Dlaczego lepsza pierś niż butelka?

18.10.08, 19:52
Karmię drugie dziecko, pierwsze karmiłam 11 miesięcy, mimo że wróciłam do pracy, nie znało w ogóle butelki. Teraz mały ma 7 tyg i też karmię. Niektórzy się dziwią że nie dosypiam, że przecież nie wiem ile dziecko zjadło, że nie mam na nic czasu, że dziecka z nikim nie mogę zostawić. A ja karmię i w sumie nie wiem nic oprócz tego że dziecko jest bardziej odporne - chociaż mój pierwszy syn dużo chorował w porównaniu do syna koleżanki karmionego butla urodzonego w tym samym czasie. Więc napiszcie mi jaka jest wyższość piersi nad butelką - a tak w ogóle UWIELBIAM KARMIć!!!
    • mika_p Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 18.10.08, 21:02
      No jak to? Dbasz o środowisko naturalne ;-)
      Mleko modyfikowane bazowane jest na krowim, a krowy wydalają metan który jest
      jednym z gazów cieplarnianych.
      Poza tym, jak już się ma to mleko, to trzeba je przerobić w fabryce, która na
      pewno generuje mnóstwo ścieków i kolejnych gazów cieplarnianych.
      A te koncerny, do których fabryki należą, to globalizacja i fuj.
      • amelllia Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 18.10.08, 21:19
        Mika_p to rozumiem, że mięsa też nie jesz w ramach dbania o
        środowisko? Ani mleka krowiego i jego przetworów nie jadasz?
        • jakw Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 18.10.08, 21:30
          Nawet jeśli jada to niekoniecznie korzystają na tym globalne
          koncerny ;-p.
          • amelllia Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 18.10.08, 21:35
            Ale środowisko truje dużo bardziej niż mamy kupujące mleko
            modyfikowane. Jednym z największych zagrożeń ekologicznych
            są "fabryki" świń i krów rzeźnych a nie mleka więc nie wypisujcie
            głupot wyssanych z palca.
            A globalne koncerny - cóż podpaski czy batoniki a także kawę też
            produkują globalne koncerny.
            • jakw Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 00:24
              Ale dyskusja nie tyczy wyższości ekologicznej picia mleka
              modyfikowanego nad jedzeniem mięsa, bo te to i mamy butelkowe też
              jedzą. Zresztą gdyby taka mama żywiłaby się tylko i wyłącznie
              mlekiem modyfikowanym dyskusja miałaby sens. Dyskusja tyczy się
              sposobów odżywiania niemowląt a nie ich mam. Zresztą mam wrażenie,
              że to było z lekkim ;-)
        • mika_p Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 18.10.08, 22:38
          Cóż, Amellllio, tematem wątku nie jest "zywienie dorosłych ze wskazaniem na
          Mikę_P", tylko "dlaczego pierś jest lepsza od butelki".
          Argument o ochronie środowiska jest lepszy od Ciętej Riposty Wuja Staszka, bo
          nie zawiera wulgaryzmów.
          I to wszystko w temacie.
      • cziornaa Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 14:32
        Rozwaliłaś mnie dziewczyno.....
      • cziornaa Ale te krowy to świnie.....tyle metanu... wstyd!!! 19.10.08, 14:35

    • basiak36 Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 18.10.08, 22:14
      Ale chodzi o karmienie mlekiem mamy piersia czy przez butelke, czy jako butelka
      rozumiesz 'mleko modyfikowane'?
    • jakw Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 00:49
      Z mojego punktu widzenia to wygląda tak:
      1. Nie trzeba myć butelek
      2. Nie trzeba myć smoczków
      3. Jak się w nocy śpi z dzieckiem - nie trzeba się rozbudzać, daje
      się cyca w dzioba i śpi dalej
      4. Podczas długich maratonów karmienia można czytać książki albo
      latać po internecie i nie mieć do siebie pretensji o tzw. marnowanie
      czasu na głupoty; równocześnie dziecko jest cały czas przy mamie i
      może się dowolnie przytulać
      5. Nie trzeba ciągle podgrzewać wody albo jej studzić. I oczywiście
      nie trzeba się martwić, czy dana woda ma właściwą temperaturę.
      6. Nie trzeba mieć miejsca w szafce na mleko w proszku
      7. Nie trzeba się zastanawiać w czym mleko firmy X jest lepsze od
      mleka firmy Y
      8. Nie trzeba przejmować się faktem, że pociecha wypiła dziś 5%
      mleka mniej niż wczoraj
      9. Nie trzeba się zastanawiać, czy dawać już mleko od 4 m-ca czy
      można jeszcze poprzestać na tym, które dziecię pije
      10. Jak mama złapie katar to od razu dziecko dostaje przeciwciała na
      maminy katar
      11. Jak się gdzieś idzie (a zwłaszcza jak się jedzie na wakacje) to
      nie trzeba taszczyć ze sobą baterii niezbędnych butelek,smoczków
      oraz mleka czy wody (względnie nie martwić się czy na miejscu będzie
      w sklepie akurat to co nasza młodzież pija)
      I pewnie parę innych "wyższości" by się znalazło.

      • mruwa9 Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 01:04
        Ssanie piersi jest jednym z podstawowych czynnikow umozliwiajacych
        prawidlowy rozwoj narzadu zucia, czego nie da smoczek. Karmienie
        piersia daje spore szanse na zaoszczedzenie w przyszlosci kasy na
        leczenie ortodontyczno-stomatologiczne. Pokarm z piersi jest zawsze
        o odpowiedniej temperaturze (odpada podgrzewanie), jest zawsze
        jalowy i czysty (odpada ryzyko biegunek i plesniawek), w skladzie i
        ilosci dostosowany do zmieniajacych sie potrzeb dziecka.
        Oprocz tego slodka niewiedza o ilosci wypitego przez dziecko pokarmu
        oszczedza matce stresu, ze dziecko nie dojada...
        • m_laczynska Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 01:46
          skoro mowa o ekologii to warto też wspomnieć o niebagatelnym wpływie zakupu
          mleka modyfikowanego na wysokość domowego budżetu ;-). Chciałam, żeby to
          zabrzmiało jak najmądrzej - efekt odwrotny
      • eli-mama Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 11:38
        Zgadzam się z każdym punktem:) ale dodałabym jeszcze coś czego nie
        ma w mleku modyfikowanym :PRZECIWCIAŁA - one są bezcenne.
        Podejrzewam, ze naukowcy na całym świecie głowią się jak wzbogacić
        mleko przeciwciałami obecnymi w mleku matki. Na tym etapie wiedzy to
        niemożliwe. Bo skład przeciwciał zmienia się zależnie od czynników
        chorobotwórczych, z którymi zetknie się mama. A tego żaden naukowiec
        ( na chwilę obecną) nie jest w stanie wymyśleć:) I niech tak
        zostanie! I tak nie miałabym zaufania do takiego mleka:)
        • eli-mama Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 11:40
          Odpowiedź miałabyć do postu jakw:)
    • kropkaa Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 02:15
      Jeśli chodzi o smak to mleko modyfikowane ma okropny. Współczuję, że
      dzieciaczki muszą to pić na okrągło. Poza tym ten zapach. Ja z
      ciekawości kiedyś sobie kupiłam NAN1;), żeby nie było, że gadam, a
      nie wiem o czym. Nie byłam w stanie tego świństwa wypić. Do kawy jak
      dodałam, to się zważyła. Jedynie na sucho szło to jeść, ale chyba
      noworodkom i niemowlakom tak tego nie można aplikować:) Mój
      cycocholik, strasznie ciekawy co też ja jem, też chciał spróbować -
      dałam na paluszek (tak, jak się je np. oranżadę w proszku).
      Wyrzygała.
      • ivinka275 Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 11:05
        Jak to mowi moj M:
        nie trzeba podgrzewac, zawsze jest pod reka i mucha nie wpadnie ;)))
        • aldakra Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 14:50
          Z tą muchą mnie rozwaliłaś, na ten argument nie wpadłam :D
      • niewid-oczna Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 21:51
        kropkaa a ty masz cos z głowa??????????????????? Wyobraz sobie ze
        tego posta czytaja te biedne kobiety ktore z jakis powodów nie moga
        karmic piersia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mozesz sobie wyobrazic jak sie
        czuja pewnie nie bo z tego co czytam to raczej wyobrazni to ty nie
        masz ? Puknij sie w glowe.
        • kropkaa Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 21.10.08, 00:11
          Kobiet, które NAPRAWDĘ nie mogą karmić piersią jest pewnie ilość
          promilowa. A cała reszta to osoby, które miały milion problemów, a
          każdy bardziej obiektywny, z powodu którego karmienie piersią nie
          wyszło. Najczęstsze problemy to za mało pokarmu, za dużo pokarmu, za
          chudy pokarm, za tłusty pokarm, kolki, kupy albo kup brak, dziecię
          się nie najadało albo najadało się za bardzo i cała litania
          podobnych przypadłości. Sorry, ale rzeczywiste przeciwskazania to
          poważne choroby typu HIV czy ciężka postać depresji, nowotwory i
          takiej wagi sprawy. I osoby, które z takich powodów nie karmią
          piersią, nie mają z tego tytułu wyrzutów, bo one faktycznie nie
          mogły. A jak czytam te wasze historie, to nie ma tam ani jednej
          obiektywniej przyczyny, dla której nie można było karmić piersią.
          Ale może trzeba było trochę poczytać o karmieniu i wydać pieniądze
          na dobrą książkę czy gazetę, a nie na mieszankę i teraz utwierdzać
          się w przekonaniu, że nie dość, że mi biednej nie wyszło, to jeszcze
          mnie o to oskarżają, jak to przecież nie moja wina była.
          • eli-mama do kropkaa 21.10.08, 09:20
            Piszesz tylko o dwóch grupach kobiet:
            "Kobiet, które NAPRAWDĘ nie mogą karmić piersią jest pewnie ilość
            promilowa." oraz "A cała reszta to osoby, które miały milion
            problemów". A zapomniałaś dodać, że są kobiety, które NIE CHCĄ
            karmić piersią z różnych powodów (mam takie nawet w rodzinie!)np:
            karmienie piersią zajmuje za wiele czasu - butelką jest szybciej i
            krócej (!), obawa o wygląd piersi po karmieniu, niemożność picia
            alkoholu i palenia papierosów oraz możliwość wychodzenia z domu i
            zostawiania dziecka pod opieką kogokolwiek, byle z butlą... Powodów
            jest zapewne więcej, ja zapamiętałam te:)
            • mruwa9 Re: do kropkaa 21.10.08, 20:01
              Jesli kobieta nie chce karmic piersia, przynajmniej uczciwie stawia
              sprawe, mozna przyjac, ze przekalkulowala sobie bilans zyskow i
              strat i podjela decyzje, swiadoma tego, co zyskuje i co traci, ona i
              dziecko. Wkurza mnie, gdy kobeta, podejmujac decyzje o niekarmieniu,
              kieruje sie ignorancja, przypisujac subiektywnej decyzji obiektywne
              powody (bo pokarmu za malo, za duzo, za tlusty, za chudy, etc),
              przyczyniajac sie do rozpowszechniania mitow i zabobonow. Wkurza
              mnie to dlatego, ze sila razenia takiej ignorancji nie ogranicza
              sie do jednej tylko kobiety i jej dziecka, ale zwykle udziela sie
              innym kobietom (krewnym, przyjaciolkom), ktore, wolne od wszelkich
              falszywych informacji na temat laktacji, moglyby z powodzeniem
              karmic swoje dzieci piersia.
      • soniiia Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 22:00
        jesteś podła
        • soniiia to było do kropkaa !!!!!!!!! 19.10.08, 22:01

    • lady_of_avalon Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 11:14
      KORZYŚCI DLA DZIECKA:
      Dzieci karmione piersią zarówno w krajach rozwiniętych jak i rozwijających się rzadziej chorują, są rzadziej pacjentami lekarzy, są znacznie rzadziej hospitalizowane, rzadziej umierają (Leon-Cava 2002).

      Rzadziej zapadają na choroby zakaźne układu:
      - oddechowego,
      - moczowego,
      - pokarmowego (biegunki, martwicze zapalenie jelit NEC),
      - zapalenia ucha,
      - zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych,
      - rzadziej dochodzi do bakteriemii (AAP 2005).

      Ponadto:
      Karmienie podczas iniekcji powoduje działanie przeciwbólowe (AAP 2005).
      U niemowląt karmionych piersią stwierdza się trzykrotnie mniejsze ryzyko zespołu nagłego zgonu niemowląt SIDS.

      Karmienie piersią ma również skutki długofalowe:
      Obniża u dzieci, w ciągu dalszych lat życia, ryzyko wystąpienia:
      - nadwagi,
      - otyłości,
      - cukrzycy typu I i typu II,
      - astmy,
      - białaczek i chłoniaków złośliwych (AAP 2005).

      Dorośli karmieni w dzieciństwie piersią mają niższe ryzyko
      - hipercholesterolemii (AAP 2005),
      - niższe ciśnienie tętnicze,
      - niższe ryzyko nadciśnienia (Leon-Cava 2002).

      Również stwierdzono że mają:
      - nieco lepszy rozwój funkcji poznawczych (AAP 2005),
      - rozwój psychomotoryczny (Leon-Cava 2002)
      - wyższy iloraz inteligencji (Lucas 1992)
      - osiągają lepsze, od dzieci karmionych sztucznie, wyniki w testach badających inteligencję w różnych grupach wiekowych (Lucas 1998, Mortenson 2002)

      Rozwój psychospołeczny

      Dziecko jest karmione piersią wiele razy w ciągu doby, bo mleko kobiece jest jednym z najbardziej rozcieńczonych pokarmów wśród pokarmów ssaków.
      Częsty, bezpośredni kontakt matki z dzieckiem oraz ich wzajemne oddziaływanie stymulują psychomotoryczny i społeczny rozwój dziecka:
      - kontakt wzrokowy z matką, obserwowanie mimiki twarzy
      - bliskość ciała matki (poczucie bezpieczeństwa)
      - częsta zmiana pozycji podczas karmienia (stymulowanie ruchów gałek ocznych
      - i rozwoju ruchowego ciała)


      Karmienie mlekiem kobiecym chroni dzieci przed:

      Próchnicą zębów mlecznych i stałych. W podgrupie dzieci karmionych do 2-3 lat i spędzających dużo czasu przy piersi, również w nocy – obserwuje się zwiększony odsetek próchnicy zębów mlecznych, ale zachowanie to nie jest normą w populacji dzieci karmionych piersią. Udowodniono, że długotrwałe karmienie piersią nie zwiększa ryzyka próchnicy.


      Wadami zgryzu
      Ssanie piersi jest ćwiczeniem, które stymuluje prawidłowy rozwój mięśni szczęki i żuchwy. Im dłużej dziecko jest karmione piersią, tym mniejsze jest ryzyko wystąpienia wady zgryzu. Jednocześnie wyeliminowane zostają nieprawidłowości związane z karmieniem butelką

      KORZYŚCI DLA MATKI:

      Lepszy przebieg połogu (szybsza inwolucja macicy)
      • Zapobieganie krwotokom poporodowym (oksytocyna powoduje obkurczanie mięśnia macicy)
      • Zmniejszenie ryzyka anemii z niedoboru żelaza (macica szybciej obkurcza się, później wracają miesiączki)
      • Szybsza utrata zbędnych kilogramów i powrót do figury sprzed ciaży.
      • Karmienie piersią przynajmniej przez 3 miesiące zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworu piersi przed okresem menopauzy nawet o 50%.
      • Karmienie każdego dziecka piersią przynajmniej przez 2 miesiące zmniejsza ryzyko nabłonkowego raka jajnika o 25%.
      • Zmniejszenie ryzyka osteoporozy - Ryzyko złamania szyjki kości udowej u kobiet po 65 r. życia zmniejsza się do połowy, jeśli karmiły piersią. Jeśli czas trwania karmienia był dłuższy niż 9 miesięcy na każde dziecko, ryzyko zmniejsza się do ¼. Kobiety, które karmiły piersią, badane w okresie przekwitania miały o 41 mg/cm2 wyższą gęstość kości w odcinku lędźwiowym kręgosłupa w porównaniu z tymi, które nigdy nie karmiły.
      • Zwiększenie odstępów między kolejnymi dziećmi - wysoki poziom prolaktyny działa hamująco na czynność jajników i w naturalny sposób opóźnia powrót płodności i wydłuża odstępy między urodzeniem kolejnych dzieci. Przy przestrzeganiu pewnych zasad karmienie piersią jest skuteczną metodą planowania rodziny (Metoda LAM)
      • Prolaktyna nastraja kobietę łagodnie i czule wobec dziecka. Matka jest spokojniejsza, cierpliwsza, lepiej znosi trud macierzyństwa, łatwiej czerpie z niego radość i satysfakcję.

      za: www.laktacja.pl
      • ibiza777 Re: Wszystko to bzdury!!! 19.10.08, 18:04
        Gorszych bzdur nie czytałam, a najgorsze jest to że wy w nie wierzycie. A co
        będzie jak sie okaże ze przy kolejnym dziecku nic nie wyjdzie z karmienia
        piersia?? Stawiam ze wylądujecie w psychiatryku, oszalejecie przez te fabryki,
        koncerny, podgrzewanie, pilnowanie temp, liczenie miarek itp. Zacznijcie
        normalnie myśleć, a nie jak osoby o spranych mózgach. Przestańcie obrażać, żeby
        sie nie okazało ze za niedługo same będzie obrażane. Żal mi Was
        • ann_a30 Re: Wszystko to bzdury!!! 19.10.08, 18:45
          To po chole... czytasz? Ja pewnych for (czy forów???) nie czytam, a jak czytam
          to się nie wypowiadam.
          Ja 3 miesiące ściągałam pokarm. Po półtora miesiąca od urodzenia przystawiłam
          synka do piersi. Był dokarmiany, bo laktator to nie to samo co dziecko. Poza tym
          nie ssał, bo nie miał siły. Był karmiony przez sondę.
          Tak więc po 3 miesiącach od urodzenia wyszedł do domu. I uczyliśmy się ssać.
          Mało spałam, cały czas przy piersi, męczył się, bo w szpitalu karmiony butelką.
          Ale udało się.
          Owszem, mogłam przejść na mieszankę. Ale ja chciałam karmić.
          I nie wiem, czy to są bzdury. Po prostu nie każdy ma ochotę chrzanić się z
          butelkami, smoczkami itp.
        • cziornaa Re: Wszystko to bzdury!!! 19.10.08, 19:05
          No niestety by se nie poradziły bo nie mogły by korzystać z forum za wiele
          podczas karmienia...

          Amen
        • niewid-oczna Re: Wszystko to bzdury!!! 19.10.08, 21:55
          ibiza777 dobrze ze to czytam bo juz myslalam ze tylko ja mam takie
          zdanie. Pozdrawiam.
        • midla Re: Wszystko to bzdury!!! 20.10.08, 14:31
          Jeśli nie mogą karmić piersią, to powinny podejść do tego spokojnie
          i cieszyć się, że w dzisiejszych czasach mają do dyspozycji mleko
          modyfikowane, anatomiczne smoczki, podgrzewacze do butelek itp., a
          nie reagować agresją i negowaniem faktów, jak wy.
        • lady_of_avalon Re: Wszystko to bzdury!!! 20.10.08, 14:34
          W zyciu bym się nie wpadła na to, że można sie poczuc obrażonym wynikami badań naukowych... :/

          Skoro twierdzisz że to wszytsko bzdury, to rozumiem ze dyponujesz wynikami badań udowadanijącymi cos przeciwnego... moze je przedstawisz w takim razie? Chetnie się dokształcę...
        • mpogus Re: a nie! 21.10.08, 11:40
          Tylko naukowo potwierdzone badania, ale lepiej w nie nie wierzyć, bo można się
          załamać co ?? ibiza??
          Jak się chce karmić to uwierz mi WCHODZI, bo to nie taka filozofia
        • ila79 Re: Wszystko to bzdury!!! 21.10.08, 14:09
          Ja rozumiem, że ktoś chce karmić butelką, bo tak chce i już - jego
          prawo. Nie rozumiem natomiast, czemu ktoś wysyła mnie do psychiatry,
          bo ja wybrałam karmienie piersią. Co Cię tak obraża i rozwściecza?
          Statystyki???
    • mama_frania1 Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 18:30
      oprocz tego ze zawsze gotowe, zawsze w odpowiedniej temperaturze itp, itd jeszcze dodam - w jakim ladnym opakowaniu ;)))
      • soniiia Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 18:43
        to jest przykre co piszecie. może jakaś mama ze względow zdrowotnych
        nie może karmić , to chyba lepiej żeby tego nie czytała, bo naprawde
        może sie załamać:(
        • mika_p Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 20:08
          Jak mama nie może karmić ze względów zdrowotnych, to tu nie trafia, tylko na
          Karmienie butelką, takoż forumz ekspertem. Skąd ten butelkowy desant tutaj? F.
          Karmienie piersią przeznaczone jest dla rozwiązywania problemów
          okołolaktacyjnych, jednymz takich problemów jest panoszący się terror butelkowy
          i nie rozumiem zdziwienia, że na forum, którego celem jest wspieranie matek
          karmiących piersią, pojawia się wątek z prolaktacyjnymi odpowiedziami na zadane
          pytanie.
          • soniiia Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 21:57
            kiedyś mogłam karmić piersią i tu często bywałam, teraz z
            przyzwyczajenia nieraz wpadam sobie poczytać. niektóre dziewczyny
            nie powinny pisać takich przykrych postów:(

            www.ticker.7910.org/an1cCyW0g410010MDAwOTY1Nmx8MDAwMDExMWRhfEFudG9zIG1hIGp1eg.gif" border="0" alt="www.ticker.7910.org/an1cCyW0g410010MDAwOTY1Nmx8MDAwMDExMWRhfEFudG9zIG1hIGp1eg.gif">
          • niewid-oczna Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 21:58
            Juz tu nie wejde bo tu nawiedzone kobiety przesiaduja tylko zal mi
            dzieci ich. Nie pozdrawiam.
            • ewela38 Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 19.10.08, 22:27
              Widać,że kompleksy i zazdrość odebrały Ci rozum. Żal mi Ciebie. Również nie
              pozdrawiam
        • mruwa9 soniiia, 19.10.08, 23:55
          prawda jest taka, ze karmienie piersia jest najlepszym i
          najzdrowszym, najfizjologiczniejszym sposobem karmienia piersia. Bez
          wzgledu na to, co sadzisz. Sa na to dowody naukowe. Zdarzaja sie
          natomaistr tez sytuacje (na szczescie rzadkie), gdy karmienie
          piersia moze stanowic zagrozenie dla zdrowia dziecka (np. gdy matka
          jest nosicielem HIV, choruje na gruzlice w stadium pratkowania, czy
          zazywa leki bezwzglednie przeciwskazanie podczas karmienia piersia,
          bez mozliwosci zastapienia ich innymi preparatami, dopuszczonymi
          podczas laktacji) i wowczas lepsza alternatywa jest karmienie
          sztuczne. to nie kwestia wpedzania kogokolwiek w poczucie winy, ale
          spokojnego, zdroworozsadkowego przekalkulowania, zrobienia bilansu
          zyskow i strat. I tu sprawa bywa wzgledna: w naszym rejonie swiata
          HIV matki jest przeciwskazaniem do karmienia piersia, w Afryce nie,
          bo tam nie ma alternatywy ( trudny dostep do pitnej wody i
          mieszanek, marne warunki higieniczne) i mniejszym zlem jest
          karmienie piersia, ryzykujac zakazenie niemowleca HIV, niz narazac
          dziecko na wczesna smierc wskutek zaglodzenia lub biegunki.
        • kropkaa Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 21.10.08, 00:49
          Jeśli jakaś mama naprawdę nie może karmić, to znaczy, że walczy o
          zdrowie albo i życie i na pewno nie ma czasu na czytanie forów.
          • kropkaa to też było do Soniii n/t 21.10.08, 00:50
    • moofka Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 20.10.08, 08:44
      dlatego tez, ze matka natura uzywa do produkcji mleka najczystszej wody i
      sterylnego opakowania
      a mieszanki podawane sa w niesterylizowanych butelkach przez niewyparzane
      smoczki i rozrobione w kranówie
    • aniuki Re: Dlaczego lepsza pierś niż butelka? 21.10.08, 12:13
      między innymi dlatego, że to pokarm naturalny, nieprzetworzony termicznie, chemicznie i nie wiadomo jak jeszcze

      sama unikam produktów przetworzonych, gotowych, rozpuszczalnych z proszku, homogenizowanych, pasteryzowanych i pięknie opakowanych. nawet płatkom błyskawicznym nie ufam ;) wolę dłużej pogotować te niebłyskawiczne.

      nie wiemy jakie długodystansowe kłopoty moze powodować dieta bogata w wysokoprzetworzone produkty (czyli: reklamowane, modne, tanie, szybkie i łatwe w przygotowaniu, ślicznie opakowane, powszechnie dostępne...). możemy się tylko domyślać. na pewno nie jest to obojętne dla naszego organizmu, który i tak wchłania mnóstwo substancji zbędnych/toksycznych z otaczającego zatrutego środowiska..

      dlatego dopóki jest to możliwe, ograniczam sobie i dziecku udział wysokoprzetworzonych produktów w diecie. mleko dla niemowląt jest na szczycie mojej listy :) i rózne kaszki gotowe do podania bazujące na takim mleku. bezmleczne zresztą też :)

      oczywiście gdybym nie mogła karmić piersią, podawałabym dziecku owo przetworzone mleko. zgodnie z zasadą: wybrac mniejsze zło.



      Aha i jeszcze dlatego, że mleko sztuczne jest zawsze próbą naśladowania oryginału czyli mleka ludzkiego. a lepiej podać oryginał, jeśli to możliwe, niż lepszą czy gorszą kopię.
Pełna wersja