Muszę odstawić i nie wiem JAK???

26.08.08, 23:18
Witam!
Mam 9-miesięczną Córę, którą karmię piesią. Nie tylko, oczywiscie, podaję jej
obiadek warzywno mięsny i owoce, jako drugi posiłek, poza tym piers do oporu.
Czasem na noc zje trochę kaszki na mleku za pomocą łyżki, ale to nieczęsto i
niedużo. żreszta, jakkolwiek, i tak do zaśnięcia musi possać pierś.

W gruncie rzeczy nie przeszkadza mi to, bo lubię ją karmić, ale niedługo muszę
iść do pracy i siłą rzeczy te karmienia piersiowe muszę jej ograniczyć.
I tu się zaczyna problem, bowiem dziecię moje nigdy nie tolerowało, ani nie
toleruje żadnej formy smoczka! (wodę w ciągu dnia popija z niekapka, lub
bezpośrednio ze szklanki).

Czy ktoś ma podobne doświadczenia?
Jak z tym odstawianiem? Stopniowo, czy z dnia na dzień, bo znam rózne opinie.
I czy trauma jast nieodzowna? :-)))

Bardzo bedę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Pozdr.
    • mruwa9 musisz?? 26.08.08, 23:27
      bo IMHO wcale nie musisz. Praca nie musi byc przeszkoda. Po prostu
      karmienia przypadajace na czas Twojej nieobecnosci mozesz stopniowo
      zastepowac posilkami niepiersiowymi (jarzynki, zupki, owoce, desery,
      kasze, stopniowo zakres mozliwosci bedzie sie zwiekszal),podawanymi
      lyzeczka, utrzymujac nadal karmienie poranne i wieczorne. I w ten
      sposob mozna sie dlugo bawic, az do ostatecznego zakonczenia
      karmienia.
      Moje dzieci tez byly niesmoczkowe i powyzszy scenariusz, naturalny i
      fizjologiczny, sprawdzil sie z powodzeniem trzykrotnie..
      • farabella Re: musisz?? 26.08.08, 23:32
        no właśnie nie chciałabym rezygnowac tak całkiem. Ale mam taką praę, że czasem
        nie będzie mnie przy usypianiu Małej i wtedy ktoś, kto miałby ją uśpić, beż
        piersi :-))) może mieć niemały problem. Że nie wspomnę o Małej, której ten
        problem będzie jeszcze większy :-(((
        • mruwa9 Re: musisz?? 26.08.08, 23:47
          eee..wydaje Ci sie...czesto jest tak, ze jesli jestes obecna w domu,
          jestes jedyna osoba , zdolna uspic dziecko. A jesli Ciebie akurat
          nie bedzie, dziecko moze zupelnie spokojnie i bezbolesnie pojdzie
          spac z tatusiem..a reszta nalezy do taty. Skoro, jak piszesz,tylko
          CZASEM nie byloby Cie w porze usypiania (czyli najczesciej jednak
          bedziesz), nie zal Ci tak zupelnie konczyc karmienie?
          • farabella Re: musisz?? 26.08.08, 23:52
            mruwa9 napisała:

            >
            > nie zal Ci tak zupelnie konczyc karmienie?
            pewnie, że żal! podejrzewam nawet, że zniosłabym to dużo gorzej od Córki! :-)))
            Może faktycznie niepotrzebnie robię z igły widły. Pewnie życie samo nam
            zweryfikuje całe to odstawianie i jakoś to będzie. Tak się pocieszam.
            • mruwa9 Re: musisz?? 27.08.08, 00:11
              farabella napisała:

              >. Pewnie życie samo nam
              > zweryfikuje całe to odstawianie i jakoś to będzie. Tak się
              pocieszam.


              I to jest sluszne podejscie. I tego sie trzymaj :-)
              • midla Re: musisz?? 27.08.08, 10:24
                Ja chodzę do pracy od dwóch miesięcy, mała je trzy posiłki
                niemleczne w tym czasie, mleczne dostaje wieczorem, w nocy i rano.
                Jeśli nie będzie Cię wieczorem przy usypianiu, to rozumiem, że
                następnego dnia będziesz miała wolne przedpołudnie i deficyty
                mlekowe nadrobisz. A usypianie - zaśnie, bo musi. Dzieci potrzebują
                snu. Moja córka pod moją nieobecność zasypia nie przy piersi.
Pełna wersja