Do Pani Moniki poważny problem

25.08.08, 22:35
Pani Moniko nie wiem co już robic , aby mały jadł więcej i
przybierał lepiej na wadze. Urodził się w 37 tygodniu ciąży i ważył
3050 kg.Wczoraj skończył 7 miesiecy i waży 7 kg.Do trzeciego
miesiąca było wszystko ok , był tylko na piersi i dobrze przybierał
ważył 5700kg.(od 1,5 miesiącaużywa smoczka)
Potem zaczęły się problemy z kupami,dostawał debridat ,robił je
coraz żadziej tz. co 5-6 dni i to tylko z pomoca czopka. Potem
znalazłam sposób na jego kupy :musiałam wypic butelkę soku z
surowych jabłek, to na drugi dzień zrobił sam kupę.
Dgy skończył 4 miesiące wprowadziłam soczki marchewkowy i jabłkowy,
a pod koniec miesiąca przeciery. Było trochę lepiej z kupkami.W
piątym miesiącu wprowadziłam zupki jarzynowe.Gdy miał 5,5 miesiąca
ważył 6400kg.lekarka poleciła dawac mu zupki z mięskiem i kaszki
ryżowe.Zaczęłam dawac mu te wszystkie nowości pił z piersi, a
dokarmiałam go łyżeczką.Początkowo podobało mu się karmienie
łyżeczką i jadł chętnie, jak zaczęłam wpychac mu mleko z buteki nan
bifidus(ze względu na trudności z odawaniem stolca)kupki się
unormowały.Wrócłam do bebilonu 2 i kupki sa codziennie raz.
Teraz już prawie nie chce piersi , pije tylko 2 razy w nocy.A jak
próbóje pobudzi laktację , bo mały w dzień nie chce piersi i ściągam
to mam z dwóch piersi ok.60ml(tyle tez miałam jak mały miał
miesiąc).Więc tym mleczkiem w nocy chyba sie nie najada.
Dodam , że je małe ilosci pokarmów ok.100 ml kaszki,ok 100 ml
obiadku. Wiekszośc wpycham małemu,bo nie widzę żeby miał apetyt,
pije bo pije np,jak sie na cos zapatrzy, albo we śnie.
Myślałam o mleku bebilon 5,7, ale chyba już nigdzie go nie dostanę.
Dzisiejszej doby np zjadł:
o godz 20 100 ml kaszki na nan bifidus1
o godz 22 80 ml kaszki na moim mleku
0 godz 1 pił piers
o godz 2 pi piers
0 3.40 100 ml kaszka na nan1 bifidus
potem dopiero o 7 wypił jakieś 40 ml kaszki
o godz 8 zjadł kilka łyżeczek kaszki z jabłkiem (chyba tylko 3
łyżeczki)
o godz 9 20 ml soku z marchwi
0 godz 12 na śpiku jakieś 50 ml mojego mleka
0 13.30 60 ml kaszki na nan bifidus
o 16 zjadł dopiero porządnie obiadek,nie chciał otwierac buzi, ale
jak posmakował to nowa zupka pomidorowa z mieskiem mu zasmakowała
zjadł ok. 120 g
0 18 zjadł 60 ml kaszki nan bifidus z odrobiną żółtka
o godz 20 2 łyżeczki jabłka
o godz 21 90 ml kaszki

Powiem że jak to wypisałam to chyba cos nie tak z jego jadłospisem.
Proszę o ocene.Praktycznie to cały czas coś mu przygotowuje, albo
karmie łyżeczką. Dlatego jak się budzi (3 razy spi , ale krótko)to
próbuje do niego startowac z butelką kaszki. wydaje mi się, że
chociasz trochę coś zje to juz dobrze. Może sie mylę.

Dodam że wyniki krwi i moczu ma dobre, Choc odczyn moczu ma
obojętny.Ma poszerzoną miedniczkę nerkową lewą, ale nic z tym nie
robiłam. Pediatra każe obserwowa , robic co miesiąc badanie moczu i
posiew i miał 4 usg, cały czas miedniczka nerkowa poszerzona. Mówią,
ze to najprawdopodobniej taka uroda nerki. Może w tym kierunku
zrobi jakiesbadania? Sama już nie wiem.Pomocy

Często pio na pisaniu




    • mad_die Re: Do Pani Moniki poważny problem 25.08.08, 23:13
      Dobra, nie jestem ekspertem, ale... Twój synek ma 7 miesięcy a je częściej, niż moja córka, jak miała miesiąc... Nie uważasz, że problem leży chyba w Twoim strachu, że on się nie naje, a nie w tym, że on faktycznie jest głodny?
      • ekgd Re: Do Pani Moniki poważny problem 26.08.08, 09:22
        aż sie przeraziłam! moja córeczka tez ma 7 m-cy i jeszcze nigdy w
        zyciu tyle nie zjadła co twój synek. Pani Moniko czy dziecko powinno
        jesc tak często?
    • jan-seweryn Re: Do Pani Moniki poważny problem 26.08.08, 10:28
      Słuchajcie problem jest w tym , że słabo przybiera na wadze, jest
      chudziutki, sama skóra i kości, mała główka z lekko odstającymi
      uszkami. Ja mu wciskam teraz co 2 godziny , bo je tak mało, może i
      to żle, ale jak go przetrzymuje dłużej to tez nic lepiej.Lekarka
      kazała dokarmiac i czeka na rezultat, a tu po miesiącu on wogóle
      przestaje mie chę na jedzenie.Wiekla była dla mnie radośc jak wypił
      kilka razy 130 ml meczka lekko zagęszczonego kleikiem ryżowym.Dziś
      zjadł tylko o 4 w nocy 100 mi mleka z kleikiem i o godz 9 próbowałam
      dac mu kaszkę , a on nie chciał buzi otworzyc.Wsunełam mu 2 łyżeczki
      i już mu się odbiło. I to tyle, żadnej herbatki nie chce
      spróbowac.Uda mi się 1-2 łyżeczki.Rano dałam ponownie mocz na
      posiew, a jutro na badanie ogólne.Przeczytałam tu na forum , że
      komus pomogła herbata z miety i dziurawca. dałam dzisiaj 2 łyżeczki
      herbaty mietowej , ale też przy zabawie na siłę. Ogólnie bawi się i
      jest wesoły i nie widac po nim choroby, ale jak wczoraj wyczytałam
      na forum od Pani Moniki, że mozna miec infekcje dróg moczowych
      bezobjawowo tylko jest słaby przyrost wagi to jestem przerażona i
      nie wiem co robic.Jak jest ciepło to po kilka godzin jest na
      powietrzu i więcej śpi.Przez ostatnie dwa dni był tylko ok 2 godzin
      na dworze i prawie nie spi.
    • jan-seweryn Re: Do Pani Moniki poważny problem 26.08.08, 10:30
      Teraz to już nawet nie wiem ile powinien zjeśc na dobę, żebym się
      nie martwiła. Cały czas myślę żeby mu zmienic mleko na bebilon 5,7
      może gdzieś w internecie kupię. Z mlekiem z piersi chyba muszę sie
      pożegnac, bo mam już tak mało tylko ściągam, bo mały sam pic nie
      chce.
      • gerita Re: Do Pani Moniki poważny problem 26.08.08, 11:50
        Z tego co widzę to wcale nie je mało. Moja córka w tym wieku na
        pewno tyle nie zjadała, też należy do drobnych dzieci (ma 18mies i
        waży 9,8kg),ale jadła dość chętnie i po prostu taka jej uroda.
        Jeśli chodzi o Twojego maluszka to daj mu kobieto szansę poczuć
        głód. Niejadki karmi się co jakieś 3 godz.,a nie co chwila, kiedy
        tylko oczy otworzy, ciągle wpychając mu jedzenie tylko go
        zniechęcasz i uzyskujesz odwrotny do zamierzonego efekt. I nie daje
        się soczków ani herbatek, osłabiają apetyt, a nie mają szczególnych
        wartości. Do picia dawaj wodę, a owoce lepiej po prostu starte. W
        nocy chyba lepiej zamiast kaszek podawać pierś, w której w nocy
        pokarm jest najtłuszczy i bardzo wartościowy.
        Może słaby przyrost masy jest spowodowany zupełnie czymś innym? Poza
        tym moja mała mając 7 mies. chyba też nie ważyła wiele więcej, a
        pediatra nie panikowała, w ogóle tego nie komentowała, pytała tylko
        co je i tyle. Może skonsultuj się jeszcze z innym lekarzem. Bo takie
        wpychanie dziecku jedzenia na siłę ma na ogół nieciekawe skutki. No
        i w dzień też podawaj pierś, gdzieś czytałam,że jest bardziej
        kaloryczna od mieszanki.
    • kaeira Re: Do Pani Moniki poważny problem 26.08.08, 11:58
      Czy możesz podać dokładnie wszelkie ważenia (z datami)?
      • zanetaaaa Re: Do Pani Moniki poważny problem 26.08.08, 19:14
        Ja specjalnie sprawdzilam moj synek jak mial 7 miesiecy wazyl
        7,60kg.Takze wydaje mi sie,ze nie masz sie czym przejmowac.Tak jak
        juz ktos wczesnej napisal daj brzdacowi zglodniec.Wciskanie na sile
        naprawde przynosi odwrotny efekt.
    • jan-seweryn Re: Do Pani Moniki poważny problem 26.08.08, 21:07
      Spróbuję waszych rad. Od jutra dłuższe przerwy w karmieniu, ale
      dzisiaj to już rewelacja .Zjadł juz na pewno niewiele.powtórzę sie
      o godz 3 w nocy 100 ml kaszki
      o godz 9 kilka łyżeczek kaszki z jabłkiem
      o godz 12 70 ml kaszki
      o godz 14 3 łyżeczki obiadku
      o godz 17 70 ml budyniu z odrobiną zółtka (wprowadzam)
      o godz 20 dałam mu zupke i zjadł ok 80 g

      Ja też uważam , że pierś jest najlepsza, ale nie wiem jak coś
      zmienic żeby mały zaczął ssac.poradzcie
      • druuna Re: Do Pani Moniki poważny problem 27.08.08, 09:25
        Witaj!
        Wypróbowane metody na zachęcenie dziecka do ssania piersi:
        1. Pisałaś, że używa smoczka? Zabierz małemu smoczek!
        2. Jeśli dajesz mu mleko modyfikowane z kleikiem butelką i smoczkiem gumowy to
        zastąp to łyżeczką! ;)
        3. W nocy proponuj malcowi pierś a nie butelkę ;)
        Jedna z forumowiczek, Kaeira, prosiła cię żebyś podała przyrosty wagi twojego
        synka, czyli ile ważył w danym dniu ważenia wraz z wagą urodzeniową i najniższą
        w szpitalu po urodzeniu. Według tego będzie można sprawdzić czy synek przybiera
        prawidłowo na wadze. Jeśli tak to nie ma się czy martwić - widać to co je
        wystarcza mu żeby rosnąć! ;)
        Szczerze mówiąc, moim skromnym zdaniem trochę wcześnie zaczęłaś wprowadzać mu
        nowości "niepiersiowe"! Zuzia w wieku twojego synka zaczynała dopiero jeść zupki
        i kaszki. Soków w ogóle nie dostawała bo to są "zapychacze" słodkie, przez które
        spada apetyt. Odkąd zaczęła cokolwiek pić poza piersią dostawała wodę, od
        niedawna niesłodzone parzone herbaty owocowe (nie te w granulkach!).
        Życzę powodzenia i koniecznie napisz te przyrosty wagi malucha! ;)
        • monika_staszewska Re: Do Pani Moniki poważny problem 27.08.08, 23:10
          Uwag mam kilka.
          Po pierwsze, jeśli kupy pojawiały się co kilka-kilkanaście dni, ale były
          miękkie, to przy karmieniu piersią jest to absolutna norma.
          Po drugie, jeśli z rzadszymi kupami pojawiły się problemy z bolącym brzuszkiem,
          to znaczy, że Młodzieniec miał problemy z gazami a nie z kupami, bo miękkie kupy
          robi się łatwo.
          Po trzecie, do trzeciego miesiąca przyrosty masy ciała były bardzo ładne. Potem
          się pogorszyły, ale w tym samym czasie pojawiły się nowości w diecie dziecka,
          zresztą, szczerze mówiąc, nieco za wcześnie. Według mnie, to właśnie jest
          przyczyna owego zwolnienia. Nie bardzo wiem, dlaczego Maluch zaczął dostawać
          mleko modyfikowane, które zresztą razem z nowościami znacznie ograniczyło
          karmienie z piersi. W sytuacji, która nastąpiła, należało wręcz kontynuować
          wyłączne karmienie piersią.
          W drugim półroczu życia przyrosty masy ciała są mniejsze. Zobaczmy zatem, jaki
          będzie przyrost masy ciała w ciągu kolejnych 2 tygodni i wtedy zdecydujemy, co
          robić dalej. Tymczasem poproszę:
          Karmienie piersią w nocy. W dzień proponuję karmienie wtedy, gdy dziecko
          wykazuje objawy głodu, a nie wtedy, gdy Pani chce je nakarmić. Proponowałabym
          też, by każde karmienie zacząć od propozycji piersi i dopiero po niej jakieś
          warzywa, owoce czy kaszki. A zważywszy na wiek Młodzieńca, ze smoczkiem
          proponowałabym go rozstać.
          Pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • jan-seweryn Re: Do Pani Moniki poważny problem 28.08.08, 10:37
            Co do kup to były na początku twardawe, ale dalsza częśc miękka.
            Robił je tylko po czopiku (termometr nie pomagał)wielki, i nawet 2-3
            w ciągu 10 min.Wypróżnił sie i jadł lepiejprzez kilka dni i znowu
            było to samo.
          • jan-seweryn Re: Do Pani Moniki poważny problem 28.08.08, 10:40
            przeczytałam wszystkie uwagi i będę próbowała je włączac.
            Posiew moczu ok., ale mały w oczkach wygląda na trochę chorego,
            ziewa ciągle.Może poczekam do jutra i pójdę żeby mu lekarka jeszcze
            raz obejrzała gardełko.
    • jan-seweryn Re: Do Pani Moniki poważny problem 28.08.08, 10:34
      Wczoraj byłam u pediatry, ponieważ mały kilka razy w nocy płakał (co
      wcześniej mu sie nie zdażało), w dzień jest bardzo niespokojny, brak
      apetytu-daję mu tylko jedzenie na śnie lub przez zabawę, poci mu się
      główka i ma jągorącą , ale temperatury nie ma.Pani doktor dała mu
      eurespal, wapno i cebion. Ma trochę czerwone gardło i byc może to
      jest związane z ząbkowaniem (ciężki przebieg wyrzynania sie dwóch na
      dole - nie ma jeszcze żadnego).Mocz ogólny ok , niepokoją mnie 3-6
      lekocytów, liczne bakterie, choc w posiewie chyba nic nie wychoduje
      się - dzisiaj będę miała wynik. Waży w ubranku 7200kg.Czyli w
      ostatnim miesiącu przybtał 400g, ale to wszystko przy dokarmianiu.

      Co do piersi -to w ostatnim karmieniu pił mi bardzo krótko 3-4
      minuty, zaraz po rozbudzeniu, w ciszy itp, bo inaczej nie chciał
      wogóle.Dlatego przy słabym przyroście między 4-5 miesiąca kazała mi
      pediatra dokarmiac butelką.Mleka miałam wtedy wystarczającą ilośc,
      problem w pym , że chyba zza krótko pił, ale zawsze odbijałomu się .
      Co do smoczka to faktycznie do 3 miesiąca brał tylko do uśpienia,
      całą noc przesypiał bez. Póżniej zaczęły się problemy nocne ze
      smoczkiem, bo od godz 3 w nocy ciągle coś szukał, pierś pomagała na
      chwile, chciał smoczka. Sama już nie wiem czy wtedy nie był głodny ,
      a ja mu dawałam smoczek, ale mleko miał w dydusiu tylko nie pił.
      Dzisiejszej nocy budził się i płakał ,próbowałam z piersią, ale nie
      chciał ciągnąc tylko sztucznego dydka chciał. Przyssał się dopiero
      ok 5 rano i trochę o 8 godz.,ale on nie pije mleczka tylko trzyma i
      co jakiś czas rusza tylko ustkami - tak jak na sztucznym.Jak dałm
      mu z butelki to trochę wypije i pośpi godzinkę bez budzenia.
      Będę jeszcze próbowac z piersią , może choc troche bedzie pił.Co do
      smoczka to będzie kłopot duży, ale będę próbowc mu ograniczac go.
      Wcześnie wprowadzałm soczki i przeciery, bo jak pisałam nie mógł sie
      wypróżnic, jak tydzień nie zrobił kupki to jadł coraz mniej i nawet
      miał podwyższoną temperaturę.



      • basiak36 Re: Do Pani Moniki poważny problem 28.08.08, 22:48
        Z tego co piszesz wynika ze to jednak smoczek narozrabial. Nie ocenia sie
        laktacji po tym co czujemy w piersiach, bo to zalezy od tego na ile efektywnie
        dziecko ssie, a smoczki niestety czesto oznaczaja ze dziecko marnuje energie na
        ssanie smoczka, i bywa ze technika ssania sie pogarsza - objawy to krotkie
        ssanie, denerwowanie przy piersi, slabsze przyrosty.
        Najlepiej byloby te smoczki odstawic i karmic piersia jak najwiecej, tak jak
        pisala pani Monika, przed jedzonkami. Soczkow najlepiej tez nie dawac, odzywczo
        nie sa zbyt bogate, a dziecko przez nie sie zaslodzi i wypije mniej mleka.
      • monika_staszewska Re: Do Pani Moniki poważny problem 29.08.08, 17:18
        Wydaje mi się, że sprawa jest tak bardzo szczegółowa, że
        zdecydowanie lepiej będzie omówić ją przez telefon. Jeśli ma Pani
        ochotę na telefoniczne dywagacje – zapraszam w przyszłym tygodniu.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
Pełna wersja