titerlitury
04.10.08, 18:29
.. mała jest z nami, a steroryzowała mnie zupełnie. Ma na imie
Ludmiła, ur 23.09. Postanowiłam, ze będę karmić piersią, ale juz
czuję, że może trzeba się poddać... Dla przykładu rozkład dnia
dziesiejszego: pierwsza pobódka o 2 do 3:30 karmienie, sen. Spała do
7:00, nastepnie wisiała przy piersi do 9. Spała do 11. Potem z
krótkimi przerwami nie spała, tylko wisiała przy piersi do 18.
Miałam jedna godzinna przerwę, zeby sie wykapać - mała darła się jak
opetana przez cały czas, mimo, ze dzielny tata stawał na głowie.
Przy karmieniu zasypia - kiedy unoszę ja w celu wywołania "odbici"
znów zaczyna krzyczeć i wyraźnie domagać się piersi. Ten tydzień
miała wsparcie, bo tata wziął urlop, ale na myśl o poniedziałku
wpadam w panikę: ja nie mogę zrobić siusiu, bo ona dostaje ataku
histerii kiedy odłożę ją do łóżeczka na 15 sek! I kładzie łapki do
ust, szuka sutka na szyi, gdy sie ja przytula - jakby cały czas była
głodna.
Miałam w lodówce zapas odciągnietego mleka - podgrzaliśmy je, bo
sądzilismy, że jest głodna - stanowczo omówiła jedzenia. Jej chodzi
tylko o pierś. Jestem już naprawdę zmęczona i przerażona - czuje, ze
uległam jakiemus szanatżowi ze strony małej... Przeciez gdybym miała
starsze dzieci i była sama, to nie mogłabym sobie pozwolić na to, by
moje całe zaęcia dobowe ogranicząły się do karmienia i przewijania
jej. Pomocy!!!