barasia
24.09.08, 11:44
Mam klopot z coreczka wieczorem, nie wiem juz , jak to ustawic. Mam podsypia
mi prawie cale popoludnie, budzi sie tak kolo 18-19. karmie ja i kilkanascie
minut po odbicu przygotowujemy kapiel. Raz sprobowalismy wykapac ja, kiedy
byla glodna i skonczylo sie wrzaskiem i wymiotami! Po kapieli jeszcze domaga
sie piersi, ale jest przy niej bardzo niespokojna - wierci sie, wypluwa sutek,
za chwile nerwowo go szuka... no i usypiamy ja srednio do 22, czy 23, po
drodze dokarmiajac cycusiem jeszcze, bo zdazy zglodniec. Nie wiem, jak
moglabym inaczej ustawic nasze wieczorne czynnosci. Poki co nie wyobrazam
sobie "przetrzymywania" jej, zeby nie spala, nie widze tez innej mozliwosci,
jak kapac ja, kiedy jest w miare najedzona. Pani Moniko, prosze o pomoc.