superniania wynajmę !!!

28.08.08, 16:06
Słuchajcie czy w naszym kraju jest ktoś taki od niemowlaków? Wynajmę taką
Panią, aby ratować siebie i swoje małżeństwo. Zlecenie nr1: nauczyć 7
miesięczniaka jeść (tylko cyc, resztą pluje dalej niż widzi ;(?). Zlecenie
nr2: nauczyć tegoż Bąbla spać w swoim łóżeczku!!!! Jestem zdeterminowana,
znerwicowana, wykończona muszę wracać do pracy a on tylko cyc, cyc i cyc
....Pomocy!
    • maff1 Re: superniania wynajmę !!! 28.08.08, 16:13
      słyszałem o kimś takim - jak to mówią "robi czary" nad dzieckiem.
      Nie wiem czy jest w stanie pomóc w opisanym przez ciebie przypadku.
      Spróbuję dowiedzieć sie szczegółów - jesli coś sie dowiem - napiszę.
      Ale w tym co piszesz nie ma nic nadzwyczajnego - znamy z forum
      dzieci które na ości zdecydowały sie w wieku 9-11 miesięcy.
      A że chce spac z tobą - to naturalne. Wszak jesteś jedynym
      bezpiecznym miejscem na tej planecie.
      • maff1 Re: superniania wynajmę !!! 28.08.08, 16:14
        dodam jeszcze ze jesli chodzi o poszukiwaną osobe to mówię o
        Warszawie.
        • damaslawka Re: superniania wynajmę !!! 28.08.08, 16:51
          Ja jestem z Gdańska, ale za wszelkie kontakty będę bardzo bardzo wdzięczna -
          myślę, że odległość nie powinna być problemem. Jestem gotowa ponieść wszystkie
          koszty związane z tą pomocą...najbardziej zależy mi na pomocy w nauce
          jedzenia...jeśli będzie Pani coś wiedziała proszę o kontakt na forum, albo na
          adres damaslawka@wp.pl
          • matysiaczek.0 Re: superniania wynajmę !!! 28.08.08, 17:08
            Pani to Pan, ale Pan chyba nie pogniewał się? ja też słyszałam o zaklinaczce niemowląt, jak coś się dowiem dam znać..
    • frodolong Re: superniania wynajmę !!! 29.08.08, 10:44
      hmm, damaslawka, a mnie się jednak zdaje, że w całym naszym kraju
      najlepszą osoboą, która może to zrobić (najlepiej i najmniej
      bolesnie dla dziecka) jesteś ty sama!!! Rozumiem desperację, nerwy,
      zmęczenie, to wszyskto normalne, al edobry plan, rady z forum, może
      dobra książka, a przede wszystkim wasza (twoja i męża) konsekwencja
      w działaniu i nakierowanie na cel z poszanownaiem potrzeb dziecka są
      jedyną dobra drogą! przecież tego typu problemy nigdy sie nie
      skończa, dziś jest to jedzenie i spanie, za jakiś czas będzie
      oglądanie bajek, jedzenie tylko nutelli (tkie ot przykłądy podaję)
      itp itd. Musicie "po prostu" nauczyć się, że to wy ustalacie zasady,
      dziekco tego potrzebuje baardzooo. A zatem 7 miesięczniak chodzić
      nie umie, więc sam do waszego łóżka nie wejdzie, więc wystarczy
      kłaść go w swoim. Wiadomo, że nie będzie łatwo zmienić czegoś do
      czego przez całe swoje życie był przyzwyczajony, ale naprawdę lepiej
      już teraz zacząć ćwiczyć się w konsekwencji!!! Wiem, i rozumiem, że
      to co piszę moż ewywoływac tój bunt i reakcję typu - a daj mi spokój
      babo, i przyknij się. Nie dziwię się - jesteś przemęczona, a może
      byś tak na parę godzin do spa, a mąż małym się zajmie, może jak
      piersi blisko nie bedzi e abrzuszek pusty to jednak zdecyduje isę na
      coś innego????? Nie mówię, że to dobry pomysł tak od razu, ale
      najlepsze wg mnei w takiej sytuacji to podeprzeć się jakąś radą,
      jakąś lekturą, stworzyć plan działania, pomyśleć o rytuałach i
      powolutku małymi kroczkami ale konsekwentnie go realizować.
      Superniania oczywiście może to zrobić za was, ale przecież nie
      zatrudnicie jej na kolejne 18 lat??? życzę wam wiele powodzenia bo
      sama dobrze pamiętam tę desperację... u nas aktywny udział męża
      który była nakierownay bardziej zadaniowo niż ja, bardzo pomógł.
      • m_laczynska Re: superniania wynajmę !!! 29.08.08, 12:55
        frodolong napisała:

        > hmm, damaslawka, a mnie się jednak zdaje, że w całym naszym kraju
        > najlepszą osoboą, która może to zrobić (najlepiej i najmniej
        > bolesnie dla dziecka) jesteś ty sama!!!

        Zgadzam się w 100%. Bo nawet taka super-niania - to jest dosyć subtelnie
        zarysowane w tych tv programach, ale jej głównym celem jest wsparcie rodzica i
        nauczenie go różnych rzeczy, a nie zrobienie czegoś z dzieckiem. A jak
        znajdziesz kogoś, kto będzie twierdził, że lepiej poradzi sobie z Twoim
        dzieckiem niż Ty, to go spławiaj od razu, bo to szarlataństwo. A zresztą, co
        zrobisz jak taka osoba sobie już pójdzie, chaos będzie na nowo.
        Jak jest kryzys, to najwyraźniej czas podjąć jakieś decyzje i wziąć za nie
        odpowiedzialność. i pomalutku konsekwentnie wprowadzać je w życie. Może zacznij
        od małych rzeczy i nie wszystko od razu. W rodzinie "nie ma zmiany izolowanej" -
        co po ludzku oznacza, że jak zmienisz jedną rzecz to i inne będą wyglądać inaczej.
        Aha, i kryzysiki są zazwyczaj rozwojowe...to tyle w teorii, oj wiem, że w
        praktyce nie jest tak różowo. Na pewno dacie radę!
Pełna wersja