anula_w Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 25.08.04, 14:09 czesc dziewczyny ja tez mialam problemy z odciaganiem pokarmu, bo moja Zosia od poczatku byla humorzasta i raz ssala piers, a dwa razy nie. Do szalu doprowadzalo mnie to mycie laktatora, butelek, zachlapane bluzki. Narzekałam, narzekałam, ale nadal sciagam chociaz Zosia ma juz.....9,5 miesiaca. Od 4,5 miesiaca chodze do pracy. Po powrocie do pracy zmiejszylam liczbe sciagniec do 3 (rano o 6, w poludnie w pracy ok. 14 i ok. 22), w nocy Mala ssala z piersi. Teraz od ok. 1,5 miesiaca sciagam 2 razy dziennie (6 i 18) i Zosia juz raczej nie jje z piersi, bo okrutnie ja gryzie i sie bawi. Maluszek oprocz mojego mleka (2x po ok. 100-150 ml) zjada 2-3 razy bebiko 2R po ok. 180 ml., zupke, ale ugotowana przeze mnie,bo sloilowej nie ruszy, pol banana lub jablka i popija herbatki hippa. Nie jest co prawda osilkiem, bo na swoj wiek wazy 8200 i mierzy 72 cm,ale jest bardzo ruchliwa. Jak Zosia miala niecale 2 miesiace i buntowala sie przeciw ciagnieciu piersi, to przechodzilam katusze, ze przeciez kobiety karmia piersia do roku i dluzej, a ja nie moge sobie dac rady przez 2 mies. Ale potem jak sobie odpuscilam i powiedzialam, ze "bedzie jak ma byc, przeciez tyle ludzi wychowalo sie na mieszankach" stres mnie opuscil i sciagam ile sie da, czesem bywa to wieczorem tylko 60 ml, ale tlumacze sobie, ze dobre i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 26.08.04, 09:29 Witaj Anula! Jest dokadnie tak jak piszesz. Nie można się stresować, to chyba najbardziej wstrzymuje laktację. Ja tez tak miałam jak nie mogłam przekonać Małego do piersi. A jak się z faktem pogodziłam to mleko popynęło. Też na początku dokarmiałam a potem już wcale. Wiecie co dziewczyny, jednak nie mogę dawać synkowi bebika. Wyszła mu wysypka. A ja myślałam że już będzie ok. Byłam u alergologa i okazało się że to jest jednak niewielka skaza białkowa. To tak jak na początku. Jak był malutki i dostał bebilon zwykły to tak go strasznie wysypało. Dlatego jadł pepti. Ale lekarze nie kazali mi stosować żadnej diety bezmlecznej i było ok. Do tej pory, kiedy mądra mama dała zwykłe bebiko! Jakoś myślałam że będzie wszystko w porządku. To chyba dlatego, że nie do końca wierzyłam w tą skazę. Zazwyczaj jak dziecko ma skazę białkową i jest karmione piersią to trzeba koniecznie stosować dietę, a ja jadłam wszystko i nic mu nie było. No trudno, wysypka juz schodzi. Już go nawet tak nie drażni. Przez te kilka dni był taki niespokojny biedaczek. No to Wiktor dostanie pepti jak wyjadę. Mam nadzieję że będzie chciał jeść. To ma dziwny smak. Kiedyś jadł chętnie, ale teraz zrobił się wybredny. Dzisiaj robię próbę. Jeszcze jedno, myślałam że po tym wyjeździe będę już powoli odstawiać laktator, ale mam wątpliwości, gdyż alergolog przekonywała mnie żeby jeszcze jeszcze nie rezygnować z karmienia. I co tu zrobić??....... Odpowiedz Link Zgłoś
diara pożegnanie z laktatorem - postanowione.... 01.09.04, 09:42 Cześć dziewczyny! Gdzie jesteście? Co u Was? Nic się nie odzywacie. Ja postanowiłam już zerwać z odciąganiem. Jak wyjechałam to wiktor dostał bebilon pepti i bardzo dobrze go zniósł. Smakuje mu. Teraz odciągam 4 razy dziennie. Mleka jakby już jest trochę mniej. Może uda mi się w naturalny sposób zakończyć laktację. Prawdę mówiąc trochę mio szkoda i tak jakoś trochę mi smutno. Kończy się jakiś etap. Ale tak naprawdę to juz mnie męczy to odciąganie. W październiku wracam na studia, to może uda mi się do tej pory zakonczyć. Pa. Ps. I napiszcie co u was słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
tolapl Re: pożegnanie z laktatorem - postanowione.... 01.09.04, 19:11 Tak się właśnie zastanawiam na ile wcześniej trzeba zacząć kończyć odciąganie by do pracy udać się bez laktatora. U mnie zupełnie nie ma warunków na odciąganie (biuro z open space - brak pokoi, a w toalecie sobie nie wyobrażam). Nie chciałabym ponownie przechodzić przez zastoje i inne takie historie, a przerwa 10 godzinna to dużo. Teraz odciągam co 2-3h, dziecko je 100% mój pokarm + czasami bebilon. Nie wiem jak to przeprowadzić, może macie jakieś doświadczenia w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
edki16 Re: pożegnanie z laktatorem - postanowione.... 01.09.04, 23:45 Hej ! Pisałam już o koncu z laktatorem, ale powtórzę : gdy decyzja zapadła przestałam ściągac i już. Gdy zaczynały mnie boleć piersi ściągałam tylko tyle aby poczuć ulgę. W sumie poszło łatwo i po trzech dniach problem nabrzmiałych piersi się skończył, pozostał tylko smutek że to już za nami. Pozdrawiam serdecznie. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mmmonika Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 02.09.04, 22:08 Dziewczyny pomózcie!! Mój mały chyba sie odstawił sam od cyca. Nie weźmie go do buzi od 2 dni. Tylko ryk i ryk, a z butli je aż mu sie uszy trzęsą. Czy zacząć odciągać?? Prosze o jakieś wskazówki. Dodam że mam b. mało pokarmu i musiałam go dokarmiać, bo na smej piersi spadł 250g w ciągu tyg. No i przez to przyzwyczaił się do butli :( Prosze o jakies rady na początek ściągania. czy dam rade ręcznym Aventem?? Odpowiedz Link Zgłoś
edki16 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 03.09.04, 19:02 Hej ! Ręcznym aventem niektórym się udało,więc spróbuj.Odciągaj co 3 godziny po 15 min. z każdej piersi, początkowo warto też w nocy dopiero gdy laktacja się rozbudzi możesz zmniejszyć ilość seansów. Pij wodę, ziółka mlekopędne( anyż, kminek) jeśli lubisz Karmi i ..... uwierz że się uda. Ja miałam mini elekric Medeli i uwarzam że jest świetna, karmiłam 8 miesięcy. Trzymam kciuki i pozdrawiam ( a może uda się wrócić do piersi? próbuj Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 05.09.04, 19:43 Czesc, wiecie co to odciaganie ma swoje zalety, jak np. idziemy do znajomych czy do parku to biore butle z mlekiem i jak maly chce to mu daje nawet co 10 min :-) (a bywa tak czasem) czy karmiace piersia wyciagaja cyca taz co chwile no nie wiem. Albo np. idziemy do kosciola jak maly zakweka to dostaje smoka i cisza a przy karmieniu piersia smokow sie nie powinno dawac bo znieksztalcaja odruch ssania. Jak te panie sobie radza? Przeciez karmienie na zadanie tego wymaga. Pochwale sie juz mam tyle mleczka ze powoli robie zapasy w lodwce i zamrazam. Ile razy Wiktorek pije teraz mleczko i po ile, ile ma innych posilkow? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 07.09.04, 10:40 Hej Aspina! Ale za mnie jest wariatka. Postanowiłam skończyć już to odciąganie, ale było mi tak smutno i źle z tym, że wróciłam. Tylko że mleka jest dużo mniej. Muszę się namęczyć żeby starczyło dla Wiktorka. Znów odciągam co 3 godz, czasem nawet co 2. i czuję się jak dawniej, kiedy musiałam walczyć o laktację. ech, ale będzie dobrze... Wiktor teraz dostaje mleko tak 5 - 6 razy dziennie po 180-200 ml. Koło 14 dostaje obiadek i koło 17 deser. Rano wypija 200 ml mleka i tak przed obiadem wypije około 450 mleka. Przeważnie są to 3 porcje. Po obiedzie wypija 2 czasem 3 porcje mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 17.09.04, 11:30 Witam, chcialam sie pochwalic moje dziecie ma juz 4 mce i ciagle jest karmiony odciaganym mlekiem ,juz dawno nie dostal sztucznego i sie nie zanosi, co prawda nie mroze tez mleczka bo wszystko zjada ale swietnie przybiera i jest ok. Chyba sie nawet nauczylam zyc z odciaganiem :-) przeszkadza mi tylko wiecznie rozlozony laktator w pokoju, ale coz ... A co u Was drogie Panie? Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 17.09.04, 13:11 Hej dziewczyny, cos wam opowiem... po cesarce mała przyssała się jak odkurzacz, następnego dnia ja leżałam, mąż był w pracy - córki nikt mi nie przywiózł. Wieczorem mąż pofatygował się na noworodki po dziecko i usłyszał, że mam jej nie karmić, bo za godzinę będzie miała papu na oddziale. Więc nie znając zasad - grzecznie odstawił małą na karmienie. Dodatkowo dostała na uspokojenie smoka. Nikt nam nie pokazał jak karmić - "przecież wszyscy to wiedzą". Po tygodniu, po powrocie do domu przestałam już płakać, że się nie nadaję. Mała pierś łapie tylko jak się pomyli lub już trochę zjadła. Ściągam cały czas, ale dla niej chyba za mało, a do szczęścia ma kłopoty z trawieniem i kropelki nic nie pomagają, a testów alergicznych - niestety nie ma zrobionych, bo nie chcą dać nam skierowania, a poza tym "mamuśka tylko panikuje, dziecku nic nie jest". Dopiero tata nam pomógł - pojechał do sklepu i przywiózł mleczko i laktator. Roboty dużo, ale wreszcie mogę się wyrwać z domu. Ja akurat uwielbiam pracować i miałam strasznego doła, że muszę siedzieć w domu - teraz na 4 godzinki dziennie urywam się do firmy i od razu mi lepiej, a mleczko stoi grzecznie w lodówce i czeka na małą. Aha, Olcia ma 6 tygodni i tyje jak laleczka. Pozdrawiam Magda z Płocka PS Nie mam już prawie wyrzutów sumienia, że nie karmię piersią, ale te pierwsze tygodnie to był koszmar!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Jak mi dobrze, że nie jestem sama :) 23.09.04, 20:44 Emilka urodziła się miesiąc temu przez cc. W szpitalu, gdy już w końcu dostałam pokarm przystawiała się pieknie do cyca, ale po 3 do 5 zassysnięciach zasypiała bądź przestawała ssać.Zdarzył się też tak, że 1 dzień mogłaby się od cycusia nie odrywać. Wróciłyśmy do domu a Emilka zaprotestowała - nie chciała cyca :( zaczęłam karmienie przez kapturki ciągle próbując przystawiania, ale nic z tego.Mało przybierała na wadze /jak sie później okazało miała infekcję układu moczowego/i wylądowałyśmy w szpitalu - w dzień karmiłam ją kapturkami a w nocy dostawała butle z moim mleczkiem. Gdy wróciła do domu zauważyłam, że kapturkamni się bawi jak smoczkiem a nie je, zaczęłam odciągać i karmić butelką. Wiele mnie to kosztowało, pierwsze dziecko wykarmiłam piersią a tu taki afront ze strony córci, karmienie naturalne więc wydawałoby się, że dziecko naturalnie załapie o co chodzi, ale nic z tego. Teraz karmimy się nadal butla, Emilka zjada średnio ok. 100ml na jedno posiedzenie, nadal próbuję dostawiać, lecz to tak bardzo boli, jak ona nie łapie /próbuję nawet,gdy jest maks głodna/, że już chyba zaniecham próbowania. Odciągam 90-150ml raz na 3h, liczę, że jak najdłużej zachowam laktację, tylko zastanawiam się na ile starczy mi cierpliwości - żyję z laktatorem pod ręką ... na całe szczęście mam elektryczny :) Pozdrawiam, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
xxxinkaxxx Do mamajuliana.... 15.10.04, 00:33 hej, wlasnie przeczytalam Twoj post sprzed kilku tygodni- jakbym czytala swoja historie- z jednym tylko malym wyjatkiem - u nas obylo sie bez infekcji drog moczowych.... doskonale rozumiem Twoj bol i smutek kiedy corcia nie chce piersi... czuje dokladnie to samo.... mojego starszego synka karmilam piersia 1,5 roku, a teraz ta butla... ogarnela mnie prawdziwa rozpacz i uczucie ze nigdy sie z tym nie pogodze... ale po przeczytaniu wiekszosci postow w tym watku wrocily mi sily i chec dzialania- tyle wspanialych mam wytrwalo w dlugoterminowym sciaganiu, pomyslalam wiec sobie ze moze ja tez dam rade... moja zuzia urodzila sie 23.08, ma teraz 7 tygodni i kiedy jestem spokojniejsza i juz nie placze po nocach, udaje mi sie sciagnac na tyle duzo ze podaje jej tylko raz na dobe mieszanke, mam cicha nadzieje ze jeszcze uda mi sie osiagnac wiecej... mamajuliana- napisz prosze na ziczac@op.pl jesli bedziesz miala ochote- mamy corcie w tym samym wieku i te same problemy... serdecznie pozdrawiam inka Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 26.09.04, 13:28 Jak tam Wiktorek dalej jest karmiony mleczkiem mamusi? Ciekawa tez jestem jak idzie jedzenie nowych pokarmow? Pozdrawiam wsztystkie mamy odciagajace i zycze duzo cierpliwosci. ja juz odciagam 5 miesiac i momentami mam dosc. A jak wy sobie radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mmmonika Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 26.09.04, 22:54 Dziewczyny chcę sie podzielić pewnym spostrzeżeniem. Kiedyś na forum zadałam pytanie czy warto zamienićAvent na Medele Mini Electric, ale ie było odzewu. Musiałam więc spróbowac na własnej skórze (a właściwie na własnym cycu:)) I wbrew pozorom Medela przegrała!!! Aventem ściągam jakieś 30ml więcej. Czy Wy tez tak macie czy tylko ja sie nie umiem obsłuzyć? Pozdrawiam MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.09.04, 23:24 Gratulacje. pozdrowienia od weteranki. (apropo porownania avent - medela - ja aventem nie umialam. no ale nie wiedzialam tez ze mleko leci partiami - w skurczach oksytocynowych:(() oby jak najdluzej ile wam sil starczy ale tez bez przesady:))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmonika Do Katse i innych weteranek:) 28.09.04, 22:56 Witam Weterankę. Ja jeszcze jestem "kotem" w ściąganiu bo dopiero 2 miesiące się doję (Mały ma 12 tyg.)i nie całkiem standardowo, bo najpierw daję cyca, potem dokarmiam butlą a na koniec się ściągam... Strasznie męczące. Właściwie cierpię na chroniczny brak czasu. Mam do Ciebie takie pytanie: czy jeżeli zmniejsze częśtotliwość ściągania, bo Młody zaczął wydłużać czas między karmieniami z 3 do 4 godzin to spadnie mi produkcja? Bo nie wiem co robić, czy go zmuszać częściej? No i boję sie tego 3 miesiąca, bo podobno zwiększa sie zapotrzebowanie dziecka a mi mleczka nie przybywa, mimo iz ściągam 7-8 razy dziennie. Będe wdzięczna za odpowiedź bo znów sie stresuję Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: Do Katse i innych weteranek:) 01.10.04, 11:48 nie stresuj sie to i tak nie pomoze a zaszkodzic moze nam nie wystarczalo mleka. tylko krotki okres byl taki ze jadla tylko moje. dla streszczenia 2 miesiace - cyc 2 miesiace - odciagane + prawie codziennie flaszka sztucznego (100-150 ml) w piatym miesiacu wprowadzilam kaszke ryzowa na moim mleku potem zupke i juz nie musialam kupowac mieszanek. jak przeczytasz moja historie to zobaczysz ze ja zmniejszalam ilosc odciagniec. nie zmniejszala mi sie drastycznie ilosc mleka. nawet wydawalo mi sie ze jak odciagam 6 raz zamiast 8 to odciagam wiecej. tak wynikalo z zapisow. ja na Twoim miejscu chyba dostosowalabym sie do karmienia piersia. bo skoro maly ssie. to niech ssie i po karmieniu bym odciagala. jak masz sile to sciagaj jeszcze noca. a jak juz skonczy 4 miechy i nie ma alergii a twojego mleka nie starcza wprowadzilabym kaszke ryzowa, kukurydziana albo zupke. uwazam ze to jest lepsze niz sztuczna mieszanka. a moze maly sie rozje. staraj sie jak najczesciej go przystawiac skoro sscie. jest szansa ze nie zmniejszy ci sie laktacja, a moze nawet wzrosnie trzymam kciuczki kaska weteranka Odpowiedz Link Zgłoś
mmmonika Re: Do Katse i innych weteranek:) 01.10.04, 21:52 Dzięki Kasiu. Fajnie, że mozna liczyc na pomoc mam z doświadczeniem. Zanim trafiłam na to forum wydawało mi się, że tylko ja jedna na świecie mam takie problemy:) Zastosuje się do Twoich rad z obu wątków. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia dokarmianie 08.10.04, 14:01 Lekarka kaze dokarmiac malego bo slabo przybiera na wadze, jakos nie mam na to ochoty, ale sama juz nie wiem, co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: dokarmianie 08.10.04, 20:04 Witam wszystkie mamy! Dokarmiać w jakim sensie? Wprowadzić mieszankę czy inne stałe pokarmy? Twój bobasek ma juch chyba jakieś 5 miesięcy, nie mylę się? Dajesz mu coś oprócz mleka? Wydaje mi się że nie ma potrzeby dokarmiać modyfikowanym, wystarczy kaszka czy kleik zamiast jednego albo dwóch posiłków mlecznych. Wiktor nadal jest karmiony mlekiem mamusi, a ma już 7 miesięcy. Jakoś nie mogę przestać, chociaż czasem o tym myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 09.10.04, 11:46 Moj maluszek ma 4,5 miesiaca, od jakiegos czasu zaczal slabo przybierac na wadze ponizej normy, zrobilismy badanie kupki i wyszly drobne bakterie, na co dostal lakcid. Lekarka polceila dokarmiac Beblionem Pepti rano i wieczorem. Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 09.10.04, 11:47 Zapomnialam dodac ze nie je nic oprocz mojego mleczka. Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 09.10.04, 17:13 Wiesz, wydaje mi się, że lepszym pomysłem jest podanie stałych pokarmów. Możesz do porcjii mleka dosypywać kleik ryżowy. Ja tak robię. Mały dostaje butle z kleikiem rano. A dlaczego bebilon pepti? Mały ma skazę białkową albo jakieś podejrzenie? Z tym jest trochę problem, bo trzeba chodzić po recepty. Mój Wiktor niestety nie może jeść zwykłego mleka tylko właśnie pepti i jak potrzebuję czasem to muszę załatwiać receptę. Na szczęście rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 10.10.04, 09:45 Witam, moj maly ma skaze bialkowa dlatego pepti. A jak to jest z wprowadzaniem nowych pokarmow kto decyduje lekarz czy rodzice? NIe wiem ale mysle ze u alergikow to chyba jednak lekarz. Z tym ze moj "maluszek" jest duzy teraz nosi ubranka 74 (czasem zakladm mu 80 i sa ciut za duze) i martwie sie czy samo mleczko mu wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 10.10.04, 15:43 Ja właściwie decydowałam sama, ale ustalałam z pediatrą. Pytałam się o zdanie. I zaczęłam wprowadzać kaszki jak mały miał prawie pięć miesięcy, później chyba po 4 tygodniach dostał pierwsze zupki. To było ustalone z pediatrą. A teraz juz sama wprowadzam nowości. Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 29.10.04, 10:58 Witajcie mamusie. Co u Was? Odciągacie dalej? Ja jeszcze odciągam, ale zamierzam już skończyć. Już nawet wzięłam od pediatry receptę na trzy puszki bebilonu. Kupiłam jedną i jak na razie stoi jeszcze zamknięta. Nie mogę się zdecydować. Chcę już skończyć, bo już długo odciągam ( 7,5 miesiąca) i naprawdę mnie to czasem męczy. Szczególnie w nocy. Chciałbym już móc przestać uważać na to co jem i robię. Ale z drugiej strony on tak lubi to mleko i teraz jest jesień i sezon przeziębień, a widomo że przy karmieniu naturalnym jest większa odporność. Jak do tej pory to Mały nie miał nawet kataru. Poza tym wiem, że jak odstawię to będę miała doła. Ale w końcu kiedyś będę musiała to zrobić. Tylko czy teraz jest to właśnie dobra pora? Ech... sama nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
akinomk1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 01.11.04, 21:42 ja mam problem pokrwnej natury ale...mój synek nie chce jesc odciągniętego mleka nawet z butli.nie wiem co mam robić.właśnie siedze przed monitorem z nabrzmiałymi piersiami i jeszcze przed chwilą buszowałam po necie w poszukiwaniu sposobów na zatrzymanie laktacji,aż natknęłam sie na ten wątek...dopuki maluszek jadł to co odciągnęłam byłam skłonna spędzać godziny nad laktatorem,ale w takich okolicznosciach przyrody jestem bliska poddania się.kazde karmienie to mordęga.mieszam moje mleko z bebikiem i mam nadzieje,ze zje.czasem zje ale częściej zaciska dziąsła na smoczku i nic.wtedy wszystko i dzie w zlew.zaczyna sie sezon na grypy itp wynalazki i chciałabym przez ten okres karmić synka moim mlekiem,ale co zrobić by go chciał pić.mysle,że sama sobie zaszkodziłam-postanowiłam powiedzieć dosć temu co zostało mi po ciązy i zafundowałam sobie diete.coprawda wróciłam już do normalnego jedzenia,ale moje dziecko nadal gardzi mleczkiem,nawet z butli?? Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 30.10.04, 12:46 Czesc Ja tez ciagle odciagam, to juz ponad 5 miesiecy, czasem jest gorzej czasem łatwiej ale jakoś to idzie. Mój maluszek też zdrowy do tej pory chociaż zaliczył jeden katarek. Mam zamiar jeszcze tak go karmić przez zimę. Pocieszam się, że jak zacznę go karmić innymi pokarmami to będzie potrzeba mniej mleczka. Dobrze myslę? Pozdrawiam Pa Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 30.10.04, 19:54 Dobrze myślisz.:) A ja mam problem, bo Wiktor za nic w świecie nie chce zjeść bebilonu! Jeszcze dwa miesiące temu jadł a teraz nic z tego. Trzeba było wtedy odstawić. A teraz co robić? Chyba nadal będę odciągać. Tylko jak długo jeszcze? Ileż można??? Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 30.10.04, 22:42 ja robilam kaszki rozowe na moim mleku robilam tak bo mojego nie wystarczalo i w sumie wydawalo mi sie to lepsze niz mieszanka. Pediatra kobieta powiedziala super facet byl zdziwiony ze nie gotuje tej kaszki (pediatra z doktoratem, nie mogl zrozumiec ze teraz tych ryzowych kaszek nie trzeba gotowac) I powiem Wam, ze wydaje mi sie ze po tym jak Nisia przestala dostawac moje mleko to troche jej odpornosc spadla i kupy zrobily sie brzydkie POWODZENIA TRZYMAM KCIUKI za cyckowe mleko w butelkach K Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 31.10.04, 08:27 Wiecie o, jak mojemu maluszkowi brakuje mojego mleczka robie mu bebilon pepti ale tez nie chce go jesc. Jak byl mniejszy to jakos chetniej zjadal ale i tak wtedy dostal go kilka razy. Slyszalam ze mozna mieszac mleczko swoje z bebilonem zeby oswoic dzidzie z nowym smakie. Mi az tak na razie nie zalezy na sztucznym i szkoda mojego gdyby nie chcial wypic. Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 31.10.04, 13:15 no właśnie tez słyszałąm że można mieszać. Ale jak nie wypije takiej mieszanki to co wtedy mu dam? Nie mam aż tak dużo swojego mleka żeby pozwolić sobie na wylewanie. Dzisaj spróbowałam mu dać zwykłe bebiko i też nie chce. On tylko moje. Jest taki świrus, że kaszek owocowych też nie chce jeść. Na początku jadł a później mu się odwidziało. Nie zje kaszki. Jedynie kleik ryżowy na moim mleku. I co tu zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
diara już koniec..... 08.11.04, 09:41 Cześć dziewczyny! Co u was? Odciągacie jeszcze? Ja włśnie skończyłam. Wiktor przekonał się do bebilonu pepti. Było trochę ciężko ale się udało. Nadal mu jeszcze dolewam trochę swojego, chociaż już jest nie dużo. Dzisij pierwszy raz obudziłam się rano i mnie nie rozsadzało. Odciągam jeszcze tak 3 razy na dzień, dzisiaj już może wystarczy tylko dwa... I wiecie co, strasznie mi smutno... Niby się cieszę, bo wreszcie będę mogła wyjść na cały dzień bez laktatora i w ogóle, ale strasznie mi smutno. Chyba dlatego, że kończy się jakiś etap, a jestem strasznie sentymentalna. Ale nie będę tu zasmucać. Tak naprawdę to się cieszę. Wreszcie się lepiej wyśpię! A 8 miesięcy to i tak bardzo długo i należy mi się chyba odpoczynek. Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące inaczej (i nie tylko) Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 08.11.04, 10:14 Czy są tu mamy, które dopiero zaczynają swoją historę z odciąganiem? Moja córeczka wczoraj skończyła 4tygodnie. Do tej pory prowadzilismy treningi laktacyjne. Otóz Hanusia podczas życia w brzuchu wkładała sobie często paluszki do buzi, co poskutkowało tym, że przy urodzeniu miała już nawyk układania języka na podniebieniu, co uniemożliwiało jej ssanie. Trenowaliśmy palcem i sondą i przystawianie do piersi i chociaż ostatecznie Haniołek nauczył sie ssać jako tako, to do piersi jakoś nie mogła się przekonać. A ja po 4tygodniach z ulga przeszłam na butelki - koniec z wypluwaniem cyca, zasypianiem, marudzieniem przy piersi- mała chwyta raźno butelke i wyciąga swoją porcję, a ja błogo siedzę z dzieciem w objęciach. Karmienie butelką nie jest takie złe - jako że mam odciągnięty pokarm w lodówce moge zostawić męża czy mamę a sama pobiec do sklepu. I miedzy mną a Mała też wytrwarza się wieź- podczas jedzenia Haniołek patrzy mi często w oczy i wie, że to ja daję jej mleczko. Chętnie poznam jeszcze inne mamy które jeszcze karmią - sa tu takie? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_25 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 08.11.04, 12:01 czesc Ingutko :) Mój Grześ 2 dni temu skonczył 4 tygodnie. Przyszedł na świat 3 tygodnie przed terminem przez cc, w szpitalu dostal praktycznie od razu butle (ja nie mialam pokarmu, on nie mogl zlapac mojej brodawki), probowalam go przystawiac, niby ssal przez kapturki (po czym okazalo sie, ze spada na wadze, bo traktowal kapturek jak smoczek i praktycznie sie nie najadal). Po powrocie do domu trafilismy do poradni laktacyjnej, tam tez uczono nas jak karmic przez sonde (nic z tego nie wyszlo). Teraz tez proboje go przystawiac do piersi - efekt jest taki, że Maly pręży się, wygina i płacze a przy kapturku possie chwile i zasypia. Caly czas odciagam swoje mleczko i podaje mu z butli a dodatkowo podaje mu bebiko omneo. Ciekawa jestem ile i co ile odciągasz? Ja mam czały czas wrażenie że mam malo pokarmu (jednorazowo z obu piersi ścągam około 90-120 ml) a robie to co 2-3 godziny. Przyznam Ci się szczerze, że nadal żałuje ze nie mogę go karpić piersią, chociaz czały czas tłumacze sobie, ze najwazniejsze żeby mój Skarb był zdrowy, zadowolony i miał zadowoloną mamę. Oj rozpisałam się :) Mam nadzieje, ze bedziemy sie wspierać :) bardzo chcialabym zeby mój Synek dostawał jak najdłużej moje mleczko. Pozdrawiam Ciebie i Twoją Hanię bardzo gorąco! Ania i Grześ Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 08.11.04, 17:03 Cześć Aniu, Na poczatek pozdrawiam cieplutko Ciebie i Grzesia. Widze, że nasze dzieciaczki to prawie rówieśnicy. Ja odciągam z jednej piersi ok.100-120ml (czasem uda sie 130ml) co ok.3godziny, z reguły jak Mała skończy jeść i uśnie. Zawsze wolę ściągnąć wiecej, bo Haniołek raz zjada 70ml a innym razem 90 ml a po pól godzinie kolejne 30ml. Czasem ratuję się drugą piersią, ale wolę tego unikać, bo na poczatku leci pokarm ten mniej wartościowy. Ja też mam nadzieję, że jak najdłużej uda mi się karmić mojego Haniołka moim pokarmem, w końcu on jest najcenniejszy. Piję codziennie herbatkę na laktację i czasem piję karmi, poza tym staram się sporo pić - nie wiem czy to pomaga, ale na pewno nie przeszkadza :-)) Poza tym jak mówi moja zaprzyjaźniona położna, karmi się przede wszystkim głową, jeśli więc bedziemy spokojne i naprawdę będziemy chciałby karmić naszym mlekiem to nie powinno byc problemu. Ja nie żałuję że jestem butelkową mamą - przy butelce Malutka spokojnie ssie sobie mleczko, patrzymy sobie w oczy, ona szczęśliwa, że je, ja szczęśliwa, że ona je :-)) Przy piersi to było marudzenie, kręcenie się, plucie i zalewające wszystko mleko - było mi smutno, że Mała nie ssie, a Malenka się denerwowała, bo piers jej jakoś nie pasowała. Teraz obie jesteśmy szczęśliwe i tylko to się liczy! Więc nos do góry, ważne, że karmisz swoim mleczkiem! A jak będziesz miała jakąś chwile zwątpienia to pisz śmiało! Fajnie, że nie jestem sama :-)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sniezkabiala Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 08.11.04, 12:41 Drogie mamy, nie jestem w stanie przeczytać wszystkich Waszych postów, żeby sprawdzi, czy nie pisałyście o tym, więc liczę , że mi odpowiecie. Pewnie macie największe doświadczenie w kwestii odciąania i przechowywania mleczka. Jestem mamą cycusiową, ale chciałabymm, nauczyć synka pić odciąnięte mleko, żeby móc wyjść na chwilę. Rozmroziłam woreczek z zapasów i okazuje się, że moje rozmrożone mleko ma zmieniony smak i zapach, zrobiło się obrzydliwe. Sprawdziłam, trzy różńe woreczki i to samo :(. Potem okazało się jeszcze, że świeżo odciąnięe mleko, ale pozostawione w temp. pokojowej na kilka godzin, nabiera podobnego mydlanego smaku. Czemu tak? Jak zamrozić, żeby było ok? Smutno mi, że na razie nic nie wyszło z moich planów... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 08.11.04, 17:11 Ja niestety nie pomogę, mamą butelkową jestem od dwóch dni :-)) Poza tym nigdy nie próbowałam swojego mleka, a nawet jak takie postoi godzinę w temp. pokojowej to Mała je chetnie wcina, takie wyjęte z lodówki i odgrzane też. Zamrażać jeszcze nie zamrażałam... Odpowiedz Link Zgłoś
handi Co potrzebuję? 13.11.04, 16:04 Dziewczyny w co muszę się zaopatrzyć aby móc efektywnie karmić odciąganym mleczkiem. Jak wygląda wasz dzień z odciąganiem, jakich błędów nie popełnić na początku? Mam laktator, 2 buteleczki 120, 1 smoczka i kochanego 2tygodniowego ssaczka, który nie chce jeść z piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Co potrzebuję? 14.11.04, 20:01 cześć handi, witamy wśród butelkowych mam! Jeśli chodzi o sprzęt to ja mam jeszcze podgrzewacz, który bardzo się przydaje (aczkolwiek możesz zastąpić go podgrzewaniem w garnku). Ja mam cykl taki, że odciągam się po karmieniu HAniołka, wstawiam mleczko do lodówki i później, jak Haneczka się budzi, wstawiam mleko do podgrzewacza i za chwilę mam ciepłą porcję. Myślę, że może przydać Ci sie więcej buteleczek i pojemniczki do przechowywania mleka. Życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
handi Karmić na żądanie? 15.11.04, 20:10 Jak mam karmić mlekiem odciąganym, na żądanie tak jak pierś czy co 3 godz jak butelką? Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: Karmić na żądanie? 16.11.04, 17:31 na żądanie ale np. moja nie chciała częściej niż co 3 godziny. dawałam jej też do picia wode, czasem herbatke hippa. K Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Karmić na żądanie? 18.11.04, 13:02 Dziewczyny, pomóżcie! Po 3,5 m-ca ściągania prawie z dnia na dzień wyparowało mi mleczko. Jem, odpoczywam, wsuwam herbatki, dużo piję (niestety Karmi mi nie wchodzi:). Co jest??? A do tego jak ostatnio udało mi się córę zrobić w konia i podać cyca, to prawie zwymiotowała :)))))) Miałyście coś takiego? Pozdrawiam Magda i 3m-czna Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mkonkol Witam odciągające mamy!!! 15.12.04, 20:39 Hej Dziewczyny! W poniedzoałek rano postanowiłam karmić odciąganym mlekiem. Wiem, że będzie dość ciężko ale mam nadzieje, że dam radę. Trzymam kciuki za Was i za siebie! Pozdrawiam serdecznie! Maja Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Reaktywacja! 19.12.04, 18:49 Panie kochane, co u Was słychać? Ja już 4 miesiąc walczę z laktatorem :) Zaczęłam dodawać kaszki ryzowej do mleczka, jemy zupkę i pierwsze deserki. A Wy? jak dajecie radę? Pozdr, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
syla27 Re: Reaktywacja! 20.12.04, 13:17 Hej, Moja Mała ma przeszlo 2,5 miesiąca, a ja od jakiś 2 tygodni jestem laktatorowa mamą. Problemy miałam podobne jak większość tutejszych matek, ale pokarm odciągałam tylko sporadycznie, gdy naprawdę nerwy mi puszczały. Od dwóch tygodni robię to jednak (a może na szczęście)już regularnie i mała dostaje pokarmik z buteleczke. Jest o niebo lepiej. Cieszę się, że zdecydowałam się na ten sposób. Teraz jesteśmy obydwie o wiele bardziej szczęśliwsze. W nocy je mi tylko spokojnie, więc chociąż to dobre. Czasami jednak mam dość tego laktatora i marzę, że by stuknęło to magiczne 6 miesięcy, bo do tego czasu mam zamiar tak karmię, potem zobaczymy, na ile starczy mi sił. W lutym wracam do pracy, więc nie będę mogła tez tak często odciągać mleka i z pewnością laktacja zmaleje, ale sie już tak nie martwię. Robię sobie już zapas mleka na mój powrót do pracy i wiecie co, mam już przeszło 3 litry mleka. Praktycznie z tego ściągania( 4 razy dziennie) codziennie zamrazam taką porcję na 150 ml, bo tyle mi zostaje w zanadżu. Do mojego powrotu do pracy jeszcze jakieś 40 dni, więc 40 porcji, a miejsca w szufladzie zaczyna brakować. Cieszę się jednak z tych zapasów, bo mam spokojniejszą głowę, choć czasami myślę, czy aby nie przesadzam. A jak wy sobie z tym radzicie i ile miałyście poszykowanych porcji na powrót do pracy?? Odpowiedz Link Zgłoś
szarotka15 Re: Reaktywacja! 19.05.05, 14:18 Witam. Chciałąm się zapytać jak wygląda u Ciebie to magazynowanie mleczka tzn. w czym magazynujesz i czy w zamrażalniku lodówkowym? Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: Reaktywacja! 09.06.05, 11:28 szarlotko ja niestety nie zamrażam swojego mleczka mam za mało :( u mnie od razu schodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Re: Reaktywacja! 26.12.04, 21:54 Kochane Mamy! nie martwcie się, ja odciągam już 4 miesiące. Raz jest lepiej a raz gorzej. Na początku, gdy mała mniej jadła zamroziłam sobie 5 lirtów mleczka, teraz te zapasy się skończyły. Mała potrzebuje ok. 180ml na jedno karmienie a ja już tyle nie mam. Nie pomogło regularne i częste odciąganie. Porozmawiałam z pediatrą i od 2 tygodni Emi dostaje 1 raz dziennie zupkę a pozostałe karmienia to ok. 110ml mojego mleka plus 50ml wody i 3 łyżeczki kaszki ryżowej z np. jabłkiem. Przybiera jak należy, waży już ponad 7,5kg, więc ten układ jej służy. Nie poddawajcie się! Pozytywne myślenie służy laktacji! Pozdr, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Re: Reaktywacja! 26.12.04, 21:57 AAAAA laktator mam elektryczny Medeli i gorąco polecam. Wydatek jest spory, ale jak przeliczyć na koszt sztucznego mleka wychodzi o niebo taniej nie mówiąc już o wszyskich korzyściach płynących z maminym mlekiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
allplayer Re: Reaktywacja! 06.11.05, 11:49 masz taki wypozyczany czy taki mały medeli? ja odciagam recznym medeli i zaczynam miec wielki miesnie od odciagania zastanawiam sie nad elektrycznym ale mam ciezkie piersi do odciagania i np na Aventowskim nie poszły, nie udawało mi sie odciagnac prawie nic Odpowiedz Link Zgłoś
cacharel ściąganie pokarmu 05.05.05, 15:08 witam wszystkie karmiące swoim mlekiem ale butelką. ja bardzo chciałam karmić piersią stało się inaczej,bo brodawki miałam płaskie, mały miał żółtaczkę, a na koniec nie chciał piersi i koniec, ale nie z moim mlekiem. Pokarm ściągam od dnia urodzena syna czyli 23.12.2004r początkowo nie było za wiele mleka pomogło regularne odciąganie herbatka mlekopędna i piwo karmi ale z broka nie okocimia. Teraz mały skończył już 4 miesiące, a nadal pije moje mleczko, choć wprowadzam mu już inne pokarmy. Z odciąganiem bywa różnie raz więcej mleka raz mniej ale na razie starcza teraz mały zjada 5 razy po. 160 ml mleka do tego jakaś zupka i to tyle waży 7kg rozwija się fantastycznie. Wracając do ściągania to używam do tego elektryczbej medeli i jest niezastąpiona, choć wymieniałam już lejek i motorek był czyszczony. Teraz w nocy nie ściągam ostatnie ściąganie o 23, następne około 5-6 rano, bo mały ładnie przesypia noce. Nieraz do mleka dodaję mu kaszki. Przy laktacji bardzo ważne jest regularne ściąganie i picie najlepiej wody i wszystko powinno być dobrze, ja gdy czuję,że piersi się mniej napełniają wypijam herbatkę mlekopędną i to pomaga. Pozdrawiam wszystkie mamy laktatorki. Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.12.04, 16:48 Witam. Jestem tu "nowa". Jak przypadkiem trafiłam na wątek o karmieniu odciądniętym mleczkiem poczułam,że jestem we właściwym miejscu. Jestem mamą 3 miesięcznego Kamilka. Kamilek jest chory (ma chore serduszko).Po urodzeniu był w szpitalu tam karmiony był butelką. Po powrocie do domu podjęłam ciężką próbę przystawiania maluszka do piersi. W zasadzie to ja popełniłam szereg błędów łącznie z tym że niepotrzebnie Go dokarmiałam, no i stało się tak,że zbojkotował piersi. Odciągałam już mleczko jak był w szpitalu i przywoziłam do karmienia. Ze względu na wadę serca chciałabyn Kamilkowi podawać jak najdłużej moje mleczko, ale ostatnio trochę się martwię bo Maluszek je coraz więcej a mnie ostatnio męczą kryzysy laktacyjne. Teraz zjada ok 110- 120 ml na jedno karmienie, je średnio co 2,5 do 3 h. Skąd się biorą takie kryzysy. A może to już koniec? A może zbytnio pofolgowałam z ilością odciągnięć. Sciągam ok 5-6 razy czasem jest 120 czasem 150 a czasem tylko 70-80. Najlepiej rano od 160- 200. Czy częstsze odciąganie zwiększy znowu ilość mleka? A może zainwestować w nowy laktator. Teraz odciągam ręczną medelą lub elek. NUKiem, który dostałam w prezencie. Co jeszcze mogę zrobić. bardzo proszę pomóżcie!!Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
syla27 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 24.12.04, 14:36 moja córeczka też za kilka dni skończy 3 miesiące i mam dokładnie takie sam problemy co ty. Wcześniej zamrażałam codziennie jeszcze mleko tak ok 150 ml, ale od jakiś 3 dni nie udaje mi się nic odłożyć. Mała dopomina się teraz częściej jedzonka i też wypija ok 110-120ml. Też odciągam ręczną medelą, ale robiłam to 4 razy dziennie, w nocy mała ssała pierś (wtedy akurat nie było problemu). Te cztery razy w zupełności wystarczyły, przed świętami jakieś 3-4 dni jednak ściągałam tylko 3 razy, bo czasu mi brakło. Dzisiaj po południu ściągnęłam sobie tylko 100 i się przeraziłam, bo szło mi to jeszcze z oporami, czego wcześniej nie miałam. Bedę musiała się sprężyć i odciągać do 6 razy dziennie aby zwiększyć laktację. Ale doprawdy nie wiem co mogłabym Tobie poradzić. Tak to chyba jest z tymi laktatorami. Dzidzia sama zmusiłaby piersi do zwiększonej produkcji mleka, a tak to my to musimy to robić, a na dodatek laktator nie robi tego tak wspaniale jak maleństwo. Bądźmy jednak dobrej myśli. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 01.01.05, 18:16 witam. Ostatnio z ilością mleczka jakby trochę lepiej. Na razie mleczka wystarcz i nie muszę dokarmiać mieszanką z czego jestem niezwykle zadowolona. Myślę że na razie dociągnę do wymarzonych 4 miesięcy. To już chyba tak faktycznie jest: raz lepiej, raz gorzej. Mój skarb ma już 3,5 miesiąca. Od kiedy dziewczyny dajecie dzieciom coś innego do jedzenia niż mleko i co? Pozdrawiamy. Bernadeta i Kamilek Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 02.01.05, 22:53 Tuż przed ukończeniem 4 miesiąca dałam Emi po raz pierwszy zupkę - z Bobo Vita. Dostaje ją codziennie i zjada juz cały słoiczek. Za tydzień dostanie z mięskiem i jak wszystko będzie okijos, to zaczynam sama robić zupki. Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 03.01.05, 23:01 chyba zapeszyłam jak napisałam, że u mnie z ilością mleczka trochę lepiej. Dzisiaj totalna klapa.Musiałam raz podać mieszankę. Ale walczę dalej. Bernadeta. Odpowiedz Link Zgłoś
syla27 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 05.01.05, 11:39 no właśnie z tą ilościa mleka jest faktycznie różnie, dwa dni temu rano dociągnęłam tylko 180ml, a zawsze było pod samą zakrętkę butelki na 250ml, czyli jak przeliczyłam ok 290ml, ale dziś znowu wróciło wszystko do normy. W dzień jednak nie udaje mi się ściągnąć tak olbrzymich porcji, przy dobrym męczeniu piersi udaje mi się wydostać z nich ok 150ml, wieczorem ok 20.00 jest troche gorzej. Moja mała tydzień temu skończyła 3 miesiące, na dzień dzisiejszy wypija mi tak za jednym razem bez problemów 100-110 ml. Ja wcześniej robiłam już zapasy i szykowałam porcję po 150 ml, bo jak wrócę do pracy to mała będzie miała 4,5miesiąca. Coś mi się jednak wydaje, ze chyba przesadziłam z tymi porcjami. I teraz mam pytanie, czy taką porcję można podzielić i najpierw podać jedną część a potem drugą?? Może jest tu jakaś mama która ma lub miała podobny problem. Mam jednak nadzieję, że mała zacznie więcej jeść jednorazowo, bo jak do tej pory to je częściej ale w tych samych porcjach. Gdy próbowałam wlać jej 120ml, to właśnie z tą 20-tką bawiła się, a mleczko leciało bokami i po brodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 25.01.05, 00:30 odmrożone możesze podać dziecku w ciągu 8 godzin (o ile mnie pamięć nie zawodzi, jakby co, zadzwoń do p, Moniki) K Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.01.05, 16:05 czesc chce Was troche pocieszyc ja odciagam uz 8 mcy i nie mam zamiau konczyc, sa oczywiscie dni kiedy mam dosyc ale sa tez dni kiedy jestem z siebie dumna hihi. teraz tz jest troche latwiej bo odciagam rzadziej (maly dostaje inne pokarmy) ale i trudniej bo raczkuje i nie spi tyle co kiedys. pozdrawiam wszystkie mamy karmiace inaczej i trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.01.05, 23:44 Witaj! osiem miesięcy!!!! super! jak to zrobiłaś? ja założyłam że będzie dobrze jak uda mi się dociągnąć do 4 miesiąca, który 15.01 minął i jestem szczęśliwa. Nie myślałam że można dłużej.... Walczę dalej. Aspinio piszesz,że odciągasz rzadziej. Tzn od momentu kiedy Twoje dziecko zaczęło jeść inne pokarmy? Przyznaję że będę odciągała jak najdłużej choć trochę to męczące: można by wyjść na spacer a tu trzeba naprodukować mleka bo zaczyna go brakować. Pozdrawiam Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
olejek1 czesc! 21.01.05, 13:46 witam, dołączam do Klubu. Krzys ma 7 tyg, ja odciągam z tydzien, czyli poczatek mlecznej drogi. zaczynalam od 20-30ml na dobe, ale odciagalam b. nieregularnie. teraz uczciwie sie za to wzielam i efekt wczoraj 200ml na dobe. dzis bedzie sporo wiecej, bo 200ml to mam juz, a jeszcze 4 sesje przede mna. Junior zjada z butelki ok 100-140ml na raz, nie wyrabiam sie na biezaco z odciaganiem, ale i tak od urodzenia niestety dostaje nan1. teraz przynajmniej dostaje mojego na 1/3 posilkow. pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
olejek1 Re: czesc! 21.01.05, 13:50 acha, czy Karmi rzeczywiscie dziala ? jakie ilości? Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 do olejek1 24.01.05, 18:24 Witam. Ja stosowałam wszystkie tzw. metody poprawiające laktację w tym właśnie piłam karmi. Mam wrażenie, że właśnie po karmi leciało mleczko trochę lepiej. Piję je od czasu do czasu tzn. raz, dwa razy na tydzień czasami rzadziej. I jeszcze jedno: może Ty masz jeszcze szanse na karmienie piersią. Ja na Twoim miejscu podjęłabym próbę. Jescze nie jest za późno. Może się uda. Pozdrawiam i życzę powodzenia.Bernadeta. PA PA Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 21.01.05, 19:29 Wiesz Bernadka najpierw chcialam karmic 3 mce, potem 6, a potem pomyslalam czemu nie. Do konca 6 mca odciagalam czesto bo byl tylko na moim mleczku i zalezalo mi zeby bylo go jak najwiecej. Potem zaczelam dawac kaszke i inne pokarmy i dlatego coraz smielej wydluzam przerwy miedzy odciaganiami. Moj maluszek nie chce zupek, deserkow itp wiec i tak dostaje duzo mleczka. Teraz nie wiem czy to przyzwyczajenie ale jest duzo latwiej, odciagam co 4 godziny i naprawde da sie. Wiem ze jest Wam teraz ciezko ale trzymam za Was kciuki, na pocieszenie dodam ze do tej pory maluch mial tylko 2 katary (a ja i maz jako maluchy chorowalismy na okraglo- oboje karmieni bylismy sztucznie) - wiec oplaca sie. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana :((( 25.01.05, 22:31 Dziewczyny, strasznie Wam zazdroszczę, że dajecie rady. Na mnie sie moje cycki chyba obraziły i odmówiły mi posłuszeństwa :( mimo regularnego odciągania mleko znikło, z dnia na dzień było go coraz mniej aż pewnego dnia przez cały dzień nie byłam już w stanie zebrać nawet na jedno karmienie. Nie wiem czemu tak? nastawiona byłam na maksa pozytywnie, chciałam karmić i nie wyszło. Powiem szczerze, że to moja największa życiowa porażka! Najpierw strasznie bolało, gdy córcia odrzuciła pierś i nie chciała się przystawić a potem zanik mleka. Życzę Wam powodzenia, trzymajcie się dzielnie. Mam nadziję, że Was nie zniechęciłam, ale chciałam się wygadać, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 29.01.05, 12:42 hej! niestety mam przerwę w karmieniu moim mlekiem. Śmieszna sprawa ale mam stan zapalny....... łokcia. Dość poważna infekcja i zażywam antybiotyk. Pięć dni przerwy a odciagać i tak trzeba. Szkoda mleczka. No ale co zrobić. Pozdrawiam wszysztkie mamy karmiące inaczej:) Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
syla27 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 30.01.05, 21:00 Czasami mam już dość tego ściągania, Mała skończyła 28.01 4 miesiące, za tydzień wracam do pracy, więc pomyślałam, żeby po mały przyzwyczajać ją do czego innego. Dwa dni z rzędu podałam jej na moim mleku 1,5 łyżeczki kleiku kukurydzianego. Ale chyba coś nie tak, bo mała po kilku godzinach (3-4) ulała dość sporo. Nie wiem jednak czy to od tego kleiku, czy od mleczka, które dostała później, do tego była bujana i tata robił jej samolocika. Odczekam 1 dzień i podam jeszcze raz ale z 1 łyżeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_25 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 31.01.05, 11:17 Oj! wiem co czujesz, ja od dwóch dni mam kryzys, nie chce mi się ściagać :( jestem juz tym totalnie zmęczona a na domiar złego mój Mały ma prawdopobnie skaze białkową, więc jestem uboższa o ileś tam produktów, a ja nabiał wprost uwielbiam :( Moj Syn 9.02 konczy 4 miesiace. Jest dokarmiany bebilone pepti i tak sie zastanawiam czy nie zakonczyc odciagania :( ale cały czas mam dylemat :( nie wiem co mam robić :( przepraszam za to dołowanie, ale nie mam nikogo z nik mogłabym o tym pogadac pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
syla27 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 31.01.05, 15:11 Hej ania_25, właśnie mam ten sam dyleamt, z tym, że moja cały czas jest tylko na moim mleku, a do tego mam w zamrażarce ok 35 porcji po ok 140ml. Wracam do pracy i z pewnąścią nie będę miała tyle czasu aby ściągać, więc po mału pewnie laktacja się zmniejszy, a zapasik skończy. Wtedy pomyślę o podaniu miesznki. Czasami jednak dostaję takiej motywacji do ściągania, że siedziałabym prawie cały zcas z laktatorem. Przez ostatnie kilka dni właśnie ściągałam częściej i już dzisiaj zamroziłam kolejną porcję, czego nie robiłam już od ok 3 tygodni, bo po prostu mleczka było akurat. Jestem strasznie zakręcona na punkcie karmienia moim mlekiem. Ta nagonka na karmienie piersią robi swoje. Już miałam straszne wyrzuty sumienia, że mała nie chce piersi, więc chcę chyba zrekompensować to małej choć miom mlekiem. Jak dotychczas jednak mała jest zdrowiutka, nawet katarku nie miała. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 31.01.05, 11:18 hejka. Myślę, że to pewnie reakcja na to bujanie. Ja też od jakiegoś czasu podaję kaszkę mleczną ryżową. Małemu smakuje. Podaję także trochę soczku marchewkowego, za którym Kamilek wręcz przepada. za jabłkowym tak sobie. Ja chyba przedłużę sobie "urlop". Zostaję z Kamilkiem:) Pozdrawiam. Bernadeta. Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 21.02.05, 23:04 witam. Co słychać u Was Panie? Czy dalej walczycie z laktatorami? U mnie bez większych zmian. Mleczko leci nawet nie najgorzej. To już ponad 5 miesięcy. Jeszcze trochę i inne jedzonko. Może to pozwoli na trochę odpoczynku od "maszyny". A Mój Kamilek rośnie i rośnie. Pozdrawiam. Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 22.02.05, 10:56 hej, hej. Syla 27 jak tam po powrocie do pracy? Jak sobie radzisz z odciaganiem? Czy już karmisz Amelkę innym jedzonkiem?Ja z racji choroby Kamilka postanowiłam pójśc na parę miesięcy urlopu wychowawczego. Czytałam co napisałaś o rytmie dnia Twojej córci. Jest faktycznie podobny do naszego. Pozdrawiam Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
marriel Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 10.05.05, 15:34 dziewczyny ja karmiłam 11 m-cy!!!moja córka nie umiała ssać, dwa tygodnie walczyłam z łyżeczką i kubeczkiem nie podając butli i nic! mleka miałam bardzo dużo, nawet zapalenie mnie dopadło przez to że ona nie jadła, nawet robiłam zapasy tak, że gdy mała miała 10 m-cy pojechałam na tygodniowy wypad na narty a ona została z moją mamą i z tygodniowym zapasem mleka. Było to bardzo męczące, nie powiem, w nocy ściągałam co 3 godziny, w dzień podobnie, noce miałam prawie nie przespane, bo karmienie z butelki i sciąganie zajmowało prawie albo ponad godzinę. nie mniej jednak WARTO było, mała wcale nie chorowała, pięknie rosła a ja byłam zadowolona ze na moim mleku. teraz karmię piersią, dopiero 2 tygodznie - mam poranione brodawki ale ciesze się że się jakoś udało, tym razem córeczka od razu się przyssała, jak widać nie wszystkie dzieci są jednakowe, chociaż cyc ten sam, hehe. Pozdrawiam wszystkie mamy z laktatorem -wytrwałości życze i tego uśmiechu dziecka po jedzeniu maminego mleczka, choc z butelki. Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 10.05.05, 17:31 Itego mi trzeba było :) WITAJCIE !!! co ja jeszcze mogę zrobić by zwiększyć laktację ??? -pije bardzo dużo ,piwo karmi , herbatki mlekopędne ,wode -karmię małego piersią z obu piersi co 2 godziny i ściągam się po każdym karmieniu(30min.obie piersi- metodą 7,5,3min. ) by pobudzić laktację i NIC ..... ja nic nie robię tylko karmię piersią i się ściągam - tak już od 2 tygodni więc według tego co wszędzie pisze ,że : "W karmieniu obowiązuje prawo podaży w odpowiedzi na popyt" ja już powinam tryskać mlekiem dlaczego więc nie tryskam ??? tylko muszę podawać małemu aż 280ml mieszanki dziennie Dokarmiam małego od 6tyg. ,dziś mój synek PIOTRUŚ skończył 12ty.-urodzony w WALENTNKI :) jak podaję butlę ze sztucznym pokarmem to oczywiście ściągam się chciałam małemu ograniczyć mieszankę jak tylko zwiększę laktację a tu NIC i NIC PIoTRUŚ ma coraz większe potrzeby a laktacja się nie zwiększyła na szczęście nie zmniejsza się co ja jeszcze mogę zrobić by zwiększyć laktację ????? pozdrawiam idę dalej karmić małego a potem się ściągnę nie poddam się bez walki BĘDĘ WALCZYĆ DO OSTATNIEJ KROPLI MLEKA ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zuz-anka i ja witam 10.05.05, 18:03 odciagam od kiedy mała skończyła tydzień 9 a dziś kończy miesiac)i na 1 odciaganie mam 140-250 ml, co jakieś 4 godziny, w nocy 5; gorzej ze ciagle mi samo leci, a nawet tryska jak przeocze godzine odciagania; mała zjada ok 120 ml. na raz; to dobrze? Sztucznego nie daje, bo i tak mam nadmiar Odpowiedz Link Zgłoś