Problem ze ssaniem?/"napełnianie się" piersi/smok?

15.10.08, 20:15
Moje dziecko ma 2,5 tygodnia. Droga do karmienia była trudna. Siarę
w piersiach miałam już w ciąży. Synek w pierwszej dobie był
zaśluzowany i w ogóle nie wiedział co to ssanie, w drugiej szło nam
troszkę lepiej, w trzeciej zaczęłam odciągać mleko, gdyż zalecono
dokarmianie dziecka ze względu na zbyt duży ubytek wagi. Dostawał
tyle ile udało mi się odciągnąć laktatorem + resztę brakującą do
pełnej porcji sztucznego mleka. Karmiony był strzykawką po palcu. W
trzeciej dobie został też poddany fototerapii na żółtaczkę i położna
poleciła uspokajać go smoczkiem - najpierw był to gałganek w palcu
od rękawiczki, później normalny smoczek. Dopiero w piątej dobie
nauczyliśmy się prawidłowego karmienia - wcześniej synek nie
potrafił otworzyć szeroko buzi, przygryzał dolną wargę, denerwował
się przy piersi, nie chwytał całej otoczki i ranił brodawki. Od
piątej doby życia karmiony jest wyłącznie moim mlekiem :)
Czasami mam tak dużo mleka, że synek nie nadąża łykać. Położne z
poradni laktacyjnej poradziły, żeby podawać dziecku najpierw tą
pierś, którą się podawało jako ostatnią.

Niestety wpadliśmy w tarapaty.
Od tygodnia mam wrażenie, że tylko prawa pierś napełnia się (robi
się większa i twarda) choć mam mleko w obydwóch. I w zasadzie kiedy
podaję synkowi lewą pierś też się najada i niby wszystko jest w
porządku poza tym, że ona nie robi się twarda i nie rośnie - czasami
ta różnica w rozmiarze i ciężarze piersi jest wręcz ogromna.
Zaznaczę, że synek nigdy tak naprawdę nie opróżnił piersi do końca,
a startegia podawania najpierw tej piersi co ostatnio, a potem
drugiej nie działa, bo on już tej drugiej nie chce.

Synek ładnie przybiera na wadze. Urodził się z wagą 3830g, jego
najniższa była w trzeciej dobie 3500g, został wypisany ze szpitala w
siódmej dobie (brał Augumentin) z 3760g, a w siedemnastej dobie miał
4100g.

Czy to napełnianie się piersi jakoś się samo unormuje, czy powinnam
jakoś szczególnie planować jak karmić?
Czy podawać mu piersi na zmianę, czy podawać mu częściej tą ciężką
prawą pierś, żeby opróżnił, czy raczej częściej tą lewą, żeby mleko
bardziej przystępowało?
A może nie ma to znaczenia i niepotrzebnie się martwię?
Może moje odczucie, że piersi bardzo różnią się w dotyku i rozmiarem
(przed ciążą były właściwie równe) nie ma znaczenia dla prawidłowego
karmienia?
I jeszcze jedno pytanie - co może zepsuć albo co już zepsuł smoczek?
Dziękuję za wszystkie porady i odpowiedzi.
    • mika_p Re: Problem ze ssaniem?/"napełnianie się" piersi/ 15.10.08, 21:29
      Łojezuuuu...

      > Zaznaczę, że synek nigdy tak naprawdę nie opróżnił piersi do końca,

      Żyjesz, jak widzę. No więc wbij sobie do głowy raz na zawsze, że póki zyjesz,
      ZAWSZE będzie następna kropla. Pierś nie jest martwą butelką z dnem, tylko
      częścią żywego organizmu.
      Następna kropla bedzie od razu jak sprawdzisz albo - po dłuższym ssaniu - po
      kilku sekundach. Ale będzie. Noworodki zazwyczaj ssą tak, ze najpierw mocno z
      częstym przełykaniem, a potem delikatnie (niby "śpiąc) i zbierają te krople w
      buzi, po czym przełykają raz na jakiś czas.
      ZAWSZE jest następna kropla.

      > Położne z poradni laktacyjnej poradziły, żeby podawać
      > dziecku najpierw tą pierś, którą się podawało jako ostatnią.

      To jest model karmienia przy karmieniu z dóch piersi na jedno karmienie.
      Jeśli przy jednym karmieniu karmisz jedną piersią, to przy następnym podajesz drugą.
      Podejrzewam, ze to może być przyczyną tego, że jedna pierś wzbiera, a druga nie.
      Są nierównomiernie stymulowane.

      > Czy to napełnianie się piersi jakoś się samo unormuje, czy powinnam
      > jakoś szczególnie planować jak karmić?

      Samo.
      Miękkie piersi oznaczają unormowana laktację.
      Pełne, nabrzmiewające, oznaczają, ze piersi nie wiedzą, ile będzie trzeba i
      produkują na zapas. Przy unormowanej laktacji piersi produkują na bieżąco,
      podczas ssania, nie maja potrzeby robić zapasów, więc są miękkie cały czas.


      > I jeszcze jedno pytanie - co może zepsuć albo co już zepsuł smoczek?

      Jeśli zepsuł, to już się naprawiło - średnia przyrostów 34g/dobę między 7 a 17
      dobą to dwukrotnie więcej niż najniższe minimum dla dzieci w I kwartale
      karmionych piersią.
      Zepsuć może, jesli będziesz go podawać - ssie się go inaczej niż pierś. Gorsza
      technika ssania piersi to gorsze przyrosty wagowe i obolałe piersi matki.

      To wszystko powinni ci powiedzieć w poradni laktacyjnej. Stąd mój zgorszony
      okrzyk na początku postu.
      • frau.calineczka Re: Problem ze ssaniem?/"napełnianie się" piersi/ 17.10.08, 16:13
        Dziękuję za podpowiedź, ta nierówna stymulacja faktycznie może być
        przyczyną tego nierównomiernego napełniania się.
        Bardzo zależało mi, żeby karmić synka naturalnie. Wiele położnych
        uczyło mnie karmienia w szpitalu, szło to opornie i szczerze mówiąc
        na pysk padałam, bo miałam do wyboru albo położyć się jak zasypiał
        synek albo odciągać mleko. Wybierałam to drugie.
        Może faktycznie powinni mi więcej powiedzieć...
        W każdym razie nie poddaję i staram się edukować w temacie sama.
        Rozumiem, z powinnam synka przystawiać na zmianę raz do jednej raz
        do drugiej? Zastanawiałam się czy jak odciągnę tyle ile się da z
        prawej piersi i przy najbliższym karmieniu nakarmię lewą problem się
        rozwiąże. Dysproporcja jest conajmniej trzech rozmiarów i bardzo źle
        się z tym czuję.
        • wrzostar Re: Problem ze ssaniem?/"napełnianie się" piersi/ 30.10.08, 22:44
          Przede wszystkim taka dysproporcja piersi jest normalna na samym poczatku i to
          sie normuje caly czas. Tak samo jak dziecko.
          Nie widze zadnego problemu. Maluch trabi mleko az milo, piersi funkcjonuja bez
          zarzutu, jak nalezy - sielanka.
          Co do karmienia piersi na zmiane - mi sie zdarza karmic caly dzien wylacznie
          prawa, aby zakonczyc dzien lewa (lub na odwrot) i jakos memu Smykowi ani mym
          piersiom roznicy to nie robi.
        • mruwa9 Re: Problem ze ssaniem?/"napełnianie się" piersi/ 30.10.08, 23:14
          a po co chcesz odciagac pokarm? Przysparzasz sobie niepotrzebnej
          roboty i dodatkowo nadmiernie stymulujesz laktacje, co moze
          skutkowac wlasnie nierownymi, twardymi piersiami. Im bardziej
          bedziesz sie starac "oprozniac" (niewykonalne, jak napisala mika_p)
          te wieksza piers, tym wieksza bedzie sie robila, wskutek nadmiernej
          stymulacji laktacji. Dziecko dobrze przybiera na wadze, wiec
          odciaganie jest bez sensu. Przystawiaj dziecko do piersi na zadanie,
          zaczynaj od twardszej piersi i wystarczy.
Pełna wersja