PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach!!!

16.10.03, 19:59
Bardzo proszę o radę (a właściwie kilka). Przedewszystkim mój niespełna 3
tygodniowy synek przesypia 7 godz. w nocy: każdy radzi coś innego a ja nie
wiem co robić, w dzień je średnio co 4 godz. i potrafi tak zajadać przez 2
godz....i tu drugi problem: od tygodnia karmię przez kapturki : przegrałam z
bólem pochodzącym od popękanych brodawek, był nie do zniesienia (brodawki
wyglądają jakby były w połowie wyżarte, nie raz krwawiły i to mocno... co
robić by się zagoiły, chciałabym karmić naturalnie i czy to nie zaburzy
mechanizmu ssania mojego dzieciątka? Czy odżócić je gdy piersi lekko sie
podgoją czy czekać do pełnego wygojenia? Synek baaardzo mocno ssie: urodził
się z wagą 4330 g. Bardzo proszę o pomoc:(
obolała mamusia
    • natalia433 Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 16.10.03, 22:46
      Witam!!! Mój synek z początku bez przerwy wisiał u mnie na cycku,dwa razy
      kiedy potwornie bolały mnie brodawki (były popękane i robiły się na nich
      strupy)zastanawiałam się czy nie przejść na butelkę. Na szczęscie wytrwałam
      chociaż przyznam że trochę dokarmiałam synka żeby dać piersią się zagoić,Teraz
      mój malutki ma prawie trzy m-ce i już nie mam żadnych problemów z karmieniem.A
      czy próbowałaś smarować brodawki maścią Bepanthen w moim przypadku okazała się
      rewelacyjna,goiła rany bardzo szybko.
      pozdrawiam i życzę wytrwałości!!!
      Natalia i Dawidek
    • monika_staszewska Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 17.10.03, 10:22
      Jeśli synek przybiera dobrze na wadze to można mu pozwolić na długie przerwy
      między karmieniami - nawet na te siedem godzin nocą.
      Ale niewątpliwie mamy problem z brodawkami - obawiam się, że to co się z nimi
      dzieje jest niestety wynikiem nienajlepszej techniki ssania. Z tego też powodu -
      jak sądze - jedzenie trwa dwie godziny. Najlepszym rozwiązaniem była by wizyta
      w poradni laktacyjnej. Jeśli nie ma PAni takowej w okolicy to proszę zadzwonić
      do mnie (0-22 555 31 10). Może uda mi się pomóc.
      A na razie proponuje:
      - po każdym karmieniu rozsmarowywać na brodawce kilka kropel mleka,
      - wietrzyć piersi - nie musi Pani oczywiście ganiać po domu z gołymi piersiami,
      wystarczy zostawić gołe piersi pod luźną bluzką,
      - jeśli używa PAni wkładek chroniących odzież przed zabrudzeniem to proszę
      często je zmieniać, żeby na piersi nie leżał mokry okład,
      - można też smarować brodawkę (najpierw oczywiście mleko i wietrzenie) wodnym
      roztworem gencjany
      - a wtedy gdy się PAni myje proszę piersi myć naparem z nagietka lekarskiego, a
      nie wodą z mydłem.
      Pozdrawiam
      Monika Staszewska
      • lidiam1 Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 20.10.03, 18:55
        Dzień dobry Pani Moniko.Bardzo dziękuję za wskazówki..choć próbowałam nie
        mogłam się do Pani dodzwonić, stąd mój kolejny mail.Kupiłam w aptece 1% wodny
        roztwór fioletu gencjanowego - czy o tym Pani myślała? Czy rozcieńczać go, po
        czym smarować całe brodawki wraz z otoczką i czy przed karmieniem należy
        przemyć piersi? Będę próbowała do Pani się dodzwonić, ale gdyby mi się nie
        udało to gdzie mogę znaleźć cokolwiek o poprawnej technice ssania i
        przystawianiu dziecka do piersi(dodam że u mnie nie ma w pobliżu poradni
        laktacyjnej)?Chciałabym za kilka dni spróbować nakarmić synka bez kapturków, a
        może poczekać aż piersi sie wygoją?. Pozdrawiam i przepraszam za tyle
        pytań.....Lidka
        • monika_staszewska Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 21.10.03, 09:36
          Tak właśnie o tym roztworze myślałam. Nie trzeba go już rozcieńczać. Może PAni
          smarować nim same brodawki, ale jeśli posmaruje PAni również fragment otoczki
          to nic złego sie nie stanie.
          Piersi przed karmieniem nie trzeba, a wręcz nie należy myć czy przecierać.
          O technice ssania najlepiej porozmawiać z fachowcem w dziedzinie karmienia
          piersią. Jeśli nie ma w okolicy poradni to proponuję jednak skontaktować się ze
          mną, bo mam rózne namiary na osoby pomagające kobietom karmiącym. Jeśli nie uda
          się PAni złapać mnie dzisiaj to proszę łapać mnie wieczorem pod telefonem,
          którego numer wyślę na priva.
          Pozdrawiam
          Monika Staszewska
    • anewtamm Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 17.10.03, 10:54
      Ja karmiła swojego synka ponad 11 miesięcy tylko za pomocą kapturków Aventa i
      mały przybierał prawidłowo. Ja karmiłam go tylko dzieki tym nakładkom bo mam
      plaskie sutki wiec nie martw się o odruch ssania. Co do przerw w karmieniu to
      jak dziecko nie domaga się płaczem czy marudzeniem przez sen to wodocznie to mu
      wystarcza
      • sylwik7 Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 17.10.03, 11:27
        Określenie po przejściach w pełni do mnie pasuje. Mała narobiła mi siniaków już
        na porodówce, a potem było już tylko gorzej krew , strupy pekające bez przerwy
        i ból - koszmarny. Pewnie winna była technika karmienia, ale jak już się
        narobiło to amen.Karmiłam przez kapturki Avent - troszkę pomagało, potem
        ściągałam mleko bo ściąganie bolało mniej niż ssanie i dawałam jej z
        butelki,szczęśliwie nie odzwyczaiło to Ali od ssania. A kiedy trochę podgoiły
        się brodawki i już nie pękały to zaczęło mnie boleć przy karmieniu w otoczkach
        brodawek gdzieś wewnątrz. To dopiero był koszmar. Wszyscy te moje piersi
        ogladali i mówili że wygojone i stworzone do karmienia a mnie tak okropnie
        bolało. W I-szym m-cu chyba ja płakałam z bólu więcej niż moja córka. Problemy
        te chyba tez przyczyniły się do lekkiej deppresji jaką miałam. Stopniowo od IV-
        tego m-ca zaczęło się poprawiać. Ale wiele razy byłam bliska rezygnacji z
        piersi na rzecz butli. Ogromnie pomógł mi mąż i położna ze Szkoły Rodzenia,
        którzy bardzo mnie wspierali.
        Na pękajace brodawki stosowałam Bepanthen maść, własne mleko. Teraz jest też
        nowa maść - Maltan.
        Mała ma teraz 6 m-cy i karmię j ą bez problemów, ale nie mogę jeszcze tak do
        końca otrząsnąć sie ze wspomnień o tym bólu.Chociaż jestem dumna z siebie zę
        wytrzymałam. Teraz jestem ulubionym przykładem położnej w Szkole Rodzenia co do
        przezwyciężania problemow z karmieniem.

        Zyczę dużo wytrwałości

        Sylwia
        • sylwik7 Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 17.10.03, 11:29
          Oj widzę że się machłam i napisałam, że zaczęło się poprawiać od IV m-ca a
          miało być od IV tygodnia.
          Pozdrawiam

          Sylwia
        • lidiam1 Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 25.10.03, 11:54
          Bardzo dziękuje za słowa pocieszenia, przyznam że jest mi raźniej wiedząc że
          wiele kobiet spotyka to co mnie, choć uważam że poród to dużo dla nas i na tym
          bólu powinno się skończyć. Mnie załatwił synek już w szpitalu przy pierwszym
          karmieniu a potem przy nawale i zastojach... W tym co piszesz znajduję wiele
          wspólnego, dlatego mam jeszcze parę pytań, być może że pomoże. Przede
          wszystkim czy te kapturki Avent przytykałaś do brodawki czy może starałaś się
          wpierw wciągnąć brodawkę i nieco otoczkę do wnętrza kapturka?(może w tym tkwi
          u mnie błąd?).Moje kolejne pytanie:długo karmiłaś ściągniętym pokarmem? Pytam,
          gdyż wszyscy mówili mi że 2 lub 3 tygodnie i piersi się zagoją a tu mija
          miesiąc a ja nie widzę poprawy: jedną pierś mam w połowie wygryzioną , co
          jakiś czas krwawią obie - karmiąc przez kapturki - a przy karmieniu cały czas
          boli (najbardziej na początku), a podobno ma nie boleć - ja nie umiem sobie
          tego wyobrazić. CZy u Ciebie też tak było? Boję się że zrobi mi się jakieś
          zapalenie, zakażenie czy coś w tym stylu, przecież to są rany.
          Przyznam że każde karmienie to dla mnie stres i czuję że jeszcze trochę i
          zacznę popadać w jakąś depresję. Wpierw smarowałam piersi maścią Purelan ale
          robiły się od niej twarde strupy na ranach i miałam wrażenie że zatykają one
          pory w brodawce, potem przeszłam na maść tranową ale szybko z niej
          zrezygnowałam gdyż trzeba było ją zmywać przed karmieniem a to pogarszało
          sprawę, zaczęłam stosować Bepanthen, zobaczymy...Czy długo stosowałaś tą maść?
          Wiem że każdy reaguje inaczej, ale orientacyjnie chciałabym wiedzieć by za
          szybko nie rezygnować i przechodzić na inną. No i moje chyba ostatnie pytanie:
          czy piersi całkiem sie wygoiły, czy to jest możliwe? Pytam bo chyba tracę
          wiarę w to że ten koszmar się zakończy. Bardzo przepraszam za moje pytania,
          byłabym wdzięczna za odpowiedzi, jeśli masz jakieś ciekawe recepty to tym
          bardziej będę wdzięczna....
          Lidka i Hubercik.
    • barbamama Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 21.10.03, 23:01
      Lidiam dostałam od mojej lekarki maść na pekające brodawki, próbke , nowość
      Labolatorium Boiron, nazywa się "castor equi"-maść. Mnie pomogła bardzo!!!!
      Zostało jeszcze jakieś 3/4 tubki więc mogłabym ci wysłać jeśli podasz adres:)
      Pozdrawiam Beata
      • lidiam1 Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 25.10.03, 12:00
        Do Beaty (Barbamamy)....

        Jeżeli to nie sprawi kłopotu to bardzo chętnie zobaczę i sprawdzę, koszty
        przesyłki mogę pokryć, np. wpłacając pieniążki na twój nr. konta....mój adres:
        Lidia Marczyk, 56-300 Milicz, Bartniki 44.
        Rozumiem że tej maści nie ma w aptece? Jak smarować i czy zmywać przed
        karmieniem?
        z góry dziękuję
        serdecznie pozdrawiamy: Lidia i Hubercik
      • lidiam1 Re: PILNE!! Do Pani Moniki i matek po przejściach 25.10.03, 12:03
        Do Barbamamy (Beaty)
        Jeżeli to nie sprawi kłopotu to bardzo chętnie zobaczę i sprawdzę, koszty
        przesyłki mogę pokryć, np. wpłacając pieniążki na twój nr. konta....mój adres:
        Lidia Marczyk, 56-300 Milicz, Bartniki 44.
        Rozumiem że tej maści nie ma w aptece? Jak smarować i czy zmywać przed
        karmieniem?
        z góry dziękuję i czekam z niecierpliwością...
        serdecznie pozdrawiamy: Lidia i Hubercik
Inne wątki na temat:
Pełna wersja