Pani Moniko, dziewczyny - proszę o radę!

11.09.08, 13:20
Wiem, że o kupie było już dużo razy, ale jakoś teraz przez pół godziny
szukałam i nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie mnie dręczące;-)
Moja córa ma 5,5 m-ca. Dwa tygodnie temu wyszedł jej pierwszy ząb. Była tylko
na cycu - i wszystko ok. Od miesiąca rozszerzam jej dietę (za niedługo wracam
do pracy) dając jeden posiłek bezmleczny - tj słoik warzywny. Zjada cały
obecnie. Były to najpierw: marchewka, marchewka+ziemniak, dynia+ziemniak, a
potem zupa jarzynowa. Ok 100 ml dziennie mojej córce daję również soczku,
herbatki lub wody. Od rozpoczęcia rozszerzania kupy były o konsystencji gęstej
pasty. Po tej zupie jarzynowej (Hipp) nie było kupy przez dwa dni, a potem
mała zrobiła takiego bobka (czyli kupę plastelinową jak to się ładnie mówi;))
Więc następnie przez dwa dni dawałam dynię+ziemniak, bo wcześniej po nim było
ok i dziś dwa razy była kupa plastelinowa robiona z dużym wysiłkiem (raz z
płaczem nawet).
Co robić? Czy się tym przejmować, czy takie kupy mogą być? Kiedy trzeba jakoś
reagować?
Pani pediatra u której byłam akurat z katarem wczoraj mówiła, że nawet co 4
dni może być kupa i nie ma się czym martwić. Jednak dzisiaj jak widziałam jak
się mała męczy, to się zestresowałam na maksa...
Dodatkowo chcę zacząć wprowadzać mleko modyfikowane, bo wracam do pracy i będę
poza domem ok 10 godzin, a odciąganie idzie mi kiepsko. Lekarka powiedziała,
żeby zacząć od mleka nr 1 HA - czy kupy po tym nie będą jeszcze bardziej zbite?
Co robić? Bardzo proszę o rady!
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, dziewczyny - proszę o radę! 12.09.08, 19:54
      Hmmm, a cóż było w tym zupkowym słoiczku? Znaczy ile nowych warzyw? Pewnie
      któreś z nich narozrabiało. Pomysł z powrotem do poprzednich słoików jest bardzo
      dobry, kupka stopniowo wróci do normy, trzeba tylko spokojnie poczekać. Jeśli
      zaś chodzi o mleko modyfikowane, nie wiem czy będzie ono niezbędne, bo nawet
      jeśli Pani nie będzie 10 godzin pozostaje 14 godzin w czasie których Córcia
      będzie mogła jeść wedle uznania i jeśli piersiowych karmień będzie 4-5 myślę, że
      w czasie Pani nieobecnosci mogłaby jadać niemleczne posiłki.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • maagda224 Re: Pani Moniko, dziewczyny - proszę o radę! 13.09.08, 20:41
        Pani Moniko, bardzo dziękuję za odpowiedź. Od trzech dni dawałam znowu dynię z
        ziemniakiem i dziś już kupki były ok;-)
        (a w tej jarzynowej oprócz marchewki i ziemniaka był groszek i kalafior)
        Co do karmienia piersią 4-5 razy w pozostałej części doby, to ciężko by mi było
        karmić tyle razy pomiędzy 18.30 a 7.30 (byłabym chyba raczej średnio wyspana) no
        i może niezbyt sensownie uczyć dziecko jeść w nocy (skoro obecnie Marysia śpi od
        20 do 5-6 rano). Tak, że chyba muszę się zdecydować na to mleko modyfikowane
        niestety (choć jak dzisiaj spróbowałam po południu dać młodej butlę, to się
        rozpłakałam - ja tak lubię karmić piersią!
    • ewela38 Re: Pani Moniko, dziewczyny - proszę o radę! 13.09.08, 21:31
      Trochę się dziwie, że rezygnujesz z piersi mając pokarm. Jak zaczniesz odciągać
      to na początku małe ilości a potem zobaczysz będziesz z powodzeniem całe
      butelki. Po mleku modyfikowanym dopiero mogą być problemy z kupkami. Przemyśl to
      sobie jeszcze bo zabierasz dzieciątku to co najlepsze. Widać,że próbuje się bronić!
      • okri2 Re: Pani Moniko, dziewczyny - proszę o radę! 13.09.08, 21:44
        Moja córeczka pięknie śpi w nocy i z wielką niechęcią podchodziłam do rad, żeby
        karmić w nocy (bo słabo przybiera). Spróbowałam i powiem Ci jak to wygląda:
        Córcia je przez sen, a ja karmie przez sen. Nie wiem kiedy kończy, tylko budzik
        po 2-3godz.dzwoni. Karmię znowu przez sen, a ona przez sen zjada :) Nie czuję
        się bardziej niewyspana. Może spróbuj? Jedna noc w życiu Twoim i Twojego dziecka
        nie zmieni - zobacz jak to jest.
        Dodam, że nie potrafiłam karmić na leżąco. Pogłówkowałam trochę i wreszcie
        opatentowałam sposób w którym i mnie i dziecku jest wygodnie.
        powodzenia!
Pełna wersja