Karmię przy pomocy nakładki, ale pokarm sie wylewa

05.09.08, 14:36
z buzi. Co karmienie to przebieranie. Wszystko jest w mleku.
Dodatkowo karmienie trwa srednio 7 minut ( mała ma 2 tygosnie) i
zaraz zasypia. Przy probie odbicia zarazz sie budzi. Przybiera
prawidlowo, ale męczymy sie obie tym wylewaniem. Co robię nie tak?
    • mad_die Re: Karmię przy pomocy nakładki, ale pokarm sie w 05.09.08, 15:07
      Karmisz przez nakładki - to robisz nie tak. Jeśli możesz, to je odstaw. Dłuższe karmienie przez kapturki grozi grzybicą piersi jak i buźki córki, jakąś infekcją itp. Nie jest to higieniczne, nawet jeśli dbasz o częste wyparzanie kapturków.
      Wiem co mówię, bo też karmiłam kilka dni przez kapturki, bo mnie bolało jak Mała zasysała i też ona nie umiała tak do końca zassać dobrze, czasami musiałam ją poprawić. I kiedyś, w nocy, jak już za któryms razem upadł mi ten cholerny kapturek w pościel, a Mała kwiliła z głodu, stwierdziłam, ze pal go sześć - urodziłam tę kruszynę, to i taki ból zasysania zniosę ;) No i voila! Po jednym dniu karmienia bez kapturków piersi się zahartowały :D I już nie bolało :D
      Co do przebierania maluszka - moja na początku sporo ulewała, taka jej uroda była, czasami i po 7 razy dziennie musiałam ją przebrać ;) Więc to nic dziwnego.
      Taki mały ssak jak Twój je i śpi jednocześnie, więc delikatnie ją posmeraj po buzi, po nóżce, pod bródką, żeby jadła. A jak zaśnie, to odłóż do łóżeczka. Jak się obudzi, do kolejnej piersi - i tak w kółko.
      Musisz sie nastawić, że pierwsze tygodnie z maluszkiem to nic innego jak karmienie, przewijanie, karmienie i przewijanie i tak w kółko :D
      • san-na Re: Karmię przy pomocy nakładki, ale pokarm sie w 05.09.08, 16:55
        A ja bym nie demonizowała kapturków, ja tak karmię już 8 miesiecy i
        nic złego się nie dzieje.

        A z grzybicą też bym nie przesadzała, nie jest to również mniej
        higieniczne niż np. używanie smoczków w butelce, a nie sądze, że
        dzieci butelkowe nagminnie cierpią na grzybicę... Generalnie, gdy
        się nie zachowuje higieny to róznych przypadłości można się nabawić
        i bez kapturów :)
    • san-na Re: Karmię przy pomocy nakładki, ale pokarm sie w 05.09.08, 16:59
      Mleko się pewnie wylewa, bo jest go za dużo (mocny wypływ) i dzieć
      nie radzi sobie z przełykaniem.
      Spróbuj odciagnąć trochę na początku i wtedy podać pierś.
      • taga4 Re: Karmię przy pomocy nakładki, ale pokarm sie w 05.09.08, 17:18
        ja mam patent na to wylewanie, podkładam między buzię a pierś, tak
        jak śliniaczek, po prostu kładę na dziecku pieluszkę tetrową i
        ewentualny nadmiar spływa na tę pieluszkę, zmieniam ją co dzień, czy
        2 dni, żeby świeża była, a i przydaje się jak karmię w miejscach
        publicznych to zakrywam się. karmię przez nakładki już 3 miesiące i
        jest ok.

        jeśli chodzi o te grzybice to się wystraszylam, bez przesady, nie ma
        co demonizować, ja rozumiem że można mieć złe doświadczenia, ale bez
        przesady, ja gdyby nie nadkładki bym nie karmiła piersią - więc nie
        doemonizujmy.
        nakładaki fajna rzecz i po to są żeby je używac jak jest potrzeba.
        powodzenia :-) spróbuj tej pieluszki
        • molka6 Re: Karmię przy pomocy nakładki, ale pokarm sie w 06.09.08, 13:50
          ja również karmiłam synka przez kapturki 4m-ce i jestem z nich zadowolona,potem
          nie było problemów by mały ssał bez nich pierś. A może kup mniejszy rozmiar
          kapturka?
    • papaja21 Re: Karmię przy pomocy nakładki, ale pokarm sie w 06.09.08, 22:55
      gdyby nie te kapturki to bym dawno już nie karmiła a tak to one mnie
      uratowały. karmiłam przez nie dopóki poranione brodawki mi sie nie
      zagoiły. teraz już ich nie używam. a co do wylewającego się mleka z
      buzi to moja córcia też tak miała, a to dlatego że w tym kapturku
      zbiera się mleko, którego dziecko nie jest w stanie połknąć
      wszystkiego na raz i dlatego potrafi uciekać buzią. przed zalaniem
      ubranka ochroni pieluszka tetrowa położona przy szyi maleństwa pod
      jego buźką.
Pełna wersja