alana_be
10.09.08, 09:24
Dziewczyny pomozcie mi prosze bo plakac mi sie chce. Karmie dzieciatko piersia juz prawie 3 miesiace (bez 1,5 tyg) i chyba przestaje mi to wychodzic. Maluszek robi sie przy piersi nerwowy, possie gora 2 minutki i juz wywraca sie w inna strone. Zmieniam wiec piers i to samo. Podczas jednego karmienia zmieniam piersi przynajmniej 8 razy gdyz przy jednej dziecko nie jest w stanie wytzymac dlugo (przy trzeciej turze juz tylko 30 sekund). Mala wiec nie ma szans na mleko drugiej fazy, efekt taki ze zaraz placze z glodu i to coraz mocniej. Karmimy sie srednio co godzine przy czym staram sie mala trzymac jak najdluzej sie da ale opadam juz z sil. W nocy karmienie 2-3 razy gdyz maluszek spi ladnie. Przybory wagowe sa niskie bo 80-100g tygodniowo i od urodzenia mala przybrala jedynie kilogram. Martwie sie bardzo jej rozwojem bo placze caly czas po zakonczeniu jedzenia(to nie kolka) a po poludniu wlasciwie to juz nie placz ale wrzask. Mysle ze jest glodna ale pojecia nie mam co robic!!!Zastanawiam sie juz nawet czy jest dalej sens karmic piersia bo mimo ze jest to najcudowniejsze uczucie na ziemi i nigdy bym z tego swiadomie nie zrezygnowala-wazne jest dla mnie zdrowie dziecka. Dodam ze mala nie jest chora,zasysa sie prawidlowo, nie ssie smoczka ni butelki. Nie wiem co jest nie tak. Rozpaczliwie prosze o pomoc!!!