skaza bialkowa u matki

27.08.08, 15:30
Witam Pani Moniko.
W dzieciństwie miałam skazę białkową teraz karmie moja córeczkę piersią. Czy
jest duże prawdopodobieństwo że ona także będzie ją miała? Myślałam że dieta
matki karmiącej ogranicza sie do niespożywania grochu kapusty fasoli. Kiedy
przyszła położna z wizytą powiedziała że nie mogę jeść także pomidorów,
zielonego ogórka, smażonych mięs (schab, mielone, ewentualnie mogę sobie
pozwolić na filet z kurczaka), pić mleka, jeść żółtego i białego sera, serków
homogenizowanych i jogurtów, brokułów kalafiora, pomidorówki a rosół tylko z
marchewka... ta lista nie ma końca. Tymczasem to są produkty które w
większości jem, nie lobię gotowanego mięsa. A został mi do jedzenia makaron,
ryż, kartofle, krupnik i gotowane mięso. Na kupne pierogi tez zareagowała
negatywnie ale przecież przy tygodniowym dziecku ciężko samemu zrobić cały
czasochłonny obiad w postaci pierogów domowej roboty.
Czy ta 'zakazana lista' jest prawdziwa? W innych poradnikach pisze że mam jeść
świeże warzywa i owoce tylko jakie te warzywa i owoce skoro tylu nie można?
    • matysiaczek.0 Re: skaza bialkowa u matki 27.08.08, 15:45
      Niebardzo rozumiem kto negatywnie zareagował na kupne pierogi? Położna czy córka? Jeżeli Twoje dziecko nie jest na nic uczulone, to nie ma sensu, żebyś zaczynała karmienie od tekiej drastycznej diety. Ja jestem zwolenniczką jedzenia wszystkiego i smacznego, Tobie też radzę tak zrobić, Wyrzuć tę listę do kosza i nie zamartwiaj się, tylko obserwuj córę..A warzywa i owoce świeże też jedz jakie chcesz..
      • kolciaczek87 Re: skaza bialkowa u matki 27.08.08, 15:51
        Położna zareagowała surową miną po czym stwierdziła że nigdy nie wiadomo co jest
        w takich kupnych pierogach...
        Martwię się bo jestem bardzo szczupłą osobą i tak drastyczna dieta może
        spowodować za duży spadek wagi;/
        Czy Ty jesz wszystko?
        • matysiaczek.0 Re: skaza bialkowa u matki 27.08.08, 16:13
          Kochana ja jem i piję wszystko od początku, chciaż dla mnie przydałaby się dieta :-D. Boję się tylko zaczepiać kapusty grochu fasoli, poza tym ..ja zwyczajnie lubię jeść i tyle. Przy moim pierwszym dziecku, też cycowym, również niczego sobie nie odmawiałam, mała nigdy nie miała alergii pokarmowej.
          • kolciaczek87 Re: skaza bialkowa u matki 27.08.08, 16:44
            pocieszylas mnie:) moja miala kolke... ale to chyba po soku pomaranczowym... od
            dzis wracam do normalnego jedzenia:)))
            • matysiaczek.0 Re: skaza bialkowa u matki 27.08.08, 17:12
              co do kolki to zdarzają się też i u dzieci butelkowych, więc niekoniecznie pomarańcze...pozdrawiam cieplutko:))
        • 2122joan Re: skaza bialkowa u matki 29.08.08, 15:41
          Ta polozna to chyba miala zly dzien.Sluchaj siebie i swojego dziecka.
    • mika_p Re: skaza bialkowa u matki 27.08.08, 18:49
      Skłonności do alergii są dziedziczne. Z tym, że nigdy nie wiadomo, na co może
      zareagować organizm dziecka.

      Skoro w wywiadzie mała ma obciążenie alergią, to - jesli ejstes teraz na diecie
      - wstrzymaj się z najpopularniejszymi alergenami. Odpuść na razie cytrusy i
      nabiał, a jak zaczniesz to od jogurtów, twarożków, a na samym koncu śmietana i
      mleko, w którym białko jest takie, jakim je krowa stworzyła. Ostrożnie z
      pomidorami i selerem (z listy twojej połoznej) - i z pomidorami podobnie jak z
      nabiałem: najpierw przetworzony, potem surowy.

      Ogórki, brokuły, kalafiory, rzadko alergizują. Wpływ na kolki jest dyskusyjny,
      to samo dotyczy smazonego mięsa.

      Sezon na drobnopestkowe juz sie własciwie skonczył, na cytrusy jeszcze nie
      zaczął, więc jedz na zdrowie, tylko nie wszystko naraz. Jedno na 2-3 dni. Jesli
      nie pojawią się zmiany na skórze, jakis brzydkie kupy czy zwiększone ulewania,
      to wstepnie można uznać, że składnik jest w porządku.

      O słoneczniku nic położna nie mówiła? ;) Kup sobie, usiądź wygodnie przed
      komputerem z dzieckiem na ręku i jedz.
      • monika_staszewska Re: skaza bialkowa u matki 27.08.08, 23:15
        Mika_p już wyjaśniła, że skłonność do alergii Córcia może mieć w ramach
        dziedziczenia po Mamie różnych „atrakcji”, ale dziedziczenie skłonności do
        alergii wcale nie oznacza koniczności wystąpienia reakcji alergicznej, a tym
        bardziej, reakcji na te same bodźce, na które reaguje Mama. Nie jestem
        zwolennikiem diety „na wszelki wypadek”. Jeśli chce Pani być bardzo ostrożna,
        można wprowadzać nowości do Pani diety co 3-5 dni po jednej lub dwie, ale
        szczerze mówiąc, sugerowałabym na razie jeść wszystko, absolutnie wszystko, i
        dopiero jeśli wystąpią ewidentne objawy reakcji alergicznej trwające przez kilka
        kolejnych dni, możemy się zastanawiać, czy jest sens ograniczać dietę i co z
        niej w pierwszej kolejności wykluczyć.
        Jeśli ma Pani ochotę na szczegółową rozmowę w kwestii diety, zapraszam na
        telefon w czasie mego dyżuru w redakcji miesięcznika „Dziecko”.
        Pozdrawiam :)
        monika staszewska
Pełna wersja