Pani Moniko, czy zniknie POKARM???

08.09.08, 10:13
Pani Moniko, mój synek niedługo skończy 6 miesięcy. Od półtora jest dokarmiany bo słabo przybierał. Ostatnio jak jest zmęczony, to nawet wołem nie zaciągnę go do piersi. I tak to wygląda, ze Młody je o 20.00 piers, potem jeszcze o 2.00 i 5-6.00 i o 8-9.00. ok 12 daję mu kaszkę z dodatkiem owoców, ok 16 zupę (czasem pierś) i o 18.30 jak się uda próbuję znowu pierś (nie często udaje się to). Jak to jest z tą laktacją, czy nie zniknie lub zmniejszy się ilość pokarmu w związku z dokarmianiem i nieczestym ssaniem? Mały dość krótko je w ciągu dnia (ok 5-7 minut) bo mu szkoda czasu i nawet się zastanawiałam czy np. nie kupić zestawu Habermana do dokarmiania mlekiem odciągiętym (inne butelki wywołują odruch wymiotny). A może laktacja jest mądra i jakoś się "ustawia"??
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, czy zniknie POKARM??? 08.09.08, 18:07
      Otóż to, laktacja jest mądra i się ustawia :) nie znika dopóki dziecko jest
      karmione choćby raz na dobę czy nawet raz na dwa dni.
      I pozwolę sobie na nieśmiałą uwagę, że ssanie pięcio czy siedmiominutowe ssanie
      to dla sześciomiesieczniaka wcale nie jest krótkie ssanie. Dzieci w tym wieku
      potrafią skończyć solidny piersiowy posiłek po minucie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • pelaniamoja Re: Pani Moniko, czy zniknie POKARM??? 08.09.08, 18:33
        Serdeczne dzięki!! Pani to potrafi poprawic humor ;)
        • kkk_1 Re: Pani Moniko, czy zniknie POKARM??? 09.09.08, 09:42
          Przy okazji mi tez sie humor poprawil, bo u mnie jest prawie identyczna sytuacja :)
          Dziekuje!
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, czy zniknie POKARM??? 10.09.08, 20:34
      Bardzo lubię, jak mi się udaje poprawić komuś humor. Tym bardziej się cieszę,
      jeśli udało mi się to po dwakroć
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska

      • pelaniamoja Re: Pani Moniko, czy zniknie POKARM??? 15.09.08, 10:33
        Pani Moniko, dzięi Pani radom uspokoiłam się, a co najważniejsze, uspokoił się Najmłodszy :). Już nie szarpiemy sie przy jedzeniu, mogę go przystawic do piersi w zasadze wszędzie i w każdej pozycji (wcześniej tylko w sypialni na leżąco w idealnej ciszy), mam wrażenie że wiecej i chętniej je z piersi, więc i posiłków dodatkowych daję mniej (lub oprócz piersi jak mały chce). Zobaczymy tylko czy przełoży się to na nomalny przyrost... ale to dopiero w czwartek. A może po prostu potrzeby mojego synka zwiększyły się nagle i dlatego tak chętnie je?
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko, czy zniknie POKARM??? 15.09.08, 17:23
          Bardzo, bardzo się cieszę, że spokój zapanował :) i jakoś tak pewnie
          Pani brzmi, to dobrze.
          Chęć do jedzenia pewnie i z rosnących potrzeb i z uspokojenia
          wynika. Miejmy nadzieje, ze większych zawirowań już nie będzie.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja