mleka? 05.08.04, 22:16
          Nelka doskonale Cie rozumiem, bo miałam tak samo! Wiem jakie to meczace.
          Ja walczyłam dwa miesice o laktację. I różnie bywało. Raz lepiej raz gorzej.
          Bywały chwile zwatpienia. Synka dokarmiałam bebilonem pepti. Najpierw dostawał
          na połowę karmień, później coraz mniej, coraz mniej , aż w końcu wcale.
          I na ironię powiem Ci, że jak już miałam tak totalnie dość i decydowałam się z
          tym skończyć, to mleka jakby było więcej. Jednak prawda jest odpowiednie
          nastawienie psychiczne. Nie można się zbytnio przejmować tym że mleka jest mało.

          A próbowałaś pić karmi? Mi bardzo pomogło. Bardziej niż herbaty.
        • katse Re: Jak zwiększyć ilość mleka? 05.08.04, 23:00

          Nelka

          jeśli chce sz odciągać i rozbudzać laktacje
          to odwiedź poradnie laktacyjną. Panie CI powiedzą dokładnie co i jak.
          I wypożycz sobie medele lactine. Taka duże elektryczna super ściągająca. Albo
          kup mini elektric medeli. Ja aventem nie umiałam ściągać.

          Odciąga min. 8 razy na dobe. W dzień co 2,5 godziny, w nocy, możesz sobie
          zrobić dłuższą troszke przerwe.

          Dziecko przystawiaj, ile sie da.

          Myśle że u Ciebie jest tak jak było u mnie. Moja Nisia robiła się niejadkiem.
          Wszytsko bylo w porządku ssanie, mleko, zdrowie jej i moje.
          Ale Mała ssała krótko, w nocy spała po 7 godzin, a ja szczęśliwa z nią.
          Zaburzyła mi laktacje.
          Potem jak mleka było mniej, to ona chciała więcej niż było i się wściekała że
          nie ma.

          Butelką też jadła źle. Po 50 ml wmuszanego. Potem karmiłam trzymając w zębach
          grzechotke...zabawiana lepiej jadła. Albo ona leżała a ja zabawiałam i karmiłam.

          I zjadala więcej.

          Ponieważ ona nigdy nie jadła całej porcji - nie podgrzewałam mleka.
          Odciągnięte mleko może stać 8 godzin.
          No teraz w upały to nie koniecznie.

          No i mała sobie popijała z tej butli aż upłynęlo te 8 godzin.

          A porcyjki do lodówki szykowałam też małe. po 60 ml.

          a to wyciągnięte z lodówki też jakiś czas może stać - nie pamiętam ile. chyba
          też koło 6 godzin. Zadzwoń może do Pani MOniki z edziecka.

          Odciągaj. Koniecznie po 15 minut z każdej piersi, czyli razem pól godziny.

          pij ziółka, karmi, dużo wody.
          rosół z indyka też jest mlekopędny.

          Powodzenia
          jak by co pisz na katse@gazeta.pl

          Pozdrawiam

          K
          • nelka1313 dzieki za rady 07.08.04, 23:41
            Dzieki kochane za rady! Dziś mała jadła dosć ładnie, ale nie ma mowy o jedzeniu
            130 ml co 3 godziny. Zjada od 40-80 co godzinę półtorej! Tak jak poradziłaś
            katsy zostawiam trochę mleczko ściągnięte i dzieki temu mała "pojada" sobie
            kiedy chce.Może to też trochę przez te upały, ale z piersi też taczej jadła jak
            sie pannie podobło.Jak na razie jestem na etapie piwka Karmi- całe szczęćie,że
            jest smaczne! Tak sobie dzis pomyślałam,że to fajna nazwa tego piwka- karmi,
            właśnie mama karmi i karmi tym mleczkiem bobaska ;-))))a to mleczko płynie
            dzieki temu włąsnie karmi ;-).
            Jestem ciekawa jak jadły wasze 3 miesieczniaki- tak regularnie co 3 godziny i
            jakie porcje?
            W tej chwili mam laktator Aventu, ale ściaganie nim trwa troche czasu i
            zastanawiam sie nad Medelą.Poradzcie warto ja kupić no i jakie są ceny za nowy,
            bo na allegro jak na razie za używany koło 200 zł!
            A i ostatnio zauważyłam,że mleko podgrzane ma nieco inny smak niz swiezo
            ściągnięte, zawsze tak jest?
            A tak na marginesie to cały czas się łudzę,że moze mała odmysli się i wróci do
            piersi.W dzien nie ma mowy o cycuszku, ale zauważyłam ,że wieczorem gdy jest
            juz zmęczona i wymarudzona to szuka piersi, possie mimi,że nic nie ma i
            zasypia.Na całe szczęście w nocy pije z piersi bo nie wyobrazam utrzymania
            sobie mojej laktacji bez tego!
            pozdrawiamy
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12835706
    • jorin moje doswiadczenia 07.08.04, 23:19
      Witajcie dziewczyny!
      Pomyslalam, ze podziele sie z Wami moimi doswiadczeniami...
      Przez jakies dwa tygodnie po porodzie Mala miala problemy z lapaniem piersi,
      czy moze to raczej ja mialam problem z wyczuciem jej potrzeb i wlasciwym
      przystawieniem? :) Placz i krzyk, zadnego ssania. Szczesliwie juz na poczatku
      kolezanka doradzila mi korzystanie z kapturkow Aventu i dzieciak z nimi
      swietnie sobie radzil, karmienie bylo z piersi, a z czasem udalo sie nam z
      kapturkow zrezygnowac. Jako ze w miedzyczasie musialam zostawiam Mala sam na
      sam z babcia, zakup laktatora okazal sie koniecznoscia. Padlo na Harmony
      Medeli. Swietny jest. Odciaganie dosyc szybkie, jedna reka pozostaje wolna,
      wiec mozna nawet probowac odciagac z jednej piersi gdy dzieciak ssie z drugiej.
      Ta metoda moze jest troche klopotliwa, ale przynajmniej nie marnuje sie to, co
      dawniej wyciekalo do wkladki :)

      A niedlugo powrot do pracy i pewnie bedzie ciezko z odciaganiem. Mam nadzieje,
      ze dam rade, choc na pewno bedzie trudniej...

      Pozdrowienia dla Wszystkich walczacych!!!
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 08.08.04, 08:17
      moj maly (teraz ma prawie 3 mce)ostatnio tez je na raty tzn od 10ml do 110, co
      pol godziny, godzinke, bardzo roznie. W sumie wypija calkiem sporo bo prawie
      900. Nie wiem co lepsze takie podjadanie czy czekanie aby bardziej zglodnial i
      zeby zwiekszyly sie przerwy miedzy karmieniami. To drugie byloby dla mnie
      wygodniejsze ale czy dobre dla dzidzi?
      • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 09.08.04, 10:39
        Witajcie!
        Ja nadal staram się ograniczyć ściąganie. Ściągam teraz 5 razy dziennie i wcale
        nie jest łatwo. Piersi przepelnione ciągle. Chyba ciężko będzie całkiem z tym
        skończyć. Oczywiście jeszcze nie zamierzam, na razie chcę tylko troche
        ograniczyć.
        Dzisiaj rano obudziłam się i bardzo bolała mnie jedna pierś. Były na niej takie
        twarde zgrubienia. Przestraszyłąm się, bo nigdy czegoś takiego nie miałam. Jak
        dotykałam to dopiero bolało. Ale rozmasowalam i odciągnęłam mleko i przeszło.
        Co to było? Miałyście tak kiedyś? To pewnie przez tą dłuższą przerwę. Aż boję
        się żeby znowu się tak nie zrobiło. Tym razem skończyło się dobrze.

        Aspina mój synek też tak jadł i chyba nie ma na to rady. Właściwie to nawet
        teraz czasem mu się zdaża jeść na raty, chociaż już bardzo żadko.
        • katse Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 09.08.04, 11:16
          trzymam kciuki za jak najdluzsze sciaganie.

          pozdrawiam

          K
          • tolapl Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 09.08.04, 17:07
            Moja Córeczka również ma różny apetyt, jada czasami regularnie co 2-3h, czasami
            sobie ciumka co godzinkę. Również trzymam w buteleczce trochę mleczka i podaję,
            gdy zaczyna szukać jedzonka, bo jak nie dostanie natychmiast to w ryk, aż się
            zanosi. A czekanie na podgrzanie mleczka z lodówki nasila jej niezadowolenie,
            więc zazwyczaj mam trochę mleczka pod ręką i gdy widzę, że zaczyna łapczywie
            jeść, wstawiam jeszcze porcyjkę do podgrzewacza, tak, że mała otrzymuje tyle
            ile chce.
    • aspinia goraczka 09.08.04, 18:18
      moj maly byl dzisiaj na szczepieniu, ma goraczke 37.8, wiem ze jak bedzie
      goraczkowal podaje sie czopki, ale od jakiej temperatury? wiecie cos na ten
      temat?
      • edki16 Re: goraczka 10.08.04, 01:16
        hej !
        Czopki podaje się gdy temperatura wzrasta powyżej 38 stopni. Ja zazwyczaj po
        szczepieniu dawałam nawet gdy było mniej, bo Szymek źle znosi szczepienia, jest
        niespokojny i marudny. Pozdrawiam Edyta
        • aspinia Re: goraczka 10.08.04, 09:18
          dziekuje za odpowiedz, dalismy wieczorem maluszkowi czopka i bylo lepiej,
          dzisiaj chyba juz jest ok. pochwale sie ile wazy 5880 :-) (ma prawie 3 mce)
          • nelka1313 pije z piersi 10.08.04, 13:25
            Witajcie kochane.Ostanie parę dni było bardzooo męczące, mała zjadała w ciągu
            dnia jakies 200 ml i koniec.Wieczorami były straszne ryki, piersi nie chciała
            butelki tez nie.Juz nie wiedziałam co z nia zrobic!Pojechaliśmy do lekarza, mam
            fajna lekarke ale mieszka 70 km od nas.Pani zbadała małą, uszy , gardło
            itp.wszystko ok,ale mała przybrała w tydzien 130g to mała bo z reguły było koło
            300g, kazała małą przystawić do piersi a ona co? chwila protestu i przyssała
            się jakby od tygodnia nic nie jadła!!!!! Odpukać tak jest do dziś- czyli dwa
            dni! Mam odstawić Ferrum i w ten sposób mała pożegna się z butelką. Ale nie na
            długo i tu sie podłąmałam, musze w czwartek jechac do lekarza i nie bedzie mnie
            troche- no i mała dostanie od babci butle, w sobote chrzciny kuzynka małej i
            znów butla!!! Sama myśl mnie przeraza, jak dostanie butelke to znów nie bedzie
            z piersi piła!Ale ciągle łudze sie myslą, że jak juz zaczeła to moze uda mi sie
            ja tak dalej karmic!
            Na badaniach troche sie zmartwiłam, mała nie trzyma sztywno główki gdy ja
            podnosza do siadu i pani doktor skierowała nas do okulisty bo zauwazyła,mała
            asymetrie oczek.Troche mnie to zmartwiło, ostatnio zauważyłam ze jej łzawi
            prawe oczko.Dodam,że mała urodziła sie 3 tygodnie za wczesnie ale
            to "wiszenie"główki troche mnie tez martwi!!!!!
            • diara Re: pije z piersi 11.08.04, 10:22
              Hej!
              No to super Nelka! Gratuluję! Trzymam kciuki żeby już malutka piła z piersi.
              Być może będzie umiała i z piersi i z butelki.
              Tą 'wiszącą' główką się nie przejmuj, to nic takiego. Będzie podnosić. A w
              jakim wieku jest Twoja córcia? Bo mój Wiktor dopiero niedawno zaczął tak
              podnisić główkę a ma już 5 miesięcy.
              A co do asymetrii oczek, to chyba do roku się powinny naprostować. Zobaczysz
              zresztą co powie okulista.
              • matylda26 Re: Karmienie 11.08.04, 15:22
                Mam pytanko jak zwiekszyc ilosc mleczka? Bo moj maly ostatnio zaczal pic miedzy
                130-150 a ja sciagam gora jednorazowo 125 co 2-3 godziny a on czasami chce co 2
                godziny zjadac.
                Pozdrawiam
                • diara Re: Karmienie 12.08.04, 11:38
                  Ja robiłam tak, jak ściągłam np. 120, a potrzebowałam 150. To czekałam jakieś
                  15 minut i znowu przystawiałam laktator. Zazwyczaj wtedy jeszcze poleciało ze
                  20 ml. Oprócz tego normalnym rytmem co 3 godziny ściągałam. Po kilku dnich już
                  mleczka jednorazowo leciało tyle ile chciałam. Spróbuj.
                  • matylda26 Re: Karmienie 12.08.04, 14:19
                    super dzieki za podpowiedz dzisiaj wyprobuje bo juz mam jedna buteleczke w
                    lodowce a maly sie niebawem obudzi.
                    Pozdrawiam
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 13.08.04, 17:01
      Czesc na pewno slyszalyscie o kryzysach laktacyjnych, a jak to sie ma do nas
      karmiacych odciaganym, ciekawa jestem jak to z tym bywa u Was
      • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 15.08.04, 11:56
        Czesc. Chciałam własnie napisać co mi się przytrafiło, a tu Twój post o takim
        temacie. Chyba własnie przechodze taki kryzys. Albo to juz koniec:( Ale czy
        mleko moze się tak nagle samo skończyć?
        Wczoraj prawie cały dzień spędziłam z laktatorem. Nie mogłam odciągnąć porcji.
        Udawało sie po 100 i dość. Nie wiem co się stało! Zdarzało mi się czasem mieć
        mniej mleka, ale nigdy aż tak!
        Aż wierzyć mi się nie chce że jeszcze kilka dni temu narzekałam na zbyt dużą
        jego ilość. Zostawało mi po 300 ml dziennie i zamrażałam. A teraz? Ledwo
        wyciągnę tyle żeby Wiktorowi starczyło.
        Właściwie to zamierzałam już niedługo skończyć z odciąganiem. Chciałam powoli
        rezygnować jak Wiktor skończy pól roku. To jeszcze trzy tygodnie. Własciwie
        niedługo. Może się odstawię trochę wcześniej?
        Tylko szkoda że to tak wyszło, a nie było moją decyzją.
        A może to i lepiej, bo inaczej ciężko byłoby się zdecydować, a tak to nie mam
        innego wyjścia. Już nie mam siły ani ochoty walczyć o laktację. Jak zaniknie to
        zaniknie. Jestem tylko w szoku że to stało się nagle.
        I chyba mi będzie trochę brakować....
        Oj, sama nie wiem czego chcę. Decyzja o odstawieniu laktatora jest taka trudna,
        a co dopiero zdecydować się odtawić dziecko od piersi!
        A może jutro się okaże że to był tylko kryzys i mleko wróci?
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 16.08.04, 09:48
      z tego co wiem to na kryzys najlepsze czeste przystawianie dziecka czyli w
      naszym przypadku laktatora, ale ja juz sobie nie wyobrazam czestszego
      odciagania, czasem mam juz tego dosc. Powiedz ile udawalo ci sie dziennie
      odciagac mleka skoro zostawalo Ci 300ml, ja nie mam ani odrobiny mleka w
      lodówce, moj maly ciagle zjada na biezaca.
      • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 16.08.04, 10:35
        To dlatego mi tyle zostawało, że Wiktor zaczął jeść inne jedzenie oprócz mleka.
        Zupka zastąpiła jeden posiłek (150 ml mleka zostawało). Dostaje też bardziej
        sycący kleik na noc i nie budzi się na nocne karmienie. (następne 150ml)A tak
        normalnie dziennie ściągałam około 900-1000ml.
        A co do kryzysu to dzisiaj jest jakby lepiej!
        Rano ściągłam normalnie jak zawsze 270 ml, a teraz nie dawno 150 na luzie. Jak
        dawniej. Więc może kryzys zażegnany i nie muszę wprowadzać jeszcze mieszanki!
        Ale zobaczę jak będzie później.
        • mamanikoli Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 16.08.04, 11:22
          Czesc dziweczyny,

          Poradzcie prosze jak czesto mam odciagac mleko, zeby laktacja sie nie
          zmniejszyla. Moja corcia zaczyna 5 msc, przestala ssac piers jakies 2-3 tyg
          temu (straszny wrzask przy piersi). Po wielu probach, dalam za wygrana i karmie
          ja odciaganym mlekiem. Poczatkowo mialalam malo mleczka, ale odciagam juz od 2
          tyg. i jest coraz lepiej, zaczynalam po 20-30 ml a teraz udaje mi sie ok 100 ml
          a moj rekord to 200 ml. Dokarmialam ja jak dotad mieszanka 1-2 razy dziennie,
          ale wczoraj udalo mi sie bez podawania mieszanki:)

          Sciagam duza Medela - ok 6 razy w ciagu dnia + 1-2 karmienia w nocy (przez sen
          udaje mi sie ja nakarmic piersia) i rano piersia. Czy mam nadal tak czeso
          sciagac pokarm, czy tez mozna juz robic sobie dluzsze przerwy? Dodam, ze zalezy
          mi, aby karmic ja jak najdluzej.

          dziekuje

          Monika
          • mamanikoli Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 16.08.04, 12:52
            Dziewczyny - jak czesto odciagac mleko? Ok 2 tyg temu moja corezka zbuntowala
            sie i nie chce jesc z piersi. Udaje mi sie ja nakarmic jedynie w nocy i nad
            ranem gdy jest zaspana. Zmniejszylo mi to laktacje, ale zaczelam stosowac
            wszystkie mozliwe srodki i po 2 tyg juz jest lepiej. Sciagam mleko duza medela
            ok 6 razy w ciagu dnia + karmie ja 2-3 razy w nocy. Nikola ma juz prawie 4,5
            msca.

            Na poczatku udawalo mi sie sciagnac ok 60-70 ml, teraz sciagam zazwyczaj ponad
            100 ml. Dawalam jej tez 1-2 razy dziennie mieszanke, bo pokarmu mialalm troche
            malo. Ale wczoraj wystarczylo mojego mleczka na caly dzien, zostal nawet zapas
            na dzis rano.

            Zastanawiam sie tylko czy nadal powinnam tak czesto sciagac, czy mozna np
            sciagac co 3,5 godz ale wieksza ilosc? Czy jesli "produkcja" mojego mleka sie
            zwiekszyla, to moge przyjac ze sie ustabilizowala i odciagac troche rzadziej?
            Zalezy mi aby mala karmic jak najdluzej.

            Poza tym czy myslicie, ze moge przejsc z duzej Medeli na laktator sieciowo-
            elektryczny? Czy moze lepiej pozostac przy tym duzym?

            dzieki za pomoc i pozdrawiam,

            Monika

            • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 17.08.04, 10:16
              Witaj Moniko!
              Masz bardzo dużo mleka! Myślę, że możesz już ściągać trochę rzadziej.
              Zwłaszcza, ze córeczka ssie w nocy, a to bardzo pobudza laktację.
              Ja ściągam co 4 godz. 6 razy na dzień, z 6 godzinną przerwą w nocy. Możesz
              spróbować w ciągu dnia jeszcze rzadziej, np. 4 razy skoro Mała 2 razy je w
              nocy. Ale jeśli zauważysz, że mleka jest mniej będziesz musiała znowu ściągać
              częściej. Ja przy przejściu z 8 ściągań na 6 tego się bałam, ale tak się nie
              stało. A nawet miałam wrażenie że mleka jest więcej.
              Co do laktatora Ci nie poradzę, bo od początku ściągam ręcznym aventu. I jest
              ok.

              Ps.
              A u mnie mleko wróciło. Jest po staremu. I zastanawiam się co sie wtedy stało?
              Nie mogę się normalnie nadziwić. Taki kryzys. Może coś zjadłam takiego? Jak
              myślicie czy to możliwe?
              I tym samym decyzja o odstawieniu laktatora odsunęła się. Nie wiem na jak
              długo. Ale cieszę się, że mleko jeszcze jest:)
              • mkociemska Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 17.08.04, 20:37
                Dzeki Diaro za rade. Sprobuje troche rzadziej i bede obserwowac co sie dzieje.
                Jutro jade z mala nad morze, zabieram ze soba mnostwo sprzetu - duza medele i
                moj gigantyczny sterylizator. Zobaczymy jak bedzie sie pompowac nad morzem:)

                pozdrawiamy

                Monika i Nikolcia (07.04.04)
                • diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 18.08.04, 09:37
                  Ale Ci zazdroszcze tego wyjazdu! Tez bym chciała. Nawet gdziekolwiek pojechać a
                  co dopiero nad morze!
                  Zyczę udanych wczasów i pogody!
                  A po powrocie napisz jak sobie radziłaś ze ściąganiem i w ogóle jak było.
    • aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 18.08.04, 07:33
      tez bym chciala nad morze :-), jak bedziesz odciagala? na plazy czy jednak tam
      gdzie bedziecie mieli nocleg, moze i my sie wybierzemy, z odciaganiem w
      samochodzie nie mam problemu (mala elektryczna medekla)
      • mia101 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 18.08.04, 10:13
        dziewczyny moja mala wlasnie wczoraj pierwszy raz zareagowala placzem na piers
        i od tego czasu walcze z nia troche zje troche musze odciagac - z butelki
        chetnie je. ma prawie 3 miesiace. wiem ze dla was to chleb powszedni ale skad
        sie bierze takie zjawisko dlaczgo nagle dzieciatko nie chce piersi???
        • nelka1313 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.08.04, 12:27
          Witajcie.
          Trochę mnie tu nie było ale czytam sobie codzienie co piszecie.Od piątku znów
          walczę z moim maleństwem o pierś!Pani doktor kazała odstawić Ferrum i mała nie
          dostaje żadnych butelek.Niestety w zeszły czwartek i sobote musiałam wyjechac i
          mała dostała butle.Mam wrażenie,że od tego się zaczęło.Uparłam się, że nie dam
          butli ale nie wiem czy to ma sens. Mała w koncu pije z piersi ale , albo jest
          juz zmęczona albo głodna albo karmie ja na stojąco, jeszcze nie zdarzyło się
          karmienie bez protestów.Czasem zastanawiam się o co jej chodzi, gdy wcześniej
          dawałam butle były podobne zachowania.Boję się,że jak w koncu ulegne i dam jej
          butle mała nie bedzie chciała też jesc!
          Z mleczkiem róznie, czasem mam go tyle,że oż piersi bola czasem wydaje mi sie
          ze mało.Jednak KARMI robi swoje.
          Może podpowiecie mi co moze byc przyczyna takiego zachowania.Mała jak ja tylko
          wezme do karmienia prezy sie wygina głowe w druga strone-żadna pozycja
          karmienia nie sprawdziła sie.
          Przyznam się szczerze ,że czekam z utęsknieniem ale i tez z mała obawa na czas
          kiedy bede mogła jej podawac inne jedzonko, a mała ma dopiero 3miesiace i dwa
          tygodnie.
          pozdrawiam
    • diara mam mały problem... 21.08.04, 16:19
      Za tydzień wyjeżdżam z mężem na wesele do koleżanki. Na dwa dni. Dosć daleko,
      więc zostajemy tam na noc. Zalezy mi żeby być na tym ślubie bo to moja bliska
      koleżnka ze studiów. Do Wiktora ma przyjść babcia na ten czas.
      Zamrażałam mleko na tą okazję, ale nic z tego nie będzie, bo Mały nie chce tego
      mleka jeść.
      Wyciągnęłam dzisiaj mrożonkę i jak tylko spróbował to zaczął tym pluć i
      wypychać smoczek. No nie zje. Zresztą wcale się nie dziwię, bo to mleko
      rzeczywiście jest paskudne i dziwnie śmierdzi. Nie jak skwaszone tylko jakoś
      tak dziwnie.
      Spróbowałam mu dać bebiko, bo akurat mialam w domu próbkę. Zjadł 20 ml i dość.
      No i mam problem. Boję się go zostawić z mamą. Będzie głodny, nie będzie chiał
      zjeść czegoś innego i będzie płakał. Co robić?
      Zotał mi tydzień. Chyba będę próbowała mu dawać jakieś mleko. Tylko jakie?
      Próbować przyzwyczaić go do bebika czy może próbować jakieś inne? Kurcze, mam
      dylemat. Mleko tanie nie jest, więc nie uśmiecha mi się za każdym razem kupować
      jakieś inne jak nie będzie smakować. A może mu żadne nie smakować. Może
      polecicie mi jakieś mleko?
      • nelka1313 Re: mam mały problem... 21.08.04, 19:27
        witaj diara
        Co prawda smakowego doświadczenia w mlekach nie mam ale wydaje mi się, że
        bebiko to dobry wybór.Może daj małemu trochę czasu niech się przyzwyczai, tylko
        wtedy musisz go nim karmić częściej niż swoim a przyzwyczai się do smaku.Może
        na początku pomieszaj je ze swoim mlekiem? Wydaje mi się, że zmiana mleka na
        inne za kazdym razem nie ma sensu bo i tak żadne nie smakuje tak jak mamy.
        Powodzenia mam nadzieję,że jakoś to będzie.

        ps. sama za dwa tygodnie ide na wesele na szczescie to blisko ale zastanawiam
        sie ile w to wesele bede faktycznie na nim a ile z mała w domu na karmienie-
        bede dojezdrzać to chwila.
        • diara Re: mam mały problem... 22.08.04, 12:15
          hejka!
          Wczoraj dałam Małemu jeszcze raz bebiko i wypił 60 ml. Czyli już sukces. Chyba
          zostanę przy tym mleku. Teraz muszę zwrócić uwagę czy nic mu po nim nie jest.
          Do dzisiaj jest ok. to chyba będzie dobrze. Jutro kupię całe opakowanie i będę
          mu dawać codziennie po trochu. Szkoda mi trochę, bo moje mleko będzie w
          lodówce, ale chyba lepiej tak, niż żeby nagle dostał tylko bebiko jak wyjadę.
          Trochę mu też zostawię tego mleka, ale przecież na dwa dni nie wystarczy.
          To już pierwszy krok do odstawienia laktatora będę miała za sobą. Już
          przymierzam się do tego. Wiktor ma już prawie 6 miesięcy. Dlaczego to jest
          takie trudne? Może ten wyjazd mi pomoże w podjęciu decyzji. Jak zobaczę że Mały
          dobrze toleruje bebiko. Przecież gdyby nie ten wyjazd to na pewno nie
          wprowadzałabym mu jeszcze sztucznego mleka i decyzja by sie tak odkłądała w
          nieskończoność, bo mleka pod dostatkiem. Oj ciężko będzie przestać odciągać:(
          Ciekawe kiedy przestanę całkowicie, kiedy skonczy się laktacja?
          Niby chcę już skończyć, bo wiecie same, że to jest trochę uciążliwe, ale z
          drugiej strony jakoś mi smutno...To jakieś irracjonalne..chcę już skończyć.
          Przecież pół roku to naprawdę bardzo długo! Sama siebie podziwiam że tyle
          wytrzymałam. Ach.......
          Musiałam sie trochę wyżalić...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja