aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 10.05.05, 21:15 No prosze moj maly ma juz praie roczek aja dalej ciagne moja przygode z laktatorem. teraz juz tylko 3 - 4 razy dziennie ale ciagle wystarcza maluszkowi. musze dodac ze on jest z tych niejadkow ktore dlugo nie chcialy np zupek sloiczkowych. ostatnio poznaje nowe smaki i mleczka je jakby mniej. ja juz mysle o odstawieniu go i chce dodac otuchy innym mamom tak dlugo tez sie da ;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 11.05.05, 10:29 Odciagalam, recznie bez pomocy laktatora, przez prawie dwa miesiace bo moja coreczka urodzila sie jako wczesniak i na poczatu nie chciala ssac. Niestety odciaganie mleka nie stymuluje jego produkcji tak jak ssani i mialam go coraz mniej. W koncu kolezanka przekonala mnie, ze dam rade coreczke nauczyc ssania i faktycznie udalo sie. W sumie nie zajelo mi to dluzej niz tydzien. Troche marudzila i kilka dni bylo ciezkich ale teraz juz ladnie sie przysysa i chetnie je z piersi. Mleka mam duzo wiecej niz przedtem bo czasem odciagam i maz daje jej z butelki kiedy ja musze gdzies wyjsc. Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 11.05.05, 22:15 witajcie, .....no coż to już prawie 8 miesięcy. Teraz jest łatwiej bo odciagam tylko 4 razy. Zastanawiam się kiedy skończyć. Pozdrawiam. Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 12.05.05, 15:51 dziewczyny z jakich laktatorów korzystacie ??? ja na razie z elektrycznej "MEDELA" ale ostatnio zastanawiam się nad zakupem ręcznego laktatora "AVENT" czy któraś z WAS go używa ? jesteście zadowolone? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
qlerka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 12.05.05, 19:21 Hej Mejdejka! Ja miałam sytuację odwrotną od Ciebie:) Jako pierwszy miałam laktator AVENT, a wczoraj kupiłam elektryczną MEDELE. I muszę stwierdzić, że Avent wypada w moich oczach lepiej pod tym względem, że więcej z niego "wyciągam". Mam już swoją technikę uciskania piersi, co powoduję, że mleczko wypływa znacznie szybciej. Medela ma swoje tempo, w Avencie to ja o tym decyduję. Jedyny minus Aventu to to , że rączka boli:( Ale do tego mozna sie przyzwyczaić. Teraz mam nową metodę, ściągam naraz dwoma laktatorami i szybciej idzie. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
girri Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 13.05.05, 17:35 Przypadkowo pzeczytalam pare postow w tym temacie i zaskoczylo mnie, ze kilka mam sciaga pokarm i karmi butelka bo dzieci maja problemy z przyssawaniem sie, a zadna nie pisze o nakladkach silikonowych . Ja nie mieszkam w Polsce, moze tu to jest bardziej znany system, ale jak moj synek nie mogl zaczac ssac (24 h po porodzie jeszcze mu sie nie udalo a nie dostal zadnej butli) to przyszla do mnie polozna z takimi nakladkami (w aptece kosztuja ok. 6 Euro) i problem zniknal, ta wystajaca koncowke bylo mu latwo zlapac i karmilam 6 miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
anamd Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 31.05.05, 13:24 Reczny avent uzywam w nocy bo jest cichy, a w dzien medeli bo mozna sie zajechac recznym na dłuzsza mete. Odpowiedz Link Zgłoś
cacharel Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 16.05.05, 20:34 witam laktatorki ja nadal ściągam a za 6 dni mój mały kończy 5 miesięcy nadal podstawowym pokarmem jest moje mleko ale były już jabłka gruszki zupka jarzynowa i soczki wprawdzie mleka jakby mniej bo nie mogę za wiele zamrozić, ale piwo Karmel z Broka jest pomocne. Nadal laktator medela niezastąpiony. Jeśli chodzi o nakładki to owszem mały pił mleko przez nie, ale w poradni laktacyjnej je odradzają.zatem do dzieła bo dzieci głodne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szarotka15 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.05.05, 14:30 Witam. Chciałam się zapytać w czym zamrażacie pokarm tzn. jakie są najleprze pojemniczki czy woreczki? ( bo te Aventu są b. drogie). Odciągam narazie 7 tydzień, czasami jest ciężko, chociaż tylko trzy, cztery razy dziennie, ale schodzi stanowczo za długo.Dobrze, że póki co jest co ściągać.Dzięki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
katse pozdrowienia 20.05.05, 11:05 jak to już dawno było mój maluch już ma prawie dwa latka duża i mądra dziewczynka nadal słabo jedząca, pewnie to jej słabe ssanie na początku to pierwsze sygnały niejadkowania były POWODZENIA w walce o mleczko K Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: pozdrowienia 28.05.05, 16:20 katse przeczytałam wszystkie twoje listy na tym wątku i..... podziwiam CIĘ jesteś WIELKA,że udało CI się wytrwać aż 8,5m-cy dałaś mi nadzieję i zaczęłam pocichu wierzyć ,że i mi się uda dzięki TOBIE nie przejmuję się już ,że mój 14tyg.PIOTRUŚ je tak mało -100ml 6/7razy na dobę - widocznie będzie małym niejadkiem tak jak jego tatuś ;) pozdrawiam serdecznie ucałuj swoją córeczkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 30.05.05, 12:35 Czesc mejdejka ! da sie nawet dluzej ja aktualnie juz tak karmie ponad 12 miesiecy i powoli mysle konczyc przygode z laktatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
katse mejdejka 08.06.05, 21:25 i inne dziewczyny sporo już się tu nas przewinęło jedne odciągają dłużej inne krócej fajnie, że nadal jest wsparcie ja pomaleńku myśle o drugim dziecku i napewno kupie od razu elektryczną medelke:))) K Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: mejdejka 09.06.05, 11:20 aspina pięknie GRATULUJĘ tych 12m-cy ja bardzo bym chciała wytrwać jak najdłużej troszkę boję się co będzie jak wrócę do pracy na stałe ? na razie pracowałam tylko przez 3 dni i niestety nie miałam czasu by się sciągać i w efekcie moja laktacja się zmniejszyła ;( ale 2 dni częstego odciągania trochę mi zwiększyło moją laktację ;) teraz znowu muszę 2 dni popracować :( ale 20czerwca wracam na stałe do pracy dziewczyny czy uda mi się zachować laktację ,jak będę się ściągać tylko 4razy dziennie rano (o godz.7),po pracy w południe(tak po 15),wieczorkiem(o 19) i przed spaniem (o godz.23)????? w pracy chyba mi się nie uda ssiągać :( ja używam laktator z AVENT i jestem bardzo zadowolona , bardziej niż z elektrycznej MEDELI pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: mejdejka 09.06.05, 14:44 Mejdejko oczywiscie ze nie zaniknie pod warunkiem ze bedziesz sciagala, ja obecnie wlasnie sciagam 4 razy dziennie i tak to sobie leci. Trzymam za Ciebie kciuki dasz rade. Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka witajcie !!! 22.06.05, 20:53 co u WAS słychać ??? coś cicho na naszym wątku ściągacie jeszcze??? jak WAM idzie ??? u mnie laktacja sie zmniejszyła , bo nie miałam za duzo czasu na odciąganie troszkę pracowałam , no i mój PIOTRUś zaczął dużo więcej jeść jeszcze tylko 2 dni popracuję i mam 2-miesięczne WAKACJE z małą przerwą od 7do12lipca -te 5 dni będę intensywnie pracowała jako tłumaczka gdyż do naszej miejscowości przyjeżdża młodzież(50osób) z NIEMIEC na mini-olimpiadę sportową i znowu będę mniej ściągać ,mam tylko nadzieję ,że uda mi się choć 3razy na dobę dziewczyny ,co mam teraz zrobić by rozbudzić na dobrę laktację ??? na dzień dzisiejszy ściągam w ciągu doby tak około 500ml ale to za mało , muszę małego dokarmiać tak z 3 razy około 600ml :( Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: witajcie !!! 22.06.05, 21:26 hej, hej. Ja już powoli kończę. To już ponad 9 miesięcy i trochę jestem już zmęczona tym odciąganiem. Od paru dni sciągam tylko 2 razy. Mam jescze zapasy więc Kamilek będzie mógł dalej pić mleko mamy. Medejko jak miałam problemy z laktacją to m.in. częściej i dłużej odciągałam. Przeważnie za jakiś czas ilość wracała do normy. No i oczywiście woda mineralna, herbatki ... i zawsze po każdym odciągnięciu laktatorem śiągałam resztkę mleka ręcznie (dość dużo można jeszcze dociągnąć). Powodzenia i udanych wakacji. Pozdrawiam serdecznie. Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.06.05, 07:13 Na laktacje polecam sciagac sciagac i sciagac :-) ja tez juz planuje konczyc, sciagm 2 razy dziennie a mysle o 1 razie. nawet nie wiedzialam ze to tak latwo pojdzie - zakonczenie karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 19.07.05, 17:43 dziewczyny ratujcie !!! niestety ostanio ciężko chorowałam najpierw silne zawroty głowy i wymioty do dziś nie wiem co mi było każdy lekarz u którego byłam (a byłam u 3) mówił co innego :( a wczoraj dopadła mnie angina wysoka temperatura 39stop. ostry ból gardła dostałam antybiotyk i dziś już lepiej się czuję przez te wstrętne choroby i pracę tracę pokarm :( mam go coraz mniej czasami nie udaje mi się nawet ssciągnąć 200ml. :( ale cały czas sciągam się przynajmniej 2 razy dziennie z cycy mały już dawno zrezygnował :( a ja nie poddaje się i dalej walczę o każdą kroplę !!! Dziś znowu zaczęłam już ostatnią WALKĘ którą zamierzam wygrać i W Y G R A M !!! :) Sciągałam się już 4razy Zaraz idę na 5raz ;) Przez 2 dni zamierzam się ściągać 8razy na dobę Ponoć to ma już pomóc Spróbuję ,ostani raz ale będzie to najsolidniejszy ostani raz chociaż każdy mi radzi bym już sobie odpusiła i zaczęła mysleć o sobie Ale ja się nie poddam tak łatwo pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mmmlot Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.07.05, 13:40 życzę powodzenia. Ja też przez to przechodzę. Od 4,5 miesiąca (tyle ma mały) ściągam pokarm. Koszmar!. Palce mam popuchnięte i obolałe, nie umiem już ich zginac. Co 3 godziny bawię sie z laktatorem. Jak mam kryzys laktacyjny, to ściągnięcie 100 ml, zajmuje mi nawet połtorej godziny. Od tygodnia uczę małego pic z piersi. Jest przy tym okropna wojna, ale zaczynaja sie pojawiac efekty. Co prawda zaczynam powoli wprowadzac mu nowe posiłki, a za miesiąc wracam do pracy, ale myślę, że mimo to warto! Pozdrawiam Laktatorowa mama Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.07.05, 15:43 fajnie ,że nie jestem sama ja sciągam się teraz przez 20min.obie piersi tak co 2/3godz. i denerwuje się ,że czasami nawet 10ml nie naciągnę przez te 20min. ale teraz mi lepiej bo wiem ,że nie jestem sama powodzenia UDA SIE NAM POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
diara Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.07.05, 13:25 witajcie "odciągające" mamy! Zajrzałam dziś do tego wątku i bardzo się ucieszyłam że nadal jesteście! Ja już prawie rok nie karmię (a raczej nie odciągam)A odciągałam 8 miesięcy. Teraz znowu jestem w ciąży i mam nadzieję, że moja dzidzia będzie chciała jeść prosto piersi:) Aspina!!!! Ty tak długo odciągałaś? Gratulacje!!! Już chyba skończyłaś, prawda? A jak się ma Twój synek? Co mu teraz dajesz? Jakie mleko. Mój juz pije takie z kartoniku. Zwykłe krowie:) Pozdrawiam sedecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
aspinia Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 12.08.05, 10:09 Tak ja juz skonczylam, maly pije nutramigen - mimo ze jest bardzo niedobry w smaku to powolne mieszanie swojego z nutrasem dalo efekty. Nie ma jak karmienie odciganym ;-) hi hi naprawde ma swoje dobre strony, meczymy sie na poczatku i to bardzo ale potem juz tylko lepiej i lepiej a o koncu karmienia to my decydujemy. Pozrawiam wszystkie walczace. Odpowiedz Link Zgłoś
silvia_o Re: czy ta walka ma sens? 04.11.05, 10:32 Dziewczyny, Po ilu dniach pracy z laktatorem na niemal pustych piersiach można spodziewać się wypływu mleka w sensownych ilościach? Moja kariera z karmieniem piersią definitywnie skończyła się, na życzenie mojej córci, gdy ta skończyła 5 m-cy. Miałam silne postanowienie karmienia jej odciąganym mlekiem, ale z braku czasu, udawało mi się ściągać mleko tylko wieczorem, w ciągu dnia Mała dostawała mieszankę. Po kilku tygodniach moje mleko zanikło praktycznie do zera. Czy jest szansa "odbudować" laktację? Od kilku dni próbuję ściągać metodą 7-5-3, co 2-3 godziny, ale efekt jest bardzo mizerny - ilości mleka są iście homeopatyczne. Nie wiem, czy zebrałoby się 10 ml przez cały dzień :-(. Czy warto powalczyć jeszcze z laktatorem, czy raczej przy takich efektach dać sobie spokój? Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: czy ta walka ma sens? 04.11.05, 15:30 Ja się na tym nie znam ale chyba warto próbowac. Był taki wątek dziewczyny, ktora ię mordowala laktatorem co półtorej godziny i chyba pomogło. Ja karmię ściagniętym mlekiem i cieszę sie, że znalazłam taki wątek. Miałam koszmarny problem na początku - straaaasznie poranione piersi. No i tak już karmie ściaganym ponad półtora miesiąca ale chyba zaczniemy się karmić z piersi. Mój chłopczyk jest taki sprytny, ze je z butelki, z piersi z kapturkiem i normalnie z piersie tez. Moze uda mi się karmić go więcej piersią? Odpowiedz Link Zgłoś
justa114 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 04.11.05, 15:36 jestem w tej samej sytuacji mój synek ma 7 tygodni i też odciągam i daję butlą. Starszego karmiłaam 1 i 9 miesięcy tylko piersią, ale teraz jest inaczej. mam nadzieję, że laktacja utrzyma się długo pozdrawiam justa Odpowiedz Link Zgłoś
allplayer Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 04.11.05, 20:23 Witam Was serdecznie ja odciągam dopiero od 3 dni i na razie trzymam się nieźle ale mam problem wielki, bo w lewej piersi mam o połowę mniej mleka niż w prawej czy znacie sposób żeby jakoś zadziałać??? i jeszcze jedno pytanie: czy jak odciągacie mleko do karmienia to odciągacie z obu piersi czy tylko z jednej?? moja córka ma dopiero 6 tygodni zjada około 120 ml, z prawej tyle wyciągnę spokojnie ale z lewej byłby wielki problem (może raz na dwa odciągniecia) jak sobie z tym poradzić??? z góry dziękuję Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
margin1 Re: Ja ściągam już....9 mieięcy. 04.11.05, 23:31 Witam! Ja ściągam mleko juz 9 miesięcy. Musisz pobudzać wydzielanie mleczka. To nic, że mało ściąasz, pompuj aż do skutku. Na zasadzie im częściej i dłużej będziesz ściągała tym mleczka będzie przybywać. Gwarantuję! Jedna rada musisz być systematyczna i ściągać regularnie! To połowa sukcesu! Nigdy nie mów i nie rób, że jeśli z lewej piersi leci mniej mleka to krócej ściągam. To błąd. Ja czasami pompowałam samo powietrze, ale nie poddałam się. Pobudziłam laktacje i miałam tyle mleka ile chciałam. Dodam, że córcię wychowuję sama. Po czterech miesiącach wróciłam do pracy i laktator zabierałam ze sobą. Pamiętaj,żeby mleczko podgrzewać minimalnie to znaczy do temperatury ciała,żeby nie zniszczyć cennych przeciwciał które chronią Twoje dziecko przed chorobami. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
allplayer Re: Ja ściągam już....9 mieięcy. 05.11.05, 18:31 a co z odciąganiem z obu piersi za każdym razem czy tylko z jednej... wg Tracy Hogg powinno sie karmić z jednej na przemian ale czy to dotyczy też odciągania?? dziś już 4 dzień, jakoś leci, ale 9 miesięcy wydaje się wynikiem nieosiągalnym!! gratuluję :) a napisz jeszcze jak w pracy, gdzie odciągasz pokarm? ja pracuje w wielkiej hali biurowej, nie ma żadnego pokoju socjalnego, więc pozostawałaby mi tylko ubikacja, nie wiem jak sobie z tym poradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
margin1 Re: Ja ściągam już....9 mieięcy. 06.11.05, 09:32 Ja pracuję w przedszkolu. Zamykałam się w leżakowni na 15 minut i tam spokojnie ściągałam. Potem wstawiałam mleczko do lodówki. Kobiecie karmiącym przysługuje ileś tam czasu na to żeby mogła spokojnie nakarmić dziecko lub ściągnąć mleko. Popytaj w pracy powinni być dla Ciebie życzliwi i traktować z ogromną wyrozumiałością. Ja ściągam z obu piersi, zawsze tak robiłam. Duuuużo zdrowka dla Ciebie i maluszka!Założę nowy wątek żebyśmy sie nie szukały w tym "tasiemcu" tam w miarę możliwości odpowiem na pytania i podtrzymam na duchu! Odpowiedz Link Zgłoś
allplayer ratunku!!! 06.11.05, 11:43 coraz mniej mam pokarmu, a zaczęło się dziś w nocy jak córcia zaczęła sie budzić co 3 godziny i ja co 2,5 godziny odciągałam pokram odciągałam przed chwilą i udało mi się odciągnąć tylko 100 (85 w pierwszym rzucie a potem 15) (dobrze ze miałam pokarm w lodówce bo musiałabym ją dokarmić bebilonem) i co teraz? mam częściej odciągać, np co dwie godziny? z obu piersi czy tylko z tej co mam mniej, choć mam wrazenie że już w obu mam mniej! ile Wy pijecie? może ja coś robię żle? jak prawidłowo sie odciąga, ja odciągam najpierw po 10 min z każdej a potem jeszcze po 5 min. przed odciąganiem chwilkę masuję obie piersi! ratunku ja tak bardzo chcę karmić moją dzidzię, a tu coraz mniej mleczka! Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.03.06, 19:00 Moze ktos obecnie (03.2006)karmi odciaganym mlekiem? Bardzo chetnie bym rozmawiala z innymi kobietami w podobnej situacji... Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.03.06, 19:48 ja, od 3,5 miesięca, nie wiem ile jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
ja.aga77 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.03.06, 20:10 hej, ja juz zaczęłam 9miesiąc tak karmic mojego maluszka. Od narodzin nie chciał cyca i juz.... pozd i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.03.06, 20:29 tyle raczej nie będę, choć mleka mam sporo, ale nie dam rady, za dużo atrakcji przed nami na wiosnę i latem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.03.06, 22:31 ja karmie od 5 m., chcialabym do roku (moj maluch ma pol roku) ale od miesiaca mam coraz mniej pokarmu:(Miesiac temu odciagalam 900-1000 ml dziennie, a teraz tylko 700:( A wiec pewnie bede musiala skonczyc wczesniej... Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 20.03.06, 23:00 witam Was, i ja sie dolacze do klubu laktatorow. Moja mala ma 11 tygodni i od 4 moze 5 tygodni odciagam.Nie jest latwo bo mam jeszcze synka 5 lat.W nocy i przez sen corka jeszcze wezmie piers, ale jak nie spi to nie mam mowy o ssaniu z piersi.Nie daje rady za kazdym razem odciagnac na czas i dostaje mleko "panstwowe" 2 razy na dzien.Jestem tym juz bardzo zmeczona bo nikt mi przy dzieciach nie pomaga (mieszkamy daleko od rodziny) i maz teraz wyjechal na 2 tyg.na delegacje.Nie wiem jak dlugo dam jeszcze rade z tym odciaganiem, ale szybko zredukowac mleko tez nie jest latwo.Powoli dopada mnie deprecha.Ciesze sie, ze nie jestem sama z tym problemem,ale i wspolczuje Wam bardzo jak i sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 21.03.06, 08:40 Właśnie, najgorsze że nikt nie rozumie jakie to obciążenie, wobec powszechnie panującego przekonaniu o bezwzględnej wyższości mleka matki nad pokarmem modyfikowanym. Ja miałam już sobie dać spokój z odciąganiem (bo powoli też ogarnia mnie depresja i zniechęcenie), ale pediatra w ubiegłym tygodniu powiedział że ma nadzieję, że dam radę 6 miesięcy, bo to najlepsze dla dziecka. Więcej zrozumienia znalazłam u gina, który przynajmniej zapytał, jak sobie z tym radzę i czy mam jeszcze siłę (bo od tych dwóch panów dostaję receptę na laktator). Powoli zaczynam buntować się przeciwko terrorowi laktacyjnemu, bo tak naprawdę nie jest się w stanie zrozumieć jak zestresowana jest matka odciągająca pokarm, dająca butelkę i ja jeszcze próbuje przystawiać córeczkę do piersi. Choć nie mam już nadziei, że będę ją kiedykolwiek jeszcze karmić piersią. Postanowiłam, że będę odciągać, ale już nie tak często (zredukowałam częstotliwość do 5x na dobę) i powoli przestawiać dziecko na mleko w proszku. Kupiliśmy już najlepsze jakie jest na rynku i gdyby rzeczywiście zaczęło brakować, nie będę już stosować wszystkich znanych mi sposobów na pobudzenie laktacji, tylko powoli kończyć odciąganie. Bo moje dziecko pije dziennie straszliwe ilości pokarmu (dziś w nocy wypiła 350ml a przed chwilą 130ml i już awanturuje się o dokładkę ;-) Zresztą, nadmiar prolaktyny powoduje u mnie ogromne rozdrażnienie (jestem czasem nieznośna jak kobieta w wieku przekwitania) i będę naprawdę szczęśliwa po powrocie do dawnej formy psychicznej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 21.03.06, 10:00 sabi35, masz racje- tylko mama karmiaca inaczej jest w stanie zrozumiec druga mame odciagajaca pokarm dla swojego dziecka... Ja przez miesiac walczylam, zeby moj maluch ssal- karmilam piersia, po to sonda przy piersi, odciagalam 8 razy dziennie...Moj uparciuch jednak sie nie przekonal, za to ja rozkrecilam laktacje na dobrze, przynajmniej tyle, choc na poczatku bylo mi bardzo ciezko sie pogodzic z tym, ze moj skarb odmawia piersi. Teraz (od 4 m.) karmie go juz tylko butelka-Maly pieknie rosnie... Ja jestem za to zmeczona, stad pewnie spadek laktacji... Caly czas staram sie znalezc zloty srodek- tak zeby synek dostal to, co najlepsze, ale nie kosztem mojego zdrowia. Dlatego od miesiaca nie odciagam w nocy. Mleka jest rzecywiscie mniej, za to ja czuje sie lepiej(zmeczona, ale nie wyczerpana) Od dzis zamierzam odciagac tylko 4x na dobe,bo jak jednorazowo odciagac wiecej czuje sie lepiej i mam ochote dalej sie meczyc laktatorem. A jak odciagam 5, 6x i czasem tylko po 100 to mnie doluje... Odpowiedz Link Zgłoś
agnje Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 22.03.06, 19:20 Witam, ja również należę do mam karmiących inaczej.Cieszę się, że to forum istnieje, szkoda tylko, że ja znalazłam je tak późno. Sciągam pokarm od powrotu do domu ze szpitala czyli już 11 tygodni. W szpitalu wszyscy wmawiali mi, że to ja nie chcę karmić piersią, a mały przy przystawianiu do piersi wierzgał i krzyczał,a ja wpadałam w depresję i przez dwa ostatnie dni w szpitalu(a byłam 4) non stop płakałam,bo mały nie chce ssać piersi. Po powrocie do domu kupiliśmy laktator Aventu ręczny i odciągam 8 razy dziennie. Oczywiści przez kilka pierwszych dni próbowalismy walczyć z synkiem, aby ssał pierś, ale musieliśmy się poddać. Prawdopodobnie już od samego początku w szpitalu panie połozne podkarmiały mi synka butlą, a mój pojętny i wygodny syn nie lubił się wysilać, podobnie jak kiedyś mama, i szybko zrozumiał że z butli jest łatwiej. Ja również nie mogłam się z tym pogodzić, że nie chciał piersi, ale lepsza mama radosna z laktatorem niż zestresowana z cycem. Chciałabym, odciagać najdłużej jak się da bo Piotruś jest alergikiem. Odciagam 8 razy dziennie.Po pracy i w nocy oraz w weekendy synkiem zajmuje się mąż, więc mam więcej czasu. Najtrudniej jednak jest, gdy jest w pracy, bo jestem sama,a czasami mały krzyczy i trzeba go nosić i zabawiać, więc jedno odciaganie mi przepada, a, że jest małym głodomorkiem i zjada 7x dziennie po 150-200ml. to szkoda mi każdej kropelki.Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące inaczej i dzieciaczki i życzę wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.03.06, 03:43 a ja chyba sie juz dluzej nie wytrzymam.Brakuje mi po prostu sily.Tyle co napisalam, ze moge jeszcze przystawic corke do piersi podczas snu.Niestety i to juz nie funkcjonuje.Nie jestem w stanie odciagac mleka w nocy.Teraz odciagam 4 razy dziennie po ok.200 ml,a male je co 3 godz. po ok 110 ml.KOmbinuje jak moge ,ale i tak dokarmiam.W niedzile moje malenstwo skonczy 12 tyg.i nie wiem jag dlugo jeszcze dam rade odciagac, mam nadzieje, ze wytrwam jeszcze pare tyg.choc jest coraz trudniej. Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.03.06, 09:26 Mnie też coraz częściej opada zniechęcenie, ostatnio odczuwałam prawie agresję w nocy kiedy córeczka się obudziła a ja poczłapałam do łazienki odciągać pokarm (tam jest najcieplej ;-). W połowie kwietnia jedziemy do rodziny na kilka dni i chyba do tego czasu skończę z odciąganiem, bo jak to, mam jechać z laktatorem, wyparzaczem i całą baterią butelek? Dobrze przynajmniej, że bardzo pomaga mi mój niemąż, ale on też powoli jest za tym, żebyśmy powoli zaczęli przestawiać na mleko modyfikowane. Może zaczniemy niedługo wieczorem, podobno dzieci wtedy dłużej śpią. Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące inaczej :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.03.06, 12:54 Czesc Sabi35! My tez bedziemy odwiedzic rodzine w kwietniu:)Pewnie wezme tylko maly odciagacz Medeli i nie tego wielkiego niebieskiego... Podobno sila ssania Mini Electric jest troche mniejsza, co pewnie spowoduje jeszcze wiekszy spadek laktacji, ale i tak chcialabym jeszcze przez jakis czas karmic swoim mlekiem (choc czesciowo) swojego malego alergika... Masz racje- naprawde jest niesamowite stresujace jak chcesz odciagac i dzidzius zaczyna plakac...Jak ja odciagalam 8x i Maly plakal non stop bo to glodny bo to kolka bo to jeszcze cos... to bylo koszmarny okres...Na szczeszcie jak teraz ja odciagam radziej a Maly jest spokojnieszy to jest latwiej trafic i znalezc jakies 20 min, zeby odciagac... Zycze, zeby to wieczorne karmienie stucznym skutkowalo, bo niestety w moim przypadku to nic nie dalo i Maly budzi sie kilka razy w nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 24.03.06, 08:46 Tak, wczoraj było nawet nieźle, mleka było naprawdę dużo, ale pierwszy raz spróbowaliśmy mleka modyfikowanego, bo o północy zapasów zabrakło (to znaczy była tylko porcja na noc), nie miałam siły odciągać i zrobiłam buteleczkę. To wcale nie tak straszne jak myślałam i całkiem wygodne. Oj, żebym tylko się nie zbiesiła za szybko. A dziś rano mam trochę spuchnięte piersi i mniej pokarmu, ale to normalne, co jakieś dwa tygodnie przechodzę taki spadek laktacji (i to zawsze w piątek ;-). Ale teraz jestem spokojna, bo nie taki diabeł straszny... Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 25.03.06, 09:57 Witaj Sabi35! A jak spalo Twoje malenstwo po mlekiem modyfikowanym, czy dluzej?Bo moj Maly po Sinlac'u (pediatra poradzila mi, zebym roszerszala nim jego diete zamiast dokarmiac stucznym)wcale nie spi lepiej. Ostatnio bardzo czesto sie budzi, mimo tego ze na dobranoc dostaje porcje sinlac+80-100 ml. odciagnietego mleka... A jak z pokarmem? Czy te spadki laktacji u Ciebie sa przejsciowe? Bo u mnie spadki zdarzaja sie mniej wiecej co miesiac (ale ostatnio tez co 2 tygodnie... :(),a pozniej laktacja nieco sie poprawia, ale i tak jest za kazdym razem coraz mniej mleko (mam na mysli po kazdym spadku)Przed Swietamy odciagalam ok. 1000 dziennie, teraz ok. 700, ale bywa, ze mniej. Ale i tak sie ciesze, ze jeszcze jest mleko, bo za kazdym razie jak jest spadek obawiam sie, ze to juz koniec. A tak naprawde mam mieszane uczucia co do zakonczenia odciagania. Jest to meczace, ale jakos sie przyzwyczailam, 4x dziennie nie jest az tak trudno, i jak patrze na swojego skraba...Bedzie mi trudno podjac decyzje o zakonczeniu odciagania, dlatego moze i dobrze, ze ubywa mleko, bo sama natura da mi znac, kiedy powinnam zakonczyc karmienia swoim mlekiem... Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 25.03.06, 10:30 Też tak myślę i czekam aż natura sama zadecyduje. Teraz mam naprawdę bardzo mało pokarmu (jakieś 650-700ml), więc też muszę troszkę dokarmiać, ale lepszego spania nie zauważyłam. Mam takie spadki co 2-3 tygodnie i zawsze w weekend ;-) Potem się normuje, albo mam nawet jeszcze więcej pokarmu miż przed kryzysem. Nie mam już jednak motywacji do ściągania co 2-3 godziny. Mam zamiar od jutra odciągać co 6 godzin i zobaczymy. A dlaczego dajesz sinlac? Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 25.03.06, 19:45 Czesc Sabi35! Aha, wiec odciagamy w bardzo podobnych ilosciach:) A czy wiesz dlaczego sa te spadki laktacji?Ja nie zawsze wiem, o co chodzi, dlaczego sie zdarzaja...Niby nic sie nie zmienilo w moim trybie zycia a tu nagle jakies 100- 150 ml. mniej... Tak jak Ty juz nie czuje motywacji do czestego sciagania. Zgadzam sie z tym, co wczoraj pisalas- musimy sie cieszyc tym, ze mamy dziecko, bez wzgledu na to jak je karmimy. Dlatego w tej chwili wole troche dokarmiac synka i byc wypoczeta i zadowolona niz karmic tylko swoim pokarmem kosztem np. snu i dobrego samopoczucia. Co do Sinlac'u-jak moje malenstwo skonczyl 4 miesiace ja mialam spadek po raz pierwsze. A Maly wlasnie jadl wtedy 1000- 1250 na dobe. Pytalam sie wiec pediatry, czym go dokarmiac. A ona mowila, ze ze wzgledu na to, ze maluch jest alergikiem to najlepiej dawac mu Bebilon Pepti lub Sinlac. A ona mi poradzila, zebym najpierw sprobowala dawac raz dziennie Sinlac, bo ten 'kaszkopodobny' produkt je sie z lyzeczka, a wiec dziecko uczy sie przy okazji jedzenia lyzeczka. Maly je Sinlac roznie, czasem ze smakiem a czasem jak jest zmeczony/senny/w zlym humorze to nie chce i daje mu butelke odciagnietego mleka. Bebilon Pepti na razie stoi na polce nieotwarty... Ogladalam zdjecia Twoich coreczek- sliczne!!!A dlaczego Paloma ma hiszpanskie imie? Zycze szczescia z odciaganiem co 6 godzin:) Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 26.03.06, 18:11 Aha, to już wiem. Ja daję narazie tylko mleczko (ale normalne, bo nie ma u nas odpukać, alergii w rodzinie) i jak narazie nie zauważyliśmy żadnych zmian. Teraz odciągam 4x dziennie i jaka ulga :-) Nie wiem sama skąd się biorą takie spadki laktacji. Położna mówiła mi, że to normalne i kiedy karmi się piersią, dziecko samo częściej chce jeść (laktator nie ;-) więc trzeba częściej odciągać. Tak robiłam na początku, ale zauważyłam że kryzysy same mijają. A Paloma ma nawet na imię Paloma Milagros, bo jej tatuś jest Kubańczykiem. Polskie imię byłoby nie do wymówienia i dla jego rodziny i dla naszych znajomych z Niemiec. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Sonora 1, zycze wytrzymalosci i spokoju 23.03.06, 12:41 Witam odciagajace mamy! Sonora1, rozumiem jak sie czujesz i podziwiam Ci, ze bedac sama i domu i majac dwojke dzieci dajesz rade odciagac 4x! Rowniez jak Ty tez nie odciagam w nocy- sumiennie wstawalam przez jakis czas za kazdym razie jak Maly jadl, ale jak dzidzius przespal cala noc pare razy i ja przestalam wstac, potem juz nie dalam rady z powrotem zmusic sie do wstawania. Oczywiscie to ma wplyw na laktacje i od 300- 400 ml. nad ranem ilosc pokarmu spadla do zaledwie 250 ml. ale i tak sie ciesze- zawsze cos... Nie wiem jak w Twoim przypadku, ale w moim zmeczenie i obnizony nastroj wiazaly sie z tym, ze za wysoko wstawialam dobie poprzeczke- chcialam do pol roku karmic tylko i wylacznie swoim pokarmem. Jak sie pogodzilam z tym, ze od 5 miesiaca zycia Malego musze dokarmiac lub roszerzac jego diete, to sie uspokoilam i mimo tego ze mleka jest mniej... radosci jest wiecej:). A wiec nie przejmuj sie tym, ze w nocy nie wstajesz- przeciez wazniejsze jest byc zadowolona i w miare wypoczeta mama niz karmic swoim pokarmem... A jezeli czujesz, ze 4x jest zbyt meczace to moze sprobuj odciagac tylko 3x... Zycze wytrzymalosci i spokoju!:) M. Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: Sonora 1, zycze wytrzymalosci i spokoju 24.03.06, 03:54 michalina2005 dzieki za slowa wsparcia.4 razy odciaganie jest ok.Odciagam z samego rana jakies 225 ml a potem jest juz troche mniej.DRugie odciaganie mam ok 13 i potem ok 19.Ostatni raz ok 23.Dzisiaj byl naprawde dobry dzien i moje malenstwo zjadlo tylko 85 ml mleka modyfikowanego, reszta byla moja.Za tydzien wraca moj maz, wiec bedzie nam troche latwiej.Jest mi smutno, ze nie moge karmic normalnie i jest mi smutno bo zyje teraz prawie tylko odliczajac dni aby watrwac jak najdluzej z odciaganiem Caly plan naszego dnia jest temu podpozadkowany.Musze stwierdzic, ze mam ogromnie wyrozumialego i madrego synka, ktory mimo swoich 5 lat rozumie,ze jest to bardzo wazne dla jego siostry, zeby dostala to odciagniete mleko. S. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: co do smutku, bo nie karmimy "normalnie" 24.03.06, 09:36 no, ja też przeżyłam załamania i smutek, ale teraz jest mi wszystko jedno. Gdyby ostatnio lekarz nie zmusił niejako do odciągania, pewnie powoli bym odstawiała. Bo zauważyłam, że wszystko kręci się wokół karmienia piersią, a ja przecież chcę cieszyć się macierzyństwem niezależnie od tego czy karmię piersią. Sama jestem dzieckiem butelkowym (dostawałam rozcieńczone krowie mleko) i nie mam większych problemów ani alergi. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 co do smutku, bo nie karmimy "normalnie" 24.03.06, 09:40 Witaj sonora1! Wiesz, mi tez bylo bardzo smutno to, ze moje malenstwo nie chcialo piers i wolal butelke. Czulam sie przez niego odruczona i dlugo nawet myslalam, ze jestem niedobra mama skoro nie udalo mi sie karmic piersia ( a tak bardzo chcialam...!). Tak sie nakrecilo lanczuch negatywnych mysli, co jeszcze bardziej poglebialo smutek i utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze cos robie nie tak - bo dobra mama powinna sie cieszyc swoim dzieckiem i oto ja czuje sie smutna i czesto placze... Teraz jak patrze wstecz (moje malenstwo ma 6 miesiecy, odciagam juz 5 m.) mysle, ze nie powinnismy sie obwiniac albo sie wstydzic tym, ze karmimy inaczej. Robimy to, co w naszej mocy. Nie jest latwo, odciaganie jest wyczerpujace, ale i tak staramy sie dawac swoim dzieciom to, co najlepsze. Powinnismy byc nawet dumne...Ale wiem, ze latwo tak mowic. W glebi serca mnie jeszcze boli to, ze nie karmie piersia. Jednak jedno sie zmienilo- teraz radosc z tego, ze moj Maly rosnie zdrowy i zadowolony z zycia bierze gore, a bol jest mniejszy. Jeszcze jedno- w czasie odciagania jak Maly jest spokojnie albo moj maz sie nim zajmuje czytam cos milego (polecam np. Ksiega na dobry dzien, Radio Zet)i jest lzej- nawet polubilam te chwile, jak czytam i jednoczesnie butelka napelnia sie mlekiem dla synka (choc niestety ostatnio w piersiach jest coraz mniej mleka...) Gratuluje wyrozumialego synka!I zycze, zeby tydzien do powrotu meza jak najszybcziej minal! M. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 23.03.06, 13:03 agnje napisała: > Witam, > ja również należę do mam karmiących inaczej. Po powrocie do domu kupiliśmy laktator Aventu ręczny i odciągam 8 razy dziennie. Witaj Agnje! Pozdrawiam i podziwiam, ze masz sile zeby odciagac az 8 x!Nie jest to zbyt meczacze dla Ciebie? Bo ja tak wytrzymalam tylko miesiac, pozniej zaczelam odciagac 6-7x, a teraz zazwyczaj 4-5. Moj Maly jest tez uczulony, dlatego tez zalezy mi na to, zeby jak najpozniej wprowadzic mu stuczne mleko, ale zobaczymy jak to bedzie- z tego co widze za miesiac bede musiala dokarmic...Ale i tak Maly do pol roku nie dostal stucznego i to juz uwazam za sukces... Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 26.03.06, 23:31 Ja karmię mojego kawalera odciąganym już ponad 6 miesięcy bo tyle właśnie ma mój kawaler. W nocy karmimy sie piersią i to już jest coś. Sama jestem w szoku, ze dałam radę tak długo to ciagnąć. Ale co najśmieszniejsze chyba wczoraj poczułam to przyjemne uczucie takie dziwne dla mnie radości z karminienia piersią - cieszę się, że tak jakby wiem jak to jest. Ale nie żałuję, ze karmię tak a nie inaczej - tak się złożyło i już a przynajmniej nie jestenm niewolnikiem mojego dziecka i mogę spokojnie wyjść z domu. Niestety wyszła prawdopodobnie skaza białkowa i chyba z tego powodu mały ma AZS. Więc powoli zaczynam rezygnować z karmienia i powoli mam zamiar wprowadzać bebilon pepti. Nie mam już siły, mało jem, te ciagłe diety a ja mam szczerze mówiąc ochotę pojechać do znajomych uczcić nasz naukowe sukcesy, obejrzeć zdjęcia z wojaży kolegi i zjeść to na co mam ochotę. To już niedługo - myślę, ze maksymalnie za 2 miesiace. Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 05:24 hallo dziewczyny, u mnie stalo sie to czego najbardziej sie obawialam:nie udalo mi sie sciagnac mleka w planowanym czasie.NIe dalam rady bo mialam wybor,ze albo pojade z moim synkiem na jego mecz,albo zostaniemy wszyscy z powodu mleka w domu.To byl ciezki wybor i bolesny(myslalam, ze mi piersi pekna),ale moj maly syn tez ma swoje zycie i swoje regularne zajecia na ktore czeka.Nie bylo latwo.Corka zjadla sztuczne mleko i nie miala o to pretensji.Jestem juz coraz blizej zakonczenia naszej drogi mlecznej ze wzgledow technicznych.Zawsze wydawalo mi sie, ze karmienie piersia to najbardziej naturalna rzecz na swiecie,ale najwyrazniej nie jest to takie proste. Pozdrawiam Was serdecznie S. PS. Sabi35,natrafilam na Twoj post,gdzie piszesz,ze Twoje dzieci wychowujesz w 3 jezykach , to tak jak ja.Jak Wam idzie? MIeszkasz w Niemczech? S. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 08:54 Tak, mieszkam w Bawarii. Mam nadzieję, że uda nam się nauczyć Palomy 3 języków. Starsza córeczka, odkąd pozła do szkoły, przestała mówić po polsku, ale świetnie rozumie (ja mówię do niej tylko i wyłącznie po polsku). Trudno, w czerwcu jedziemy do Polski to będzie musiała rozmawiać z dziadkami no i chce koniecznie iść do szkółki jeździeckiej :-) A co do butelki, to nie jest ona taka straszna (mam na myśli mleko modyfikowane). A w jakich językach wychowujesz dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 karmie odc.ml.i wychowuje dzieci w 3 jezykach 27.03.06, 10:04 Aha, widze ze oprocz karmienie odciagnietym pokarmem niektore z nas mamy jeszcze cos wspolnego- wychowujemy dzieci w wiecej niz 1 jezykiem:) U nas wyglada tak: moj maz jest Polakiem i do malucha mowi po polsku, ja jestem Hiszpanka i mowie do niego po hiszpansku. Choc czasem bywa tak, ze u nas sa znajomi ktorzy mowia tylko i wylacznie po polsku albo po hiszpansku i wtedy dostosujemy sie do nich i mowimy w odpowiednym jezyku.Ale nie zawsze, tylko jezeli czujemy, ze ci znajomi czuja sie nieswojo bo nie rozumieja, co mowimy do malego. A nasz Maly ma na imie Miguel Rafal. Tak jak w przypadku sabi35 na wybor imienia mialo wplyw to, czy bedzie do wymawiania dla naszych rodzin i znajomych. Ale i tak Polacy wymawiaja "u" w Miguel. Trudno, imie to najbardziej nam sie spodobalo, a ze Maly ma nazwisko polskie, chcielismy dawac imie hiszpanskie...Paloma jest latwiejsze imie:)A Rafal ma po tacie:) Sonora1, nie martw sie, ze nie zawsze udaje sie odciagac w planowanym czasie. Jezeli danego dnia nie dajemy rady odciagac 4x to mozemy odciagac 3x, nic sie nie stanie. Sabi35, jak idzie odciaganie 4x dziennie? U mnie jest mniej wiecej tyle samo mleka jak kiedy odciagalam 5x. A co zrobisz jak bedziecie u rodziny w kwietniu? Ja prawdopodobnie jednak wezme i duza Medele (zeby odciagac nad ranem i przed snem) i mala Medele (zeby odciagac 1-2x w ciagu dnia jezeli bedziemy poza domem) Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odc.ml.i wychowuje dzieci w 3 jezykach 27.03.06, 10:42 Ale fajnie, świetnie piszesz po polsku. Ja też nauczyłam się hiszpańskiego, rozumiem wszystko, ale boję się mówić (choć ja znam wariant kubański, więc nie używam 2. osoby liczby mnogiej ;-) Medelę wezmę, ale tylko wtedy, kiedy będę miała wystarczająco dużo pokarmu. Wczoraj odciągałam 4x, było jakieś 200ml za każdym razem, ale w dzień ściągałam jeszcze 0,5-1 godzinę dodatkowo po przez jakieś 5 minut aż uzbierało się 250ml, więc mamy nawet malutkie zapasy. Tak na oko będzie tego jakieś 800-900ml dziennie, ale muszę trochę "dościągać" Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 10:52 Czesc Justin301! A wiec mamy malych alergikow w podobnym wieku:) Moj Maly ma wlasnie 6 miesiecy.Regularnie odciagam dla niego pokarm juz ponad 5 miesiecy. Niestety moj ukochany uparciuch nawet w nocy nie ssie:( Moj skrab ma tez AZS, ktora objawia sie tym, ze ciagle ma lakierowane policzki od prawie 3 mies.:( Tak jak Ty mam dosyc diety, zwlaszcza dlatego, ze nie widze poprawy. I co najdziwniejsze- przez kilka dni Maly mial gladka skore, ale ja nie mam pojecia, czego wtedy nie jadlam co zazwyczaj jem, tak ze nie utrafilam na alergen... Mam w domu Bebilon Pepti 2, ale na razie nie otwieralam...Za to Maly dostaje raz dziennie Sinlac i raz zupe jarzynowa.A co dostaje Twoj Maly poza Twoim pokarmem? Jak na razie planuje jeszcze karmic odc.ml. przez jakies czas ze wzgledu wlasnie na uczulenie dzidziusia, ale zobaczymy, jak dlugo dam rade... Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 10:58 a kiedy wyszły my te zmiany skórne, czy aby nie po szczepieniach? Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 11:43 Nawet o tym nie pomyslalam...Moze rzeczywiscie szczepienia maja cos z tym wspolnego...Ale i tak musze byc jeszcze cos, co mu przeszkadza... Masz jeszcze duzo pokarmu:)!, ja juz tyle nie odciagam. Rano odciagam 250 ml albo troche wiecej i szybko leci, ale pozniej (ok. 12, ok. 17 i ok. 22)odciagam po niecale 150 i to z trudem, w sumie ok. 700 dziennie. Ale i tak sie ciesze. Ostatnio odciagam tak: 10-15 min., 10- 15 min. przerwy, i znowu jakies 10 min. Jakos juz nie mam cierpliwosci odciagac na sucho, a po krotkiej przerwy znowu leci... Za to mam ok. 3 litry zapasow w zamrazalniku, bo wczesniej odciagalam wiecej niz Maly pil. Poza tym Maluch ostatnio woli jesc z lyzeczki niz pic mleko...Tak naprawde jadl sporo w nocy, ale poniewaz pani pediatra poradzila nam, zebysmy go odzwyczaili od nocnych karmien, to chwilowo pije mniej mleka( w nocy dajemy mu wode) Wczoraj pil tylko 500 ml, dlatego sie wlasnie zastanawiam, czy nie robic Sinlac na mleku zamiast na wodzie, zeby Miguelek pil ok. 700 ml mleka (tyle powinno jesc, biorac pod uwage ze juz je zupe i Sinlac) A zapasy sie przydadza kiedy Maly ma wielkie apetyt (bywaja takie dni) Szkoda tylko, ze do Hiszpanii na Wielkanoc nie bede mogla brac ze soba czesci tych zapasow...Wezme za to pewnie Bebilon Pepti, tak na wszelkie wypadek... Pozdrawiam cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 16:01 Czesc dziewczyny, my jestesmy z Monachium,ale teraz jestesmy na kotrakcie w USA.Ja mowie do dzieci po polsku, maz po niemiecku, a cale reszta swiata po angielsku.U nas funjkcjonuje b.dobrz.Syn mowi biegle w 3 jezykach i nie miesza,ale jestesmy bardzo konsekwentni .Ja rozmawiam z mezem po niemiecku, a jak mamy okazje byc tylko sami to po polsku. Mialam, swietna noc, bo malutka tylko raz o 3 jadla i spala do 6.30.To jest plus mleka modyfikowanego i tajemnica butelki.Je szybko, nie rozbudza sie i natychmiast spi dalej.Cale nocne jedzenie trwa 10 min. i koniec. Chyba powoli zaczynam szukac plusow sztucznego mleka.Moje malenstwo wczoraj skonczylo 12 tyg i mnie minela 1 granica czasowa do ktorej chcialam scagac mleko - i udalo sie.Teraz musze dobrnac do 16 tyg.Mama nadzieje,ze sie uda. Zycze Wam milego dnia a i moj zapowiada sie bardzo pogodnie (jak to obraz swiata sie zmienia kiedy czlowiek jest wyspany!) Odpowiedz Link Zgłoś
kahina Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 18:36 Czesc dziewczyny, jeśli pozwolicie i ja chętnie przyłączę się do forumowych mam laktatorowych. Wspaniały ten wątek, przeczytałam cały - co zajęlo mi kilka nocnych odciagań, ale tez dzieki temu jednostajny warkot zółtej medelki nie uspił mnie :))) Ileż tu pociechy znalazłam! Odciagam niedługo, bo dopiero sześć tygodni, ale córcia w szpitalu i nie ma wyboru :((( Idzie mi tak sobie: około 350-400 dziennie, ale wydajność po trochu rośnie, więc mam nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej. Ciekawe, że i ja jestem "międzynarodowa" - mąż jest Czechem, mieszkamy w Polsce :))) Pozdrówka, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ... 27.03.06, 18:44 Witaj! Będzie więcej, potem może być mniej, tak to już jest, że odciągające mamy wiedzą dokładnie ile mają pokarmu. Fajnie że to nie tylko wątek karmiących inaczej ale równocześnie dla międzynarodowych mam. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: karmie odciaganym mlekiem i ...do michaliny 27.03.06, 20:37 Ależ wy jesteście wszystkie międzynarodowe. Ja pracowałam w niemieckiej firmie ale to już chyba przeszłość. Siedzę niestety na tyłku w Polsce i do tej pory nie było mi źle ale właśnie kończy mi się urlop i zaraz wyladuje na niepłatnym wychowawczym więc smutek wielki. Muszę szukać nowej pracy. A co do odciągania to już mi się znudziło. Mam ręczny laktator Aventu, który mi sie prawie zużył - jedna część jest kompletnie do bani i muszę coś szybko wymyśleć. Nie dawałam jeszcze bebilonu pepti, bo dopiero go kupiłam i czas w końcu zacząć. Mam trochę zamrożonego pokarmu ale niestety nie nadaje sie, bo pochodzi on z czasów, kiedy jadałam żółty ser i jogurty. Jutro muszę wyjść z domu ale na szczęście udało mi się trochę zamrozić z czasów diety. Boję sie już jeść cokolwiek, bo mieliśmy z buzią małego ostatnio po prostu horror. Nawet byłam taka głupia, ze zastosowałam maść ze sterydem i niestety zrobiło się jeszcze gorzej. Minęły 3 tygodnie i jest w końcu lepiej - tak bym chciała, zeby to dziadostwo nie wracało. Mysłałam, zę alergicy mieszkają tylko w Polsce. Czy za granicą też tak sie każą głodować, jakieś diety i taki nacisk na karmienie piersią szczególnie alergików? Co do menu mojego młodego to próbuję mu wciskać różne rzeczy głównie z marnym skutkiem. Nie umie jeść łyżeczką. uczymy go na Sinlcu, bo najmniej go pluje i nie zasznurowuje odrazu buzi. Generlanie to miałam problem jak mu te dziady wyszły, bo już mu cośtam powprowadzałam więc musiałam z tego zrezygnowac ale brakowało mi dla niego mleka więc kupiłam mu Nan 2 ale nie zdążyłam podać bo ta diagnoza ze skazą mnie zaskoczyła - w sumie to nigdy nie mial takiej super buzi ale nie bylo też źle. Dawałam mu więc mrożone mleko jak był deficyt ale to nie bylo dobre rozwiązanie, bo byłoto mleko z czasów kiedy sobie podjadalamróżne ciekawe rzeczy. Traz daję pół danka z mięsem ale muszę wodą rozcieńczać, bo mu nie smakuje i daję butlka a dziaij nawet to co zostało zmieszłam mu w końcu z mlekiem bo już straciłam cierpliwość a nie zamierzam go leczyć z anemii. daję mu tez trochę bobofruta ale też muszę rozcieńczać z wodą to mu lepiej wchodzi. Te dania z mięsem to mu kupuje takie dla alergików nie wiemczy lepsze ale wiem, zę trochę zdroższe. Szczęśliwie nic mu się nie dzieje raczej. Cały czas jestem zestresowana, zę znowu mu coś wyskoczy i nie będę wiedziała po czym i co właściwie robić. Bo niby mam jeść wodę i chleb? A w ogole to mam jakiś kiepski dzień. Głodna jestem, zjadłabym cos pysznego z drugiej strony to przestawianie na bebilon trochę mi zajmie czasu i co dziwne nawet to karmienie w nocy sprawia mi troszke przyjemności - nie myślałam, ze tak będzie. Sama juz nie wiem, szkoda też i mojego zdrowia. A dzień mam kiepski, bo jakieś zmiany w pracy u męża ja do swojej nie mam po co wracać - jest to niezbyt ciekawa perspektywa. taki kraj, moze jakoś się to ułoży? Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: karmie odciaganym mlekiem i ...do michaliny 27.03.06, 23:07 Wiecie moj syn jak byl niemowlakiem tez mial straszne problemy ze skora - AZS.Wszyscy lekarze,krorych odwiedzilismy mowili, ze wiekszasc dzieci wychodzi z tego do 6 roku zycia, a u czesci moze sie to przeksztalcic w astme.Moj syn skonczyl miesiac temu 5 lat - twarz ma teraz prawie tak glatka jak "pupa niemowlaka".Popewnym czasie zorientowalam sie na co szczegolnie reaguje, i byly to srodki konserwujace i koloryzujace w zywnosci.Trudno tego uniknac.Reagowal tez na nabial,ale tylko troche i przestawilismy go na mleko sojowe.Teraz juz pije normalne mleko a troche chropowata skore dostaje jak wypije np.cole, albo zje (zuje) gumy do zucia.Sa to produkty bez ktorych i tak sie obchodzimy wiec nie ma problemu.Moja corka ma troche lepsza skorke,ale po niektorych potrawach tez reaguje, ale slabiej.Taka skore mozna tylko pielegnowac.Jest tez masc Elidel, ale to dopiero od 2 lat.To co bylo dosc skuteczne to wymieszyny krem Bepanthen i Penthen - sama mieszalam w misce i smarowala malemu buzie.Najwazniejsze, ze dzieci sa zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ...do michaliny 28.03.06, 11:53 sonora1 napisała: >To co bylo dosc skuteczne to wymieszyny krem > Bepanthen i Penthen - sama mieszalam w misce i smarowala malemu > buzie. Dziekuje Sonora1:) Mowiac o Bepanthen czy masz na mysli masc, czy krem? Mam nadzieje, ze nasze dzieci wyrosna z tego uczulenia. Sama jestem uczulona, mialam astme w dzieczinstwie i nie jest to wcale wesolo...A wiec mam wielka nadzieje, ze Miguel nie bedzie mialo astmy... Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: karmie odciaganym mlekiem i ...do michaliny 28.03.06, 11:37 Wiesz Justin301 ja tez mam podobna situacje jezeli chodzi o zapasy, bo co jakis czas zmieniam swoja diete i obserwuje co sie dzieje, a zapasy zostaja z roznych okresow (z roznych diet). Np. w tym tygodniu dzidzia i ja nie mozemy jesc ani jablek ani marchewki, bo od kiedy wprowadzilam te nowosci uczulenie sie pogorszylo. Za to pani pediatra pozwolila mi na to, zebym bardzo ostrosznie z powrotem wprowadzila nabial (np. jeden plasterek zoltego sera dziennie). A wiec jak mam skorzystac z zapasow, to nie wiem czy uczula go cos, co jadlam ostatnio, czy tez cos co jadlam jakies czas temu... A co do diety to z tego co wiem w Hiszpanii nie kladzie sie takiego wielkiego nacisku na diete. Moje kolezanki ktore maja maluchy w podobnym wieku co moj Miguel moga jesc wszystko czego tylka chca, a zwlaszcza nabial (!)ze wzgledu na zwiekszone zapotrzebowanie na wapn w okresie karmienia, chyba ze u dziecka wystepuja zmiane skorne i wtedy musza z nabialu zresygnowac. A citrusy jedza do woli. Byc moze jak bede w Hiszpanii sprobuje sok pomaranczowy. Choc pol sklanki... A ja mam zupelnie odmienna situacje co Ty jezeli chodzi o diete Malego. To on juz nie chce tyle mleka od kiedy dostaje inne pokarmy. Wole jesc z lyzeczka. Moze i dobrze, ale ze nie je wystarczajaco duzo mleka to musze go jakos "oszukiwac". Kupilam smoczki dla dzieci powyzej 6 miesiecy, zeby szybciej mu lecialo i robie mu Sinlac na moim mleku... Jak humor dzis, czy poprawil sie? Ja czuje sie dzis kiepsko, jakos oslabiona. Wczoraj po odciaganiu krecilo mi sie w glowie:(. Czy Wy tez tak macie czasem? Bo ja zauwazylam, ze jezeli odciagam czesciej lub dluzej niz zwykle to kreci mi sie w glowie i robi mi sie slabo...Bardzo niefajnie:( Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: karmie odciaganym mlekiem i ...do michaliny 29.03.06, 08:40 Witajcie, w Niemczech wolno jeść wszystko, czasem mówi się, że należy uważać na cytrusy jeżeli dziecko ma odparzoną pupę, ale bez przekonania. Mam wrażenie, że jeżeli lekarz/położna w Polsce nie ma medycznego, czy racjonalnego wytłumaczenia dziecięcych dolegliwości, to zaraz wyjeżdża z dietą matki. Dla mnie temat zupełnie nieznany. Znam w Polsce tyle kobiet katujących się dietami, wiele robi to profilaktycznie. Tymczasem najnowsze badania potwierdzają, że nadmierna czystość, brak infekcji i chorób dziecięcych jest podstawowym czynnikiem wywołującym alergie, bo układ odpornościowy nie ma naturalnych wrogów i walczy z w zasadzie przyjaznymi dla człowieka rzeczami. Dlatego ja np. nie szczepię dzieci wcześniej niż okołu roku życia, nie wyparzam smoczków, łyżeczek, nie sprzątam maniacko, pozwalam gościom chodzić w butach w mieszkaniu itp. (bo jak wiadomo w krajach w których wyrasta się "w brudzie" alergie są nieznane). No i uważam bardzo na to, co jemy. Nie stać nas na żywność ekologiczną, ale staram się sama piec chleb z ziarna ekologicznego, nie jemy gotowych i pół gotowych potraw, nie stosuję glutaminianu sodu i będę dla Palomy sama gotować. Nie daję dzieciom ani paracetamolu, ani antybiotyków (chyba że są niezbędne jak np. przy anginie ropnej). Dlatego kiedy czytam zalecenia dietetyczne nawet na tym forum, to mam wrażenie jakbym nadawała z innej planety ;-) A samo karmienie (odciąganie) idzie nam świetnie. Te 4x dziennie można przeżyć. No zaczęliśmy wysypiać się, Paloma potrafi przespać już 5-6 godzin w nocy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 dieta mam odciagajacych 29.03.06, 21:01 Masz racje, chyba w Polsce troche sie przesadza z tymi dietami. Jezeli rodzice nie sa alergikami rzeczywiscie wydaje sie rozsadne jesc "normalnie"- ale jednoczesnie z umiarem (jesli chodzi o jedzenie mocno alergizujace)na wszelkie wypadek Ja niestety jestem uczulona i prawdopodobnie moj maluch ma AZS po mnie...Ale ciesze sie, ze teraz ma lepsza skore mimo tego ze (bardzo powoli) wprowadzam nabial... Ciesze sie, ze odciaganie idzie Wam tak fajnie. Ja tez odciagam 4x i od wczoraj znowu mam powyzej 700 i bez tyle wysilku. Dzis rano bylo od razu 290 ml:) A co do spania...niestety nasz Maly daje nam popalic:( Staramy sie z mezem cos z tym robic, ale na razie bezskutecznie...Co dziwne, jak mial 3 miesiace zaczynal przesypiac noc, a od kiedy zabkuje moj maz i ja boimy sie nocy;) Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: dieta mam odciagajacych 30.03.06, 09:46 u nas rano też prawie 300ml, bez zbytniego wysiłku, może jednak uda nam się do końca kwietnia. A ząbkowanie to nic miłego... No i szaro i ponuro, i leje. Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 masc bepanthen 30.03.06, 19:36 tak,mialam na mysli masc bepanthen i krem penaten.Naprawde mojemu synowi to pomagalo.Jrzelli chcesz tego wyprobowac to wez na poczatek tylko troszeczke z obu kremow/masci.To jest bardzo wydajny specyfik, ale jak nalozysz za duzo na twarz to pozostanie biala.Nalezy smarowac bardzo cienka warstwe. Ja odciagam teraz najczesciej juz tylko 3 razy.U nas jest juz bardzo cieplo i jestesmy duzo poza domem, a na placu zabaw raczej nie mam ochoty wyskakiwac z laktatorem.Staram sie nie miec wyrzutow sumienia,ale jest cieko.Mam 2 dzieci i musze zabezpieczac potrzeby 2.Nibiy rozsadne, ale co jest wazniejsze plac zabaw czy mleko? Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: masc bepanthen 30.03.06, 21:19 dzieki za info. sprobuje mieszanke bepanthen+penaten:) W tej chwile moje malenstwo ma o niebo lepsza skore, nie wiem czy to zasluga diety, czy tez kremu Avene dla skory szczegolnie wrazliwej. Krem ten nie jest jako tako dla dzieci, jest dla osob ktory cierpimy na alergie i mamy nadwrazliwa skore, a wiec kilka dni temu wpadlam na mysl, zeby sprobowac na malucha,bo krem jest bardzo kojacy. No i jest lepiej:)Sprobuje tez Twoja mieszanke:) A co do odciagania 3x- to i tak Ci podziwiam, bo ja mam tylko jedno dziecko i tak jest ciezko czasem. Wazne jest i plac zabaw i mleko, a Ty potrafisz i to i to zabezpieczac.A wiec nie miej wyrzutow sumienia, bo jestes swietna mama! Ja tez zamierzam przez kilka dni odciagac 3x (jak bedziemy u moich rodzicow pewnie nie bede miala okazji odciagac 4x codziennie) I troche pozniej- jak znowu bedzie spadek laktacji (pewnie za jakies 3 tygodnie) moze pozostaje przy 3x. Chodzi o to, ze jak odciagam raz i jest butelka 150 ml. (rano 2 butelki) czuje sie fajnie. A jak musze odciagac 2 razy zeby miec butelke... zniechecam sie. Dlatego teraz zamiast 5-6x odciagac juz tylko 4x, a ilosc pokarmu niewiele sie zmienila (teraz odciagam dziennie tylko ok. 700, ale obawialam sie, ze spadnie ponizej, a nie- np.wczoraj bylo 735, dzis pewnie podobnie) Pozdrawiam cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: masc bepanthen 02.04.06, 05:25 jak wam idzie dalej odciaganie? U mnie coraz gorzej.Z dnia na dzien jest mi coraz trudniej wygospodarowac czas na odciaganie.Nie wiem czy jestem faktycznie taka zajeta wszystkimi sprawami, czy to moze moje wewnetrzne przekonanie, ze czas zakonczyc odciaganie. Moje malenstwo skonczylo wczoraj 3 miesiace.Czy to duzo czy malo na mleko z piersi?Z jednej strony chcialabym to ciagnac dale, z drugiej brakuje mi sily. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 odciaganie i zmeczenie 02.04.06, 09:57 Witaj sonora1! nie dziwie sie, ze brak ci czasu na odciaganie- przeciez masz dwojke dzieci! Zajmowanie sie nimi wymaga duzo sily, czasu i cierpliwosci. A odciaganie jest dodatkowym sporym wysilkiem. U mnie bylo najwiecej mleka wlasnie kiedy moje malenstwo skonczyl 3 miesiace i ja odciagalam 7-8x, pozniej zaczelam odciagac rzadziej, 5-6x, bo czulam sie wyczerpana.Mleka stopniowo ubywalo-od poczatku piatego miesiaca musialam dokarmiac go Sinlac'em. I wlasnie to bylo dla mnie jakis zloty srodek- Maly dalej dostal moje mleko, ale nie tylko, i ja nie czulam sie az tak zmeczona jak wczesniej. Teraz odciagam jeszcze rzadziej- 4x i tylko w ciagu dnia- w nocy chce odpoczywac. Mleka owszem jest mniej, co jakis czas jest spadek laktacji, ale juz sie mniej tym martwie- przeciez zdrowie mamy tez jest wazne!Jak juz nie bede miala mleka to trudno- przejde na Bebilon Pepti. A wiec na twoje pytanie, czy 3 miesiace duzo czy malo na mleko z piersi- wszystko zalezy od tego, jak Ty sie czujesz. 3 miesiace to naprawde sporo (wiele mam przestaje karmic jak wroci do pracy- jak dziecko ma 3, 5 miesiace) Ale jezeli masz jeszcze sile, zeby przez jakis czas odciagac, to zrob to. Ale zero wyrzuty sumienia, ze danego dnia udalo sie tylko 3x czy 2x odciagac. Dla Twojej corki najwazniesze jest miec szczesliwa mame bez wzgledu na to, czy dostaje Twoje mleko czy mieszanke. Zycze Tobie przede wszystkim spokoju. A moze porozmawiam z mezem- jak ja odciagalam 7x dziennie to wlasnie moj maz mi mowil, ze powinnam troche odpoczac- i mial racje. Zaczelam odciagac rzadziej i u mnie to bylo to- teraz i ja czuje sie w miare dobrze i wbrew temu, co sie obawialam, Maly dostaje jeszcze troche mojego mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: odciaganie i zmeczenie 02.04.06, 11:38 Witam, 3 miesiące to wspaniały wynik. Większość dzieci jest karmionych piersią najwyżej 3-4 miesiące (nie należy kierować się tym forum, bo tutaj są tylko kobiety które karmią piersią). podobno po 4 miesiącach tylko 5-10% matek karmi piersią. I tak jest na całym świecie. Ja mam trochę gorzej, bo mam wcześniaka i moja córeczka wprawdzie dostaje moje mleko już czwarty miesiąc, ale tak naprawdę ma drugi korygowany. Ale pokarmu zaczyna powoli brakować i wieczorem dostaje butelkę Milupy i jest ok. Nie mam siły odciągać znowu 6-8 razy dziennie. Powoli zauważam, że mój organizm jest zmęczony karmieniem (wytwarzaniem mleka) choć staram się bardzo zdrowo odżywiać. Osiągnęłam też wagę i figurę sprzed ciąży i zauważyłam, że za każdym razem kiedy chudnę mam też kryzys laktacyjny. ja jestem dzieckiem wychowanym na mleku krowim i żyję i mam się dobrze. Pozdrawiam i trzymajcie się (oraz nie dajcie się zwariować, każda kobieta może, ale na szczęście nie musi karmić, i tak dałyście dziecku niesamowicie długo najcenniejszy dla niego pokarm, do czego nie każda kobieta jest zdolna) Ja już się tak chyba rozleniwiłam, że myśl, że może jednak udało by się z karmieniem piersią mnie ... przeraża ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: odciaganie i zmeczenie 02.04.06, 15:26 sonora1, oczywiscie mialam na mysli "porozmawiaj" z mezem a nie "porozmawiam". Chodzi o to, ze czasem bliska nam osoba moze nam pomoc podjac decyzje... Trzymam kciuki za Ciebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 chyba kończę 02.04.06, 17:05 Dziś dałam pierwszy raz mojemu malcowi, który ma 6 i pół miesiąca bebilon pepti - 15 ml zmieszanych z moim mlekiem. Niestety mimo mojej diety i Elidelu buzia sie zrobila super ale teraz znowu cośtam wyłazi. Moze na bebilonie będzie mu lepiej. Ja mam pewne problemy zdrowotne, które być moze mają niezbyt dobry wpływ na malca - nie jestem tego pewna ale chcialabym wykluczyć niejako Moją Winę. no nic zobaczymy - nie rezygnuję oczywiście z dnia na dzień - może będę odciagać i mrozić oczywiście nie będę ściagać co 3 godziny tylko tak, zeby nie zgubić laktacji i w razie jakby jednak moje mleko było jednak korzystniejsze, zeby móc do niego wrócić. Sama nie wiem. Ale wyczytałam w tym tygodniu, ze mak ma ogromnie dużo wapnia, i Sinlac też jest niezly - dziś zjadła 2 porcje Sinlaca, wypilam 2 pastylki wapna i w sumie dzienne zapotrzebowanie zaspokojone teoretycznie przynajmniej. W czwartek idę do dermatologa. No i robię jeszcze takie badania niezbyt interesujące - czytałam forum Alergie - moze znajdzie sie cos, sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: chyba kończę 03.04.06, 00:48 hallo Justin, wiesz, ze Elidel to dla dziecka od 2 roku zycia? Jak bedziesz u dermatologa, to sie dopytaj o to, bo moze to miec duze skutki uboczne.Elidel potrafi zdzialac cuda - na pewien czas a potem skora i tak wraca do punktu wyjscia, jezeli podajesz malemu caly czas na co jest uczulony. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: chyba kończę 06.04.06, 10:24 Witaj Justin301! Jak u dermatologa? Mam nadzieje, ze wszystko dobrze i ze te zmiane skorne u Twojego dzidziusia wygladaja juz lepiej...A czy dermatolog poradzil, zeby dalej karmic swoim mlekiem czy nie? Pisalas, ze robisz badania- czy mozesz mi powiedziec, o co chodzi? Szukalam w forum "Alergia", ale je nie znalazlam... A co do wapnia- ja tez lykam tabletki. Raz w tygodniu jem sardynki (ale trzeba ostrosznie wprowadzac, bo moga uczulac- moj Maly dobrze toleruje)i czasem figi (choc tez moga uczulac...)Naprawde trudno zyc bez nabialu... Jak idzie odciaganie? Ja dalej odciagam 4x, czasem jest lepiej czasem gorzej. Odciagam ok. 700, ale z wahaniem 670-770 ml.Od kiedy odciagam 4x czuje sie bardziej wypoczeta. Zaczelam stosowac Riccinus Communis, ale na razie ilosc mleka bez zmian. Pozdrawiam cieplo i zycze duzo mleka i przede wszytstkim duzo radosci z bycia mama:) Odpowiedz Link Zgłoś
sonora1 Re: chyba kończę 06.04.06, 15:38 czesc dziewczyny, ja tez juz bede powoli konczyc.Ociagam juz tylko 2 razy, bo wiecej nie daje rady.MOja corcia juz coraz mniej spi w ciagu dnia i mam mniej czasu, a musze go podzielic na 2 dzieci.I wiecie co, pozbylam sie wyrzutow sumienia.Od paru dni, kiedy sciagam 2 razy mam wiecej czasu dla dzieci, nie jeste´m taka nerwowa i nie stoje po presja jak mam zajac teraz te moje malenstwa na nastepne 40 min bo trzeba mleko sciagac.Juz sie pogodzilam z tym, ze nie bede karmic wylacznie piersia - trwalo to dlugo ale jest mi naprawde duzo lepiej.Mleko matki jest napewno najlepsze,ale te chwile ktore spedzam z moimi dziecmi, zamiast z laktatorem sa rowniez bardzo wazne.Podziwiam Was za wytrwalosc i zycze Wam abyscie wytrzymaly jak najdluzej. S. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: chyba kończę 06.04.06, 16:38 czesc sonora1! gratuluje odwagi i ciesze sie, ze czujesz sie lepiej i spokojniejsza. To co piszesz jest dla mnie znajome. Ja czulam podobna ulge jak przestalam walczyc o karmienie piersia i zaczelam dawac Maluchowi tylko butelke. Kazde karmienie (a on wtedy jadl 8x) skrocilo sie o polowe (bo wzczesniej karmilam piersia przez 20 min, po czym dokarmilam dzidziusia, bo on oczywiscie sie nie najadal przy piersi)i ten czas bylo (jest) bardzo cenne. Zycze duzo radosci. Przeciez najwazniejsze jest byc spokojna i cieszyc sie z macierczynstwa, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: chyba kończę 09.04.06, 12:39 Wiem, ze Elidel dla dzieci od dwoch lat ale u nas to już chyba nie było innej możliwosci. Byłam u dermatologa - pediatry w czwartek. Generalnie to nie było źle a ta nam odstawiła elidel bo niby jest jakis stan zapalny i dała Laticortin CH ( z odrobiną strydu ale to cholertswo tam jednak jest ). Ale najgłupsze jest to, ze kazała najpierw wysmarowac czerwone miejsca piochtaniną - to jest to takie fioletowe. Więc jak posmarowaliśmy tym fioletowym to juz nie wiadomo gdzie mały ma czerwoną buzię. Mamy tak robic przez 3 dni 2 razy dziennie. Płakać mi się chce - jak on wygląda. mam nadzieję, ze do świat go jakoś domyjemy. Mimo że nie widać jak to wygląda pod tym fioletowym to boję się co to będzie dalej. Chyba pójde i strzele w łeb tej babie jak coś spieprzyła. Co do odciągania to dałam małemu chyba z 3 razy po 30 ml bebilonu. I jeszce chcialam wam napisać, że do zniesienia jest ta dieta. a i natura to tez jest dosyć przewrotna. teraz jak już się zabrałam za odstawianie to dziwne rzeczy sie dzieją. Zawsze mialam problem wieoczrem tzn. ściagałam o wilele mniej niż rano i małemu było malo więc dalo się to jakoś wyrownac tym rannym mlekiem a teraz wieczorami jest idealnie po 160-170 ml odciagam. Jak to sie to wszytko teraz zrobilo idealnie jak ja już planuję koniec. Nadal wcinam Sinlac i mak. I w życiu nie jadłam tyle mięsa i wędlin. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: chyba kończę 09.04.06, 14:00 A w Polsce to jakaś moda na skazę białkową. W Niemczech zwraca się uwagę na inne rzeczy. U mnie mleka jakby mniej (weekend) ale jakoś trudno pożegnać mi się z laktatorem. Wiecorem dajemy mieszankę, Paloma przesypia już 6 godzin. A dziś spaliśmy do 10! Odpowiedz Link Zgłoś
michalina2005 Re: chyba kończę 26.04.06, 18:42 Czesc dziewczyny! Jak wam idzie odciaganie? Ja ostatnio tylko dam rade odciagac 3x dziennie, czesciej przebywam z Malym poza domem, a poza tym Maly rosnie, chce pobawic sie ze mna...a sama czuje sie zmeczona tym odciaganiem, dlatego od stycznia co miesiac odciagac 1x dziennie mniej.W tym momencie 3x dziennie jest w sam raz dla mnie (bo nie jest az tak meczace) i dla Malego (bo odciagam troche ponad pol litra dziennie) Myslalam, ze za malo, ale pediatra mowi, ze jest w sam raz, bo Maly dostaje tez kaszke, zupe i owoce. A ile mleka dostaja dziennie wasze maluchy? Myslalam, ze w drugim polroku potrzebne jest ok. 700 ml. mleka, ale ostatnio czytalam spreczne informacje... Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: chyba kończę 27.04.06, 22:40 Ja oczwiście końzę i skończyć nie mogę - odciągam 3-4 razy dziennie. Moje dziecko je około 600 ml, w nocy albo nad ranem raz karmimy się piersią. Jestem na tej cholernej diecie bezmlecznej. Miałam kończyć ale jakos mało jemy tego bebilonu pepti. Coś mi sie wydaje, ze dobrniemy do 8 miesiecy. Ja dokładam do mleka Sinlaca, kaszki - lepiej sie najada i lepiej mi śpi w nocy. Teraz muszę mu dać herbatki bo mu dodałam do 150 mlmleka 3 łyżki Sinlaca. Odpowiedz Link Zgłoś