e-zeberka
27.09.08, 00:38
Witam.jestem mama 10 tygodniowego Julka.W 3 dobie po porodzie
zdiagnozowano zoltaczke.W szpitalu zatrzymano nas do 10 doby po
porodzie gdyz bilirubina nie chciala spadac(najwyzsza wartosc
330mmol).W tym czasie byly naswietlania,luminal i w koncu
odstawienie od piersi na 24 h w celu sprawdzenia czy to poskutkuje.O
dziwo poskutkowalo ale lekarz prowadzacy kazala nadal karmic bo
dziecko sie odzwyczai od piersi.Chetnie na to przystalam bo oboje
bylismy nieszczesliwi bez karmienia piersia.Niestety wczoraj,2
miesiace po opuszczeniu szpitala oakzalo sie,ze moj synek ma
b.wysoka bilirubine-134 mmol.Dostalismy skierowanie do szpitala ale
poki co pediatra kazl powtorzyc badanie dzisiaj.Dzisiaj wartosc byla
juz nizsza-122.Morfologia i CRP bez zarzutu.Aspat i Alat nieznacznie
podwyzszone.Przeczytalam o czyms takim jak zoltaczka uwarunkowana
karmieniem piersia oraz o wysokiej bilirubinie wywolanej
przeciwcialami toksoplazmozy,ktore wraz z mlekiem matki trafialy do
niemowlecia.Czy ktos cos wie wiecej na ten temat?Bo o cholestazie i
uszkodzeniu watroby wole na razie nie myslec...